Napisane przez: pirath | 17 kwietnia 2012

z cyklu szybki przelot przez… stołeczny Douglas


Z okazji szkolenia zawitałem na parę dni do „stolycy„… podróż pociągiem minęła mi szybko i na tyle komfortowo, że większość drogi przespałem… do otwarcia okien nie trzeba było kilku rosłych mężczyzn, wizyta w toalecie nie wymagała założenia maski i kaloszy, a w przedziale była klimatyzacja… działająca!
od mojej ostatniej podróży pociągiem naprawdę sporo się zmieniło – tylko który król wówczas panował?

Pierwszego dnia, tuż po szkoleniu, trafiłem pod gościnne skrzydła Olfaktorii (serdecznie pozdrawiam), która urządziła mi maraton po wypasionych stołecznych perfumeriach… przecierając oczęta ze zdziwienia, z iście po wieśniacku rozdziawioną gębą  – wpierw jeździłem w tę i nazad schodami ruchomymi, które pierwszy raz w życiu widziałem na oczy, potem bawiłem się drzwiami na fotokomórkę w „złotych tarasach„, a na koniec Olfaktoria kupiła mi Happy Meala
żartuję, Oppeln to wprawdzie prowincja – ale nie aż tak głęboka, by uprawiać seks z owieczkami, albo jarać się chińską automatyką… i też mamy McDonalda… 😎

Miałem za to okazję poznać kilka linii zapachowych, których nie uświadczę w lokalnych, zapyziałych sieciówkach i na nich skupiłem swoją uwagę… nie omieszkałem też pochylić się nad paroma nowościami – ale te spokojnie zjadę tfu, opiszę po wizycie w lokalnych placówkach… 😉

Mercedes Benz – najciekawsza IMO nowość na perfumeryjnych półkach – głównie przez moją słabość do tej marki… minimalistyczny flakon w kształcie cylindra, przypominający Cartiera z linii Eau i dyskretny napis na przezroczystym flakonie wygląda naprawdę obiecująco, więc pełen nadziei wącham… wprawdzie miałem niewiele czasu i warunki były wysoce niesprzyjające, ale pierwsze wrażenie to wielki zawód… zapach przypomina trochę He Wood D2, ale otwarcie to głównie pieprz, choć szczęśliwie niezbyt agresywny… na ten moment wstrzymam się od dalszych komentarzy, nim poznam zapach na własnej skórze…

Lalique Hommage a l’homme – to kolejny szok wieczoru, bo zapowiedź premiery umknęła nawet mej sympatycznej przewodniczce… a sam zapach zapowiada się naprawdę szykownie… proponuję Wam osobiście powąchać tę cichą premierę… już nie miałem pustych epruwetek, by zmusić personel do zrobienia mi próbki – grożąc publicznym obnażeniem mego piwnego brzuszyska, co jak wiadomo skutkuje porażeniem wzroku i krwawieniem z oczodołów… 😉

Tom Ford – największa atrakcja wieczoru… szykowne, jednolite flakony o pojemności 50 i 250 ml wskazują iż pan Ford ma w d.pie recesję i jego oferta jest skierowana do osób, dla których nabycie 250 ml flaszki perfum za 1700 zeta, to wydatek porównywalny z zamówieniem domowej wizyty fryzjera dla swojego pudla…

Czasu było niewiele, więc tylko pobieżnie przejrzałem ofertę Forda, ale jeden zapach dosłownie mnie zmiażdżył od pierwszego snif snif… Tobacco Vanille to kompozycja, na której mogłem spokojnie poprzestać lustrowanie reszty… zapach o przepięknym, głębokim otwarciu – które łączy niemal miodową słodycz, z ujmującym ciepłem tabaki… zapach będący perłą w koronie całej kolekcji Forda!… zachorowałem na niego do tego stopnia, że po powrocie do domu zatargam swój kineskopowy telewizor do lombardu…

następne wieści z frontu niebawem, pozdrawiam już z Łodzi… 😉

pirath

Reklamy

Responses

  1. Jest już Hommage na półkach?? O, kurde, to jedyny zapach o którym z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że „czekałem” 🙂

  2. więc uprzejmie i bez obrzydzenia donoszę, że się doczekałeś… 😉

  3. No Tobacco Vanille jest cudne. Cudne, cudne, cuuuuudne! ;D

  4. true, truuue, truuuuuuue!!! ;D

  5. Witam i pozdrawiam:) Czy w łodzi albo we Wrocławiu w którymś z Douglasów można nabyć Tobacco Wanille Toma Forda czy tylko w warszawie?

  6. niestety nie odwiedzałem perfumerii w Łodzi i Wrocku, więc nie jestem w stanie tego stwierdzić z całą pewnością… na pewno są w centrum Arkadia w Wawie…
    również pozdrawiam 😉

  7. Woow Hommage czekam odkąd przeczytałem o premierze… czyli od jesieni 2011. I jak pachnie no jak…?:P

  8. nie wiem 😉
    w Douglasie nie robią próbek, zresztą tego dnia skupiłem się na Fordzie… recenzja Lalique niebawem, jak zdobędę próbkę i powącham go w domu a nie w perfumerii 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: