Napisane przez: pirath | 29 kwietnia 2013

Olfactive Studio – Flash Back, czyli diabelnie noszalny grejpfrut…


Zraziłem się okrutnie do Olfactive Studio, gdy odkryłem perfidną zrzynkę z Balmain Carbone, której marka dopuściła się w Autoportrait – zatem po próbkę nowego Flash Backa (2013) sięgnąłem w iście bojowym nastroju, pragnąc zdemaskowania kolejnej, ubranej w piękną ideologię wtopy… pierwszy niuch i już moje usta, umieszczone pomiędzy wąsami i czterema podbródkami, wykrzywiły się w triumfalnym grymasie… mam cię! (pomyślałem) już zacierając łapki na myśl o toczeniu piany, związanym z ukamienowaniem nowego wcielenia mało komu znanego Lotus Sake od Tokyomilk… ale nie  tym razem, gdyż Flash Back poza początkowym – pozornym podobieństwem, okazał się czymś zupełnie nowym (oby), a marka zyskała szansę na rehabilitację…

o.19179

Intensywnie cytrusowe, soczyste i mocno podkoloryzowane nutą kwaskowatości otwarcie Flash Back, okazało się jedynie podobne do ucieleśnienia zielonej, tryskającej energią i sokami świeżości, zamkniętej we flakonie Tokyomilk No 53
o ile potęgę świeżości Lotus Sake tworzą „nadprzyrodzonecytrusy o chemicznym rodowodzie – to ich brzmienie we Flash Back to czysta, ujmująca naturalnością prostota… oczywiście jestem świadomy, że żaden cytrus nie zagra przez wiele godzin tak czysto, wyraziście i sugestywnie, bez wsparcia z pokaźnego wycinku tablicy Mendelejewa… ale najważniejsze iż uczyniono to z należytą gracją i niesamowitą finezją – dzięki czemu zapach nie przypomina cytrynowego olejku do ciasta, lecz leżącą na spodeczku połówkę grejpfruta… no i tu dochodzimy do sedna, gdyż sercem Flash Backa jest doskonale wszystkim znany grejpfrut – tyle, że zaserwowany w niespodziewanie naturalnym wydaniu… soczysty, aromatyczny, pachnący zarówno kwaśnym, strzelającym kropelkami soku miąższem, jak i mięsistą, grubą skórką oraz zatopionymi w miąższu pestkami…

grapefruit

I tu dochodzimy do kolejnej istotnej cechy tej kompozycji, czyli silne nawiązanie do klimatu gourmandFlash Back jest niemal jadalny, soczysty, delikatny, z początku cierpki dzięki dodatkowi rabarbaru – lecz już po chwili dosładza go nie mniej sugestywna woń owocu słodkiej pomarańczy… to bardzo prosta, minimalistyczna, wręcz monolityczna kompozycja, płynnie przechodząca pomiędzy poszczególnymi akordami, opartymi na niezmiennym wątku przewodnim grejpfruta… wpierw zapach dosłownie kipi owocową świeżością, będącą areną zmagań cierpkiego rabarbaru i słodkiej pomarańczy – zawzięcie walczących o atencję ledwie dojrzałego grejpfruta… kolejne stadium to grejpfrut pikantny, spowity delikatną mgiełką różowego pieprzu, którego umiarkowanie ostre brzmienie cudownie koresponduje z tryskającymi w powietrze cząsteczkami olejków eterycznych, wyciskanych pod naciskiem palców, obierających owoc z grubej, mięsistej skórki… schyłek zaś, to grejpfrut owinięty szczelnie nadającą mu zielonej wytrawności vetiverą, którą dopełnia z kolei delikatna ambrowa poświata… cóż za urokliwa, zniewalająca prostotą, harmonia i lekkość…

o.19749

W gruncie rzeczy jest to bardzo prosty, niezbyt wyrafinowany zapach, ale właśnie w jego nieskomplikowanej, wesołej – wręcz infantylnej prostocie tkwi jego potęga… trudno mi wyobrazić sobie bardziej sugestywny, przyjazny, mniej inwazyjny – po prostu beztroski zapach, w charakterze towarzysza umilającego mi dzień podczas nadciągających upałów… Flash Back nie powala ani bogactwem nut, ani wyrafinowanym, wybitnie niszowym zacięciem, przez co może jawić się jako cytrusowy banał – ale konia z rzędem i wykupione miejsce parkingowe pod MC’Donalds temu, kto skomponuje coś równie lekkiego, sugestywnego, nieinwazyjnego, nowatorskiego i równie diabelnie przyjemnego w noszeniu…

reasumując: nowatorskie, świeże i diabelnie sugestywne ujęcie grejpfruta, stworzonego jako idealny towarzysz dla najbardziej nieznośnych upałów i jako doskonały polepszacz nastroju… pachnie pięknie, naturalnie i bardzo pogodnie – więc już wiem czym będę pachniał tego lata…  jak na kategorię cytrusową jest dość trwały, więc podróżując pociągiem z Opola do Gdyni (z przesiadką we Wrocławiu), dopiero kawałek za Poznaniem (po około 6 godzinach gehenny) trzeba będzie ponowić aplikację… 😉

przypomina mi: to kategoria cytrusowa, więc stylistycznie i pod względem wdzięku i niekwestionowanego uroku najbliżej mu do zniewalającego cytryną Eau d’Hadrien od Annick Goutal – ale miłośnicy Tokyomilk Lotus Sake, Dior Homme Sport i Hermesa d’Orange Verte, też odnajdą we Flash Back bratnią duszę…o.19178

Głowa: rabarbar, grejpfrut, pomarańcza,
Serce: różowy pieprz, jabłko Granny Smith,
Baza: vetiver, cedr, ambra, nuty piżmowe,

Reklamy

Responses

  1. Jak dorwę, to spróbuję, choć nie wydaje mi się, żeby mogło być coś lepszego od I Am King… 🙂

  2. RoQ gorąco Ci polecam FB… zapomnij o CK w tym sezonie i rapowaniu P.Diddy… nawet się nie umywają do tego zapachu, a trwałością i niepowtarzalnością bije je na głowę… w razie czego jak będziesz we wiadomym miejscu z wiadomymi flakonami, służę wiadomą próbką… 🙂

  3. Wydaje sie byc swietnie i to nie tylko dlatego ze zawiera jeden z moich ulubionych cytrusow. Choc i tak nie mam go w zadnym swoim pachnidle 😀
    A zastanawialem sie wlasnie nad alternatywa dla mojego jedynego swiezaka jaki mam od lat czyli Versace eau Fraiche ktory powoli zaczyna nudzic,chociaz mam slabosc do jego romantycznej natury 🙂
    Od kilku dni odkrywam swietne wiosenne oblicze Ambre Soie, zaczyna mnie uwodzic swa nowa twarza, ktora w zimie nie spisala sie wedle moich ambrowych oczekiwan. A teraz iscie wiosenna ambra z nawiazaniem do mojego ukochanego Must de Cartier, normalnie lekkosc anyzku rowniez jak w starym i pieknym Gucci Envy.

    A wracajac do Flash Back to chyba sie napalilem na taki minimal !

  4. Spróbowałem Flash Back kilka dni temu. Podobał mi się, ale mnie nie powalił. Już od dłuższego czasu poszukuję dla siebie odpowiedniego, trwałego zapachu cytrusowego – mam zatem wobec tej kategorii dość spore wymagania. Najbliżej ideału są dla mnie 2 zapachy Parfum d’Empire, Iskander i Azemour les Orangers i pewnie któryś z tych dwóch lada moment kupię.
    Na mnie niestety Flash Back nie trzyma się zby długo, bo jakieś 4-5 godzin. A może to dobry wynik. Na pewno dobry porównując do pozostałych zapachów tej marki, które nie zostały ze mną dłużej niż 2 godziny.

  5. Hm kolejny zapach do przetestowania doszłam do tego momentu, że szukam czegoś lekkiego i cytrusowego kwaśnego, gorzkiego ale naturalnie bez chemicznej poświaty. Ogólnie ciężko bo wiele takich zapachów po prostu źle pachnie na mojej skórze. Może w końcu znajdę to czego potrzebuję. Jak na razie Aedes de Venustas jest najbliżej ideału ale ta cena…

  6. narde – choć sam nie przepadam za grejpfrutem w perfumach, ze względu na tendencję do spłaszczania tej nuty, to w tym przypadku jest to grejpfrut jako żywy, zaczynając od miąższu aż po mięsistą skórkę… gorąco polecam, szczególnie iż zapach o kilka długości wyprzedza typowe cytrusowe świeżaki za kilkanaście – kilkadziesiąt złotych… to minimalista wręcz doskonały… p.s. uwielbiam Cartiera Musc i Ś.P. Gucci Envy… 🙂

    lucasai – no jak na cytrusowego świeżaka uważam, że pięć godzin to świetny wynik, gdy uwielbiany i ceniony przeze mnie d’Orange Verte mego ukochanego Heremesa dwóch godzin nawet nie dożywa… jeśli lubisz cytrusowe świeżaki to polecę Ci Eau d’Hadrien Annick Goutal… jeśli nie poruszył Cię grejpfrut od OS, to gwarantuję iż cytryna od Annick Goutal zrobi to z łatwością… 🙂
    p.s. Iskandera i Azemour nie znam, zechcesz napisać o nich coś więcej?… po Twoim ostatnim typowaniu z różanym Atelier Cologne, nabrałem sporego zaufania do Twoich rekomendacji… 🙂

    Polu – sądzę, że będziesz ukontentowana tym ujęciem grejpfruta… pachnie i kwaśno i słodko i gorzkawo po trochu, jak najprawdziwszy, świeży owoc… a sugestywność brzmienia to bezsprzecznie najcięższy oręż tej kompozycji…

    pozdrawiam wszystkich


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: