Napisane przez: pirath | 11 maja 2011

Olivier Durbano – Rock Crystal


Dziś wyspany i wypoczęty sięgnąłem po ostatnią próbkę z Quality.
Aplikacja na nadgarstek i szok! Powiało zimną świeżością. Czuję jakiegoś iglaka, choć nie ma go w oficjalnym składzie. Wącham dalej, zapach jakby stracił na sile, wyklarował się, iglak stracił na impecie wejściowym i zapach nieco przyhamował. Wszystko zwalnia, sytuacja się Crystalizuje.

Do tej pory miałem przyjemność wąchać 3 zapachy ze stajni niezrównanego jubilera/perfumiarza Oliviera i kolejność uwielbienia dla jego dzieł ustaliłem w następującej kolejności. Na pierwszym miejscu Tourmaline Noir z przepięknym dymnym kadzidłem, mrocznym i pełnym tak bardzo, że prawie namacalnym.
Na drugim miejscu postawiłbym właśnie Rock Crystal. Czemu nie wspomniane wcześniej Jade?
Jade jest piękne, zielone, orientalne ale nie ma tego czegoś, co rzuciło mnie na kolana po zetknięciu się z kryształem górskim.
Nieskrępowanej wolności, świeżości i otwartej przestrzeni zmrożonej chłodem górskiego zbocza zarośniętego lasem iglastym, przykrytego warstwą śniegu. kryształ górski jest nieskalanie czysty, pomimo intensywnego zapachu przesyconego moim ulubionym olibanum i bliskiej sercu mirrze (tak się odmienia mirra?) zapach pozostaje niezmącony niczym i krystalicznie czysty jak zmrożone górskie powietrze.

O ile kontakt nosa z nadgarstkiem potraktowanym Jade w pierwszej chwili wywoływał każdorazowo mały olfaktoryczny szok wywołany bogactwem zieleni, herbaty, imbiru i tchnienia orientu, to w zetknięciu z kryształem tego odruchu nie mam. chłonę go ufnie, pełnymi haustami powietrza jak coś naturalnego, niezmąconego, wolnego od wszelkich obcych woni, niezbędnego do życia jak tlen. Kryształ jest transparentny pomimo zawartego w nim bogactwa (olibanum, mira) i jednocześnie szlachetny. jaki on piękny, jaki szlachetny i jaki czysty!.
Jak coś tak pięknego (i analizując skład jednocześnie ciężkiego) może być tak lekkie w odbiorze? jakim trzeba być wirtuozem, by stworzyć coś tak doskonałego?

To moje pierwsze zetknięcie z kryształem górskim i nie wykluczam że porządek świata może ulec zmianie i turmalin zostanie zdetronizowany jako mój osobisty święty graal. Wybaczcie mi świętokradztwo, ale kocham go coraz mocniej z każdą chwilą i każdym niuchem. Jeśli uosobienie piękna czymś pachnie, to właśnie Rock Crystal jest tym zapachem….

Nuty zapachowe:
nuta głowy: kwiat pomarańczy, pieprz, kolendra, kardanom, kmin
nuta serca: kadzidło olibanum, benzoes, mirra, czystek (galbanum)
nuta bazy: drzewo sandałowe, cedr, wetiwer, nieśmiertelnik, mech dębowy, piżmo

Advertisements

Responses

  1. a jak z jego trwałością ???

  2. faktycznie, nie wspomniałem 😉
    zapach podobno się zmienił więc o nowej wersji się nie wypowiem, ale stara miała bardzo dobrą… zapach wytrzymywał spokojnie 10-12 godzin, ale projekcja słabła znacznie szybciej i ostatnie godziny są słabiej wyczuwalne…

  3. Hej
    co wg Ciebie jest ciekawsze, bardziej noszalne?
    Rock Crystal Durbano czy np. Cardinal Heeley? Avignon? Montale Full Incense?

  4. Hmmm każdy z tych zapachów raczej nie jest „na co dzień”… to specyficzne, kadzidlane wonie, czasem pretensjonalne i nazbyt pompatyczne do nieskrępowanej – codziennej aplikacji…
    Montale nie znam, więc się nie mogę wypowiedzieć, ale z pozostałej dwójki kadzideł Durbano jest IMO bardziej przystępny…
    Cardinal pomimo bijącego z niego autentyzmu w (kontekście sakralnym) jest nazbyt… hmmm… kościelny i przez to wysoce wąsko specjalizowany…

  5. przeczytalem Twoja odpowiedz wlasnie juz po zakupie Durbano Crystal Rock. Jest swietny. Podobny troche do Olibanum Profumum Roma, ale ostrzejszy, chyba ma mniej pomaranczy i wiecej pieprzu

  6. he he profumum olibanum, to też jeden z mych faworytów, nawet pomimo tego, że to monotematyczny monolit 😉
    cieszę się , że Rock Cristal Ci się spodobał… ale nie chwal go zanadto, bo jeszcze inni kupią i czar używania rzadkiego zapachu pryśnie 😉

  7. fakt
    nawspalnialszy zapach to ….. wars 🙂 🙂 🙂 i makler 🙂

  8. i wszelakie CK, bossy i lacosty 😉
    rankingi top sale znanych sieci nigdy nie kłamią… 😈

  9. no tak. do tego dodalbym jeszcze Aqua di Gio.
    A na wymienione przez Ciebie mam delirke.

  10. no nie wszystkie z wymienionych to klepisko, bo zdarzają się im również naprawdę dobre zapachy – ale niestety wizerunek buduje większość oferty…

    co do AdG to też nie przepadam (nie lubię akordów wodnych), ale doceniam kaliber zapachu… a poza tym to jedna z najlepszych pozycji w ofercie Armaniego, nie licząc serii Prive…

  11. prive jest ok. z armaniego jedynie akceptuje attitude (ten pierwszy). reszta dla mnie to chemiczna porazka

  12. attitude jest bardzo przyjemny (wersja extreme) ale nawet w tej opcji ledwie go na sobie czuję… i dlatego go nie kupiłem… z reszty dorobku marki szczególnie cenię Diamonds for Men…

  13. od dyskusji o kadzidlakach przejdziemy do wszystkich perfum 😉
    moja obecna lista na polce to:
    Durbano Rock Crystal
    Avignon CdG
    Timbuktu L’artisana
    Lumiere Noire Kurkdjian
    Sables Annick Goutal
    Fou d’Absinthe L’artisan

    i koncowka Silver Mountain Water Creed’a

    zastanawiam sie mocno nad Bond no. 9 Brooklyn…..

  14. z tej listy znam jedynie RC, Avignon i Sables, którego nie znoszę… 😉
    to nie podyskutujemy 😉

  15. to wczesniejszy temat 🙂
    jakos nie moge swoim nosem wyczuc roznicy avignon a cardinal. jedyne to czuje to fakt, ze avignon jest trwalszy.

    jakie jest Twoje zdanie?

  16. z tej dwójki preferuję Cardinala… jest ciekawszy, bardziej kadzidlany niż ziołowy Avignon, bardziej autentyczny i bije od niego niedostępny, mroczny chłód… Avignon przy nim to szkółka niedzielna na zapleczu plebanii w Ciskach Górnych /k Zapłocia

    trwałość obu kojarzę jako przeciętną, bo oba konały na mnie dość szybko…

  17. Ciski Gorne k/ Zaplocia? :):):)

  18. a tak jakoś wyszło… i mam nadzieję, że nie ma tego na mapie…. chociaż jak znam naszych urzędników od wymyślania nazw miejscowości… 😉

  19. za wikipedia 🙂

    Zapłocie – wieś w północno-zachodniej Polsce, położona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie łobeskim, w gminie Dobra, przy trasie Stargardzkiej Kolei Wąskotorowej ze Stargardu Szczecińskiego do Dobrej (obecnie nieczynna). W Zapłociu są 3 budynki mieszkalne, zamieszkane przez 27 osób, 1 z nich to pałacyk z początku XX wieku.

    Ciski – wieś w Polsce położona w województwie mazowieckim, w powiecie pułtuskim, w gminie Zatory. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa ostrołęckiego.

  20. anyway, mam na sobie teraz avignon i przyznam ze sam ze soba srednio moge wytrzymac. duszacy na mnie jakis sie zrobil.

  21. a więc już wiesz dlaczego napisałem Zapłocie k. Cisek…
    nie chciałem nikogo urazić wstrzeliwując się w rzeczywistą lokalizację z użytego porównania 😉

  22. w piatek mialem na sobie avignon i przyznam ze sam ze soba srednio moglem wytrzymac. duszacy na mnie jakis sie zrobil.
    ciekaw jestem jak bedzie z cardinalem

  23. tak przeczytałem 😉
    uprzedzam, że Cardinal jest bardzo wymagający… nastaw się na chłód, i wyniosłą surowość… nie oczekuj ciepłego Avignon’a… przy Cardinalu – Avignon jest jak Hawajska plaża… 😉

  24. ciagnac dalej temat kadzidlakow: co sadzisz o Zagorsk CdG versus pozostale kadzidlaki?
    ja mam wrazenie ze za bardzo idzie w choinki i inne iglaki.

  25. inne kadzidlaki? poproszę konkretne nazwy bo każdy jest specyficzny i każdy rozpatruję indywidualnie
    BTW uwielbiam Zagorsk, to jeden z moich ulubieńców… to najbardziej miłe memu sercu kadzidło pod względem ciepła i sakralności… mógłbym je nosić codziennie i bez oporów… jest skrajnym przeciwieństwem Cardinala…
    zresztą masz tu gdzieś jego recenzję…

  26. I tu znow sie musze zgodzic 🙂
    Jak teoretycznie nie posiadam ulubionego pachnidla, tak tylko TO bym wziela, gdyby mi kiedys przyszlo wybierac…

  27. absolutnie mnie to nie dziwi… kiedyś CdR tak bardzo mnie zafascynował, że niemal zdetronizował Black Tourmalina… niemal, ale poszło o przysłowiowe mililitry 😉
    Gdy ochłonąłem i zacząłem analizować na spokojnie to jednak pozycja BT jest niezagrożona… nie znam drugiego zapachu o tak potężnym ładunku mistyki i mroku jak BT…

  28. SPRZEDAM ROCK CRYSTAL ZA ROZSADNA CENE (FLAKON 100 ML, ROZPAKOWANY ZE „SZMATKI”, W KTOREJ JEST SPRZEDAWANY, PELEN FLAKON – ZROBILEM JEDYNIE DWA PSIKNIECIA ZATEM NIC).

  29. a czemu chcesz się pozbyć RC???

  30. jest piekny, swietnie sie uklada ale budzi moj niepokoj…. nie umiem wyjasnic… zle sie w nim czuje….

  31. jesli znasz kogos kto by chcial RC w rozsadnej cenie wobec ceny oficjalnej, daj znac.

  32. tak, znam taką osobę… ale i tak nie mogę sobie na niego pozwolić 😦
    ale daj ogłoszenie na forum, na pewno ktoś się zgłosi 😉

  33. gdzie na forum?
    w kazdym razie kupilem za 480 zl (teraz jest chyba po 585 zl) – a ja chetnie sprzedam 100 ml za 270-300 (wraz z przesylka)

  34. Andrzeju, jestem zainteresowany, kontakt do mnie 601882314. Marcin

  35. Mrock Crystal, cieszę się full opakowaniem!

  36. no to gratuluję… 😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: