Napisane przez: pirath | 11 Maj 2011

Guy Laroche – Drakkar Noir


zostałem obdarowany przez Mańka (wielkie dzięki) sporą perfumetką z drakkarem i mogę spokojnie dać upust palca na atomizerze… a niech ma coś od życia Wink

pachnie przebogato!, czego tu nie ma! czuję się jakbym wszedł do jednego ze sklepów typu astor, rossman lub jakiegoś kosmetyczno drogeryjnego….
gdzie powietrze jest przesiąknięte zlepkiem wielu zapachów, proszków i płynów do prania, kosmetyków, szamponów mydełek, słowem kakofonia i zlepek wszelkich możliwych nut zapachowych w otwarciu……
jest to silna woń, dość przyjemna, ale i niezwykle donośna….

domowniczka w pokoju obok, zakrzyknęła po kilku minutach od aplikacji (3 psiki w lewy nadgarstek) czym się spsiałem, bo do niej doleciało coś pięknie pachnącego….
i to całkiem wyraźnie jak widać, więc test na projekcję drakkar zdał imponująco Wink coś takiego nigdy mi się nie przytrafiło, a katuję domowników perfumami codziennie Very Happy

po kilkudziesięciu minutach da się zauważyć że składników jakby ubywa, zapach jakby się klaruje, tężeje, charakteryzujący go gwar i chaos ustaje i pachnidło przechodzi w kolejne bardziej stonowane oblicze…
robi się słodko, dostojnie i poważnie…. ale nie jest nudno…. zapach jakby pochrapywał na skórze ale bardzo donośnie i miarowo.

próbuję przyrównać go do czegoś co znam lub miałem ale nic nie przychodzi mi do głowy…. zapach jest bardzo złożony pod względem składników, świetnie wyważony… nie znam nic co by pachniało tak niepowtarzalnie, a jednocześnie było tak doskonale znajome dzięki zapachowi osiedlowej drogerii…

czytałem że drakkar jest ciężki…. nie zgodzę się on jest co najwyżej ociężały i przeładowany składnikami z których go utkano, jednak żaden z nich nie pcha się na pierwszy plan, co jeszcze bardziej potęguje wrażenie mega złożoności kompozycji

ciekawe jak zagra jego baza i wypadnie jego trwałość Wink

Reklamy

Responses

  1. Okropieństwo.

  2. Witam. Znakomity, męski zapach, w starym dobrym stylu, na dodatek bardzo trwały. Obok Duc De Vervins, Zino i Courvoisier, mój ulubiony. Jest ze mną od wielu lat, sprawdzony przy różnych okazjach. Niezawodny jak dobry przyjaciel. 🙂

  3. rzeczywiście urody, mocy i charyzmy Drakkarowi nie sposób odmówić 😉

  4. Zapach jest cudny, wydaje mi się, że kupię całego, jest w jakiejś śmiesznej cenie dostępny. Dla mnie to zapach na lato, na ciepłe dni. Męska udana wersja damskiego Davidoffa Coolwatera. Dla mnie ideał. Niemniej chyba bardziej od niego podoba mi się A*Men Pure Shot.

  5. nie znam Pure Shot, ale mi Drakkar zawsze trochę kojarzył się z bukietem i rozmachem Ungaro III, choć osobiście latem bym go nie ubrał… 😉

    p.s. Mroku, zostawiłem Ci wiadomość na fejsie… 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: