Napisane przez: pirath | 15 sierpnia 2013

Maison Francis Kurkdjian – Aqua Vitae, czyli bujając w obłokach…


Ze względu na szalejącą oudomanię recenzje najnowszych Kurkdjanowych moodów oudowych, postanowiłem (tymczasowo) litościwie sobie i Wam odpuścić… ale najnowszemu Francisowemu Aqua Viitae odpuścić nie sposób – szczególnie gdy spojrzeć na gatunkową świeżość i inwencję, jaką ten zapach sobą wniósł… Woda Życia to coś zupełnie nowego, nietuzinkowego i intrygującego odmiennością wybrzmiewania z pozoru dobrze znanych wszystkim składników… no i to nieodparte wrażenie, że „akcja” tych perfum rozgrywa się na dwóch skrajnie różnych frontach, ale paradoksalnie oba wątki tworzą jedną spójną historię… niesamowite zjawisko, przypominające ziemię i nieboskłon odgrodzone od siebie niemal idealnie transparentną atmosferą z zawieszonymi gdzieniegdzie obłokami…

Podczas pierwszych testów Aqua Vitae zdębiałem i poczułem się bardzo zagubiony… pozornie dobrze znane nuty układają się w zagadkową aurę, diabelnie trudną w ogarnięciu przez zupełnie odmienione oblicza tworzących kompozycję nut… tu czarne nie do końca jest czarne, mokre jest suche, kamienie lewitują, a mgła podlega grawitacji… bukiet tych perfum przypomina trochę sen paranoika, będącego pod wpływem sinych środków halucynogennych*… senne majaki, mary i lakoniczne wizje są najlepszym odzwierciedleniem dla po prostu nieziemskiego brzmienia tych perfum… tu nic nie jest oczywiste, pewne i stałe… zawieszony pomiędzy niebem a ziemią bukiet, zdaje się żyć własnym bytem i świadomością – na tyle silną, że zdolną do wykreowania własnego, równie nierealnego i zaprzeczającego prawom fizyki świata…

*kurcze, ciekawe co było w tych ciasteczkach?… sądząc po opakowaniu, upiekła je siwowłosa, wzbudzająca zaufanie staruszka, specjalnie dla firmy THC… to pewnie jakiś znany holenderski koncern cukierniczy, zapewne The Holland Cookies… 😉

niebo i ziemianiebo i ziemia, a pomiędzy nimi zawieszone obłoki Aqua Vitae…

Aqua Vitae to niemal mistyczne, nierzeczywiste przeżycie… w objęciach tych perfum czuję się jak fikcyjna postać z bajki… wszystko jest rozmyte, falujące, niewyraźne i odległe… czuję się jakbym śnił, choć z oddali dobiegają stłumione odgłosy, nawołujące do wyjścia z letargu, przebudzenia… łał, to się nazywa mieć mocne wejście/pomysł na perfumy i choć darzę dzieła Kurkdjana szczególną estymą, takiej jazdy się po nim nie spodziewałem… oczekiwałem grzecznego casualowca, może wysmakowanego świeżaka (w końcu aqua vitae nie powinna ociekać oudem) – a tu taka niespodzianka… owszem to łagodny, bardzo dyskretny casualowiec, ale jakby wyjęty z innego świata… totalny popis niemal abstrakcyjnego nowatorstwa i innowacyjności w aranżacji… niby Aqua Vitae to grzeczny, delikatny i spolegliwy zapach, ale to co poczułem najlepiej zobrazuje pewien tytuł z repertuaru Combichrist (wybaczcie wulgarny kolokwializm) This shit will fuck you up

Aqua Vitae

Delikatnie koloński i cytrusowy wstęp zaskakuje nietuzinkową wstawką z lekkich, suszonych ziół, zupełnie jakby gościła tam szałwia… chyba najbardziej urocze i namacalne jest właśnie to subtelnie herbalne otwarcie, lekkie, wdzięczne, proste i zdawkowe… ale to tylko jedna jego strona medalu – bo z drugiej strony, również od pierwszych taktów atakuje puchowa pierzynka utkana z lekkiej słodyczy… brzmi to niesamowicie i sprawia wrażenie niesamowitej przestrzenności i wielowątkowości akordu otwierającego… z gracją przemycone zioło, orzeźwiające cytrusy lewitujące nad śnieżnobiałą, pudrową poduszką, wypchaną najdelikatniejszym waniliowo tonkowym pierzem…

obłoki

Akord serca wnosi nieznaczne zgęstnienie bukietu w postaci, miękkiego muśnięcia kształtnym drewnem gwajakowym… delikatnym, ciepłym i bardzo przyjaznym… w tle zaczyna wybrzmiewać purystyczny, delikatnie pudrowy niuans, z wdziękiem równoważący upojną słodycz gwajaku, a towarzyszy mu lekki jak piórko dodatek minimalistycznej wanilii i równie ucywilizowanej, kompletnie wyzbytej swej naturalnej tendencji do dominacji fasoli tonka… ewolucja w stronę lekkiego niczym puchowy obłoczek, subtelnie słodkiego, ultra delikatnego stadium – to niechybny znak, że oto bawi nas już akord bazowy… Kurkdian uchwycił niebo i swobodny lot Ikara w przestworzach, otwartą i bezkresną przestrzeń, zwiewność chmur i delikatną materię obłoków… cóż za lekkość i finezja… jeśli szukacie casualowca niebanalnego, równie eterycznego co enigmatycznego – Aqua Vitae będzie wyborem idealnym… a teraz przepraszam, ale idę po więcej ciastek, do tego sympatycznego gościa z dredami spod 8-ki…. 😉

reasumując: niesamowite pachnidło… porywające zarówno innowacyjnością jak i lekkością i gracją z którą zostało zaaranżowane… szapo ba Panie Kukrdjian – tę arię wysublimowanej, przestrzennej delikatności ciężko będzie przebić komukolwiek i czemukolwiek… choć projekcja jest cicha, a trwałość nie rzuca na kolana – delikatność i finezja bukietu Aqua Vitae rekompensuje wszelkie, przyziemne niedogodności… oto przykład dzieła stworzonego w imię Sztuki, a nie sztuki…

przypomina mi: absolutne objawienie, choć na upartego można się doszukiwać analogii do Biehl Parfumkunstwerke EO01 oraz delikatniejszych odsłon Fleur Du Male, Bvlgari Pour Homme, Hanae Mori HM, a nawet Lalique White, gdyż pewną nutkę pikanterii Aqua Vitae też w sobie nosi…Maison Francis Kurkdjian - Aqua Vitae

2013, Francis Kurkdjian

skład: cytryna, szałwia?, sycylijska mandarynka, fasolka tonka, wanilia, jaśmin, drzewo gwajakowe,

Reklamy

Responses

  1. pięknie opisane ach……. rozmarzyłam się 🙂

  2. szczerze zachęcam do testowania 😉

  3. ciasteczkowy potwór też ma fajny sort 😉

  4. Ostatnio też dostałam próbkę tych perfum ale sądząc, że to kolejny nudny cytruskowy Kurkdjian nawet nie sprawdziłam jej zawartości, czekając na chłodniejszą aurę, kiedy to cytrusy w perfumach mnie nie zabijają. 😉
    Choć,… znając nasze odmienne gusta w stosunku do cytrusów, to i tak może być kolejny nudny Kurkdjian. 😛 Niemniej przemogę się i sprawdzę. Bo a nuż…?

  5. heh wiedźmo czytasz w moich myślach… też zbierałem się do wąchania tych perfum jak Anglia i Francja do obrony polski w 39-tym – ale nie żałuję i Ty też nie będziesz… 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: