Napisane przez: pirath | 11 Maj 2011

Eau d’Italie – Baume du Doge – pragnę tego cynamonu!


dzięki uprzejmości przesympatycznego kolegi Piotra dostąpiłem nie lada przyjemności zapoznania się z niewątpliwej urody pachnidłem….
Eau d’Italie Baume du Doge czyli balsamem doży (tego weneckiego, bo nie wiem czy dobrze odmieniłem Smile )

to totalna niespodzianka, ot zapach wybrany przez niego jako godny spróbowania i trafił w 10-kę Wink i pomyśleć że gdyby nie Piotr i jego fenomenalne wyczucie, prawdopodobnie nigdy nie dowiedziałbym się o istnieniu czegoś tak cudnego, apetycznego, przytulnego i doskonałego w jednym! Very Happy

dopisałem go natychmiast do listy AMH w zasadzie w ciemno opierając się na zapachu otwarcia nim zagościła na dobre nuta serca, ale who care’s!
zaczyna się zjawiskowym połączeniem nuty słodkiej pomarańczy, bergamotki i doskonałej jakości cynamonu, tak sugestywnego, że aż dostałem ślinotoku podczas wąchania!

potem zapach nieco tężeje, jakby leniwie płynąc gondolą w zaułkach kanałów, roztaczając wokół siebie niezmąconą woń kadzidła, mirry i goździka… akord ten tworzy zgraną jednolitą kompozycję misternie ułożoną, jak szklana złota mozaika wewnątrz bazyliki św. Marka….
jest słodko i majestatycznie….. czuć dostojeństwo i niezmącony spokój…..

jedyny minus tej kompozycji, to fakt że nieco za szybko przechodzi z doskonałej nuty głowy i serca do nuty głębi, która jest już dla mnie nieco słabsza i deczko nie pasuje do fenomenalnego otwarcia i serca….
zapach robi się ostro żeśkawy… za sprawą czarnego pieprzu i vetiweru lekko tylko osłodzonych bardzo delikatną wanilią…. bardzo zaskakujący finisz….

jednak za fenomenalną w mym odczuciu głowę i serce i tak będzie mój Wink tak niewiele cynamonowych pachnideł jest dla panów na rynku… a tu taki rodzynek mi się trafił i to zupełnie przypadkiem…grazie Pietro! Wink

Reklamy

Responses

  1. Gdzie tu cynamon Piracie? Może ciastko przedtem jakieś zjadłeś? 🙂 Wypsikałam całą próbkę i za każym razem zapach nie wychodził poza powalającą nutę….alkoholu 😦 W ogóle nic sie nie zmieniał, jakby od razu przeszedł do alkholowej podstawy i próbował mnie tymi procentami spoić. Jedyne co,że trwały skubaniec jest.

  2. ojej współczuję… tam jest cynamon jak najbardziej i w dodatku wręcz cudownie ujęty… może twoja skóra zabija te nutę?
    W Rousse Lutensa i Musc Revenguar też nie czujesz cynamonu?

  3. Jeszcze ich nie znam, bo dopiero debiutuję w pefumeryjnym kręcku 🙂 jak powącham to dam znać.

    • ja tez jestem debiutabt ake dzis powachalem to, pieekneee

      • owszem, robi wrażenie, tylko uważaj z zachłyśnięciem się niszą, bo potem mainstream przestaje smakować 🙂

  4. gorąco polecam… cynamon w najlepszym wydaniu… 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: