Napisane przez: pirath | 27 Maj 2011

Diesel – Zero Plus Masculine


Moi przyjaciele znają moją wielką słabość do cynamonu… oczywiście najbardziej miłuję go w domowej roboty szarlotce… takiej jeszcze ciepłej (nie zboczeńcy, nie jest tak jak myślicie 8) ) podanej z gałką lodów waniliowych, w towarzystwie ogromnej filiżanki latte…. po prostu orgia dla podniebienia…
połamane paznokcie i pogryzione palce to zwyczajowy efekt zbyt długiego przytrzymywania ciasta w dłoniach nieostrożnych pań domu, przed postawieniem go przed piratem… więc doświadczone gospodynie nauczyły się, by pośpiesznie stawiać talerz, szybko zabierając z pola rażenia palce, a najlepiej pchnąć go w moją stronę po blacie – w celu uniknięcia dalszych dotkliwych obrażeń w konfrontacji z moim niepohamowanym apetytem…. niektóre opanowały ten manewr do perfekcji… ups chyba zanadto lawiruję 😉

Cynamon jest mi naprawdę bliski… to szlachetna i niezwykle wszechstronna przyprawa… od stuleci już polepsza smak potraw, i deserów… najpierw jak przysłało przez wzgląd na wysoką cenę zaszczycał swą obecnością wyłącznie stoły możnych i królów, których stać było na płacenie złotem za sproszkowaną korę drzewa cynamonowca… po latach cynamon szczęśliwie staniał i tym samym spowszechniał,  ale nic nie tracąc ze swego szlachetnego smaku i zapachu – nadal stanowi popularny dodatek do wielu ciast i deserów, choć w naszej kulturze jako dodatek do mięs się nie przyjął… choć może to i lepiej 😉

Siłą rzeczy zapragnąłem więc cynamonem pachnieć… i tu pojawił się problem, bo niewiele zapachów dla panów posiada w swym składzie tę zacną, ale ciężką do utemperowania przyprawę… czemu ciężką? cynamon to silna woń, która nieostrożnie dawkowana, potrafi trwale zdominować zarówno jabłecznik, jak i wodę toaletową, skutecznie przyduszając swym ciężarem całą kompozycję i uczynić zapach nieznośnym dla nosiciela i jego otoczenia…

do tej pory poznałem już cynamon z Eau d’Italie Baume du Doge, który z radością obwieściłem światu jako najdoskonalszą znaną mi kompozycję, w której cynamonowy aktor odgrywa jedną z głównych ról… a jest to prawdziwie oscarowa kreacja…
tu cynamon jest szlachetnym dopełnieniem dzieła, jest doskonale wyważony, naturalny i ciepły… nie skąpi nam swego aromatycznego wdzięku, ale jednocześnie pozostaje delikatny i nienachalny… prawdziwa klasa… niestety cena zabija i przyszło mi pociągając nosem odwiesić plany zakupowe na przysłowiowym kołku i czekać czasów, gdy fortuna zerknie przychylnym okiem na piracie finanse…

Niespodziewanie nadeszła odsiecz od domurst’a, (pozdrawiam zacnego blogger’a), który podesłał mi próbkę Diesla – Zero Plus Masculine…. żywiąc nadzieję, że cynamon w ujęciu Diesla może mi się spodobać i ukoić zszargane niemocą nabywczą nerwy oraz uspokoić łaknące cynamonu nozdrza…

Udało mu się!…. oto trafił w moje łapki zapach przesycony cynamonem, ba! zapach w którym cynamon odgrywa pierwsze skrzypce od początku do końca bytu zapachu na skórze…. zapach w dodatku jest tani jak brukiew pastewna, więc nie zastanawiając się długo zakupiłem dwa flakoniki w zaprzyjaźnionej perfumerii… tak na wszelki wypadek, bo a nóż ktoś wpadnie na pomysł wycofania go z rynku i zastąpienia jakimś shitem dla naśladowców wiecznie młodego Ibisza?….

Zero Plus to jednak nieco inne ujęcie cynamonu… jest go znacznie więcej niż w balsamie Doży, a przy tym jest bardziej suchy i ostrzejszy w odbiorze… tak jakby właśnie ktoś starł na tarce świeżo kupioną zwitkę kory cynamonowca celem wydobycia z drogocennej kory jak najbardziej intensywnej woni i smaku… i trochę przesadził z dawkowaniem tego składnika, bo skutecznie przytłacza pozostałe tło kompozycji, nie dopuszczając do głosu nawet akordów cytrusowych w otwarciu…
nie słabnąc nawet w akordzie bazowym, gdzie skutecznie przekrzykuje niczym przekupka pod arkadami innych straganiarzy… po prostu przyjmuję do wiadomości, że zapach posiada w składzie coś więcej poza cynamonem, ale nie potrafię tego wszystkiego wyłuszczyć… powiedzmy, że gałkę muszkatową da się z trudem wydobyć…
z trudem zauważam anyżek, który jednak zlewa się z cynamonem w jedną podobnie brzmiącą całość….

Dopiero po wielu, wielu, wielu godzinach od aplikacji, gdy już prawie zapach zanika z naszej skóry, a z naszej pamięci fakt iż go użyliśmy – do głosy dochodzi subtelna, również słodka ambrowo waniliowa baza… duuuużo skromniejsza od właściwego zapachu i tak mocno nim przyduszona, że bardzo ciężko ją dostrzec…

To może naprawdę męczyć, tym bardziej że z aplikacją trzeba naprawdę uważać, bo moc pachnidła jest niemiłosierna i przedawkowany zadziała na otoczenie jak pacyfikacja gazem bojowym protybetańskiej demonstracji przed siedzibą partii w Pekinie…. w imieniu Dalajlamy apeluję o łagodną aplikację 😉

Zapach jest mocny i ma wspaniałą, niewiele słabnąca w czasie projekcję…. do tego jest stosunkowo słodki, bo nasycony korzenno przyprawowymi składnikami, dodatkowo wzmocnionymi dodatkiem wanilii, ambry i paczuli, co jeszcze mocniej potęguje jego słodkie oblicze… jednak osobom lubiącym ciężkie, monotematyczne kompozycje pokroju M7, czy odurzającą słodkość Opium – Zero Plus Masculine może się spodobać

Jedyne do czego mogę się przyczepić, to nieco zbyt chemiczne oblicze tego zapachu… brak mu ciepła i delikatnej przytulności jaką niesie ze sobą cynamon… Zero Plus pachnie naprawdę oryginalnie (bynajmniej mi bardzo przypadł do gustu), ale obiektywnie muszę wyznać, że trochę mnie boli ta jego syntetyczność i suchość ujęcia cynamonu

Zapach zamknięto w szklaną butelkę przypominającą swym kształtem jakąś ampułkę albo granat, którą pomalowano metalicznym lakierem symulującym efekt anodowanego na czerwono aluminium… całość zwieńcza prosty do bólu atomizer w kolorze aluminium… zgrzebnie, prosto i praktycznie… niewielką z racji pojemności buteleczkę 75 ml trzyma się stabilnie i pewnie, bez ryzyka wymsknięcia się w stronę posadzki, gdzie niechybnie zakończyłaby żywot w konfrontacji z brutalną terakotą…

Głowa: cynamon, pomarańcza, bergamotka, kardamon
Serce: konwalia, fiołek, jaśmin, gałka muszkatołowa, anyż, róża
Podstawa: wanilia, paczuli, amber, piżmo
Reklamy

Responses

  1. Numer konta od gratyfikacji znasz, a ja wciąż czekam na przelew – ładnie to tak??? I do tego przekręciłeś mój nick… Ostatni raz coś Ci wysyłam 🙂

    Co do 0+ to zgadzam się w dużej mierze z tym co napisałeś – cynamon jest faktycznie bardzo pylisty i niestety na granicy syntetyczności. Ja czuję jeszcze masę fiołka w zejściu.

    I na koniec a’propos cynamonu do mięs – jako jedyna przyprawa zniszczyłby smak mięsa, ale jako element marynaty w towrzystwie imbiru, curry, chili i sosu sojowego jest znakomity, szczególnie do kurczęcego truchła 🙂

    • cynamon do mięsa dodaje się i nie psuje potraw zarówno w kuchni dalekowschodniej (np. Indie – sos Madras), jak i bliskowschodniej (Maroko – pastila), a nawet greckiej w Musace powinna być szczypta cynamonu (dla wielu niewyczuwalna gdy nie wiedzą).

      • słusznie, z tym że ja osobiście skłaniałbym się ku tezie, że w Indiach i na dalekim upalnym i wilgotnym wschodzie, cynamon dodaje się do potraw mięsnych nie dla polepszenia właściwości smakowych (bo te i tak są ekstremalnie bogate w detale i różnorodne), co jako czynnik antyseptyczny/bakteriobójczy – wszak ze względu na klimat mięsa tam są podatne na szybkie psucie.

  2. mea culpa, nigdy sobie nie wybaczę, że przekręciłem Twego nicka… będę się umartwiał słuchając przez 30 minut płyty Justina Biebera…
    oczywiście już poprawiłem, a w ramach gratyfikacji, zapytam gdzie ma podjechać zestaw z 8 paletami coli zero? 8)

    co do kurczaka, to owszem na słodko, a szczególnie w marynacie z miodu bardzo mi smakuje, szczególnie pieczony na ogniu, jednak to nie są wynalazki rodem z europy…

  3. Nie dość że mi robią smaka na perfumy , to jeszcze na kuraka. NIEGODZIWCY,:D

  4. Piszesz rewelacyjnie. Wielkie brawa!

    • dziękuję Ci 😉 staram się jak mogę 😀

  5. Marcin, jaka jest trwałość i projekcja na Twojej skórze?
    ‚Mierzyłem’ ten zapach podczas wycieczki po pewnym zamorskim mieście, ale upiorna towarzyszka podróży zepsuła mi nastrój do tego stopnia, że w pewnej chwili przestałem rejestrować moc tego pięknego zapachu.
    Odpowiedz, b. proszę. Dzięki.

    • bardzo dobra… u mnie wytrzymuje do 12 godzin… choć końcówka jest dość sucha i blisko skórna…

  6. Sorry za nieskładne zdanie. Trochę się spieszę.

    • nie przepraszaj, któż z nas nie robi błędów stylistycznych 😈

  7. Końcówka, czyli ile godzin z tych 12? Planuję zakup, stąd pytania. DziENX!

  8. I jeszcze jedno: KIEDY kupowałeś? Kilka lat przed wycofaniem DZP był reformułowany. 🙂

    • jakiś rok temu… nie mam pojęcia jak pachniał w poprzednim wcieleniu, bo znam tylko obecne

  9. A propos – anielski eliksir Giorgio for Men utrzymuje się 18-24 godzin.

    • dla mnie optymalnie jest do 12 godzin… wieczorem lubię zakładać coś innego i nadmierna trwałość przeszkadza… perfumy Amouage pomimo kilku pryszniców wytrzymują niemal 2 doby… i niespecjalnie mnie to cieszy…

  10. Dziękuję.

  11. Zapachów zdominowanych przez cynamon jast cała masa. Z-14 Halstona, New York Parfums de Nicolai, Italian Cypress Toma Forda, Ambre Narguile Hermesa, Sherbet: Cinnamon Comme des Garcons, Spezie Lorenza Villoresiego, Noir Epices Frederika Malle’a, Obsession Kleina, Santalum Profumum, Comme des Garcons EDP, Arabie Serge’a Lutensa, ‚Calvin’ Kleina, White Comme des Garcons, Witness Jacquesa Bogarta, Chergui Serge’a Lutensa, Egoiste Chanel… Tobie – jak sądzę – spodobałby się Witness i Z-14 – albo jego bezczelna kopia Italian Cypress. Pozdrawiam.

    • he he dzięki za imponujący wykaz, pewnie do części z tych zapachów sam prędzej czy później dotrę, podążając tropem cynamonu w wyszukiwarce nut 🙂
      na razie poznałem około pięciu „cynamonowców” i chcę więcej 😉

  12. Diesel Zero Plus, którego pełno w sieci – został oficjalnie wycofany z produkcji.

    • szkoda, choć trochę mnie to nie dziwi… ujęcie cynamonu z Zero Plus jest bardzo osobliwe i ostre… nie każdy zechce nosić tak agresywny cynamon…

  13. Na mnie on ma b. pudrowy charakter. 😉

  14. zapewne przez suchość cynamonu…

  15. Masz rację.
    On ma dla mnie charakter retro, wiesz? Kojarzy mi się z zapachem szminki i damskiej kosmetyczki (co powiedziałby na to p. Freud?), choć oczywiście inne to akordy szminkowo-pudrowe niż w Dior Homme Intense…
    Nie zarejestrowałem, czy lubisz gourmandy. Jeśli tak, zainteresuj się kiedyś DHI i DH. To wody z okresu, gdy dyrektorem kreatywnym Diora był genialny Hedi Slimane.

    • gourmandy mi nie przeszkadzają, ale czy DPH to właśnie ta kategoria?
      te zapachy przeszły ostatnio reformulację, która je hmmm wykastrowała i zabiła ich irysowego ducha… nie wiem czy nabędę kolejną flaszkę DPH…na razie boję się powąchać nową wersję…

  16. Tak, to gourmandy. Według mnie i nie tylko 😉
    A wąchałem w życiu 1547 zapachów. 😉

  17. cóż za precyzja 😉
    a pod numerem 1410, kojarzącym mi się z epickimi zwycięstwami naszych przodków kryje się???
    tylko nie mów że 4711 😎

  18. Marcin, to był żart. 😛 Mam słabość do tej liczby.
    A pod nr. 1410 kryłby się pewnie któryś Roja Dove. Niedawno wąchałem jego szypry w pewnym zamorskim miasteczku kolosalnym.

    • a pod spodem żartobliwa (mam nadzieję odpowiedź) 🙂

  19. Niezupełnie. Byłem tam i testowałem RD.
    Rzeczywiście, kurczę blade, nawąchałem się w życiu sporo perfum.

  20. ja tę przyjemność sobie dawkuję… no dobra staram się dawkować…
    do zapachów szczególnych lubię powracać, a „wrodzone zbieractwo” wykańcza mnie finansowo 😉
    nie mogę się pochwalić aż tak dużą ilością przerobionego materiału, ale wszystko przede mną…

  21. Ależ ja się nie chwalę. Faaar from it. Coś Ty! 😉

  22. Jest jakieś podobieństwo tego Diesel-a, do męskiej Obsession CK? Przyznam, że uwielbiam zapach cynamonu i miałem nawet taki okres w życiu, że dzień bez niego był dniem straconym 😀

  23. do pknbgr: Tak. Choć tutaj cynamon jest przełamany kwiatami. Bardzo smakowicie.

  24. Kwiaty w Diesel-u, czy w Obsession? Bo nie mam porównania.
    Ps.: bardzo szybki jesteś Pawle 😉

  25. są trochę zbliżone tematycznie, ale Obsession jest korzenno przyprawowe, a w Dizlu (celowo) króluje cynamon… a do tego suchy, ostry i na wpół syntetyczny… jeśli przyrównać te dwa zapachy do biustów, to Obsession jest pełny i obfity jak biust Kasi Figury, a Zero plus przypomina tuningowane silikonem implanty jak u gwiazd porno…

  26. Ja lubię pełne biusty…:D
    Czyli Diesel jest tym bardziej cynamonowym? Zatem chyba go sobie sprawie, bo uwielbiam zapach tej przyprawy.

  27. tak w sumie to sam cynamon z kwiatowym tłem… chwilami przypomina mi Lagerfelda kapsule Floriental… ale tylko przez kontekst kwiatowej wyściółki… jest tani więc możesz zaryzykować, choć uprzedzam, że nie jest to cynamon łagodny w obejściu…

  28. Diesel Zero Plus to woń mocno cynamonowa, bądź spokojny. Kwiaty w w nim właśnie; obacz wyżej piramidę nut.

  29. „…że nie jest to cynamon łagodny w obejściu…” ależ to mi w zupełności nie będzie przeszkadzało zapewne, gdyż mógłbym mieć przyklejony pod nosem pojemnik z tą przyprawą.

  30. zrób test bojowy… zaaplikuj na siebie 30 chmurek i wsiądź do dowolnego środka komunikacji miejskiej… całkowita ewakuacja pojazdu, stanie się faktem w ciągu kilkunastu sekund… 😈

  31. Zrobię tak, jak będę wracać do Polski- bite 13 godzin w busie 7- dmio osobowym. Na granicy niemieckiej mnie wywalą hahaha!

  32. Marcin ujął to bardzo trafnie. Nie jestem jednak pewny, czy – biorąc pod uwagę Twoje problemy z trwałością i sillage – DZP spełni Twoje oczekiwania. Marcin pisze, że perfumy te mają dużą moc. Podobnie słyszę od mojego ulubionego recenzenta z YouTube, wiele osób jednak twierdzi, że po pierwszej godzinie czy dwóch DZP przechodzi w łagodny skin scent. Zapach był reformułowany, ale Marcin kupował go niedawno… Słowem: jak Ty mam wielką ochotę nabyć go drogą kupna 😉 — a równocześnie boję się, że dla mnie może być zbyt słaby.

    Marcinie, co radzisz?

  33. 30 chmurek – to już wiem, że nie kupię. Dla mnie zapach trwały, o dobrej projekcji = 2-4 sprays.

  34. Kupować…
    owszem po kilku godzinach od aplikacji łagodnieje, ale ilekroć zdarzy mi się chwilka zapomnienia na spuście atomizera, to aż mi chwilami niedobrze… skurczybyk mocno się trzyma i razi wszystko w promieniu kilku metrów…

    p.s. Niemcy na granicy i tak nie zauważą, że pacyfikujesz busa, bo przywykli do młodzieńców aplikujących na siebie jednorazowo pół flaszki Le Male, albo Joopa Homme…

    Pawle – bo 2-4 psiki Zero Plus w zupełności wystarczą… no chyba, że planujesz pójść śladami Churchilla i strącać myśliwce z nieba… z tym, że on robił to oddechem 🙂

  35. Nie tyle Niemcy, co współpasażerowie. Zresztą 30 chmurek czegokolwiek może wyciskać łzy i wykręcać wnętrzności.

  36. Dzięki, Marcin.

    Młodzieńcy nie używają genialnych Joop! Homme i Le Male, tylko okropnych One Million i Only The Brave. Dziś Różowe Wiśnie i Niebieski Torsik uchodzą za wonie dziadkowe. Albo babciowe. 😉

  37. Kupiłem.
    Powiedz, Marcie, czy Twój DZP to tester/made in EU. U mnie po 3 spritzes trzyma się słabiutko. Ledwo go wyczuwam. Być może trafił Ci się zapach sprzed reformulacji, która miała miejsce bodaj 5 lat temu.
    U mnie cynamon nie jest akordem dominującym. Jest to raczej (świetnie zmieszany) subtelny retro mix anyżu, cynamonu, róży i goździka, z ambrą i piżmem w tle. Bardzo syntetyczny, megapudrowy, bardzo PIĘKNY, tyle że niezbyt mocny.
    Osobiście radziłbym fanom orientals – a zwłaszcza fanom powerhouses – testować DZP przed zakupem (pytanie tylko, gdzie).
    Pozdrawiam.

    • kupiłem kiedyś dwa testery, a ich trwałość i projekcja są ogromne…

  38. Marcinie, sorry! Niezamierzenie wyszło mi imię żeńskie. 😉

  39. Do pknbgr: Sorry, jeśli wprowadziłem Cię w błąd. Testowałem zapach tuż przed odlotem z wielkiego miasta nad rzeką i być może z pośpiechu ‚rzucił mi się w nos’ głównie cynamon. Tak czy inaczej, to bardzo piękny zapach. Dziś tuż po aplikacji usłyszałem komplement z ust cudnych a gorących, że pachnę zjawiskowo. Może ‚zjawiskowo’ to przesada, ale DZP bardzo mi się podoba. A*men.

  40. Skusiłem się na ten zapach po przeczytaniu tekstu (Jakże mogło być inaczej, uwielbiam cynamon). Zapach bardzo fajny i intensywny a cynamon wyczuwalny, choć nie tak dominujący jak miałem nadzieje żeby był. Momo wszystko polecam i dzięki za tekst

  41. cieszę się, że moje wypociny Ci się przysłużyły i polecam się na przyszłość… 🙂

  42. Ja również się skusiłem i … jest to zdecydowanie najgorszy zapach w mojej kolekcji, która liczy 7 zapach. Boję się zaaplikować go na skórę drugi raz :/ Dobrze, że kupiłem około 30 ml. Tak to już jest z zapachami w ciemno, tym bardziej, że lubię lekkie zapachy. Wniosek ? Lekkie pachnidła można brać w ciemno bo one się mogą mniej podobać lub bardziej ale można je nosić, a Diesel ja nie jestem w stanie. Nie mniej świetną pracę tu wykonujesz.

  43. bywa i tak…
    jeśli preferujesz lekkie zapachy, to Zero plus rzeczywiście może Ci się nie podobać, bo to czysty, dość suchy i syntetyczny cynamon, w bardzo wysokim stężeniu i do lekkich bym go nie zaliczył…

  44. Zmieniłem zdanie odnośnie tego zapachu ,wcześniej mnie denerwował obecnie bardzo lubie i choć nie jest to ujęcie cynamonu którego nadal szukam to niebawem nabęde flakonik ps cena w SP jest wręcz śmieszna (55zł), dzisiaj ostatni raz mam na sobie Rousse zbyt szybko to poszło ale dzięki Sabbath wiem że zapach nie został wycofany tylko przeniesiony do lini butikowej więc to na pewno nie koniec mojej znajomości z tym zapachem

    • Zero to bardzo specyficzny cynamon, bardzo suchy i sprawiający wrażenie chemicznie nienaturalnego, ale niewątpliwie na tę porę roku to bardzo ciekawy zapach… 🙂

  45. Czy zapach nadaje się dla kobiety? Można go w ogóle nazwać unisexem? Szukam czegoś oryginalnego, korzennego w przystępnej cenie.

    • oj może być ciężko, dlatego zalecam testy. Zero Plus to bardzo męski i esencjonalny zapach i pomimo iż na damskiej skórze będzie pachniał nieco delikatniej i mniej szorstko, bo może być odrobinę przytłaczający. Ale jeśli szukasz czegoś korzennego, wydaje się idealny, zwłaszcza ze względu na atrakcyjną cenę.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: