Napisane przez: pirath | 11 września 2011

Bvlgari – Aqua pour Homme, czyli morskie klimaty – aż do bólu…


Naprawdę próbowałem… zawsze staram się profesjonalizm stawiać nad własnymi animozjami, ale w tym wypadku sromotnie poległem… Aqua od Bvlgari jest moim osobistym ucieleśnieniem olfaktorycznego utrapienia… zapach osnuto na gęstych, mdlących i wywołujących (u mnie) nudności – intensywnych nutach wodnych
A do tego tak przejmująco marudnych, że nie jestem w stanie obiektywnie opisać zapachu, gdyż organicznie mnie on odrzuca… dziś więc będzie naprawdę krótko…

Kompozycja pochodzi z 2005 roku i szturmem zdobyła rynek… ziarenko Bvlgari padło na niezwykle żyzną i urodzajną glebę (wówczas nie będącą jeszcze tak mocno „oraną” przez wszystkich pragnących taniego sukcesu) i powstał „świeży” zapach, trafiający w gusta, wręcz idealny na ciepłe dni… Pojęcia nie mam czy to kwestia mojej skóry, czy też generalnie awersji do nut morsko – wodnych, ale nie jestem w stanie Aqua na sobie znieść…

Początkowe kilkadziesiąt sekund jest nawet przyjemne… czuję świeżą mieszankę cytrusów z mandarynką i petitgrain w roli głównej, ale wraz z umknięciem akordu otwarcia nastaje zupełnie dla mnie niestrawne serce… Akord serca aż ocieka intensywną, przytłaczającą wonią nut wodnych… ciężkich i zwalistych, co potęguje jeszcze mocniej moje złe samopoczucie… zapach kotłuje się niemrawo na skórze, buchając w nozdrza niemiłosiernie ciężkimi akordami wodnymi…

Są oczywiście „wodniaki” i „wodniaki„, a ten jest z gatunku tych wybitnie ciężkich – jeśli chodzi o nutę morską… Wagowo kompozycja śmiało może stanąć w szranki z Acqua Di Gio Armaniego i byłby to potyczka o dość wyważonym stosunku sił…
Acqua Di Gio jest jednak bardziej finezyjny i aranżacyjnie wypielęgnowany… jego „wodnistość” aż tak nie razi… potrafię docenić wielkość dzieła Armaniego – jednak interpretacji w wykonaniu Bvlgari znieść nie potrafię…

Zapach kojarzy mi się też z Sunflowers Elizabeth Arden, których nadużywa moja koleżanka z pracy… jej pojawienie się w firmie zwiastuje najpierw zapach, a dopiero potem słyszę jej głos… to ta sama tematyka kompozycji, choć nieco inne wykonanie… Jeśli komuś odpowiadają klimaty morskie w perfumach – Aqua będzie mu się podobać, tym bardziej, że mocy i trwałości jej nie brakuje… minus jednak postawię za nieciekawą i suchą bazę… jakby spłowiałe od słońca i wypłukane z aromatu, przez morskie fale gałęzie cedru

Przepraszam, że było krótko, niezbyt treściwie i ogólnikowo – ale po prostu obcowanie z tą kompozycją (i generalnie nutami wodnymi) przyprawia mnie o mdłości i duchowe katusze… idę to z siebie zmyć, nim zacznę się rozglądać za jakimś ostrym narzędziem i zrobię sobie krzywdę…
Na koniec wspomnę o naprawdę oryginalnym i urodziwym opakowaniu Aqua… piękny wypieszczony wodą przez długie lata otoczak… idealnie koresponduje z kompozycją zarówno kształtem jak i kolorem…

Głowa: petitgrain, mandarynka, pomarańcza
Serce: santolina (krzew śródziemnomorski), posidonia (trawa morska), nuty morskie
Baza: bursztyn, nuty drzewne

Reklamy

Responses

  1. I ja się z Tobą zgodzę .Nie pamiętam już nut tego specyfiku za to BARDZO dobrze pamiętam jak mnie mdliło . Nie od razu , nie w otwarciu …..ale im dalej tym gorzej. Pozbyłam się flakonika.Oprócz mdłości zapach zwyczajnie mi się nie podobał.

  2. Aha , nie wiem czy wiesz ale starsze wpisy na blogu sa niewidoczne .Np Marc Jacobs Frapin i inne ….

  3. haniu, po prawej stronie bloga jest lista kategorii… wystarczy wybrać frapina albo marca jacobsa i znów można poczytać 😉 niestety nowe wpisy muszą wypychać najstarsze z tych pokazywanych w blogrollu 😉

  4. Sorry . Moja przeglądarka oszalała.(pokazywała czystą stronę) W drugiej widać co trzeba.

  5. a która to przeglądarka robi takie jaja?

  6. Bardzo piękny zapach, niedawno sobie kupiłam i nie mogę się z nim rozstać 🙂 mimo że niby męski,przypięłabym mu broszkę „unisex” genialny jak dla mnie.

  7. a bo to ktoś widzi czym pachniesz Ulu? jak lubisz i sprawia Ci to frajdę (to najważniejsze w przypadku doboru własnych perfum) to noś co Ci się tylko podoba… 🙂
    p.s. znam wiele kobiet preferujących męskie a nie damskie zapachy i uwierz mi nikogo to nie rusza, podobnie jak widok kobiety w jeansach… 🙂
    pozdrawiam 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: