Napisane przez: pirath | 11 października 2011

Eisenberg – Eau Fraiche Homme, czyli wyrafinowana ziołowa suszonka…


Jakiś czas temu w przypływie skrajnej irytacji i niesmaku – napisałem co sądzę o kompozycjach „markiEisenberg (tu klikać, jeśli nie czytaliście), które od mniej więcej roku można spotkać na półkach Sephory… pominąłem w moich zarzutach o bezczelne plagiatorstwo jedynie Eau Fraiche z 2010 roku – bo na ten moment nie znam zapachu, na którym był wzorowany… Musiałem więc przyjąć, że jest to „autorska” kompozycja Eisenberga, za której opisanie właśnie dziś się zabrałem…

Eau Fraiche to zapach niespodzianka… gdy się go wącha niby wszystko jest jasne i przejrzyście wyartykułowane – ale ni w ząb nie miałem pomysłu, z której strony mam go ugryźć… Kompletnym zaprzeczeniem i zaskoczeniem jest konfrontacja tego co wąchamy w rzeczywistości – z tym, co napisano w spisie nut… czyżby celowy zabieg, czy też „przypadkiem” spisy ingrediencji też się „pomieszały” w ferworze „tworzenia” kompozycji? 😈

Bez wątpienia jest to zapach interesujący i oryginalny, pomimo niezbyt widowiskowego przebiegu… nie znajdziemy tu chwytliwych i dobrze znanych smaczków, głośnego przebiegu akordów, ani sensacyjnych zwrotów akcji… całość przebiega bardzo spokojnie… niemal sielankowo i kompozycja niebezpiecznie dryfuje się w stronę przysłowiowej nudy…
Ale Eau Fraiche zdecydowanie nie jest nudny… jego leniwy i wyzbyty ostrych rys przebieg fascynuje, pociąga i intryguje… Zapach zachowuje się jak amant, który świadomie  – kompletnie ignoruje fakt obecności w swym otoczeniu kobiet – czym skutecznie przyciąga i skupia na sobie ich uwagę… ale jakże to?… nikt nie zabiega o ich względy, nie kokietuje?… jedynie zafrasowane oblicze z niewidzącym spojrzeniem, w połączeniu z ignorancją i zobojętnieniem…. ale to naprawdę działa… 😉

Na pierwszy niuch Eau Fraiche wydał mi się kolejnym suchym, herbaciano – ziołowymzamulaczem” osadzonym w klimacie Dreamer’a Versace, Sables Annick Goutal, czy też Fougere Bengale Parfum D’Empire… Czuć tu rzeczywiście intensywnie aromatyczne suszone zioła i łodygi roślin, ale to tylko fasada… na sam początek dostajemy odrobinę soczystej bergamoty, a potem już tylko bezmiar wysuszonej na wiór łąki, ziół i przypraw
Nie jestem miłośnikiem tego typu kompozycji, dlatego musiałem mocno trzymać w ryzach swoje emocje, by nie spisać pochopnie zapachu na straty, jako „klona” jednego z powyższych…

(podczas wąchania Eau Fraiche wyglądałem właśnie tak)

Eau Fraiche jest zdecydowanie głębszy… pod względem stopnia skomplikowania i finezyjności sięga tych samych wyżyn co Gucci Envy albo Lalique Encre Noir… oczywiście nie chodzi mi o fizyczne podobieństwo, lecz stopień złożoności bukietu… chociaż na upartego w Eisenberg’u można znaleźć tę samą „kulinarnąwarzywną nutę, którą można odnaleźć też w Envy… naprawdę ciężko tu wyłuszczyć poszczególne nuty… poza wspomnianą bergamotą odnajduję tu mocny i wyrazisty kardamon oraz imbir… ale nie ten doskonale nam znany w wersji ułożonej i ciepłej – lecz ziemisty i brudny zapach świeżo wyrwanego z gleby korzenia… również anyżek, choć głęboko ukryty, jest raczej ostry… przypomina brzmieniem ten z Opium YSL

Wszystkie składniki namieszano z niesamowitą wręcz gracją i aptekarską precyzją – dzięki czemu żadna nuta nie wychyla się z kompozycji… jest to raczej jednolity monolit, o niezwykle złożonym i harmonijnym przekroju… moim zdaniem należą się Eisenberg’owi za tę kompozycję rzęsiste brawa… na tle tego co dotąd miałem okazję poznać, zapach bardzo pozytywnie się odcina… oczywiście zakładając, że za jakiś czas nie odkryję oryginalnej kompozycji, którą Eau Fraiche był inspirowany… 8)

Głowa: bergamotka, kardamon, różowy pieprz
Serce:
 anyż, mięta, imbir, lawenda, neroli
Baza:
 cenne drewno

Advertisements

Responses

  1. Dreamer Versace zamulacz? przeciez to swietny zapach!

  2. dla mnie kategoria suchych ziołowo, słomiano herbacianych zapachów to zamulacze… sorry ale tak te zapachy odbieram… nudzą mnie, męczą i usypiają… a już Dreamer w szczególności…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: