Napisane przez: pirath | 23 stycznia 2013

Farmacia SS. Annunziata – Isos, czyli jak mógłby pachnieć Loewe 7 w wersji stereo…


Przyznam, że Loewe 7 nie wzbudził we mnie euforii, ani nie zrobił na mnie większego wrażenia – ponieważ moje powonienie nie wychwytuje w jego bukiecie nic poza skoncentrowaną wonią goździka… zupełnie jakby moje zmysły odbierały ten zapach jako utwór monofoniczny, z którego wycięto akurat kanał z kadzidłem
skąd ta analogia do muzyki? otóż zmysły węchu i słuchu cechuje bardzo podobny model postrzegania i analizowania bodźców… jedne wonie i dźwięki wydają się nam przyjemne, inne zaś mniej i podobnie jest z muzyką i perfumami… polegając na własnych gustach i preferencjach część perfum postrzegamy jako arcy mistrzowsko skomponowane symfonie – zaś część kompozycji definiujemy jako niezbyt górnolotną muzykę dance… w obu przypadkach z powodzeniem posługujemy się terminologią brzmień, nut i akordów i w obu możemy zetknąć się z fałszem i innymi defektami…

Dzięki uprzejmości Andrzeja (pozdrawiam serdecznie) kolejny raz mam przyjemność obcować z ponadprzeciętnej klasy i urody melodią olfaktoryczną… w dodatku jest to muzyka alternatywna (jak na prawdziwą niszę przystało) – co jakby z automatu sprawia iż ten „kawałek” raczej nie stanie się „hitem” na listach przebojów… Farmacia SS. Annunziata – Isos to kompozycja, której przepięknie zestrojona aranżacja sprawiła iż wyobraziłem sobie, że tak oto mógłby pachnieć Loewe 7 w wersji stereofonicznej… jeden kanał odtwarza partię goździka, zaś drugi uzupełnia brzmienie akordu o równie ujmujące pląsanie przypominającej kadzidło – mirry… zaś za tło odpowiada stonowana sekcja rytmiczna, osnuta na ciepłym akordzie drzewnym i cichutkim duecie vetivery z miętą

Symphony piano

Zapach szybko „wpada w ucho„, stanowiąc dyskretne i bardzo przyjemne tło dla niezobowiązującej pogawędki z przyjaciółmi, gdy nie trzeba przekrzykiwać muzyki, aby wzajemnie się słyszeć… przez wzgląd na klimat kompozycji jest to raczej spokojna i diabelnie melodyjna ballada Within Temptation, albo nieco ostrzejszy Nightwish, ale jakże przyjemnie się tego Isosa słucha, tfu wącha… subtelne, chwilami wręcz pozbawione pary (wersja unplugged) połączenie goździka z mirrą, drewnem i vetiwerą sprawia tak pozytywne wrażenie, że aż chciałoby się podkręcić potencjometr od głośności, aby mocniej poczuć tę przepiękną aranżację na skórze… stylistycznie zapach przypomina mi CdG Zagorsk i Wonderwood, Rock Cristal Durbano oraz dojrzałą fazę L’eau Boisee Homme Guerlain i Balmain Carbone – ale poprowadzone bardziej maestoso, mezza voce i tranquillo (majestatycznie, półgłosem i spokojnie)…

Ta piękna, chwilami wręcz sielankowa i niesamowicie wyrafinowana melodia, sączy się nieśpiesznie z membrany mojej skóry, pieszcząc i kojąc me zmysły… zapach jest dość cichy jak na drzewnego kadzidlaka i cechuje go niezbyt wylewna projekcja – przez co wymaga pewnego skupienia, podczas delektowania się jego kameralnym brzmieniem… wprawdzie nie uświadczymy w Isos spektakularnych, najeżonych detalami i porywających oryginalnością aranżacji, gdyż zapach porusza się w dość ogranym nurcie tematycznym – ale nadrabia to poruszającym wdziękiem, harmonijnym brzmieniem i urodą… z czasem ta nadająca kompozycji wyrazistości vetiverowo goździkowa melodia refrenu milknie, redukując brzmienie do monotematycznego wątku żywiczno drzewnego – ale jeśli szukacie dyskretnego, drzewnego kadzidlaka na chłodniejsze pory roku – to Isos jest bardzo odpowiednim „utworem” na takie okazje…Isos

Głowa: goździk, mięta,
Serce: mirra, czarny pieprz, drewno gwajakowe,
Baza: vetiver, jałowiec, cedr,

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: