Napisane przez: pirath | 19 października 2013

Jil Sander – Ultrasense, czyli zapach który mógłby…


Średnio kojarzę zapachy Jil Sander i poza Man, który kiedyś niemal mnie uśpił – niewiele mogę powiedzieć o zapachach tej marki… dziś natknąłem się w zaprzyjaźnionej perfumerii na kilka nowości, które postaram się w najbliższych dniach bliżej opisać… jedną z nich jest właśnie Jil Sander – Ultrasense, który choć nie rzucił mnie na kolana (wciąż obolałe, po niedawnym spotkaniu z Jaipur od Boucherona), na skórze prezentuje się całkiem zgrabnie – choć żałuję, że kreatorowi zabrakło konsekwencji i odwagi…

Ultrasense nie jest rewolucją, ani przełomem – jest kompozycją zawieszoną gdzieś pomiędzy niezobowiązującym casualowcem, a niezbyt krzykliwą kompozycją na wieczór… mając w pamięci stonowany bukiet Men, zapach osadzono w wyważonej, dość powściągliwej stylistyce marki… ma to swoje zalety, ale trzymając się tak asekuracyjnych brzmień, trudno podbić szturmem rynek… Ultrasense jest przyjemnym i bezpiecznym zapachem, ale szału na rynku nie zrobi – gdyż na perfumeryjnych półkach po prostu zakrzyczą go inne, bardziej donośne i odważne kompozycje – zwłaszcza te wieczorowe, do których grona odnoszę wrażenie, nieśmiało aspiruje…

Jil Sander - Ultrasense

Zaczyna się z lekkim wykopem gustownej, aromatycznej pikanterii – zaaranżowanej za pomocą soczystej, gęstej i nieco słodkiej bergamotki, podkreślonej obfitym, lekko żywicznym akcentem pieprzu… w pierwszym momencie skojarzyłem to z otwarciem Jacobsowego Bang!, ale już po chwili bukiet otwarcia znacząco zelżał i przybrał neutralne oblicze niezobowiązującego casualowca, pachnącego dyskretnie szałwią i przeciskającym się z głębi, wytrawnego i bardzo kleistego geranium?
a może to ta wspomniana żywica jodłowa, której obecność tak mnie zaintrygowała?… kurcze, wiem jak pachnie jodła, ale śladu żywicy jodłowej tu nie odkryłem, ale poczekam jeszcze na oficjalne potwierdzenie z laboratoriów NASA, które w czasie wolnym od poszukiwań życia na Marsie – zajmują się poszukiwaniem zaginionych (a wymienionych w wykazie nut), składników perfum (np. oudu w bazie Cartier – Eau de Cartier Essence de Bois)… 🙂

reklama Jil Sander - Ultrasense

Bukiet Ultrasense nie powala bogactwem składników, by nie powiedzieć, że chwilami od jego niczym nie wypełnionych trzewi, zawiewa stagnacją – ale bardzo konsekwentnie i niezmiennie wypełnia swą „misję pokojową„… ok, przyszedł fax z NASA… potwierdzają, że odnaleźli w składzie coś mogącego przypominać żywicę – choć próżno doszukiwać się w tym akcencie wonności charakterystycznej dla bujnego, jakże specyficznego zapachu tężejących soków igliwia… znaleźli za to sporo substytutu białego, ciepłego, lekko imbirowego piżma – co akurat czuć i dzięki niemu bukiet dostał solidną dawkę dyskretnej głębi i odrobinę męskości – niczym hipster, który zamiast obcisłych rurek, założył klasyczne jeansy… 😉

reasumując: dość przyjemny, przyjazny, wyważony i niezbyt wyróżniający się casualowiec na dni powszednie… w jego tle drzemią bliżej nieokreślone, lekko żywiczne pazurki – ale konia z rzędem temu, kto czując bukiet Ultrasense, wykrzyknie z entuzjazmem: o, czuję moją ulubioną żywicę jodłową!„… szkoda że tego akcentu bardziej nie wyeksponowano, bo powstałyby naprawdę intrygujące i oryginalne perfumy, odrobinkę osadzone w klimacie Rush i Zagorska – choć z drugiej strony rozumiem asekuracyjną politykę producenta, bo bardziej odważnych i wyrazistych perfum, po prostu nikt by masowo nie kupował… 😉

przypomina mi: stylistyczne to wciąż wybitnie casualowy Jil Sander, ale z pazurem (po manicure), draśnięty Hugo od Hugo Bossa i spowity delikatnością męskiej, pudrowo piżmowej Escady MagnetismJil Sander - Ultrasense EdT

2013

(nikt się nie przyznał)

Głowa: bergamotka, czarny i różowy pieprz,
Serce: szałwia, geranium, żywica jodłowa,
Baza: białe piżmo,

Reklamy

Responses

  1. Za słabo, nic mnie tu nie nosi…tylko Flakon emanuje miłym spokojem.
    Daj znać odnośnie faxu z wynikami badań nad agarem w w esencji drzewnej. 😉
    A jak nic nie znajdą to sam napiszę do firmy o zrobienia rasowego Oud de Cartier.! Co by nie byli gorsi od innych 😛

    • no kapci nowy Sander nie zrywa, jest baaaardzo asekuracyjny, choć mogło być tak pięknie… a co do oudu w EDCEDB, to był to raczej zabieg marketingowy niż prawdziwa próba upchnięcia oudu w wykazie nut, który zresztą pasowałby do reszty jak pięść do oka… 🙂

  2. bądźmy cierpliwi mimo znużenia co niektórych 😉

  3. A jak z trwałością ? Bo projekcja pewnie przeciętna..?…

    • fucchuck – heh, to taka świeżynka, że nie napisałem, bo wpierw musiałem to wybadać… 🙂 projekcję ma umiarkowaną, za to trwałość (na mnie) bardzo dobrą, by nie powiedzieć rewelacyjną… 😉
      pozdrawiam

    • dzięki za info 🙂

  4. Jak do tej pory ta marka nie zaproponowała nic wartego uwagi. Właśnie osuszam flakon Joop Homme i mysle o czyms zastępczym. Tego Hermesa kupie napewno , do tego planuje roll on 6ml tabaki od Rasasi , naszło mnie też na mocny cynamon ten od Diesla to jednak nie to czego szukam

    • Ta marka miała kiedyś wybitne w mojej ocenie pachnidło „BACKGROUND” niestety wycofane pod koniec lat 90.

  5. mocny cynamon powiadasz? rzeczywiście ten od Diesla jest nieco suchy i agresywny, ale przepięknie pachnie cynamonem nieprodukowany już Rousee Lutensa, Baum du Doge, E’au Italie (szczególnie polecam), Banana Republic Cordovan (plus śliczna figa, ale uprzedzam, że trwałość słaba), Musc Ravageur Frederic Malle (cudo!) i moje ulubione i chyba najbardziej dostępne CK Obsession Men… p.s. klasyczny Old Spice to też niemal solowy cynamon, bardzo słodki, miękki i zdążył się już chyba ludziom znudzić… 🙂

  6. Rousee Lutensa widziałem chyba w ofercie Lu lua sporo tego podałeś musze to gdzieś oblukać . Dziękuje!

  7. proszę, bardzo… 😉 Rousse nie jest już produkowany, więc to ostatnie chwile by jeszcze go wyszarpać… 😉

  8. Pomyliłem sie. Jest w ofercie Galilu a raczej był bo widnieje napis brak w magazynie ale mają 2 kolejne pozycje . Zamówie próbki ale zaczne od Obsesion bo jego próbke gdzieś mam

  9. ja go widziałem jeszcze w jednej perfumerii, chyba ambrozji i jest szansa, że mogą jeszcze tego Lutka mieć… 😉

  10. Ok.Sprawdze to.Dzięki.

  11. A czy miał Autor okazję wąchać zapach Strictly tej marki? Jeśli tak to co może o nim powiedzieć?

    • Niestety nie znam i nie wąchałem, więc nic nie powiem, pozdrawiam 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: