Napisane przez: pirath | 14 maja 2011

Gucci – Guilty (męski)


Sromotna klęska… tak jednym zdaniem można podsumować moje (i nie jestem w tym odosobniony) zdanie na temat najnowszego pomiotu marki Gucci

Zapach na który tak długo czekałem, który po nieciekawym i mega nietrwałym gucci by gucci i równie smętnym gucci sport, miał być długo oczekiwanym zwrotem o 180% przywracając marce nadszarpniętą reputację i zmywając plamę na honorze, za popełnienie wyżej wymienionych gniotów…

siedziałem jak na szpilkach, oczekując  momentu wypuszczenia zapachu na rynek … niecierpliwiłem się nawet bardziej, niż czekając głodny jak pies na kolację w restauracji… a jako przekąskę otrzymałem tylko garść lakonicznych informacji….

jako pierwsza urodziła się dziewczynka… damska wersja Guilty jest dość interesująca i szczerze przypadła mi do gustu… więc oczekiwania względem męskiej miałem już dużo wyższe… i oto nastał długo wyczekiwany dzień premiery…. wkrótce po niej coraz więcej osób zaczęło podawać swoje opinie na temat zapachu i były one co najmniej nieprzychylne…

oczywiście życie już dawno mnie nauczyło, by nie polegać arbitralnie na opiniach innych osób (co człowiek to gust) i każdą rewelację poddawać weryfikacji za pomocą własnego nosa… jako, że dostęp do zapachu miałem utrudniony, gdyż w mojej miejscowości działają jedynie perfumerie sieciowe, a te za zwyczaj dostają wszystko z pewnym poślizgiem…. w myśl zasady im większy moloch  –  tym wolniej reaguje na zmiany i nowości, więc na pierwszy tester w D. przyszło mi długo poczekać…

w gronie osób z mojego forumowego otoczenia, któremu było dane poznać męskiego Guilty zdania były zaskakująco jednomyślne co do miałkości tego zapachu… więc i ja spodziewałem się podchodząc do pierwszego testu z dużą rezerwą, przecież oni wszyscy nie mogą się mylić… mówiąc szczerze poszedłem go powąchać tylko dla formalności, bo skoro powściągliwy i taktowny fqjcior zazwyczaj nie zostawił na zapachu suchej nitki – to coś jest na rzeczy…

z pierwszym niuchem zrozumiałem, że powrót Gucci do dawnej świetności to mit i koncern przekreślając swój cały dorobek misternie budowany przez pokolenia podąża właśnie najłatwiejszą możliwą drogą – robiąc banalne i trywialne zapachy dla dresiarstwa…

Jestem wielkim miłośnikiem Gucci Envy, PH i PH II więc z dużym niepokojem obserwowałem co Gucci wypuści po fiasku dwóch ostatnich zapachów i najnowszy Guilty, okazał się przysłowiowym gwoździem do trumny….

Widać tu wyścig za łatwym pieniądzem i tandetnym gustem… tradycja, styl i klasa przestała się liczyć dla tego wielkiego niegdyś domu mody, bo postawili na tanią tandetę, skierowaną pod gust klienta masowego, ale za to potrafiącego wybekać jakąś przyśpiewkę stadionową…. żenujące….

obwiniam o to obecną dyrektor kreatywną Gucci, która odpowiada za ten gwałtowny zwrot w inną stronę, marazm, banalność i tandetę….. gratuluję Pani zniszczenia jednej z najbardziej przeze mnie cenionych marek na rynku… Tomie Fordzie wróć!!!

Słówko o samym zapachu, choć nie bardzo jest o czym pisać…. pachnie anemicznie, syntetycznie i nijako… do tego dochodzi tradycyjna od jakiegoś czasu fatalna projekcja i skandalicznie niska trwałość…. ale to stało się ostatnio znakiem rozpoznawczym marki i zapewne Pani dyrektor dba by nowo zdobyci klienci nie byli zawiedzeni… słabo pachnie? to wylej na siebie pół butelki, a za miesiąc kup najlepiej całe wiadro, by starczyło na jakiś czas…. cóż jest w tym jakaś metoda, ale zapewniam, że to na długo nie starczy… czyżby to był znak czasu, że firmy z firmamentu zrywały z tradycją i kierowały swe kroki w stronę klienteli łatwej do pozyskania, ale nielojalnej? co będzie następnym krokiem? Gucci w plastikowych butelkach zwrotnych w każdej biedronce?

Flakon nawiązuje kształtem i zwieńczeniem do tego od Cacharel PH, ale utrzymany jest w klimacie „bling-bling„, dla fanów serii „szybcy i wściekli„, gdzie najważniejsze jest walenie po gałach wielkim G, co by żadna niunia z 15 metrów nie miała wątpliwości, że to Gucci…
kolor cieczy blado błękitna… widać Frida lubi ten kolor, który swą nijakością podkreśla doskonale zawartość butelki…

Skład: (czysto hipotetycznie)
Nuta głowy
: cytryna, lawenda
Nuta serca
: kwiat pomarańczy
Nuta bazowa
: drzewo cedrowe, paczula

Advertisements

Responses

  1. Świetny tekst. Gucci G*wno, more like.

    • i tak też odbieram ten zapach 😉

  2. HAHAHAHAHA!

  3. A ja dziś wymyśliłem kolejny layering. Na Lagerfelda nałożyłem Fire & Ice Revlona. Wyszło orientalno-pudrowe cudo.

  4. nie znam tego zapachu… lubisz mieszać różne perfumy jednocześnie?

  5. Tak. Ale nie robię tego często. Gdy np. na Bijana nałożysz Lapidus pour Homme, wyjdzie Ci… niedostępna w Kosmosie Balenciaga.

  6. hipotetycznie brzmi interesująco 😉

  7. Nie znoszę natomiast kąpać się w perfumach.

  8. Stary jestem 😉 Możesz mi zaufać.

  9. piszę hipotetycznie, bo wymieniłeś kolejną nazwę której nie znam 😉

    p.s. człowiek ma tyle lat na ile się czuje a metryka kłamie 😉
    ja czuję się na 60+ więc o termoforach i balkonikach też mogę pisać elaboraty 😀

  10. Młody jesteś. Czuje się to w każdym zdaniu.

  11. Po nieciekawym teście bloterowym chciałem dać mu drugą szansę. Dziś akurat miałem na to okazję. Nieświadomie psiknąłem się wersją Intense. I cholernie tego żałuję. Po kilku tygodniach obcowania z absolutnie fantastcznymi PH2 i PH1 teraz czuję się, jakbym dostał w ryj. Niestety zapach bardzo przypomina mi CK Free i inne „pachnące” twory z F.M. Nie mam pojęcia, kto przyłożył do tego rękę, ale powinni mu/jej/im ją obciąć, a nos zaszyć. Jest to zagranie poniżej pasa. Wypuszczenie czegoś takiego nie powinno mieć miejsca. Nie przez Gucci. Po prostu brak mi słów. Patrzę z wielkim żalem na moje flaszki z PH i zastanawiam się: dlaczego? Czyżby pieniądze były aż tak silnym argumentem, by na gruncie własnego wielkiego wizerunku wypuszczać takiego gniota?

  12. to niestety smutna rzeczywistość… o ile pa Gucci PH ludzie będą płakać i tęsknić, to po Guilty nikt nie zapłacze… i to tę markę zgubi… bo firma bez zwycięstw i szlagierów na koncie zostaje zapomniana, a znaczenie marki się zatraca… a klienci właśnie to kupują…

  13. Klienci kupują, bo jest bardzo silna promocja na ten produkt. Za każdym razem, gdy pytałem o pierwszego PH pani próbowała zwrócić moją uwagę na Guilty. Zatem Gucci zdaje sobie sprawę z tego, co puściło w świat i ślizga się po własnych plecach licząc na sprzedaż. A ludzie to będą kupować jeszcze przez długi czas, bo w końcu marka to marka. Poza tym perfumeryjne półki są przepełnione takim shitem, zatem mniej obyci nie mają zbyt dużego wyboru.

  14. Pieniądze są argumentem nie do podważenia.

  15. Do pknbgr: Dom Gucci zdawał sobie z tego sprawę już angażując do kampanii ‚gorącego’ Chrisa Evansa. Tego typu zagrania marketingowe są IMO ohydne.
    A tak w ogóle to przykre, że zamiast w radości, że G wypuścił coś nowego, łaczymy się w dzikiej furii. No, może wściekłość to przesada. 😉 Pozdrawiam.

    • a niech sobie zatrudniają kogo chcą, to w końcu Gucci płaci grubą kasę za bycie „twarzą zapachu”, więc to ich finanse i wizerunek ewentualnie ucierpi jeśli wybór okaże się chybiony… tu gorszą wtopą jest nie mordka aktorzyny, który firmuje zapach – lecz sama kompozycja… sorry ale z g… bicza nawet diabeł nie ukręci 🙂

      p.s. ja się cieszyłem że Gucci wypuścił nowy zapach i liczyłem, że zmaże hańbę po dwóch ostatnich wypustach, ale Guilty okazał się wyłącznie gwoździem do trumny… więc pozostało jedynie hejtowanie… a skwituję to tak: błądzić jest rzeczą ludzką, ale trwać w błędzie – głupotą… i tak właśnie postąpiło Gucci wypuszczając Guilty…

  16. Zatem pozostaje mieć tylko nadzieję, że Gucci się ocknie, albo przypadkiem wyda kolejne arcydzieło. Ewentualnie przywróci to, co wycofało. Tak, jak CK- wydało fenomenalną Obsesję, teraz wali gniot za gniotem, ale tego klasyka nie wycofała.

  17. Racja. CK wypuścił też piękny zapach Calvin.

  18. Po czym go wycofał, a jakże.
    Ale nie dziw się: CK odsprzedał działkę perfumeryjną firmie Coty, która część własnych klasyków też knoci…

  19. To temat rzeka. Nas jest garstka, którzy potrafią docenić sztukę, a nie odświeżacz do kibla wciskany pod przykrywką marki (na szczęście też już należę do tych doceniających 😉 ). Niestety to nie do nas, a do mas kierują swoje produkty, a masy to kupują.
    Serio traumę przeżyłem. Aż teraz mam dreszcze.

  20. Spokojnie. Niektórzy producenci niszowi też rozcieńczają swoje kreacje.

    Biorąc pod uwagę zapętlenia historii, i w przestrzeni perfumiarskiej coś napęczniało już do granic, w szwach pęka i pożera własny ogon. IMO nadchodzi czas nowej Jakości, Przemian. Kto jeszcze – i jak długo – będzie godzić się na kolejne zapachy ‚sportowe’ czy fruity florals? G*wno rozleje się, nie znajdując już więcej miejsca, i wyrosną na nim nieoczekiwane kwiaty. To prawo rozwoju. Zauważ, że ludzie zaczynają zwracać się ku klasyce, poszukują indywidualnego wyrazu, kreują się – jak na przełomie lat 70. i 80. Przysłowiowe gatki CK to już od dawna ultraobciach. Ba, słynna krata Burberry nagle jawi się jako pretensjonalna, by nie wspomnieć o ‚twórczej’ kontynuacji idei G Versace’ego uprawianej przez jego siostrę… Mocno – jako artystka – trzyma się kilka osób zaledwie, m.in. Vivienne Westwood (która, nota bene, perfumy wypuszcza nieudane). Dygresja mała. Ciekawe, jak Wy się na to zapatrujecie. 😉

  21. Ja swoją przygodę z perfumami dopiero zaczynam, więc za wiele na ten temat nie mogę powiedzieć. Ale coś w tym jest, o czym piszesz, gdyż, daleko nie sięgając, YSL już wypuścił serie wycofanych, kultowych zapachów.

  22. Racja. Czyli może nie będzie tak źle. 🙂

  23. Pawle, CK nie sprzedało udziałów Coty, tylko powierzyło Coty produkowanie i rozlewanie… to dość powszechny proceder i większość perfum znanych marek powstaje w wyniku tego procederu… po co budować własną fabrykę, skoro można wydzierżawić czas pracy cudzej, specjalnie do tego wybudowanej… Gucci jest robione przez P&G dla przykładu…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: