Napisane przez: pirath | 13 Maj 2012

Tom Tailor – Speedlife Man, czyli jak „zrobić dobrze” teściowej…


Wiosnę mamy pełną gębą – stwierdziłem podczas wczorajszego spaceru po parku… ptaszki ćwierkają, pary nastolatków obmacują się na ławeczkach, wokół harmider dzieciarni, której rodzice właśnie pokazali jak wyglądają żywe drzewa – gdyż już za moment oddadzą się ulubionej formie wypoczynku polaków – czyli weekendowej wizycie w centrum handlowym… myśleliście, że chodzi o grillowanie?… grillujemy tylko przez wiosnę i lato, a po sklepach włóczymy się przez cały rok… zazwyczaj po kościółku i uroczystym, rodzinnym obiedzie w KFC… 😎

Czymś należałoby uświetnić ten wspólny, rodzinny wypad poza miasto… nim dzieci nas znienawidzą, a żona przestanie z nami sypiać, gdyż warczący na nas złowrogo i wiecznie trzęsący się z zimna York w pieleszach – to stokroć lepszy towarzysz od łysiejącego, chrapiącego mastodonta po 30-ce… to musi być szczególny zapach… lekki, przyjemny, transparentny jak ulubiony płyn do płukania tkanin i po prostu „fajny” dla całej rodziny, łącznie z teściową – która jak wiemy ma decydujący głos w kwestii co i jak mamy, tfu możemy, tfu powinniśmy nosić… 😉

Odynie! dziękuję Ci, że wciąż jestem kawalerem!!! 😀

A teraz na poważnie… Tom Tailor – Speedlife Man z 2007 roku to lekki i niesamowicie przyjemny zapach codziennego użytku… absolutnie nieagresywny, intuicyjny w noszeniu jak instrukcja otwierania piwa i nie da rady nikogo zmęczyć – ponieważ raczej nikt nie zwróci na niego najmniejszej uwagi… ot przyjemnie pachnące COŚ na cieplejsze pory roku… zapach posiada niesamowicie przyjemnie, choć krótkie jak kopulacja królików otwarcie, klasyczne kardamonowe serce i absolutnie niezauważalną bazę… słowem zapach idealny i zupełnie niekłopotliwy towarzysz toalety dla przeciętnego Kowalskiego

Lekkie, soczyste owocowe serce zbudowane przez yuzu i grejpfruta tworzy klimat do złudzenia przypominający mainstreamowy kwiat imperium Calvina Kleina i Lacoste… podobnie jest z trwałością wspomnianego akordu… szkoda, bo to najmocniejsza strona Speedlifea… później zapach robi się odrobinę gęstszy i słodki za sprawą ciepłego kardamonu i delikatnej wstawki z wodnistego arbuza i kłącza bambusa – które zręcznie łagodzą dobitne brzmienie ziaren kardamonu… jest zielono, odświeżająco, do bólu poprawnie politycznie i po prostu nudno… dalej robi się jeszcze bardziej sielankowo, sennie i

o pardon, chyba mi się na końcu przysnęło… 🙂

Głowa: yuzu, grejpfrut, kardamon
Serce:
arbuz, sandałowiec, bambus, liście cedru
Baza:
vetivera, paczula

Reklamy

Responses

  1. Maestro… 🙂 ubierz w słowa jeśli to możliwe… i rzecz jasna jeśli będziesz miał ochotę… zapach zwany: Tommy Tommy Hilfiger for men… Annie Buzantian & Alberto Morillas’a z 1995 roku. Letnie EDC dla małolata… ale dość intrygujące… zużyłem tego 100ml niegdyś…i jestem ciekaw Twego zdania, a poza tym mam chęć na kolejne 100… przy okazji zbliżajacego się lata… wiesz taka moja młodość… :)… bo ja ’74 jestem i mnie na sentymenty wzięło… 🙂

    Pozdrawiam.

  2. he he z przyjemnością, choć nie obiecuję, że stanie się to w najbliższym czasie… 😉 jam rocznik ’78, więc też pamiętam jak z braku mostów dinozaury przepływały Odrę wpław… 🙂

  3. Kopulacja królików. Kwiczę!

  4. o stosunku gimnazjalistów w kontekście krótkich ram czasowych już wcześniej pisałem – więc wypadało użyć innego przykładu dla „diabelnie krótko”… 🙂

  5. Witam. To zabawne gdyż jako jeden z nielicznych padjołeś temat tego pachnidełka. A trzeba przyznać że potencjał drzemie w tym zapachu. Choć otwarcie zapowiada się ciekawie, to jednak po chwili traci. Ale jak spojrzymy na cenę tego wonidła to wszystko jasne. Propozycja na pewno godna uwagi. Tak dla urozmaicenia. Coś w tym jest. Gwiazdka za wyszukanie tego pachniało.

    • he he, tak jakoś się nawinęło i przypadkiem rozjechało… 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: