Napisane przez: pirath | 15 Maj 2011

Gucci – Pour Homme


Od razu napiszę, że od tego właśnie zapachu zaczęła się moja przygoda z perfumami kilka lat temu… poczułem go na zaprzyjaźnionym przedstawicielu handlowym, z którym znam się od lat… nie miałem więc najmniejszych oporów, by zapytać wprost czym pachnie…
odpowiedział, że to jakiś Gucci, ale nazwy nie kojarzy, a którego dostał właśnie od żony… pociągnięty za język dodał, że perfum jest brązowego koloru i w kwadratowym flakonie z grubego szkła….
jeszcze tego samego dnia wieczorem miałem własną pięćdziesiątkę PH 😉

Jest to niewątpliwie jeden z najpiękniejszych i najurokliwszych zapachów, z jakim miałem przyjemność się zetknąć i który zawsze będzie w mojej kolekcji…
jest to też jeden z ostatnich zapachów Gucci, który godnie reprezentuje markę (ostatnim jest Gucci PH II), która zapach sygnuje swym logo i jednocześnie będącym „ostatnim Mohikaninem” –  kwintesencją męskiego wyszukanego stylu i smaku… czegoś co Gucci zatraciło, świadomie – rzucając się w pogoń za Boss’em, Lacoste i innymi markami sygnującymi zapachy z gatunku, miłych, lekkich i nic nie wnoszących, ale zapewniającymi spore zyski…

Jaki więc jest Pour Homme?
Jest ciężki, przyprawowy, drzewno korzenny i lekko orientalny…
Zaczyna się na skórze z charakterystyczną męską nutą pieprzową, która jednak już po chwili grzecznie się wycofuje, pozwalając kompozycji odetchnąć pełnym korzennym, mocarnym sercem…
Co prawda skład tego nie wykazuje ale czuję tam również cynamon, goździki i znacznie więcej szlachetnego drewna niż deklaruje producent…
trudno im się dziwić, wszak któż poda do wiadomości pełny skład takiego arcydzieła…
A kompozycja jest niewątpliwie arcydziełem, którego nie powstydził by się żaden wytwórca – nawet niszowy… Jest co prawda kilka podobnych do PH zapachów na rynku, min. Azzaro Visit czy Piver Epices, ale żaden z nich szlachetnością, złożonością i doskonałym połączeniem składników nie zbliża się nawet do „cynamonowego księcia”…
Aż trudno mi uwierzyć, by zapach tak złożony i pełen ciężkich i trudnych do ujarzmienia i mocnych nut zapachowych połączono w tak jednolitą, gładką i spójną kompozycję, w której każdy poszczególny składnik jest doskonale wpasowanym elementem misternej układanki, z której utkano to pachnidło…

Gucci PH to zapach niezwykle dominujący swe otoczenie, sugestywny i nie pozwalający przejść obok używającej go osoby obojętnie…
część ludzi twierdzi, że czuje w nim zapach apteki lub gabinetu lekarskiego… ja czuję tu wyłącznie przesyconą orientalnymi przyprawami i szlachetnym drewnem kompozycję dla zdecydowanego i władczego mężczyzny…
jeśli połączymy to ze wspaniałą projekcją, dostojeństwem samej kompozycji i niespotykaną lekkością, z jaką odbija się od skóry, by zostawić przyjemny przyprawowy ogonek i charakteryzuje się legendarną blisko 12 godzinną trwałością… – otrzymujemy zapach doskonały!…

tak moi drodzy to jest przykład starego dobrego Guccitakich zapachów już nie robią i inie będą u Gucci robić

Do tego przepiękny ciepły cynamonowy kolor, doskonale oddający charakter kompozycji i sugerujący za pomocą czarnego masywnego korka zastosowanie zapachu na raczej wieczorową porę dnia…
Całość została zamknięta w stosunkowo prostym flakonie wykonanym z grubego szkła, z jeszcze grubszym dnem nawiązującym kształtem i ciężarem do szklaneczek na whisky… cóż za prosta acz wysmakowana forma… ujmująca prostota i rasowa męska forma, bez zbędnych udziwnień…
Flakon wspaniale współgra i komponuje się z kolorem cieczy i samym zapachem tworząc doskonale wysmakowaną i harmonijną całość…

Nuty zapachowe:
nuta głowy: biały pieprz, imbir, różowy laur
nuta serca: drewno papirusa, irys
Nuta serca: ambra, skóra, wetiwer, białe kadzidło.

Reklamy

Responses

  1. Oj tak… zapach przepiękny… Nawet jak go wącham, nie mogę nigdy do końca się nim nasycić. Ciągle mało…

  2. bo PH uzależnia jak narkotyk… jest perfekcyjnie skrojonym zapachem i pełnym tajemnicy, dlatego za każdym razem gdy go wąchasz odkrywasz jego magię, ale nigdy do końca.. zawsze będziesz chciał wąchać więcej i więcej by zgłębić resztę, aż po samo dno 😉 tak ten zapach ciągle igra z nosicielem, nie da się ukryć 🙂

  3. w sumie nigdy nie pochylilem sie nad tym zapachem…. a widze, ze dobrze sie sprzedaje. zawsze lubie isc pod prad, ale moze pojde i sprawdze….
    sklad wydaje sie ciekawy. jesli chodzi o kolor mikstury – taki, na ktorym w innych przypadkach sie nie zawiodlem… 😉
    zobacze….

  4. to fantastyczny zapach… ciepły, konkretny, korzenny, męski i szalenie złożony….
    do tego fantastyczna esencjonalność, projekcja, moc i trwałość godna starych dębów… musisz koniecznie go skosztować…

  5. strasznie mnie zacheciles na podejscie do Gucci tym bardziej, ze jest wycofywany.
    obecnie jestem na etapie zachwytow nad Balmain Carbone, ktorego kupilem na test 40 ml a tydzien pozniej 100 ml. Musze przyznac, ze zarowno flakon, jak i kolor mikstury sa podobne do Gustawa.
    A to wrozy cos pozytywnego.

  6. to prawda kolor cieczy i masa flakonu wróży dostojeństwo i konkret…

  7. Udalo mi sie kupic 100 ml Gustawa I za 199 zl. Przez pomylke perfumerii dostalem dobry rabat…..
    Pirath, dzieki kolejny raz:)
    sa zapachy, ktore nas roznia mocno, ale w wiekszosci gust ten sam….

    Obecnie plawie sie w zachwytach nad Carbone ….

    • absolutnie nie widzę w tym nic złego 😉
      dziwne by to było, gdyby wszyscy mieli jednakie gusta 😉

  8. wiem wiem
    koniecznie sprawdz Carbone
    ja sie zakochalem… 😉

  9. obiecuję sprawdzić przy najbliższej okazji 😉

  10. mysle ze tez Ci sie spodoba

  11. Piracie- stało się. Mam GO! Zapach jest fantastyczny. Nie odbieram go jako ciężkiego przez ten pieprz, który kręci w nosie. Poza tym nie wiem, co napisać, bo nie mogę oderwać nosa od nadgarstka. Muszę ochłonąć 😉

    • no to bardzo się cieszę, że król Gustaw Cię dopieścił 🙂
      to piękny, władczy zapach… niby wieczorowy przez swój ciężar ale i tak używam go za dnia… na zimę idealny… taki korzenny…

  12. fuck, no i zakochalem sie w Gustawie I i II.
    Drugi bedzie mocno wykorzystywany wiosna i latem… 😉
    trzeba robic zapasy ….

  13. oj trzeba… wrodzona intuicja podpowiada mi że i Gucci PH II zostanie wkrótce skasowany, bo zanadto się swoją wyrafinowaną kompozycją „wychyla przed szereg”…. a Frida lubi jednako i beznamiętnie 🙂

    a znasz Andrzeju Envy? jeśli lubisz imbir, to polecam…

  14. jakos envy mi nie lezy 😦

  15. bo jest specyficzne i bardziej wybredne niż nie jedna kobieta 😉
    Envy nie lubi zimna i wilgoci… jest kapryśne, często zalatuje kuchennymi, warzywnymi klimatami i lubi czaić się blisko skóry…
    no i nie każdy przepada za tą tematyką… choć ja Envy uwielbiam…
    to takie Opium YSL w wersji Light 🙂

  16. wlasnie, klimaty kuchenne
    z tego tez powodu zrezygnowalem z Frapin Caravelle Epicee
    Z warzywnych klimatow uwielbiam Timbuktu. swietny zapach.

  17. a tego z kolei ja nie znam 😉
    ale jest na liście następnych próbek do zmówienia

  18. Ten zapach jest naprawdę niesamowity. Na mnie układa się nieco słodko (przypomina mi to zapach apteki) z lekką nutą dymu. Ale nie jest to kadzidło, tylko drewno, które jeszcze się tli. Niezwykłe doznanie. Jest tak fantastyczny, że nie mogę przestać się wąchać. A obie flaszki przy okazji służą mi za hantle 😀

  19. no to trochę się namachasz tymi hantlami, by był efekt 😉

  20. Niestety muszę nieco ochłonąć, bo ten zapach mnie nie lubi. Trwałość i projekcja stoją na bardzo niskim poziomie. Już London dłużej pachnie. Szkoda, bo z każdym dniem coraz bardziej uwielbiam go coraz bardziej.

  21. do pknbr: Nie wiem, jak aplikujesz perfumy. By przedłużyć ich żywot, radzę stosować na szyję i za uszami krem nawilżający ew. lekko natłuszczający (bezzapachowy, rzecz jasna), a także spryskiwać zapachem włosy na skroniach. Sam nigdy nie kupiłem Gucci pH – z powodów, o których piszesz. Just my two cents. 😉

  22. O tym kremie natłuszczającym słyszałem. Ale mi w sumie niepotrzebny, bo akurat w tych miejscach mam dosyć tłustą skórę. Jednak na pomysł, by skronie sobie pryskać nigdy bym nie wpadł. Z kolei pryskam włosy na karku, ale one są z tylu i za dużo nie czuję. Dużo też wynika ze specyfiki mojej skóry. Bo nawet takie zapachy jak Kouros potrafią ze mnie ulecieć po trzech godzinach.

  23. kompletnie mnie zaskoczyłeś… Gustaw nietrwały i słabo wyczuwalny? dla mnie ma wręcz tytaniczną projekcję i trwałość… IMO za długo i za często go wąchasz i przywykłeś…

  24. do pknbgr: Może to być olfactory fatigue. Kouros jest tak silny, że Ty nie czujesz go na sobie, a otoczenie – z całą pewnością.

  25. PS Jak pisze Marcin – Twój nos zbuntował się przypuszczalnie, choć może była jakaś reformulacja, o której nie wiemy.

  26. Niestety tak już mam. Są zapachy, które trzymają się na mnie bardzo długo, jak np. Gucci PH2, którego spokojnie czuję po 8 godzinach, a którego też się nawąchałem dosyć sporo. Ten niestety. Może to kwestia obycia się z zapachem. Początkowo Ikon też wydawał mi się w ogóle nie wyczuwalny. Teraz jest powyżej przeciętnej. I sorry za ot.

  27. do pknbgr: Kup sobie klasycznego Bijana. Nie żartuję. Jeśli ten zapach także uznasz za nietrwały, zmienię płeć, chociaż zupełnie nie mam na to ochoty. 🙂

  28. Myślę, że trwałość perfum to w bardzo dużym stopniu kwestia specyfikacji chemicznej skóry, diety itp., a nie samych perfum. Chyba, że trafiła mi się jakaś sfatygowana flaszka. Ale tego się niestety już nie dowiem.

  29. hmmm u piratha offtop zawsze mile widziany, więc się nie krępuj 😉
    Gucci PH ma w sobie dość dużo przypraw i zapewne twój nos uodpornił się na ten zapach… to taki mechanizm obronny… zrób sobie kilka dni przerwy i zaaplikuj 6-8 chmurek i wyjdź do ludzi… po 8-10 godzinach zapytaj jakąś osobę której nie będziesz się krępował pytać o tak osobiste rzeczy, czy czuje od Ciebie perfumy… gwarantuję, że potwierdzi…

  30. Będzie ciężko z tą przerwą, bo zapach jest uzależniający. Ale spróbuję, bo może masz racje- za dużo tego 😀

  31. ja tak miałem z Gucci PH II… tak uporczywie go wąchałem że w końcu przestałem go czuć bezpośrednio psikniętego w nos… a podobał mi się diabelnie, więc wywoływało to mega frustrację…
    w końcu po męsku rzecz ujmując – miałem na niego wyjeb… i o dziwo zaczął sam z siebie docierać do mego powonienia… a wystarczyło zapach ignorować, by sam dał o sobie znać… 😉

  32. do pknbgr: (Liczę, że Marcin nie będzie miał mi za złe, że zabieram tyle miejsca) Sprawdź zatem inne ultramocne zapachy, najlepiej powerhouses jak właśnie Bijan. Aplikując je z umiarem.

    Ważne: przed nałożeniem Gucci pH, który tak lubisz, nie noś NICZEGO przez dwa, trzy dni. Gdy po aplikacji uznasz, że zapach całkiem wyparował, powąchaj kawę (może być zmielona). A przede wszystkim: wyluzuj, nie obwąchuj się nerwowo, bo wykończysz nos. Powodzenia. 🙂

  33. „w końcu po męsku rzecz ujmując – miałem na niego wyjeb… i o dziwo zaczął sam z siebie docierać do mego powonienia… a wystarczyło zapach ignorować, by sam dał o sobie znać… ” to tak, jak z kobietami nawiasem mówiąc 😉
    Nie obwąchuję się nerwowo, ale po prostu lubię czuć, że czegoś użyłem.
    Może faktycznie oboje macie rację. Zrobię kilkudniowy ciężki odwyk i zobaczę.

  34. i zobaczysz, że to pomoże… w tej chwili tak obsesyjnie pożądasz jego woni, że zamęczyłeś nos na amen… pomimo, że nadal pachniesz Guccim, to nie czujesz go… nos zobojętniał, bo co za dużo to nie zdrowo… zauważ, że z czasem nos przywyka i zaczyna ignorować nawet nieprzyjemne wonie…

    p.s. Pawle – dobrze liczysz 😉

  35. Okej, jeśli tego aż tak dużo, mogę już nie pisać. Sorry.

  36. chyba się nie zrozumieliśmy… mi to absolutnie nie przeszkadza 😉

  37. Uff.

    Posłałem Ci coś ponownie. Jeśli nie odebrałeś, spróbuję z innego adresu, choć to dziwne — nie zdarzyło mi się dotąd nigdy.

  38. Ostatnio nabyłem drogą kupna ze trzy butelki. Wersje travel i dwie setki. Ten flakon o ciężarze niepojętym dźwigam nawet do pracy. Mam kilku młodych i oni nie kapują nic. Skończyli edukację na Farenhejcie, Aqua di Gio.i Joop Homme

  39. tylko te kilka? biedactwa… 😉 ale do niektórych rzeczy trzeba po prostu dorosnąć i chcieć sięgnąć głębiej…

  40. zly zapach. Chemiczny. Tzn na poczatku urzeka oryginalnoscia wsrod wspolczesnej jednostajnosci na polkach zeby chwile potem na skorze pojawila sie bardzo drazniaca chemiczna nuta. totalny dysonans. Choc nie wykluczam ze nie gra z moja skora.

  41. też obstawiam że to specyfika Twojej skóry… nie odnajduję w tej kompozycji najmniejszego dysonansu… to absolutnie doskonała kompozycja… silna, charyzmatyczna i nienagannie brzmiąca…
    może się nie podobać w sensie odmienności gustu, ale konstrukcyjnie ten zapach jest absolutnie perfekcyjny…

  42. Oj Krzysiu,z kim Ty musisz pracowac.hi,hi
    To jeden z najpiekniejszych zapachów jakie powstały.
    Ostatnio nabyłem 50ml za 90 zł,chciałem wiecej,ale próbek mieli tylko 25 sztuk i wziołem wszystkie.

  43. a we mnie wciąż żyje cicha nadzieja, że Gucci umie liczyć pieniądze i PH jednak zostanie prędzej czy później cudownie wskrzeszony…

  44. Mała zagwozdka: http://webshop.iciparisxl.nl/nl_NL/Mannen/Geuren/GUCCI-POUR-HOMME-EAU-DE-TOILETTE-SPRAY-100ML/p31979-s_MKAAyttOYAAAEjxkN1GQ7x
    Flaszki z tego źródła mają kod 1300. Enjoy 😉

  45. cena niezła (~260 zł), ale cóż to za barbarzyński język? wysyłają do polski? „gebruikersbeoordeling”??? strach składać zamówienia, gdy prostą „opinię” oznacza się nazwą jakiegoś wzgórza na północ od Rejkiawiku.. 😎
    p.s. a co to być kod 1300?

  46. Ten barbarzyński język to holenderski 😀
    Nie wiem, czy wysyłają. Prawdopodobnie nie. Wkleiłem tego linka tutaj, gdyż u nich pojawiły się przed świętami flakony GPH za 38Euro z tym kodem 1300. Gdybyś sprawdził kod na chceckcosmetic.net strasznie byś się zdziwił 😉
    Teraz cena wróciła do normalnego poziomu.

  47. no data sugeruje październik zeszłego roku, a cena 38 ojro rzeczywiście świetna… ciekawe czy wysyłają do Polszy, bo jeśli tak, to byłbym Ci wdzięczny za podobne ciekawostki, jeśli na nie jeszcze trafisz… 😉
    ja nie kumam ani jednego słowa po holendersku, ale domyślam się po detalach architektonicznych, i urodzie tej niewiasty, że to też Holandia? 😎

  48. Matko Boska, czego Ty słuchasz…
    Co do Gustawa za 38 ojro, to przywiozłem na święta 8 flakonów dla chłopaków z forum. Pojawił się nagle i byłem w szoku, czy aby dobrze widzę. Następnego dnia leciałem już po 6 flaszek, bo myślałem, że wykupią wszystko. Kolejnym razem, jak poszedłem, mieli wystawione 20. Wszystkie nowe. Zagadką pozostaje to, czy Gucci wznowił produkcję, czy to jakiś rzut na inne rynki, czy co innego. Odnoszę jednak wrażenie, że zapach się nieco zmienił. Mogę się mylić, ale jest słodszy i ma więcej pieprzu. Ale nie jest gorszy.
    Jak mniemam niewiasta to ta z długimi włosami? 😀 Tak, to jest Holandia. Wbrew obiegowym stereotypowym opiniom nie wszystkie holenderki są brzydkie. Wręcz przeciwnie. Jeśli ktoś lubi smukłe, wysokie blondynki to tylko tu 😉 Mnie żona zabrania 😦

  49. wkleiłem to jako ciekawostkę ornitologiczną… 🙂 tak obstawiam po zalotnych ruchach, że to kobieta – jednak w środowisku naukowym wciąż trwają badania mające potwierdzić iż ten mastodont to rzeczywiście kobieta… 😎

    oczywiście wszędzie trafiają się ślicznotki, ale niestety o stereotypie decyduje w tym przypadku ogół, a generalnie każdy kogo zapytam potwierdza iż w Holandii podobnie jak a Anglii, Szkocji i Niemczech za płać piękną częściej uważa się mężczyzn… 😎

    p.s. śliczne smukłe blondynki to tylko Norwegia i Ukraina i oczywiście rodzime 😉

    mój kolega (okrutny jebaka) stwierdził kiedyś po powrocie do Polski, że podczas pobytu w Holandii zanikł u niego zwyczaj obracania się za laskami na ulicy… a koleś był z gatunku potrafiących przelecieć nawet skrzynkę na listy… 🙂

    hmmm szkoda, że nic mi nie wspomniałeś o tej promocji, bo też bym się uśmiechnął o flakonik… 😦
    ale z drugiej strony zapaliła mi się czerwona lampka, gdy wspomniałeś o różnicy w brzmieniu… zakładam, że dobrze znasz ten zapach i o pomyłce nie może być mowy – więc nasuwa mi się pytanie: podróbka, czy wybrakowana seria opchana za bezcen byleby się jej pozbyć?

    jeśli Gucci zechce wznowić produkcję i podeprze ją reformulacją, czego jestem wówczas pewien że nastąpi na 85% – to ta informacja na pewno nie umknie portalom branżowym, pokroju basenotes albo fragrantiki…

  50. Z tą promocją było trochę na wariackich papierach. Flakony pojawiły się dwa tygodnie przed świętami i początkowo zapanowała lekka dezorientacja gdy o tym wspomniałem. Od razu znalazło się sporo chętnych. Niestety nie wszyscy się załapali, bo nie dałbym rady tego przytargać ze sobą (wiesz przecież, ile flakon waży :D).
    O podróbce ani wybrakowanej serii nie może być mowy. ICIPARISXL to największa sieć perfumerii w Belgii i Holandii. Być zmoże zapach został zmieniony, ale może to też wynikać z świeżej dostawy. Ja miałem tylko tester, który stał na półce i mógł zwietrzeć. Nie jest to potwierdzona informacja, więc nie nastawiaj się od razu negatywnie.
    Jeżeli chcesz, to mogę dla Ciebie zakupić Gustawa. Może w czerwcu uda mi się przyjechać na parę dni, to mógłbym Ci wysłać. 😉

  51. jeśli do tej pory cena się utrzyma (260 jest akceptowalne) to byłbym Ci bardzo wdzięczny… szczególnie, że źródło (niewymawialne) wydaje się solidne… 😉

  52. Zatem będziem w kontakcie 😉

  53. sir, yes sir! 😉

  54. MAM DO SPRZEDANIA NIENARUSZONY FLAKON 50 ML (W ORYGINALNEJ FOLII) GUSTAWA I W DOBREJ CENIE.
    MOZE JEST KTOS CHETNY?

    • A czy można by zobaczyć zdjęcia tego produktu?
      michaau1@o2.pl

  55. Pirath, jestes moze zainteresowany flakonem 50 ml (zafoliowany oryginalnie) Gucci pour homme w cenie 200-220 z przesylka?

  56. nie, pomimo tego, że już od dłuższego czasu obserwuję Twoje próby opchnięcia na łamach perfumomanii tego flakonu…
    proponuję Ci użyć medium o szerszym zasięgu i bardziej do tego celu przeznaczonego – czyli alledrogo…
    zapewniam, że z większą korzyścią dla Ciebie i tego wątku…

  57. Niestety idąc za radą tutaj podaną kupiłem Azzaro Visit jako zamiennik Gucciego. Straszna pomyłka, na szczęście był tani, ale musiałem go oddać znajomemu, taka kaszana mchowo-leśna, kompletna pomyłka – w ogóle nie podobny do Gucci PH.

    • bywa i tak, choć i tak pozostanę przy zdaniu, że jednak są do siebie podobne

  58. Wg mnie też nie są do siebie podobne. Visit to głównie gałka i pieprz. Gucio to kadzidło i drewno.

    • PH też jest pieprzne i przyprawowe, z tym że Gucci poszło bardziej w klimaty przypraw korzennych i drewna.

  59. Witam
    Czy można gdzieś jeszcze dostać ten zapach w rozsądnej cenie?

    • wątpię… to obecnie rarytas kolekcjonerski i jego ceny są czysto spekulacyjne…

  60. Tak, ale nie w oryginalnym flakonie. W próbkach wychodzi najkorzystniej cenowo.

  61. Teraz wiem o czym ten wątek:) Właśnie przyszła do mnie maleńka fiolka Gucci Pour Homme i kilka godzin temu zaaplikowałem po jednej kropli na przeguby rąk. Z początku apteka i ta moc.., później było już jednak lepiej, a teraz po kilku h jest już pięknie:) Zapach w istocie jedyny w swoim rodzaju, kadzidło wali niesamowicie, już mam ból głowy (po 2 kroplach..) Nie wiem czy mógłbym nosić ten zapach ale mimo wszystko warto było się spotkać z Gustawem I 🙂 Pzdr.

  62. Są dwa zakazy przy używaniu Gucci pour homme.
    1.Noszenie w gorący letni dzień (Potrafi mocno przydusić nosiciela)
    2.Używanie w zamkniętym pomieszczeniu.
    Tak to prawda. Zupełnie inaczej pachnie kiedy użyje się go we własnych 4 ścianach a zupełnie inaczej niż wyjdzie się z nim na zewnątrz. Wtedy uzależnia jak jakiś narkotyk. Cóż za oryginalność ma u mnie całe 10 punktów. Nic nie pachnie do niego podobnie. Całość ma bardzo drzewny i kadzidlany charakter. Na początku z lekka apteczny za sprawą suchego papirusa który dosyć szybko się wycisza. Kolor cieczy wyjątkowo dobrze współgra z naturą Gucia. Wielka szkoda że wycofano takie arcydzieło.

    • owszem latem może znużyć, nawet nosiciela, ale czy do pracy?… zawsze powtarzam, że kluczem do sukcesu jest umiar w dawkowaniu…

  63. Zgadzam sie z powyższą uwagą – less is more, a w tym przypadku szczególnie. Zakupiłem kilka dodatkowych fiolek tego zapachu i jedno co mogę powiedzieć po prawie dwumiesięcznym obcowaniu z nim to, że naprawdę uzależnia. Siedząc sobie wieczorem przed tv, świeży i wykąpany nakładam zawsze jakiś zapaszek po to aby coś przetestować i żeby w ogóle było miło 🙂 Mając ileś tam zapachów do wyboru moja ręka sama sięga po… fiolkę z Gucci PH ponieważ już jakby wiem, że po nałożeniu tego zapachu będę czuł się w jego obecności świetnie, wypadnie on najlepiej spośród pozostałych, których mogłem użyć i na dodatek będę go wyraźnie czuł jeszcze następnego dnia..
    Bursztynowy narkotyk 🙂

    • o tak, to wyjątkowe i bezprecedensowe pachnidło i liczę że już za parę lat powróci pod innym szyldem 🙂

  64. Byłem ostatnio w Warszawie i ktoś w centrum handlowym pachniał Gustawem . Jestem pewien bo tego zapachu nie da się z niczym pomylić. Facet ciągnął za sobą kilkumetrowy ogon 🙂 Dało się go wyczuć stojąc nawet 5 metrów dalej. Cóż to tylko potwierdza jego wyborną projekcję. Swoją drogą spotkać kogoś pachnącego Gustawem I w 2015 roku to prawdziwy uśmiech losu 🙂

    • to chyba znaczy że sporo przesadził z aplikacją jak miał taki ogon…

      • niekoniecznie, dobre jakościowo perfumy po prostu tak pachną

        • To wiem już dlaczego wszystkie „dobre jakościowo perfumy” dostają w ostatnich latach upgrade (czyt. reformulację).

          • myślę, że obaj doszliśmy do tego samego wniosku 🙂

    • ehhh stare dobre męskie perfumiarstwo… dziś już takich perfum nie robią, a te były wyjątkowe, głównie w kontekście swego korzennego bukietu. Na szczęście mam jeszcze nietkniętą setkę,kupiona kilka lat temu, więc jeszcze się trochę nacieszę tym zapachem 🙂

  65. Niewykluczone. Sporo osób nie zna umiaru z aplikacją. Najgorzej jest że cześć osób przyzwyczaja się do zapachu własnych perfum i aplikują coraz to więcej chmurek. Jak wiadomo perfumy w nadmiarze nie pachną zbyt dobrze.

    • bo nos z czasem się przyzwyczaja i nosiciel przestaje go czuć, więc zwiększa częstotliwość i ilość chmurek. W takim wypadku lepiej jest przesiąść się czasowo na inny zapach niż katować otoczenie 😉

  66. Witam, panowie mam takie pytanie. Wiem, że trudno znaleźć tzw. odpowiednik Gustawa I na rynku, ale chciałem zapytać o zapachy podobne, zbliżone? Gdybyście mieli wybrać coś jako zamiennik (nie znoszę tego słowa w odniesieniu do perfum) to jaki byłby wasz pierwszy wybór w przypadku Gucci Pour Homme?

    • obawiam się, że nie ma bezpośredniego odpowiednika, zresztą sam takowego szukam 🙂

  67. Gdzieś widziałem, że pirath widzi podobieństwo w Guess Marciano (nie znam więc nie potwierdzam, nie zaprzeczam).

    • dobrze widziałeś, owszem są stylistycznie bardzo podobne 😉

  68. No cóż, gdyby wpadł wam w ręce jakiś zapach podobny do króla, Gustawa I, który nie kosztuje tyle co wyprawa w kosmos to dajcie cynk będę zobowiązany 😀 Sprawdzałem Encre Noir i Zirh Icon. Te pierwsze są trochę dla mnie za mocne. Kojarzyły mi się trochę z takimi kadzidlanymi różami ale nie jestem jakimś wybitnym specjalistą. Zirh Ikon z kolei bardzo mi się spodobał 😀 W większości czułem moc cynamonu i imbiru i całkiem miło pachniał nadgarstek 🙂 Sprawdzę jeszcze Azarro Visit bo często się pojawiał w tematach o Guccim i może brudnego anglika bo jestem mocno ciekawy tej mieszanki. Pozdro

    • obawiam się, że nawet jeślibyśmy zmieszali je razem i jakimś cudem wyeksponowali najlepsze i najmocniej przypominające Gustawa cechy i tak nie wyjdzie to choćby w połowie dobrze jak w oryginalnym koncepcie. Gustaw był i będzie niepowtarzalny i absolutnie bezprecedensowy i jedyna nadzieja w tym, że za parę lat zostanie wskrzeszony, choć pewnie pod inną nazwą i szyldem.

  69. Spróbuj Bentley for Men Absolute

    • tak, słyszałem, dzięki za rekomendacje 🙂
      p.s. od tamtego wpisu minęły ponad 4 lata

  70. Gucci Pour Homme l , chyba ostatnie z ostatnich sztuk ( 30 ml – 150 zł ) widze właśnie na Perfumesco … Lekki szok że jeszcze są 🙂

    • to są damskie 🙂

      • Sorry Piracie, jedyna pociecha w tym wszystkim to fakt że zaczynam tracić wzrok a nie węch 😉 Pozdrawiam 😊

        • zdarza się, no i rzeczywiście lepiej w tę stronę:)

  71. Szkoda tylko że w przypływie emocji nie dostrzegłem że to DAMSKI ( ! ) Gucio. Mało brakło a narobił bym zapasów jak ‚dziki’. Sorry za fałszywy alarm 😉

    • dlatego trzeba dokładnie czytać to co drobnym druczkiem 🙂

  72. Mam jeszcze 3/4 flakonu:)
    W zeszłym roku udało mi się kupić za bagatela 400zł…

    • cena całkiem niezła, bo flakony Gucia lubią ostatnio osiągać iście spekulacyjne ceny, podchodząc pod 2000 zł 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: