Napisane przez: pirath | 26 lutego 2012

Salvador Dali – Laguna pour Homme, czyli surrealistyczna oda do tonki…


Sięgając po próbkę Laguna pour Homme, spodziewałem się kolejnego nudnego wodniaka, z syntetyczną morską bryzą i chemicznym ozonem w tle… szczęśliwie kompozycja dalece rozmija się z wściekłym błękitem flakonu i nazwą własną… pozytywne zaskoczenie Laguną jest tym większe, gdyż mojego pierwszego doświadczenia z miksturami sygnowanymi podpisem wybitnego surrealisty (w postaci Black Sun) nie mogę zaliczyć do udanych…
ośmielę się wysunąć tezę, iż sam Dali nie byłby klasycznie nijakim przebiegiem Black Sun zachwycony… całkiem możliwe, że mistrz dla podkreślenia kontrastu i zgodności z ideą surrealizmu – połączyłby Black Sun z fekaliami… 😉

Czyżby zaskakująca tematyka tych perfum – będąca totalnym zaprzeczeniem nazwy i wyglądu flakonu, była dyskretnym (i zamierzonym) ukłonem w stronę surrealizmu? Ciężko powiedzieć o czym myślał w 2001 roku Henri Bergia, komponując Lagunę pour Homme – ale udało mu się stworzyć przyjemny, choć wysoce monotematyczny zapach…  Laguna już od pierwszych taktów otwarcia pachnie fasolą tonka… jest to tonka delikatna, chwilami mocno przypominająca w brzmieniu kwiat pomarańczy… w pierwszych minutach towarzyszą jej delikatne cytrusy, ale bardzo szybko znikają…
to co pozostaje na skórze, bardzo mocno przypomina mi JPG – Le Male i Jacques Bogart pour Homme – ale w wersji light

Lagunowa tonka została poddana pewnym modyfikacjom… w niezmiennej formie pozostawiono jedynie jej upojną słodycz – dzięki której symulowanie klimatu Le Male wychodzi jej nad wyraz dobrze… pomijając fakt, iż Francis Kurkdjian użył w swojej recepturze nie tonki, lecz kwiatu pomarańczy – podobieństwo jest znaczne, choć Laguna pachnie mniej wylewnie, co zdecydowanie zaliczam jej na plus… 😉

Analogiczna sytuacja występuje u Jacquesa Bogarta pour Homme… jego tonka jest tak ostra w pierwszych fazach rozwoju, że aplikacja więcej niż 4 chmurek powoduje u otoczenia krwawienie z oczodołów… zapach robi się znośny i naprawdę urodziwy dopiero w akordzie bazy i Laguna pour Homme pachnie dokładnie tak samo, ale bez konieczność odczekania kilku godzin w masce przeciw gazowej na twarzy…

To bardzo sympatyczny, przyjemny i delikatny zapach… słodki, ale swą słodyczą i wylewnością nie przytłacza…
jeśli lubisz klimaty ocierające się o Le Male, A*mena, Bogarta pour Homme, czy One Million – ale nie używasz ich w obawie o kondycję powłoki ozonowej i równowagę ekologiczną powiatu – to Laguna pour Homme jest idealną alternatywą… 😉

Zapach od początku do samego końca pachnie w niemal niezmiennym brzmieniu… poza odrobiną cytrusów w otwarciu i szczyptą tytoniu, nie napotkałem innych ingrediencji, aż po bazę – gdzie do głosu dochodzi lekka nutka wanilii
Laguna
pod względem bogactwa nut jest dość spartańska, ale naprawdę urokliwa i bardzo przyjemnie się ją nosi… to taki Rochas Man, ale pozbawiony kawowych konotacji… dodatkowym atutem jest bardziej niż zadowalająca trwałość… zapach spokojnie dociąga na skórze do 8 godzin, nie męczy i wciąż jest dobrze wyczuwalny…

Głowa: limonka, mandarynka, bergamotka
Serce: drzewo sandałowe, jaśmin, cedr, tytoń
Baza: bób tonka, wanilia, szałwia

Reklamy

Responses

  1. Bardzo przyjemny zapach, świetnie poprawiający nastrój. Na mnie niestety nie pachnie zbyt długo.

  2. Salvador Dali Pour Homme by Salvador Dali is a Oriental Fougere fragrance for men. Salvador Dali Pour Homme was launched in 1985. The nose behind this fragrance is Thierry Wasser. Top notes are lavender, clary sage, basil, anise, bergamot, tarragon, tangerine and lemon; middle notes are jasmine, lily-of-the-valley, geranium and heliotrope; base notes are sandalwood, amber, patchouli, oakmoss, vanilla, cedar and vetiver…. 🙂

    Innymi słowy:

    Salvador Dali Pour Homme marki Salvador Dali to orientalno – fougere perfumy dla mężczyzn. Salvador Dali Pour Homme został wydany w 1985 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Thierry Wasser. Nutami głowy są Lawenda, Szałwia muszkatołowa, Bazylia, Anyż, Bergamotka, Estragon, Tangeryna i Cytryna; nutami serca są Jaśmin, Konwalia, Geranium i Heliotrop; nutami bazy są Drzewo sandałowe, Ambra, Paczula, mech dębowy, Wanilia, Cedr i Wetyweria…

    Kiedy zostanie poddany gruntownej analizie owy zapach na tym wybornym blogu… ?

    Maestro… ?

  3. Maestro? łojejku, ale mi pojechałeś 😉
    do maestro to mi daleko, a później wcale… a w odpowiedzi na Twoje pytanie: będzie próbka, będzie recenzja… a że z próbkami u mnie ostatnimi czasy bardzo trudno – więc nie mogę określić nawet w przybliżeniu kiedy to nastąpi, ale dziękuję Ci za rekomendację… 😉

  4. Byłbym wdzięczny za recenzję Salvadr Dali Salwador (w czarnej gruszkowatej butelce z zatyczką w kształcie ust)Dla mnie to jedyny salwador dali wart uwagi.:)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: