Napisane przez: pirath | 15 Maj 2013

piekło zamarzło, a diabeł tańczy na rurze – czyli elektryzujący news od Bossa…


Ameryki pewnie nie odkryłem, ale przedzierając się przy porannej kawie przez Facebooka, natrafiłam na taką oto elektryzującą wiadomość (dzięki Sabbath) – Hugo Boss wypuścił Boss The Collection – Damask Oud… w tym momencie piekło zamarzło, ziemia zastygła w bezruchu, a wszechświat przestał się rozszerzać… i pomyśleć, że niedawno żartowaliśmy z Nishą, że jako symbolicznego dopełnienia wszechobecnej oudomanii – jej brakuje oudowego Miss Dior Cherie, a ja czekam na oudowego Bossa… no i wykrakałem, moda na oud wystąpiła z przepełnionych wonią agaru salonów niszowych i spłynęła na łono mainstreamu, złaknionego uszczknięcia swojego kawałka z oudowego tortu… z jednej strony bawi mnie to, zaś z drugiej intryguje i przeraża eskalacja niesłabnącej oudomanii… co będzie następne?… oudowy Lacoste L12.12 Summer Oud Edition 2013, a może oudowy Brise?…

Boss The Collection - Damask Oud

Lubię oud, szczególnie ten zaserwowany wyraziście i bezkompromisowo, ale czuję się już jego wszechobecną obecnością odrobinę znużony… w efekcie powszechnego nadużywania agaru, obawiam się swoistej dewaluacji tej szlachetnej nuty – ponieważ nawet najsmaczniejsze i najbardziej wykwintne danie, jedzone na okrągło przestaje cieszyć podniebienie… najzwyczajniej w świecie powszednieje, zatracając swój szczególny – czasem odświętny charakter, a wyrazistość smaku ulega zatarciu… ale najbardziej obawiam się sprofanowania oudu, przez szereg zabiegów mających ugrzecznić, ujarzmić i ucywilizować jego surową naturę… a jeśli wykastrują go z jego dzikości, spłaszczą, odzieją w modne ciuszki i całość zwieńczą fryzurką ala Bieber – co by jak najlepiej wstrzelił się w modę na zniewieściałe hermafrodyty, stanowiące obecnie trzon tzw. „popkultury„?…

Pomimo niepokoju, w sumie cieszę się, że ten zapach powstał i jestem diabelnie ciekawy jak pachnie – choć w sumie nie spodziewam się, aby Boss zaserwował coś odkrywczego i przełomowego, a czego jeszcze nie zaprezentowała nie stroniąca od odważnych eksperymentów nisza… widzę też inny problem, gdyż oud to specyficzna i trudna nuta, skierowana do wąskiej grupy odbiorców – a wielkie koncerny zdecydowanie stronią od sygnowania zapachów skierowanych do wąskiego wycinka rynku…  tu się stawia raczej na poprawne politycznie i maksymalnie nijakie kompozycje – mające z założenia dotrzeć i zadowolić jak najszersze grono potencjalnych nabywców… no chyba, że oudu w oudowym Bossie będzie tyle co kot napłakał (albo będzie tak odmieniony, że rodzone drzewo go nie pozna – zakładając oczywiście, że agar będzie organiczny) – i tu chciałbym przypomnieć, że nawet umiarkowanie oudowy M7 od YSL został przyjęty przez rynek tak chłodno, że wkrótce zniknął z perfumeryjnych półek…

Dyrektorzy kreatywni Bossa są więc albo bardzo odważni, albo w akcie desperacji próbują szukać pieniędzy tam, gdzie mainstream jeszcze nie dotarł… oczywiście biorę poprawkę iż jest to kompozycja butikowa, czyli skierowana do raczej kameralnego grona nabywców, o dość wyrobionych gustach… suma summarum jeśli Boss potraktuje temat na poważnie – tak oryginalny, by nie powiedzieć przełomowy zapach (w kategorii mainstreamu), ma szansę zaistnieć i powalczyć o swoje…

p.s. przyjmuję zakłady kiedy wyjdzie oudowy Wunderbaum (samochodowa choinka zapachowa) i oudowa kostka do toalet… 🙂

Reklamy

Responses

  1. Nie rozumiem fenomenu, że na dźwięk słowa „oud” wszyscy podskakują, jak popcorn na rozgrzanej patelni. Macie z tym oudem jakiś problem? 🙂

  2. Dorzuć jeszcze do kopcącego kociołka oudowego Yves Rocher i Avon.

  3. RoQ – nie problem. Mnóstwo radości! 🙂
    A poważnie, jestem oudofilem od lat – od czasów, kiedy oudu nigdzie nie było (poza arabskimi olejkami) nikt, ale to nikt nie wiedzieć, cóż to jest. Wówczas dotarłam do niemieckojęzycznego leksykonu zapachów i poznałam niezbyt ładną prawdę.
    Ja po prosu uwielbiam tę nutę. Moda przyszła na moje zamówienie. 😉

  4. Pozwolę sobie się nie zgodzić, ten zapach należy do kolekcji butikowej Bossa, a nie do selektywnej, czyli nigdy nie trafi na półki perfumerii. Trudno też doszukiwać się tutaj udziału w trendach modowych, kolekcja butikowa Bossa posiada już zapach poświęcony paczuli, jaśminowi, piżmu (tak to się odmienia?) czy ambrze, czemu miałby do nich nie dołączyć oud? I po trzecie, cena tego cuda to na nasze ok. 580 zł / 50 ml, myślę, że coś tę cenę będzie tłumaczyć i jakość butikowej kompozycji będzie wyższa od tych sieciowych, stąd i agar powinien być przyzwoity.

  5. RoQ – my nie, ale producenci perfum – tak… 😉

    michau – poważnie? ahahahahahaha… 🙂

    Sabb, nuta owszem fantastyczna, ale ileż można? czuję autentyczny przesyt i nie potrafię już cieszyć się kolejnym klonem, tfu oudowcem… 😉

    niszko – tak, zauważyłem że to kolekcja butikowa i tak jak napisałem, biorę na to poprawkę… ale nie zmienia to faktu (szczególnie traktując poważnie wcześniejszy wpis michau’a), że coraz odważniej sięgają po oud marki wcześniej nie kojarzone ani z oudem (jaśmin i ambra absolutnie mnie nie dziwią, gdyż są to nuty znane i powszechne od stuleci w sztuce perfumeryjnej), ani tym bardziej z butikiem… inna sprawa, że ekskluzywne kolekcje butikowe zaczynają wyrastać jak grzyby po deszczu, zapewne na fali walki o każde, znajdujące się na rynku euro… 😉 to zapewne inna forma znanego trendu rynkowego, przypominająca mi niesłabnący zapał i upór z jakim producenci samochodów rzucają się na segment jakże modnych SUV’ów (Bentley, Porsche, Maserati, Lamborgini Infiniti, itp)…

    p.s. butikowa i bardzo ekskluzywna kolekcja Prive Armaniego i Toma Forda jak najbardziej trafiła pod strzechy perfumerii sieciowych, więc czemuż Boss lub inna marka, miałby nie chcieć w przyszłości skorzystać z tej formy dystrybucji?…

  6. Wygląda na to, że rynek rozłożył ouda na kolejny zapach. 😉

  7. Niech eksperymentują, każdy może, na pewno znajdzie swoich odbiorców. Też bym „spróbował” tej „nowości”, ale cudów nie oczekuję.

  8. O ja prdl 😀

  9. Pirath – niepoważnie. Chciałem powiedzieć, że czara zdziwienia/goryczy się przepełni, jesli YR/Avon/Oriflame wypuszczą oud. Wtedy uczynię się za Tinę Turner i zaśpiewam Private Dancer. A jako, że jest mnie 2m wzwyż i 150kg wszerz (foto wysłane DW ;), to efekt będzie wiadomy. Oprócz rozmiarów, łączy Piratha i M. bycie sługami 2 kotów 🙂 Jednak moje ważą zaledwie 4-4.5kg.

  10. Michale – Avon Uomo zawiera oud.
    Piracie – a w czym niby ma mi przeszkadzać nadmiar oudów. Może i nie jaram się już tak bardzo kazdym kolejnym, ale lubię mieć z czego wybierać. im większy wybór – tym więcej radochy i tym większa szansa na zauroczenie.
    Positive attitude. 🙂

    • O B*że… No to idę szukać kabaretek i szpilek Louboutin rozm. 46. Sabb, zrobisz mi makijaż?

  11. Jeszcze jedno – Sabb jest oudofilem, ja vetiveromanem. Nie wiem, czy to kwestia natury vetiveru, ma węższe spektrum niż oud, więc daje mniej możliwości twórczych, jednak po przewąchaniu kilkunastu vetiverów dochodzę do smutnego wniosku, że już nic nowego w materii nie wymyślą. Guerlain, Givenchy, Etro, CdG, Villoresi rule. I kropka. Kompozycje z izolatami vetiveru (Vetiver Tonka, Terre, Vet Fatal) skreślam, bo w nich vetiveru jako takiego po prostu nie znajduję. Question of attitude? Perhaps.

  12. Ja może nie poznałem na tyle zapachów z oudem w roli głownej by mieć już dość. Jak narazie czuje nieustanny niedosyt tego skladnika mimo że swego ulubieńca mam. Dlatego jeśli tylko bedzie moźliwość poznania Bossa to zrobie to bez zastanowienia.Nutki tworzą wyobrażenie na tyle optymistyczne by oczekiwać okazji.
    Moda nie moda, agar uwielbiam i zawsze magiczny pozostanie 🙂

  13. TomiU – to już niemal produkcja seryjna… 😉

    rex’ie – ja też, ale bardzo chciałbym się mile rozczarować i poczłapać na klęczkach w worku pokutnym, uszytym z reklamówek od Douglasa z pielgrzymką dziękczynną do najbliższego salonu Bossa… 😉

    gryx – na zdrowie!… 🙂

    michau – potwierdzam, gabaryty masz zaiste słuszne (swoją drogą, słuszną linię ma nasza partia) 🙂 ,a co do tonażu kotów – to przychodzi to z wiekiem (moje mają grubo ponad 10 lat)…

    p.s. nie mogę doczekać się Twojego oudowego tourne, śladami Tiny… 🙂

    Sabb – owszem, o ile większa podaż ma przełożenie na jakość… fajnie jest móc wybierać, ale w natłoku oudowych wspaniałości, znacznie łatwiej przeoczyć prawdziwą perełkę i łatwo można się zrazić – zaprzestając poszukiwań po trafieniu pod rząd na kilka zapachów przeciętnych… 😉
    osobiście też lubię mieć w czym przebierać – ale ostatecznie przedkładam jakość nad ilość… 🙂

    narde – no właśnie, moda przeminie a w raz z nią zapewne zniknie z rynku część agarowych kompozycji, pytanie nadrzędne – które pozostaną?…

  14. Czy sa wogóle jakieś oudowe perfumy, które pachną męsko? Bo ja takich nie spotkałem: próbowałem M7 la collection, Habit Rouge EDP, Montale Oud Leather, Black Oud i Dark Oud, Rasasi Faq… Lil Rijal, Oudh Al Abiyad i tą rasasi w okragłej buteleczce (łajno + róża) i żaden z nich dla faceta moim zdaniem się nie nadaje. Tak więc obawy o wykastrowanie oudu sa moim zdaniem bezzasadne bo nie ma na razie czego kastrować.

  15. w Arabii, skąd pochodzi oud jest to składnik uchodzący za archetyp męskości… i nie sądzę, by kultura starsza i jeszcze bardziej purytańska niż nasza – dopuszczała używanie przez mężczyznę czegoś co uwłacza jego męskości… sądzę więc, że problemem może tu być wszechobecna towarzyszka oudu, czyli róża…
    nie znam M7 z serii Absolu, ale klasyczne M7 którego używam to bezsprzecznie jeden z najbardziej męskich agarowców jakie znam, choć w porównaniu z Dark Oud, agru w nim niewiele… ale oczywiście to wszystko jest kwestią gustu, więc nie będę Cię przekonywał na siłę że jest inaczej…
    p.s. Habit jest oudowy? stawiałbym raczej na dominantę róży…

  16. Ja bym chętnie powąchał Wars Oud by Miraculum, albo Brutal Agarwood 🙂

  17. wszystko przed nami, choć osobiście wolałbym nie doczekać… co za oudo to nie zdrowo… 🙂

  18. No i przepowiedziałem! 😉
    http://brzytwa.org/forum/index.php?topic=2428.0

  19. he he, mi to raczej wygląda na przeróbkę w fotoszopie niż rzeczywistą premierę… 🙂

  20. Oj tam oj tam, nie bądźmy drobiazgowi ;–)

  21. ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, jest oudowa Malizia 😀
    http://www.sabbathofsenses.com/2013/07/aneks-do-anesksu-do-aneksu-aneksu-oud.html


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: