Napisane przez: pirath | 12 kwietnia 2012

S.T. Dupont – Noir EdT, czyli białe noce Duponta…


Ilekroć zabieram się za zapach z dopiskiem „NOIR„, moje oczekiwania względem kompozycji szybują niczym notowania koncernów farmaceutycznych, po obwieszczeniu światu kolejnej epidemii… jakie zwierzątko będzie patronowało kolejnej? Nie ukrywam, że Lalique Encre Noir podniósł poprzeczkę tak wysoko, że niemal zawsze czuję niedosyt i jestem zawiedziony… tym razem postanowiłem zapomnieć o mrocznej otchłani Encre Noir i dać szansę zapachowi, który ma szansę na akceptację u więcej niż 1% populacji i wampirów… 😉

Już sam flakon S.T. Dupont – Noir z 2006 roku sprawia wrażenie, że kompozycja, choć nieco egzotyczna z nazwy, wydaje mi się dziwnie znajoma… tym razem głęboka hipnoza, w której cofam się niemal do chwili zaślubin moich rodziców nie była konieczna – gdyż skojarzenie z Armani Attitude (2007), a zwłaszcza edycją Extreme nasunęło mi się niemal automatycznie… niestety na tym podobieństwo względem IMO diabelnie szykownego Attitude się kończą…

Zapach tytułowany jako „NOIR” powinien IMO nosić pewne znamiona głębi, odważniejszego sznytu i pikanterii w brzmieniu, na którą można sobie śmiało pozwolić wieczorową porą… ale ilekroć wąchałem tę kompozycję (jeszcze nim poznałem jej skład) nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że wącham kwiatową balladę o króliczku… ale mówiąc wprost – cały czas rozważałem, w której klinice weterynarii rzeczony „króliczek” stracił jaja…

Autorem tej kompozycji jest Michel Girard (Dunhill Pursuit, Azzaro Pour Homme Elixir, Cerruti 1881 Black, Paco Rabanne 1 Million), czyli gość, powiedzmy znający receptę na sukces… tylko dlaczego tym razem zabrakło mu cojones, tfu odwagi? Noir posiada dość obiecującą listę składników, z odważnym połączeniem mięty z kardamonem w otwarciu (ryzykowne, choć wyszło całkiem nieźle – pomimo iż trwało tyle co stosunek królików), goździkiem w sercu i drewnem kaszmirowym oraz leszczynowym w bazie – co sugeruje iż zapach kończy swą historię z fasonem hollywoodzkiego amanta…

Niestety nic z tego… kompozycja sprawia wrażenie niezdecydowanej i nieśmiałej… interesujące miętowo kardamonowe otwarcie z delikatnym akompaniamentem lawendy trwa dosłownie kilkanaście sekund – po czym zapach zapada w pozbawioną wyrazu serco bazę… przez moment na prowadzenie wysuwa się nuta muszkatu, ale czmycha spłoszona gdzieś w głąb akordu… pojęcia też nie mam co się stało z nutą goździka, której wyczekiwałem niczym pasażer oczekujący w strugach deszczu na przyjazd autobusu… cholera, znów nie przyjechał!

Sytuację ratuje delikatny, nieznacznie ocieplony za sprawą licznych drewien – charakter Noir… tylko dzięki temu kompozycja się obroniła i niczym student ze spojrzeniem kota ze Shreka – podsuwa nieśmiało indeks do podpisu, dodając płaczliwie – pan da trzy… mówiąc wprost jak na kompozycję wieczorową Noir jest zbyt delikatny, zagubiony i nieśmiały… nawet wspomniany drzewny finisz jest raczej oschły i pozbawiony charakterystycznego dla tego akordu ciepła…

Powiem więcej – suchy finisz sprawia dodatkowo ważenie cierpkiego, za sprawą vetivery i leszczyny, a całość jakby dryfuje w nieznanym kierunku – niczym okręt pozbawiony kapitana… jak dla mnie ten zapach na wieczór to nieporozumienie – ale dzięki sporej dozie elegancji, której trudno Noir odmówić – może powalczyć o naszą uwagę za dnia…

Głowa: lawenda, mięta, kardanom
Serce: goździki, muszkat, drewno cedrowe
Baza: wetyweria, drzewo kaszmirowe, drzewo leszczyny

Advertisements

Responses

  1. Podoba mi sie w nim ta nuta leszczynowa. Drewno o słodkawo orzechowym zapachu . Szkoda tylko ze ta nuta tak nieciekawie obudowana. Bardzo szkoda bo to nieograny temat w perfumach i mógł pięknie zagrać. ( Określenie NOIR w tym przypadku to zwyczjne nadużycie)

  2. Noir w wersji Duponta to raczej białe noce niż mrok… 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: