Napisane przez: pirath | 27 lutego 2013

Lucca Cipriano – Flash Men, czyli intro z Bossa Bottled…


Podczas mojej ostatniej, ściśle tajnej wyprawy do Biedronki, spowity w jaskrawo żółty płaszcz przeciwdeszczowy, doklejaną brodę (świętego Mikołaja) i pomimo godziny 18 z minutami, z okularami przeciwsłonecznymi na twarzy – dokonałem (zupełnie incognito i przez nikogo nie rozpoznany) zakupu kontrolowanego, jednego z wyżej wymienionych zapachów Lucca Cipriano… wprawdzie ludzie w ponad 20 metrowej kolejce do jedynej czynnej kasy trochę się pieklili, gdy wysypałem z pokaźnego słoika po ogórkach kiszonych kupkę miedziaków (oszczędzałem 2 miesiące!), a wzrok kasjerki właśnie przeklinał mą rodzinę do 15 pokolenia wstecz – ale nie mogłem zawieść oczekiwań czytelników… 🙂

Flash Men to wyrób rodzimej firmy La Rive z Grudziądza i drugi po Red Chrome Men zapach z linii Lucca Cipriano – mającej z włochami tyleż wspólnego co mrożona pizza z oryginalną… podobnie rzecz się ma z podobieństwem Flash Men do klasycznego Bossa Bottled, od którego producent Flasha zapewne garściami czerpał inspirację… niestety muszę zmartwić miłośników tej marki, gdyż Flash Men nie jest równie wierną kopią wspomnianego Bossa – jak miało to miejsce w przypadku niemal idealnie emulującego Lacoste Style in PlayRed Chrome Man, które jakiś czas temu zmieniło kolor na niebieski… 😉

Boss Bottled

dzisiejszy bohater bardzo przypomina mi Bossa Bottled

Jak wiemy „prawie” czyni istotną różnicę i choć zapach z początku jest bardzo podobny do znanego i namiętnie klonowanego pierwowzoru – jednak względne podobieństwo trwa bardzo krótko, po czym każdy z zapachów podąża w inną stronę… oryginalny Bottled długo zachowuje subtelną równowagę pomiędzy delikatnym akordem przyprawowo cytrusowym – gdy Flash dość szybko gubi gdzieś wątek cytrusowy, skupiając wszystkie swoje siły na odtwarzaniu jedynie słodkiego przyprawowego serca i to niezbyt wiernie… mamy więc frontową ścianę Bottled, zbudowaną z aromatycznych przypraw i nieco syntetycznej wanilii, a za nią w sumie nic więcej… taka wydmuszka, choć utrzymuje się na skórze zaskakująco długo – odgrywając jedynie zapętlone w nieskończoność, środkowe takty Bottled… bez dwóch zdań oryginał brzmi znacznie lepiej, pełniej i przynajmniej ewoluuje na skórze – dlatego w tym przypadku (mając na względzie jakość) osobiście kupiłbym sobie produkt Bossa

reasumując: Flash Men pachnie przyjemnie, ale w zaledwie podobnej tonacji co pierwowzór, którym był inspirowany… pewnie mógł zabrzmieć dużo lepiej, choć za te pieniądze (szesnaście zeta bez grosza, choć o dziwo pani kasjerka wydała resztę 🙂 ) cudów nie należało się spodziewać…

przypomina mi: Boss Bottled (aka szary Boss, aka No. 6)2013-02-17-16-13-19

skład: no aż tak perfidny nie będę… 🙂

Reklamy

Responses

  1. poszalałeś z tym eksperymentem 😀

  2. Gosiu wiem… 😉 dla perfum byłbym skłonny nawet się obnażyć – choć wiem, że dla drugiej strony skończyłoby się to porażeniem nerwów wzrokowych i krwawieniem z oczodołów… 🙂

  3. No za takie poświęcenie koniecznym jest wystąpienie do odpowiednich organów celem nadania jakowegoś orderu;-)

  4. Polecam jeszcze Piracie wycieczkę do Lidla.Tam 3 dni temu psiknąłem od niechcenia w drodze do kasy na nadgarstek i stojąc w kolejce wywąchałem lekko ambrowy i chyba z domieszką słynnego iso-E zapach o nazwie X-bolt Gibellini.Lekki z niewyraznie zaznaczonym charakterem ale świeży i lekko ambrowy.dość trwały.Za 19zł.kupiłem i czasem będę używać.

  5. nie omieszkam spróbować, dzięki za rekomendację … 😉

  6. 16zł, jeżu, bałabym się na skórę nałożyć 😀

    • no cóż są i takie damy które się boją nałożyć czegoś taniego bo wierzą ,że droższe jest lepsze … ciemnogród 🙂

  7. dziś zakupiłam i tak mi zielonymi jabłkami jedzie, ale całkiem znośnie. dla swojego pana wydałabym dużo więcej, ale dla niego wszystko i tak ma zapach jaśminu. ciekawa stronka- pozdrawiam 🙂

  8. skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać… 🙂
    dziękuję i również pozdrawiam… 😉

  9. nie wiem po co zakładać ciemne okulary do zakupów w biedronce
    zapachy z linii Lucca Cipriano są bardzo dobre i tanie 14 zeta kupiłem sobie 4 🙂 no chyba że znajomi i rodzina często korzysta z łazienki.

  10. wprawdzie z tymi okularami i płaszczem przeciwdeszczowym to był żart – ale odpowiadam: aby pozostać incgnito 😉

  11. Alejogwiazg – też kiedyś bym tak pomyślał, dopóki jedna z zaprzyjaźnionych wizażystek nie powiedziała mi, że za bardzo dba i ceni sobie kondycję swojej skóry w którą wciera wszelkie kupowane w aptekach za słoną kasę mazidła – by zniweczyć to wdając się w romans z różem, albo podkładem niewiadomego pochodzenia za 5 zł… i trudno odmówić jej pewnej racji, wszak ja wybredny w kwestii żarcia nie jestem, ale też tanich MOM’ów do ust nie biorę… 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: