Napisane przez: pirath | 3 lipca 2012

Cartier – Le Baiser du Dragon, czyli smok w szpilkach i sukni wieczorowej…


Unikam recenzowania zapachów damskich, gdyż obawiam się ich zniekształcenia przez moją intensywnie owłosioną, męską skórę… coś co powstało z myślą o kobiecie, powinno przy kobietach pozostać – szczególnie stringi… 😉 ale ten zapach jest tak szczególny, wyrafinowany i piękny, że nie mogłem się oprzeć przemożnej chęci jego opisania, od pewnego kwietniowego dnia gdy go poznałem… a było to objawienie równie silne, jak potrącenie przez rozpędzony tramwaj na Marszałkowskiej
dzięki nisha 🙂

Cartier bez wątpienia posiada w swojej ofercie wiele wspaniałych kompozycji – ale Smok to pierwsza kompozycja damska od Cartiera, którą miałem przyjemność poznać i przyznaję, że rzuciła mnie na kolana od pierwszego niucha… zapach powstał w 2003 roku i o ile zasłyszane informacje są prawdziwe – niestety nie jest już produkowany… szkoda, bo Le Baiser du Dragon jest swoistą antytezą powszechnej opinii (i niestety słusznej), że damskie kompozycje są znacznie mniej złożone i wyrafinowane, niż te sygnowane z myślą o płci brzydszej (poza terytorium Anglii, Szkocji, Holandii i Niemiec, gdzie za płeć piękną uważa się mężczyzn)… 😉

Dragon to wysublimowana złożoność i wytworność… esencja harmonii i gustownej elegancji – po prostu kwintesencja dojrzałej kobiecości… i koniec… jest to woń niesamowicie misterna i złożona… cudownie wyartykułowana, balsamiczna i kojąca – pomimo swej złożoności i raczej wieczorowego charakteru kompozycji… niewiele znam damskich perfum, ale w ciemno zaliczę Le Baiser du Dragon do panteonu tych najbardziej zmysłowych i czarujących… przepiękne połączenie dyskretnej woni kwiatów, amaretto i nut orientalnych w delikatnej czekoladowo ambrowej polewie nadającej zapachowi kojącego brzmienia… to tylko pozornie ciężka kompozycja, oparta na wielu dosadnych nutach – ale jakże cudownie delikatna i wyważona…

Ambrowo satynowe, miękkie pląsanie tego zapachu można przyrównać do muzyki Luigi Rossiego… niby to Barok, ale nie czuć w jego muzyce tego ciężaru i przeładowania detalami, charakterystycznego dla tej epoki… Smok również jest powściągliwy w epatowaniu swym fenomenalnym bukietem… to kompozycja równie dojrzała i wyrafinowana jak Samsara Guerlain, albo Prada Amber – ale znacznie dyskretniej objawiająca światu swe korpulentne wdzięki… to najwyższy poziom artyzmu i wrażliwości… to zapach wręcz idealny na oficjalną uroczystość, jako taktowne i niesamowicie eleganckie podkreślenie damskiej toalety… majestatycznie i z godnością, bez niestosownego krzyku i natarczywego podduszaniu otoczenia (z którego lubią słynąć damskie wieczorowe zapachy, zwłaszcza przedawkowane) – ten zapach wyśmienicie uświetni toaletę, pozostawiając za nosicielką ulotną jak mgiełka smużkę niedopowiedzianej tajemniczości…

Jeśli wybieracie się na herbatkę do królowej Anglii, albo będziecie spacerować z japońską rodziną cesarską po ich misternie wypielęgnowanych, ogrodach pałacowych – Le Baiser du Dragon będzie idealnym wyborem… obecność tego zapachu nawet na mojej niegodnej samczej skórze – to wciąż prawdziwa orgia dla zmysłów… a teraz postarajcie się usunąć z pamięci traumatyczny obraz warzącego 1/10 tony piratha, wbitego w wieczorową kieckę z cekinami i szpilki w rozmiarze 44 – i wyobraźcie sobie ten zapach na kobiecie… nie dziewczynie, na kobiecie równie pięknej jak ten zapach… na Monice Bellucci, stojącej w pięknie podkreślającej jej kobiecość sukni na tarasie okazałej willi gdzieś wieczorową porą w Toskanii… 


Głowa
: gardenia, migdały, amaretto, neroli
Serce: irys, piżmo, jaśmin, cedr, róża
Baza: ambra, paczula, benzoin, gorzka czekolada, karmel, wetiwer, cedr

Reklamy

Responses

  1. A któryż to Smok tak Cię ujął? Opowieść na edp brzmi, ale sama nie wiem. szczególnie jeśli testowałeś na sobie. na zdjęciach masz i edp, i edt. A one różne są. I jeszcze jest ekstrakt, który jest jeszcze inny.

    Co do płci pięknych i mniej pięknych, toż oczywiste jest, że w każdym gatunku to samiec jest płcią piękną. Czemuż mamy udawać, że u ludzi jest inaczej? Mnie na przykład mężczyźni podobają się bardziej. Nie będziesz mi chyba wmawiał, że mam zły gust. :p

  2. tak, to EdP… widzisz nawet nie zauważyłem, że na fotce reklamowej jest EdT 😉 i absolutnie nie neguję Twojego gustu, ale obawiam się, że mam inne zdanie na ten temat 🙂

  3. Trudno. Od zawsze podejrzewałam, że jakąś wadę musisz mieć. I wyszło: nie doceniasz niezaprzeczalnego piękna męskiej połowy ludzkości. 🙂

    Co do Smoków – ja miałam szczęście trafić na hodowcę. Babka ma wszystkie smoki i po prostu uraczyła mnie zestawem próbek. One na prawdę są mocno odmienne. Na tyle, że zawiesiłam niszę na kołku na kilka wieczorów i pisałam porównanie. Gdybym miała wybierać dla siebie, postawiłabym na edt. podobnie jak w przypadku No.5 od Chanel czy damskiego Opium.

  4. doceniać to jedno, a preferować to drugie 🙂
    co do hodowczyni smoków myślimy o tej samej osobie? 🙂
    chętnie poznam zatem wersję EdT, zresztą dobrze wiesz, że wody toaletowe stawiam wyżej nad perfumami… 😉

  5. Coś Ty, całkiem niepotrzebnie moim zdaniem unikasz pisania o damskich zapachach, bo jak widać powyżej wyszło Ci całkiem zgrabnie , poetycko niemalże. Poza tym warto poznać opinię o zapachu od tej męskiej strony.Miałam Ci ja flaszkę smoka, ale byłam onegdaj takim śmokiem że dziś nawet nie wiem czy to było edt czy edp, od jakiegoś czasu noszę się z ponownym zaznajomieniem z jakąś niewielką flaszką, no i nie wiem.. edt czy edp. Ale śmiem w ciemno stwierdzić że „wszystkie czy” warte są uwagi.

  6. Myślę, że mojej znajomej hodowczyni nie znasz. A ja nie mam już Smoka od Cartiera. Mam tylko dwa smoki od Sonomy. 🙂

  7. Skarbku – dziękuję, ale wolałbym nie profanować damskich perfum z wymienionych wcześniej powodów… też jestem pewien, że oba Smoki są warte grzechu, szkoda tylko, że tak ciężko je trafić…

    Sabb – a tak sobie tylko pomyślałem, że ta hodowczyni smoków to ta sama osoba o której myślę, że Ty myślisz że ja myślę 🙂

    chyba zrobię sobie przerwę w pisaniu… 36 stopniowe upały mnie wykańczają i zdecydowanie nie sprzyjają pisaniu o perfumach… zresztą znów próbki mi się skończyły, a nie mam najmniejszej ochoty ścierać się, by je pozyskać…

  8. Ja mam Smoka edp mimo że jestem tą płcią brzydszą czyli mężczyzna i uwielbiam kiedy Smoczek mnie atakuje każdą porą roku niezależnie od pory dnia czy nocy chyba jestem lekko nienormalny? 😉 U mnie cudnie się wybija neroli oraz amaretto i tak w oddali słychać delikatne wołanie ambry oraz paczuli zmieszanej z gorzką czekoladą przepleciona delikatnymi płatkami róży.Ot taka dziwna jest moja skóra…. :)))

  9. a wiesz, że sam bym się nie zawahał aby go nosić? jest na tyle złożony, głęboki i jednocześnie finezyjny, że spokojnie ujdzie jako wyrafinowany męski niszowiec… szczególnie, że nie jest ortodoksyjnie kwiatowy, jak przystało na większość damskich kompozycji…

  10. Mam do sprzedania Tester 100 ml EDP Cartier Le Baiser Du Dragon 99 zł. Warszawa.

  11. ten podany mail działa, czy lipny?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: