Napisane przez: pirath | 27 lipca 2011

Hugo Boss – HUGO Element


uff.. udało mi się przebrnąć przez mroki średniowiecza, w postaci „wybitnych” aranżacji Calvina Kleina… ale żeby nie było zbyt lekko – pora na Hugo Bossa
Element powstał w 2009 roku, a twarzą zapachu został utalentowany Irlandzki aktor Jonathan Rhys Meyers – który największą sławę zdobył wcielając się w rolę króla Henryka VIII w serialu The Tudors… Grzecznym chłopcem Meyers  nigdy nie był, a zapach również do delikatnych nie należy – więc użyty aktor i perfumy uzupełniają się wzajemnie wręcz idealnie….

Otwarcie jest co najmniej szokujące… i chemiczne do granic absurdu… zapach zaczyna się niczym innym jak zapachem taniutkiego zmywacza do paznokci… wiecie takiego starej daty, który czuć było w całym domu i wraz z lakierem ścierał też paznokieć 8)
Możliwe, że są tam też inne składniki, ale syntetyczna chmura acetonu i etylu tworzy zbyt grubą kurtynę nad sceną zapachową… Szczęśliwie kosmiczny początek szybko się ulatnia, jak rzeczony zmywacz do szponów i zapach zaczyna nabierać kolorytu i właściwej orientacji…

Element chwyta mocno za jaja swoim sercem… jest mocne, władcze i chłodne jak spojrzenie Jonathana…. silny aromat kolendry i imbiru w ostatnich taktach otwarcia zalatywał mi przez moment wodnymi ogórami, ale szczęśliwie zapach nie wkroczył w nudne akordy morskie – lecz powędrował w stronę rześkich, wytrawnych ziół…
Serce ma ostrzejszy charakter, zapewne dzięki obecności imbiru i dodatku pieprzu, którego oficjalnie nie ma w składzie, choć jest dobrze wyczuwalny… Zapach choć niezbyt skomplikowany zachowuje się bardzo spójnie i poprawnie – tworząc dominującą, silną scenę zapachową, a do tego bardzo czytelną i przekonywującą…

Spodziewałem się kolejnego banału i choć zapach do najbardziej wyszukanych kompozycji nie należy, jest wręcz minimalistyczny – ale nie jest nudny… potrafi zaciekawić i zainteresować swoją niecodzienną aranżacją zaserwowanych na ostro nut ziołowo – przyprawowych… im dalej, tym zapach nabiera głębi i daje mocniej o sobie znać… nie sposób zignorować tej bardzo orzeźwiającej, dynamicznej kompozycji…

Pojawiające się w finiszu piżmo jeszcze mocniej wyostrza i tak już intensywną woń, ale z odsieczą przychodzi delikatna nuta drewna cedrowego, które równoważy piżmowego drapieżnika… Kompozycja przybiera bardzo odważny kształt, przypominający mi trochę Bang! Marca Jacobsa… chodzi mi o tę intensywną pieprzną podszewkę, która ściąga na nosiciela atencję otoczenia… Bogactwa nut tu nie uświadczymy, nie należy też spodziewać się ekstrawagancji i subtelnych niuansów w zmianie akordów… pod tym względem Element jest dość stateczny i wręcz nazbyt konsekwentny…

Zapakowano go w bardzo ciekawy flakon o pojemności 90 ml… przypominający kształtem ampułkę z jakimś lekiem, albo jak kto woli butlę z gazem zwieńczoną stosownym zaworem… wygląda to ciekawie i awangardowo… flaszka jest równie zadziwiająca i charakterystyczna jak i sama kompozycja… dobrze się wzajemnie uzupełniają…
Co do projekcji nie można mieć większych zarzutów, a i trwałość jest na przyzwoitym poziomie… Mam jedynie problem z wpasowaniem kompozycji w konkretną porę roku…
Niby przez pryzmat pieprzu, ziół i gniewnego imbiru dobrze będzie pasował na jesień, albo wczesną wiosnę – ale brak zdecydowanego słodkiego akcentu powoduje, że w chłodniejsze dni ciężko będzie zapachowi czytelnie przemówić…

Głowa: syntetyczne molekuły calone, owoce cytrusowe
Serce: kolendra, imbir
Baza: cedr, piżmo

Advertisements

Responses

  1. Miałem próbkę producenta dwa lata temu.
    Pomyślałem wtedy, jak można kupić za ponad 100 zł
    zapach na poziomie dezodorantu Axe.
    Syntetyczny, słabo wyczuwalny i banalny.
    W ten sposób go zapamiętałem.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: