Napisane przez: pirath | 12 lutego 2012

Ralph Lauren – Polo Black, czyli neverending mango story…


Pozory bywają mylące i dopóty człek nie przekona się na własnym nosie – często ulega uprzedzeniom i stereotypom… często zwodzi nas i ukierunkowuje wygląd flakonu jak i marka wytwórcy… weźmy jako przykład Paco Rabanne – Black XS… czy po jego złowieszczo czarnym opakowaniu, spodziewalibyście się lekkiej owocowej świeżości? ja spodziewałem się głębi i mroku pokroju Lalique – Encre Noir
a tu pudło…

Również w przypadku Ralph Lauren – Polo Black spodziewałem się podświadomie, że zawartość flakonu będzie konweniować z jego obliczem… spodziewałem się, że zapach nawiąże do profilu marki… klasyczny, niemal geriatryczny Ralph Lauren z jego staroświecką serią Polo… oczami wyobraźni widzę starszego jegomościa ze spodniami zapiętymi pod samą klatką piersiową – wypuszczającego donośnie gazy, za każdym razem, gdy z trudem schyla się po piłeczkę golfową…

a tymczasem Czarne Polo to tryskający energią, świeżością i entuzjazmem świeżak dla młodego chłopaka… kompozycja z 2005 roku ma normalnych rodziców… ma tatusia i mamusię (wielka rzadkość w świecie zapachów)…
dawcą” został Pierre Negrin (David Beckham – Homme, DKNY – Be Delicious Men, Sean John – Unforgivable) – a macicy użyczyła Ellen Molner (Ralph Lauren – Polo Double Black)…
i właśnie do mamusi Black Polo jest najbardziej podobne… 😉

Pozornie zapach nie różni się zbytnio od swojego sequela z 2006 roku (czyli Polo Double Black, którego recenzję możecie przeczytać na łamach www.alabastrum.net), a który choć z początku łudząco podobny do Black Polo – to w późniejszej odsłonie płowieje i zyskuję tę charakterystyczną Laurenową manierę tetryka… szczęśliwie Black Polo od początku do końca zachowuje swoją charakterystyczną, świeżą i orzeźwiającą nutę mango

I właśnie to orzeźwiające, soczyste mango najbardziej mnie urzekło w tej kompozycji… to ono nadaje kompozycji jej klimat i przyśpieszone tempo…
Black Polo jest ujmująco monotematyczny… niby występują w nim różne ingrediencje i pozorowany podział na trzy akordy – jednak w każdym z nich dominuje głos soczystego, dopiero dojrzewającego miąższu owocu mango
Laurenowe
mango nieustannie ewoluuje podczas swego przemarszu przez akordy… dojrzewa w sensie dosłownym… pomimo nikłej złożoności nut, zapach ani trochę nie nudzi – co więcej, zadziwia autentyzmem nuty przewodniej…

Nie będę się rozpisywał nad resztą nut, bo praktycznie nie występują… ale to bez znaczenia, bo pomimo ascetycznego minimalizmu Black Polo absolutnie nie potrzebuje innych ozdobników i wypełniaczy… jest idealne takim jakim jest…
ujmująca prostota, świeżość i autentyzm… zapach wręcz stworzony na letnie upały… będzie wybornie odświeżał i gasił lejący się z nieba żar swą subtelną owocową delikatnością… jeśli lubicie nieskomplikowane, monotematyczne zapachy w klimacie Black XS, to Black Polo będzie idealnym wyborem…

Głowa: mango, szałwia, mandarynka, cytryna
Serce: paczuli
Baza: tonka, drzewo sandałowe

Reklamy

Responses

  1. właśnie na nie czekam 🙂 mam nadzieję, że nie zawiodą 😉

  2. jeśli lubisz mango, to nie będziesz zawiedziony 😉

  3. To zajebisty zapach, kojarzy mi się z pierwszą wyprawą egzotyczną b.daleką poza Polskę… Powala na nogi, jest specyficzny, nieopanowany…

    • owszem jest bardzo przyjemny, zupełnie jak Paco Black XS a oba mocno niedoceniane przez pryzmat owocowego nurtu przewodniego, co może dziwić, gdyż większość męskich świeżaków zaczyna od cytrusowej serenady i często na niej poprzestaje… 🙂

  4. A czy pokusisz sie o recenzje zielonego Polo?jestem Twojej opinii

    • jak zawsze: będzie próbka i czas na jej opisanie, to będzie wpis, pozdrawiam 🙂

  5. Oczywiście chciałem napisać że jestem ciekaw Twojej opinii. Pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: