Napisane przez: pirath | 27 lipca 2012

Gucci – Pour Homme II uśmiercony, czyli rapsod żałobny ku pamięci ostatniego z wielkich…


Miał być tytuł w rodzaju: „bezwzględna CEO zabija dziecko genialnego Toma Forda„, ale pomyślałem, że „Faktowy” nagłówek byłby w tej sytuacji nie na miejscu, a ze związku Toma Forda i Richarda Buckleya raczej dzieci nie będzie…
tym niemniej to smutna nowina dla świata perfum, bo oto bezpowrotnie odchodzi kolejna wspaniała kompozycja i raczej nie ma co liczyć, że pustkę po PH II wypełni zapach podobnego kalibru… Gucci Pour Homme II był kompozycją niebanalną, lekką – ale nie pozbawioną szykownej głębi i niepowtarzalnego charakteru, ze zniewalającym fiołkiem w roli głównej… ledwie trawa porosła nagrobek Pour Homme, a tu znów przyszło mi opłakiwać kolejną bolesną stratę…

Zapewne część z Was słyszała o kasacji PH II już od jakiegoś czasu, ale ja wciąż się łudziłem, że to tylko plotka… przecież to tak delikatny, subtelny i urokliwy zapach… komu tak bardzo przeszkadzał, że postanowiono się pozbyć ostatniej wielkiej kompozycji, która ostała się z czasów panowania Toma Forda? ano przeszkadza Fridzie Giannini, która tuż po odejściu Forda objęła w 2006 roku tytuł CEO domu mody GucciFrida bardzo skutecznie zaciera wszelkie ślady po wielkim poprzedniku, który uratował przed niechybnym bankructwem tę niewielką rodzinną formę i przeistoczył markę Gucci w globalnego potentata… poniekąd na jego zgubę…

przypomnę, że od odejścia Forda w 2004 roku pożegnaliśmy już: Gucci Envy Men, Gucci Pour Homme oraz Gucci Pour Homme II

w zamian na rynek trafiły słabiutkie popłuczyny, które zaspakajają potrzeby nabywców o najmniej wyrobionych gustach – ale ponieważ takich nabywców jest najwięcej, (i przede wszystkim kupują markę, a nie produkt) więc nowe zapachy Gucci sprzedają się świetnie… Guccio Gucci zapewne przewraca się w grobie z prędkością turbiny odrzutowej – ale wyniki sprzedażowe mówią same za siebie, więc póki co Fridzie nic za tę profanację nie grozi…

Mój informator (pozdrawiam Lichu), podczas rozmowy z kierownikiem jednego z firmowych butików Gucci (ten dla odmiany kojarzył co to perfumy Gucci Pour Homme) dowiedział się, że marka diametralnie zmienia swój styl i dlatego odżegnują się od Fordowej spuścizny… zastanawia mnie czym chcą zastąpić klasę, szyk i wysmakowany styl, z którego zasłynął Fordowy Gucci? pewnie tandetną, oklepaną, pozbawioną charakteru masówką, która schodzi jak ciepłe bułeczki… Ford tak dobrze rozkręcił interes Guccich, że firma urosła do rozmiarów gdzie potrzebuje cyklicznego, dwucyfrowego wzrostu przychodów – aby móc dalej się rozwijać i zarobić na gigantyczne premie dla zarządu i akcjonariuszy… po drodze niestety przydarzyła się recesja, którą również odczuła branża dóbr luksusowych – a zawłaszcza Gucci, który przestawił się na średnio zamożnego klienta, którego portfel najboleśniej odczuł skutki kryzysu…

Więc co prawdopodobnie wykoncypowała Frida? skasuje średnio sprzedającego się Gucci PH II (który pod względem jakości kompozycji nazbyt się wyróżnia na tle obecnie oferowanych zapachów) i zastąpi go zapewne całą paletą bezpłciowych gniotów pokroju Gucci by Gucci, czy będącego synonimem tandety Gucci Guilty, wpompuje kilka miliardów euro w kampanię reklamową i słupki sprzedaży znów podskoczą… tylko gdzie tu miejsce na styl, klasę i dorobek marki budowany przez pokolenia? ano nie ma, ponieważ firma postawiła na łatwy zysk i zupełnie inną grupę docelowych odbiorców – dla których liczy się wyłącznie możliwość kupienia bardzo markowego produktu, w bardzo przystępnej cenie… to do tego grona nabywców są adresowane coraz bardziej badziewne zapachy, więc nie pozostaje nic innego jak siąść i zapłakać nad kolejną legendą, którą zabiły bezduszne słupki sprzedaży…

Patrząc na filozofię Hermesa widzę, że można mieć w głębokim poważaniu słupki sprzedaży, zachować swój styl i jakość – i jednocześnie świetnie prosperować… więc może poszłaś Frido na zbytnią łatwiznę? zresztą talenty kalibru Forda, zdolne do czegoś więcej niż kopiowania zachowań od innych nie zdarzają się zbyt często… nie wiem jak Wy, ale ja zaczynam omijać tę markę szerokim łukiem… bo czy można szanować firmę, która nie szanuje i nie dba o tradycję zbudowaną przez minione pokolenia, które ciężko harowały na dziś niszczoną reputację Gucci… dzięki Frido, za wycofanie z oferty Gucci ostatniego zapachu, dzięki któremu miałem do tej marki jeszcze odrobinę szacunku…

Reklamy

Responses

  1. Najgorsze jest to Piracie,że jestesmy w tym wypadku bezsilni,tak sobie mysle,że to musi byc zawistny babsztyl,skoro kasuje takie zapachy jak ta swieta trójca na obrazkach.
    Zaciera slady bytu poprzednika bo po prostu czerpie z tego przyjemnosc,wierzcie mi, że rece same zaciskają sie z bezsilnosci,najchętniej utopiłbym ją w wannie pełnej Gucia brązowego,tylko ,że Guciu nie zasługuje na takie poniżenie,może znajdzie sie taki koleś jak ten który nie lubił Versacego….

    • sądzę, że za kilka lat Gucci gdy już wszystkim spowszednieje na tyle, że będą sprzedawać swoje ubrania w dyskontach i marketach za psi grosz – w końcu obudzi się z głową w nocniku i samo Fridy się pozbędzie… na razie Frida zarabia i tylko to się liczy…

  2. Mnie też jest strasznie przykro, tym bardziej, że GPH i GPH II to zapachy, których chętnie używałbym do końca życia. Ale mówiąc szczerze, nie mam zamiaru robić zapasów. Niech się Gucci wypcha ze swoją strategią rynkową.

    Pomimo tego, że sytuacja mnie boli, nie dziwię się Fridzie… Ford to geniusz, jeśli chodzi o marketing i kierowanie firmą. To CEO jacy zdarzają się bardzo rzadko, który potrafi podnieść z kolan firmę i zrobić z niej globalnego giganta. Frida to przeciętniak oglądający się na słupki sprzedaży, analizy rynku i nabywców. Po takim kimś jak Ford kierować firmą można tylko kontynuując jego wizję, albo wywracając wszystko do góry nogami. Jak jest w Gucci każdy widzi. Problem, moim zdaniem, polega na tym, że nie można się wpasowywać cały czas w modę, która w danej chwili panuje na rynku. Taka firma nie posiada żadnej wartości, nic co by ją obroniło kiedy zacznie iść źle. A prędzej czy później każdy ma pod górkę. Tak to już w życiu jest. I wtedy może się okazać, ku zdziwieniu zarządu, że nie ma w firmie Toma Forda, który potrafiłby wyprowadzić firmę na prostą.

    • masz racje ale na to tez jest metoda… wywalić Fridę i przyjąć kolejnego CEO który wywali wszystko znów do góry nogami, lub dla odmiany postawi wszystko na nogi… z tym że będzie miał łożesz w cholerę i jeszcze trochę pod górkę, gdyż buduje się znacznie trudniej niż niszczy…

  3. Szymonie masz racje,my perfumoniacy wiemy czym jest Gucci i kim jest Tom Ford,geniusz dzieki ktoremu poznalismy takie własnie Arcydzieła,to co robi Frida-gnida(wybaczcie wulgaryzm)to po prostu pokazanie własnego,jakże żałosnego i beznadziejnego >ja<.Mam nadzieje,że obudzi sie kiedys z reką w nocniku,ale w nocniku pełnym gó…..
    Jeszcze raz Was przepraszam,ale ta bezradnosc mnie rozsierdziła.
    Rob.

    • ja już prawie przestałem rozpaczać… też nie robię zapasów… mam to gdzieś… jeśli ktoś nie potrafi uszanować genialnej wartości w swym posiadaniu i wykorzystać tego bogactwa, to już nie moja bajka… sądzę że wystarczyłoby w stare produkty Gucci wpakować parę milionów w marketing i jakością obronią się same… przykład mojego kolegi, wychowanego na Lacostach i Bossach… jak powąchał PH II to aż oniemiał i długo szukał słów by wyrazić jak to pachnie… w końcu wydukał jaki to szlachetny zapach… któryś z nowych Guccich może się poszczycić takim epitetem?
      płakać nad rozlanym mlekiem i rwać szat nie mam zamiaru w nieskończoność… szczęśliwie tego kwiatu pół światu, choć zadra w sercu pozostanie na wieki… zadra i nienawiść do osoby która zniszczyła to co kochałem… ale z lubością przekuję tę nienawiść w złośliwości, których nie omieszkam skąpić Gucci na każdym kroku… aby tyle mojego 🙂

  4. Frida strzela sobie we własnego….kolano, przecież to zapach, z tego co się orientuje, wypuszczony już za jej kadencji. Naprawde szkoda, cięzko znaleźć równie urocze połączenie herbaty, fiołka i tytoniu. Umarły króly, niech żyją miernoty.

    • dokładnie, herbata w połączeniu z fiołkiem brzmi tu wprost genialnie… ten zapach z powodzeniem by się obronił jeszcze przez długie dekady… wystarczyło go odświeżyć subtelną magią marketingu i pokazać go młodym ludziom jako szlachetną, wysublimowaną i niepowtarzalną alternatywę dla wszechobecnego badziewia… ale trzeba było tego chcieć, a celem Fridy jest niewątpliwie niszczenie spuścizny po Fordzie…

  5. Mam nadzieję że ja się mylę i tamte osoby z którymi rozmawiałem, wycofane pozycję mogą powrócić pod szyldem Tom Ford.
    Kłopoty się zaczęły jak zauważyliśmy wraz ze zmianą rozlewni, i zrezygnowanie z zatrudnianiem prawdziwego perfumiarza, zlecając rozlewni która tworzy nożyki do golenia marki Gillette

    • strasznie bym chciał abyś miał rację Lichu… przebolałbym jak sądzę nawet częściową kastrację, której doświadczyło M7 powracając w ekskluzywnej butikowej linii YSL… lepiej mieć choćby cień legendy niż nie mieć jej wcale… czyż zakochanemu nie wystarczy zdjęcie ukochanej osoby?

  6. Wierząc http://checkcosmetic.net/ moja sztuka Gutka II wyprodukowana była 6 stycznia 2012 (code: 2005).Może jednak wciąż jeszcze żyje?.

    • decyzje o zaprzestaniu produkcji pojawiają się nagle i raczej nie podczas oficjalnej konferencji z udziałem prasy, a wycofany zapach i tak jeszcze bardzo długo można kupić w sklepach… sądzę że Gucci PH II jeszcze ze 2 lata będzie krążył w sklepach, nim hurtownicy się wyprztykają i zapach będzie osiągalny wyłącznie na alledrogo w astronomicznych cenach… niektórzy spekulanci żądają za „jednynkę” już po 600 zł albo lepiej… z PH II będzie podobnie, więc radzę za w czasu się zaopatrzyć w rezerwową setunię w normalnej cenie

  7. Może być tak, że Gucci „oszczędzi” PH II 😀 Generalnie, cały czas jest w sprzedaży, na stronie Gucci również. Bardzo jestem z tego rad. Oby tylko nikomu nie strzeliła do głowy reformulacja…

  8. I ja czytając to, co powyżej wyrywam z rozpaczy resztki włosów z klaty gdyż tam tylko pozostały… Od czasów szczenięcych ,gdy dopiero co poznawałem świat zapachów ileż to już genialnych bym rzekł produktów znikło w mrokach zapomnienia? Kto jeszcze pamięta stalowego Bac-a? albo adidasa adventure? Kto łzę uroni po cudownym Jade zoon? Kto za lat kilka pamiętać będzie o leśnym guciu? komu uśmiech pojawi się tkliwy na wspomnienie shiseido basala ? Kto cokolwiek będzie wiedzieć o pachnące jak nic na świecie rochas lui? Kto pytam jeśli nie tacy jak my perfumomaniacy z politowaniem wysłuchujący pochwalnych hymnów ku czci popłuczyn przez pomyłkę zwanych perfumami w obecnych syforach? Jeśli jeszcze jakiś geniusz wycofa mojego Diora homme z rynku bo mu statystyki spadną to jak pragnę sowitej emerytury Z ZUS- rzucę się pod metro albo co innego..Straszne to czasy,gdy dożyć nam dane było jedynie wspominać o takich arcydziełach sztuki perfumeryjnej. Pocieszając wszystkich ..Lalique

    • Witaj, pięknie i bardzo uczuciowo napisana prawda, pod którą sam się podpisuję… obawiam się, że te zapachy odejdą wraz z nami, gdyż wszystko żyje tak długo jak długo pamiętają o tym ludzie i historia… na historię jednak liczyć nie możemy, stąd cierpimy w osamotnieniu, gdy kolejny wielki zapach jest kasowany lub trwale znika z półek, jako nienadążający za szybko zmieniającą i i dewaluującą modą… pozdrawiam i głowa do góry, bo jednak wciąż powstają nowe, warte uznania zapachy…

  9. Odświeżam temat 😉 Powtórzę się (za co też przepraszam), ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że regularna produkcja ostatniego dzieła (i właściwie ostatniego „normalnego zapachu od domu Gucci) wciąż trwa… 😀

    • to nie pozostaje nic jak cieszyć się (umiarkowanie, bo uwierzę, jeśli wciąż będzie na półkach sieciówek za rok albo dwa), że w ofercie marki ostał się chociaż jeden wybitny zapach 🙂

  10. Też mam taką nadzieję. Ale znalazłem sobie na wszelki wypadek drugi zapach, a właściwie nawet 3 zapachy, również z herbatą, które uwielbiam. Niestety, wszystkie to nisza, i tylko 1 dostępny w sieci w normalnej cenie…. Są to: Jade O. Durbano, Duel A. Goutal oraz Menthe Fraiche J. Heeley… Żaden niepodobny do Gucia, niestety. Ale wszystkie 3, plus Gustawa oczywiście, ubóstwiam. Herbatę ma jeszcze Sables, o ile pamiętam, ale on pachnie wygrzaną na słońcu kocanką i cynamonem, a dopiero potem herbatą…

  11. pewnie L’artisan Tea for Two też by Ci się spodobał, ale niestety został wycofany…

  12. No właśnie nad tą stratą boleję bardzo 😦 On miał jakąś wędzoną herbatę… Tego wycofania nie rozumiem zupełnie. Nie sprzedawał się, czy co?

    • prawdopodobnie, albo mieli problem z pozyskaniem surowca w tym samym odcieniu…

  13. No i potwierdzę, że Gucci PH II nie został wycofany. Tyle tylko, że stacjonarki już go nie mają w swojej ofercie (w zdecydowanej większości), co większe sprowadzają od czasu do czasu 2-3 flakony, które się bardzo szybko wyprzedają i potem znowu znika (na parę tygodni do nawet kilku miesięcy), czyli po prostu nienormalna (chora) dystrybucja.
    Co ciekawe, ludzie wciąż się pytają o ten zapach. Więc sprzedawałby się na pewno świetnie,

    • to ciekawe… oczywiście mam świadomość, że dystrybucja na polskie perfumerie żyje we własnym świecie – ale dla pewności skrobnę do Gucci i zapytam wprost, o ile raczą odpisać w mniej niż pół roku…

  14. Osobiście obawiam się teraz, że P&G wpadnie na „genialny” pomysł reformulacji Gucia II…

    • z dwojga złego wolałbym aby go wycofano… lepiej zapamiętać legendę jako legendę niż patrzyć na jej agonię…

  15. Szczerze mówiąc, ja też bym wolał dyskontynuację od reformulacji… Jakby tylko parametry obniżyli, to jeszcze, ale boję się, naprawdę, że „grzebną” w formule….

    • to że przy okazji reformulacji obniżą też parametry jest akurat oczywiste… 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: