Napisane przez: pirath | 3 listopada 2012

Ted Lapidus – Black Soul Imperial, czyli czarna dusza z klasą…


Sięgając po flakon z Black Soul Imperial z 2011 roku, zastanawiałem się czy to kolejna premiera od jakich ostatnio uginają się perfumeryjne półki?… kolejna, absolutnie nie wzbudzająca emocji swą wtórnością nowość – i równie odkrywcza jak opatentowany ostatnio przez Apple: animowany kursor myszy, wymienialna bateria i prostokąt o zaokrąglonych rogach… tylko patrzeć jak pochwalą się patentem na wynalezienie koła… pardon, miało być o najnowszym Lapidusie… 😉

Nowy Tadek na pierwszego niucha przypomina jakże modne ostatnimi czasy słodkawe przyprawowce, z silną aspiracją do bycia wyczuwalną w promieniu kilku przecznic kompozycją wieczorową – ale to tylko pozory, które ustępują gdy się pobędzie z tą kompozycją nieco dłużej… Black Soul Imperial jest owszem słodkawy, bezsprzecznie przyprawowy – ale raczej symbolicznie kawowy… próżno szukać tu szlachetnej, gorzkawej nuty palonej kawy… kawa Lapidusa, to coś pomiędzy delikatnym cappuccino z Rochas Men, albo Givenchy Play – a nieco karykaturalną kawą rozpuszczalną z Very Irresistible for Man, również Givenchy… generalnie sugestywność wątku kawowego sprawia jak widać problem wielu markom…

Szczęśliwie Tadzio nadrabia tę kawową ułomność innymi walorami… przede wszystkim to bardzo wyważona, spójna i dojrzała kompozycja… nadaje nosicielowi aurę dystyngowanej elegancji – ale bez zbędnej, często męczącej krzykliwości… to zapach wykwintnie i taktownie podkreślający obecność, pozbawiony nierówności – o niesamowicie wygładzonym przebiegu i przyjemnej powierzchowności… wręcz wymarzony towarzysz na oficjalne okazje i wieczorowe wyjście do knajpy… na szczególną uwagę zasługuje jego nieco staroświeckie otwarcie, wzbogacone subtelnie przemyconą nutą róży lub geranium, zręcznie wplecioną pomiędzy oldskulowe cytrusy i wspomnianą „kawę„… dzięki temu zapach nie przypomina brzmieniem kolejnego klona Paco – lecz wytrawnego klasyka w stroju wieczorowym…

W nieco późniejszym akordzie serca, zapach robi się intensywnie przyprawowy, co z kolei skutecznie równoważy dodatek mięty… obecność mięty, choć marginalna – utrzymuje w ryzach przyprawy, nie dopuszczając by „eksplodując” zdominowały przebieg kompozycji… później zapach staje się delikatnie drzewno tytoniowy, z wyczuwalną nutą zmiękczonej ambrą skóry… nastaje bardzo ciepła i przyjemna baza… na specjalną pochwałę zasługuje również jej trwałość, dobrze przekraczająca 10 godzin… zatem jeśli przeszkadza Wam krzykliwość licznych klonów One Milion, szukacie czegoś spokojniejszego i daleko bardziej wyrafinowanego – Black Soul Imperial będzie wyśmienitym wyborem…

 

Głowa: cytrusy, róża/geranium, palona kawa
Serce: przyprawy, mięta
Baza: nuty drzewne, ambra, skóra, tytoń

Reklamy

Responses

  1. Ale Maestro… czy Tadeusz nie jest tak wieśniacki jak 1 Million…? OTO jest pytanie… bo mam chęć na zakup Tadeusza…

    • Minęło 6 godzin od zaaplikowania TEDA Imperial, jest kadzidło, jest dobrze.

  2. Tadeusz zgarnął swoje 100% klasy, gdy One Milion stał w kolejce po błyszczący flakon… 😉

  3. … a kawa moją oblubienicą…

  4. Nooo…to czaję się na zakup…wobec zistniałych faktów…

  5. na kawę to bym się tu nie napalał… 😉

  6. widzę, że też ci podszedł 😉
    I ja także doceniłem ten zapach, widać że nawet w świecie post1milionowym, można zrobić coś dobrego i z klasą w określonym stylu. Zgadzam się, że kawa jest bardzo lekka w jego kompozycji, ale mój nochal akurat dobrze ją wyczuwa, a wzbogacenie o przyprawki tworzy baaardzo fajną aurę.
    Co ciekawe nosi mi się go tak komfortowo, że aż trafił na listę zakupową 🙂

  7. a owszem Belorku podszedł i to bardzo! miła odmiana po wcześniejszych katastrofach, które prezentowały się dobrze jedynie na papierku… 😉

  8. Mam oba Soul’y i mimo, że uważam je za naprawdę udane zapachy, to w mojej skromnej opinii, niestety, nie dorastają do 1Million. Wersja Imperial jest wg. mnie trochę przekombinowana. Za dużo dziwnych nut. W rezultacie powstał kompot wieloowocowy z niejednoznacznym charakterem. Niby słodko, a przyprawowo. No i ta mięta, która pasuje wg. mnie, jak poziomki do śledzia w śmietanie.Za to flakon – miodzio 🙂

  9. prawda jest taka, że większość ostatnich „słodziaków” to mniej lub bardziej owocowo przyprawowo aromatyczne „kompoty” wzorowane na komercyjnym sukcesie Paco… więc czemu się dziwić?, za bardzo szaleć też się nie da, jeśli musisz trzymać się kurczowo pewnej tendencji, a flakon rzeczywiście szykowny… 😉

  10. To już kolejna miłość od pierwszego niucha.
    A byl rok 2011 kiedy spacerowałem południową, listopadową aurą po pewnej komercyjnej perfumerii. Kiedy moją uwagę przykuł bardzo elegancki i solidnie wyglądjący flakon, na dodatek widniała na nim fraza słowna która w moment rozbudzilła moją czarną duszę.
    Marki nie znałem wonczas kompletnie, więc tymbardziej mialem powód by się coś dowiedzieć. Tak więc chmura powędrowała na nadgarstek.
    Pomyślałem mmmm jak tu bogato i gęsto…,trochę nieco zbyt męsko jak na moje upodobania,preferencję a może odczucia wynikające z posiadanej umownie ‚kobiecego’ spektrum charakteru osobowościowego ;). Mimo to nie mogłem oderwać nosa od skóry, a z chwili na chiwile robiło się coraz bardziej upojnie i narkotycznie…
    Już tego samego dnia wpadłem po uszy,fuuu nosy, choć mam niestety(?) jeden. I wiedziałem już na co przeznacze swoje oszczędności.
    Niedługo po tym zakupiłem na alledrogo znacznie taniej niż w sklepie oryginał…Całą cieżką seteczke która po dziś dzień nie tylko zdobi moje złote zbiory… 😉

    Na mnie zapach układa się balsamicznie-dymnie .Mięty nie wyczuwam wcale,może i dobrze bo jakoś nie lubię jej zbytnio w kompozycjach perfumeryjnych. A niegdyś zbyt męskie otwarcie za sprawą żywej, energetycznej bergamoty i gorzkawego, wytrawnego rozmarynu z dodatkiem rozświetlającego, lekko ostrawego szafranu dziś wydaje się idealnym preludium dla kolejnych etapów kompozycji.Serce bije mocno i dlugo… Aksamitna,pluszowa i słodka jak sen dziecka baza zrasta się ze skórą i czuć ją w nieskończoność…Pod prysznicem ciepło wody uwydatnia ją do tego stopnia że staje się bardziej wyrazista niż zapach samego płynu do kąpieli. 🙂
    Projekcja i moc fenomenalna. Koncentracja jak rasowe EDP.
    A jak działa na kobiety…Nie spodziewałem się tak wielkiego zaskoczenia ! 🙂

    Przepraszam że ci tu miejsce zabieram na blogu takim długasem,ale nie mogłem inaczej 😉

  11. spoko, przeżyłem 🙂 z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że nagła, epidemiologiczna wręcz popularność One Milion wykreowała niszą i modę na pewnego rodzaju zapachy męskie… Paco wstrzelił się idealnie, stąd jego powodzenie i popularność absolutnie mnie nie dziwi, choć później, podobnie jak w przypadku oudomanii rynek został dosłownie zasypany niezliczonymi, mniej lub bardziej podobnymi klonami, a wszystkie utrzymane w zbliżonej stylistyce… a spośród nich Diesel One Brave Tatoo i właśnie Black Soul prezentują się najlepiej, bo mają mimo wszystko swój styl i charakter… 😉

  12. Dla mnie ten Paco jest zdecydowanie przerysowan. Na dodatek widząc a raczej czując, jakie typki używają tego całego miliona dolarów, obraz w mojej głowie tworzy się co najmniej groteskowy 😉

  13. wiesz ja podchodzę do tego bardziej pragmatycznie, gdyż używam danych perfum dla ich zapachu a nie wyglądu flakonu – choć zgodzę się, że trzymanie co niektórych flaszek na półce może znacząco wpłynąć na obrzydzenie lub zaszufladkowanie kompozycji jako odpustowej… 😉

  14. Owszem i dla mnie najcenniejsza jest zawartość. Samo tak wyszlo że śięgnąłem po flakon,po pierwsze nie znając marki. Po drugie, iż za sprawą swojego stylu i nazwy emanował do mnie zachęcająco na tle innych pachnideł – nowości w sieciówce. A że po trzecie, zawartość przypadła mi do gustu to taki piękny final był. Do trzech razy sztuka 😉 A chyba coś w tym jest że ktoś o niebanalnej osobowości nie wybierze banalnego obiektywnie zapachu…itp. A One Milion po prostu nie mógłbym pachnieć ze względu na calokształt jego emanacji. 🙂

  15. rozumiem, ale mimo wszystko polecam Ci poznać wersję Intense od Paco, szczególnie że One Milionfilizm nieco opadł i można już zaryzykować jego używanie, szczególnie że w odróżnieniu od pierwowzoru ma znacznie szlachetniejsze, pozornie tylko cięższe brzmienie… 😉

  16. Właśnie tej szlachetności, pewnego rodzaju precyzyjnego szlifu brakowało najbardziej w oryginale. Jeśli to tylko taka wersja z kropka nad ‚i’ to nie przewiduje jego używania. Ale jeśli polecasz to zapoznam się z tematem 😉

  17. paradoksalnie Paco (jak donoszą znajomi z branży) ostatnio przestał się sprzedawać, a sprzedaż wersji Intense po prostu leży… trudno się dziwić, każda moda kiedyś przemija, rynek się nasycił a łudząco przypominający oryginał flakon, nieznacznie tylko odróżniony zlewający się z taflą złota dopisek Intense już nie przyciąga klientów… gdyby sztaba była platynowa lub srebrna (jeśli już upierają się na zachowaniu stylistyki flakonu) i nazwa została by zmieniona na. np 2 Milion albo One Bilion, zapewne nie byłoby takiej padaki, ale co ja się tam znam… 🙂

  18. Taak..,się nie zna, jak od razu widać że niezły z ciebie spec 😛

  19. Kurde, mialem problem w dostawie netu i myślałem że nie wysłalo. A przez ten czas zdążyłem podmienić słówko… Chyba dołącze do netii 😛

  20. weszło, pozwoliłem sobie usunąć dubla… 😉
    żaden ze mnie spec, jestem tylko amatorem – i choć znam kilka osób z tego środowiska, mających na ten temat znacznie większe ode mnie pojęcie, to żadna nie uważa się za eksperta, choć mogłyby… 😉

    • Krygują się Pirath 😛 Słowo daję , że się krygują .
      Byłam u Belora czytać o Lapidusie a teraz do Ciebie wpadłam 😉
      Czaję się na ten zapach od bardzo długiego czasu, początkowo coś mi się pokręciło i mój mózg przypisał Imperialowi nuty zwykłego Black Soul, olśniło mnie wczoraj, ale dalej nie mam pewności co wąchałam w Douglasie i już się nie dowiem, bo wycofali skubańce Lapidusa.

      • pewnie się nie sprzedawał, co było do przewidzenia, bo marka słabo znana (w przeciwieństwie do Paco Rabanne) i jako 14 kopia pomysłu odgadnionego od One Milion po prostu się ludziom znudził jak i sam One Milion 🙂 mnimo wszystko szkoda, bo osobiście wolałem interpretację Lapidusa

  21. Spoko,bo szpetnie to wyglądało.
    Twój pomysł z liftingiem flakonu po prostu miał sens, tymbardziej kiedy nowa wersja Paco jest obiektywnie lepsza 😉
    To piękne znać kogoś, z kim można dzielić swoją pasje. Uczyć się od siebie wzajemnie , odkrywać i przy tym dobrze się bawić.
    Dlatego bardzo miło mi cię poznać… 😉

  22. i wzajemnie narde… 🙂

  23. Powiem tak… Maestro… wporzo płyn… dobrze łupie w banie… :-).

  24. cieszę się Twoim szczęściem.. 🙂

  25. kiedyś wąchałem oba soule w Douglasie
    ale to było rok temu i moge się mylić czy
    Black Soul jest bardziej „chłodny” od wersji Imperial bo któryś z tego co pamiętam był ciut „cieplejszy” i bardziej otulający, pytam bo planuje kupić a nie jestem pewien który jest który a na wycieczke do Douglas nie mam ochoty

    • o ile pamiętam, słodszy i bardziej ciepły (co zrozumiałe) był Imperiale, czyli EdP…

  26. Ok. dzięki

  27. Dobrze PIracie pamiętasz, potwierdzam. CHociaż u schyłku pierwszy BS jest równie otulajacy i milutki..(z pewnością chłodny nie jest) O ile Ja dobrze pamiętam, za sprawą gwajku i balsamu tolu… Oba udane i godne bliższego kontaktu 😉

  28. Narde teraz to już jestem bez mapy bo wydawało mi się że jednak dobrze je kojaże ale teraz nie jestem tego pewien i przed zakupem musze skoczyć do Douglasa żeby mieć 100% pewność

  29. Nie ma wersji EdP obie są Toaletowe. Dopiero teraz zauważyłem błąd Piratha. A że charakter brzmienia wersja Imperial (którą doskonale znam) ma jak dobre EdP to już osobna i bardzo miła historia.

    Tom -podskocz jeśli to nie wyczyn, tymbardziej kiedy przymierzasz się by kupić flachę. Lepiej warto mieć pewność. Z drugiej strony jak już wspomniałem jedna i druga odsłona mają to Coś co czyni je naprawdę jakościowymi produktami, więc i tak zawiedziony nie powinieneś być. 😉

    • rzeczywiście masz rację, nie ma wersji EDP choć byłem pewien, że Imperiale to właśnie perfumy… ale coś mi mówi, że Tomowi rozchodzi się właśnie o tę wersję, bo jest słodsza i głębsza niż zawartość srebrno czarnej flaszki… 😉

  30. wiem że obie wersje są dobre ale pamiętam że któraś podeszła mi bardziej tylko już nie wiem która więc bankowo zachacze o ten przybytek

  31. Ja mam Imperial i myślę o ‚zwykłej’ wersji.. 🙂

  32. Tak chodziło mi o Imperial ale poznałem jeszcze jedno cudo Balmain Monsieur i na nowo zachorowałem na Carbone i zamiast jednego chciejstwa mam teraz 3. Nie ma to jak zryty czerep

    • owszem Monsieur wydał mi się przyjemny (mocno cytrusowy, ale nie pamiętam jak idzie dalej), ale ponieważ nie mają go w Opolu, więc muszę obejść się smakiem i poczekać na kolejną wyprawę do Silesia City w Stalinogrodzie… 🙂

  33. tylko 3, haha.. 😀

  34. 23 dokładnie jak dojde do ostatniej pozycji z listy moja kolekcja będzie pełna i będe zaspokojony flakonowo na jakiś czas

    • hahaha, kaktus mi wyrośnie jeśli na tych 23, albo dotychczasowej liście chciejstw się skończy… 😀

  35. Balmain Monsieur ma świetne otwarcie
    musze go następnym razem porządnie potestować ale raczej zasadze się na flakonik.Zazdroszcze Ci Carbona kupiłeś go naprawde w świetnej cenie ale już się nie łudze że i mi się to uda i chcąc nie chcąc będe musiał przepłacić w D bo nie widze innego wyjścia a co do listy to raczej dam rade choć nie ukrywam że będzie trudno ps orientujesz się może gdzie można wychaczyć Nike Green Storm bo moja flacha już jest prawie sucha a w Rossmanie już go nie ma a z Alegro troche się boje zamawiać.

    • fakt, z Carbone mi się bardzo poszczęściło, ale czasem można go dorwać taniej na allegro… na Twoim miejscu nie obawiałbym się podróbki Nike na allegro, bo to nie jest zapach popularny i na tyle drogi, by opłacało się go podrabiać…

  36. no niby tak ale wole je nabyć stacjonarnie a jeśli się nie uda to dam ogłoszenie na fragrantica.pl bo allegro troche mnie odstrasza

    • jak wolisz, choć w moim odczuciu nie ma najmniejszych powodów do obaw…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: