Napisane przez: pirath | 28 czerwca 2011

znów mam katar…


no niestety stało się… znów po raz szebernasty w tym roku mam kompletnie zatkany nos… z recenzjami będzie krucho, bo ciężko pisać o zapachach z pamięci… dziękuję za Waszą wyrozumiałość…

Advertisements

Responses

  1. Życzę rychłego powrotu do zdrowia. Katar dla każdego z nas – perfumomaniaków – to koszmar. Przy okazji gratuluję rozwijającego się bloga i życzę wytrwałości oraz utrzymania oryginalnego stylu bloga.

  2. Katar chodzi po ludziach – bardziej, niż brak możliwości pisania recenzji uwierają mnie podczas kataru kłopoty z zasypianiem. A blogiem się nie martw – my tu sobie spokojnie czekamy i nigdzie się nie wybieramy. Jak już znalazłam to miejsce, to mnie stąd nic nie wygoni. 🙂

  3. dziękuję Wam za ciepłe słowo 😉
    katar to chyba jedna z gorszych przypadłości dla perfumomaniaka… nie można wąchać…. świat staje się uboższy o zapachy…. a mam akurat stertę nowych próbek z S…

    chyba zaczyna mi przechodzić (szokujące, bo zazwyczaj moje katary trwają tyle co ciąża słonia) i na weekend będę w stanie coś niuchnąć…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: