Napisane przez: pirath | 4 listopada 2012

zupełnie nowy, innowacyjny i rewolucyjny gadżet w świecie perfum!…


Jest to rozwinięcie pomysłu, na który wpadłem dzięki komentarzowi wiedźmy (ściski serdeczne), pod jednym z wcześniejszych wpisów… jak wiemy największym problemem snobów i lansiarzy w przypadku noszenia perfum – jest brak możliwości wyraźnego epatowania i skutecznego chwalenia się wszem i wobec, jakiż to markowych, przede wszystkim drogich i ekskluzywnych używają perfum… mam rozwiązanie tego problemu, jednak będę potrzebował drobnej pomocy celebrytów, stylistów i projektantów!

Mieliśmy już wprawdzie zapachowe paski i bransolety, lecz ich oddziaływanie było niedostatecznie „oczojebne” i wymagało dla uzyskania pożądanego efektu częstego machania rękoma – jakbyśmy opędzali się od much… w niektórych kręgach mogło to zostać na tyle źle odebrane, że skutkowało uzyskaniem etykietki „passe” (celebrycka wersja karnego kutasa)… moje przełomowe rozwiązanie jest wolne od tej wady i gwarantuje, że zapachowa zawieszka zrobiona (w początkowej fazie, nim ruszy profesjonalna produkcja) ze zmodyfikowanej podkładki pod piwo i spryskana perfumami – zostanie natychmiast zauważona, szczególnie jeśli zawiśnie w pobliżu odważnego, silikonowego dekoltu lub męskiej klaty, podkreślonej masywną ketą…

Spójrzcie na gustowne, perfekcyjnie dobrane kolorystycznie
dodatki, subtelnie podkreślające biust i klasę Victorii…

Bierzemy „wafelek od piwa„, naklejamy na niego logo producenta perfum których używamy, (niekoniecznie zgodnie z prawdą – gdyż liczy się tylko uzyskany efekt) robimy w jednym rogu otworek dziurkaczem i zawieszamy to na szyi, na jakimś łańcuszku lub rzemyku… wyobraźcie sobie tę mnogość kształtów, marek i formatów – stworzonych do bezpośredniego i niczym nieskrępowanego epatowania posiadanym luksusem!… jeśli styliści i celebryci (wpierw ci znani z tego, że są znani) wmówią tłumom, że to modne, trendy i naturalne jak botox – nikt nie śmie nam zarzucić, że niczym prostak chwalimy się dyndającą metką (najlepiej jeszcze z ceną), której od miesiąca nie oderwaliśmy – przez naturalnie, zwykłe przeoczenie… a wiedzcie, że nic nie boli snoba bardziej niż wywalenie kilku tysięcy na designerskie perfumy, bez możliwości pochwalenia się tym wszem i wobec…

Alfredo z dumą podkreśla, że pachnie najnowszą
kompozycją wieczorową od Hugo Bossa!

Zawieszki mogą mieć przeróżne kształty i regulowaną wyłącznie fantazją noszącego wielkość!… można je wzbogacić gustownym podświetlaniem ledowym, kryształkami Swarovskiego, albo barwnymi cekinami dla polepszenia widoczności przekazu!…
od teraz nawet najbardziej badziewny i nijaki zapach naszej ulubionej marki nie pozostanie anonimowy!… jestem pewien, że dzieląc się udziałami w przyszłych zyskach – pozyskam kilku celebrytów i stylistów zdolnych przeforsować ten rewolucyjny pomysł i za najdalej kilka sezonów ekskluzywne galerie handlowe i modne stołeczne kluby, będą pękać w szwach od osób noszących się wedle najnowszych trendów…

Spójrzcie jak słodko i niewinnie wygląda Lindsey, w tej
stylizowanej na „retro medalion” zawieszce…

Nie wątpię że moda na pachnące , kartonowe zawieszki na szyję, z logo producenta się przyjmie – gdyż jest to ficzer, o którym marzy każdy skupiony na marce, a nie zawartości flakonu, producent perfum!… również tylko tego brakowało do szczęścia lansiarzom – gdyż możliwość nieskrępowanego epatowania znaną marką wreszcie staje się faktem!… producenci perfum zapewne szybko docenią kolejną sposobność do anonsowania się na żywych, darmowych (jeszcze za to płacą) słupach reklamowych!… w niedługim czasie producenci perfum sami zaczną sprzedawać za 49,99 lub dodawać gratis do flakonów takie zapachowe zawieszki, bo to świetna reklama!… ponadto już nikt nie będzie miał wątpliwości czy pachniemy drogimi perfumami, czy też płynem do płukania tkanin – zaś radość klientów połechtanych i dowartościowanych możliwością publicznego pochwalenia się marką noszonych perfum – bezcenna!

Raul to prawdziwy symbol męskości, której nie sprostałby wyrazić
drobny emblemat Lacoste, na zwykłej koszulce polo…

Tak wiem, pojechałem… 😉


Responses

  1. Pirath- wody… 😀

  2. toaletowej? 😉

  3. Ostatnie zdjęcie mnie powaliło- ta figura, te gustowne rozpięte bokserki, ta mina- wszystko tu idealnie współgra 😉

    Mimo Twoich najszczerszych chęci pomysł chyba by się nie sprawdził 😉 Choć z drugiej strony kto wie? Istnieją już na przykład narty Chanel, worki na śmieci Louis Vuitton i ciasteczka Diora, więc dlaczego nie stworzyć pachnących zawieszek? 😉

    Swoja drogą takie osobliwe gadżety to niezły pomysł na artykuł. Może kiedyś go wykorzystam 😉

  4. tak, Raul na wybiegu w różowych gaciach i ketą ważącą tyleż co on sam – też mnie poruszył… 😉
    widzisz Dorotko, problem polega na tym, że chodzenie z parą nart od Chanela środkiem deptaka w LA jest kłopotliwe i nieco groteskowe… ciasteczka Diora, to reż wątpliwy pomysł, ale czy posiadają chociaż widoczny napis z czekolady? a co gdy je w końcu wszystkie zjesz, wywołując obrzydzenie u osób, które w o obawie o zrujnowanie figury od lat w ogóle nie przyjmują węglowodanów?
    nie sądzę też by pani kupująca torby na śmieci od LV wynosiła je samodzielnie…
    problem z perfumami jest ten, że nie widać czym się pachnie, a trochę trudno obsługiwać nowego iPada dzierżąc w drugiej dłoni nieporęczny flakon… nawet hipsterzy wolą mieć drugą rękę wolną, więc przewieszają przez ramię potężną torbę od Ikei… 😉
    mój produkt rozwiązuje problem anonimowości noszonych perfum, wzbogacając jednocześnie tanim kosztem zestaw obowiązkowych gadżetów każdego zorientowanego na fame fana mody, o czytelny gadżet dodający od razu +20 punktów do lansu i doskonale podkreślający fakt iż używamy ekskluzywnych, a co za tym idzie drogich perfum!
    czyż to nie genialne w swej prostocie?

    pomysł na artykuł super, chętnie poczytam o wszelkich snobistycznych kuriozach – tylko nie zapomnij dopisać (TM) i (R) przy waflu zapachowym mego autorstwa… 😉

  5. Można zmodyfikować Twój pomysł – opcja tylko dla faktycznie posiadających na stanie dany zapach. Wyciąć przód kartonika z logiem, doczepić zszywaczem paragon i voila! Nikt lansiarzowi nie zarzuci, ze chwali sie czymś czego nie posiada. Jednak podejrzewam, ze zapotrzebowanie stworzy nową nisze na Allego – sprzedaż kartonów z paragonem tak jak ponoć sprzedaje sie już papierowe torby z Zary i kubki ze Starbunia ;P

    PS: ostatnie zdjęcie traumatyczne 😦 Az prosi sie o ostrzeżenie: Viewer Discretion Is Advised – may contain some disturbing images.

  6. Pirath,Twoje recki powalają,usmialem sie,ale też…..lece zmienic pieluche.

  7. Oł-maj-gosz! Brak mi słów.

    Skomentujem jak tylko wstanem z podłogi, na któro żem sie sturała 😉

    I odściskowuję. 🙂

  8. zaczarowany pierniczku – he he czemu nie… a Ty z tym Starbuniem na poważnie? jak nisko trzeba upaść/spaść z drabiny i uderzyć się w głowę – aby uprawiać lans z kubkiem od Starbucksa… 😉

    Robercie – dzięki, mam nadzieję, że nic nie wyciekło… 😉

    wiedźmo – wprost nie mogę się doczekać, a me lędźwie drżą z podniecenia na samą myśl o tych wszystkich kuriozach, które razem bezwstydnie i z premedytacją obśmiejemy… 🙂
    p.s. pamiętasz akcję z wymyślaniem najbardziej snobistycznej wersji opakowania? 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: