Napisane przez: pirath | 24 października 2013

znane marki zapachowe i ich mniej znane linie ekskluzywne…


Zdawać by się mogło, że ekskluzywność, luksus i wydumana elitarność, jest przede wszystkim domeną nieco pompatycznej i wzniosłej niszy… a tym czasem, sporo marek na co dzień kojarzonych z dostępnym dla wszystkich, często niezbyt wyrafinowanym mainstreamem – też chowa w zanadrzu swoje elitarne odpowiedniki…  poniżej starałem się zebrać wszystkie, znane mi marki selektywne – a posiadające w swojej ofercie linię ekskluzywną lub butikową… powołanie takiej linii (ostatnio dość popularny proceder) ma w oczach nabywców podkreślić prestiż i wizerunek marki – choć z drugiej strony, czyż nie jest to rasizm, polegający na dzieleniu klienteli na mięso armatnie i elitę?… idąc do sklepu, sam decyduję o preferowanej „półce” cenowo jakościowej – zaś tu tę opcję, zazwyczaj skrzętnie się przed klientem kamufluje…

Część z tych linii jest powszechnie znana i można natknąć się na nie w rodzimych, dobrze doposażonych perfumeriach sieciowych – zaś niektóre dostępne są tylko w nielicznych butikach, salonach firmowych, albo na specjalne zamówienie, dla wybranych… w parze z namiastką wyszukanej elitarności, dostajemy bardziej wyrafinowany i wyszukany bukiet, szykowne opakowanie, szlachetne materiały i mile łechtające przeświadczenie – iż pachniemy czymś naprawdę wyjątkowym… linie ekskluzywne pozwalają na nieco więcej niż mainstream, to taka namiastka niszy dająca możliwość nieskrępowanego wyżycia się i udowodnienia, że potrafi się robić naprawdę dobre perfumy…

W posiadaniu linii „butikowej„, tudzież „ekskluzywnej” nie chodzi też o to, by na niej zarabiać (to taki fenomen motoryzacyjnego Bugatti Veyrona, do którego Volkswagen sromotnie dopłaca – ale bardzo chce pokazać, że może i ma)… linie ekskluzywne prowadzi się głównie dla podkreślenia prestiżu i wyjątkowości swojej oferty, zdolnej dogodzić i dopieścić nawet najbardziej wymagających klientów – stąd marki niespecjalnie zabiegają o popularność i powszechną świadomość istnienia tych linii… kto ma wiedzieć i tak się dowie, a zresztą cóż to za prestiż i elitarność, gdy coś staje się masowe i ogólnodostępne?…

Pewnie którąś z tych marek pominąłem, za co z góry przepraszam i z góry dziękuję za ewentualne podpowiedzi…

Armani – Armani Prive, to jedna z lepiej rozpoznawalnych linii na rodzimym poletku zapachowym… Armani prowadzi w sumie kilka linii zapachowych, określanych różnymi wariacjami na temat pisowni swego nazwiska i choć większość zapachów które sygnuje nie powala wirtuozerią – linia Prive jest u Giorgio swoistą ostoją prawdziwego perfumiarstwa, ale i tu nie brakuje zapachów po prostu słabych i absolutnie nie wartych swojej ceny… prawdziwą ozdobą linii są jej wysmakowane, po prostu piękne, powalające szlachetnym minimalizmem flakony… są jednakie dla całej linii i poszczególne kompozycje wyróżnia tylko kształt asymetrycznych, stylizowanych na kamienie zatyczek…

Armani - Armani Prive 1

Armani - Armani Prive 2

Hugo Boss – The Collection, to swoisty zryw Bossa w kierunku top ligi… co z tego wyjdzie trudno wyczuć, czy jest to tylko wykalkulowany na zimno manewr marketingowy – czy też marka rzeczywiście chce ratować swój sromotnie nadszarpnięty ostatnimi wypustami i brakiem charakteru wizerunek… Boss ma masę zapachów w ofercie, ale poza nielicznymi wyjątkami są to naprawdę słabe, wtórne i niezbyt wyszukane zapachy – mające zadowolić wszystkich, czyli nikogo… z drugiej strony widząc OUD w ofercie Bossa – widać, że marka planuje uszczknąć swój kawałek z wciąż modnego, agarowego tortu… jak pachnie elitarna linia Bossa, czas pokaże i mam nadzieję, że nie jest to tylko PR-owa pokazówka…

Hugo Boss - The Collection 1

Hugo Boss - The Collection 2

Cartier – Les Heures de Parfum, okrutnie ostrzę sobie zębiska na tę kolekcję, gdyż bardzo cenię sobie tę markę już w wersji mainstreamowej i aż boję się pomyśleć jakie wymuskane wspaniałości czekają na mój nos w linii Les HauresCartier poniekąd słynie ze swoich wyrafinowanych, oryginalnych, czasem powściągliwych brzmień i nie mogę się już doczekać chwili gdy dorwę próbki tych wspaniałości – zamkniętych w eleganckich flakonach, przypominających trochę te Hermesowe

Cartier - Les Heures de Parfum 1

Cartier - Les Heures de Parfum 2

Chanel – Les Exclusifs de Chanel, choć znam tylko dwa zapachy z tej linii, oba urwały mi zadek przy samej głowie… Sycomore i Coromandel są po postu objawieniem boskiego kunsztu i niedoścignionej wirtuozerii w kreacji perfum… to najwyższych lotów, stara francuska szkoła perfumiarstwa, ukazana w bardzo zgrzebnych flakonach… poza nielicznymi wyjątkami, mainstream od Chanel też jest dość wysokich lotów – więc wybitny warsztat w szeregach linii Les Exclusifs, niespecjalnie mnie dziwi…

Chanel - Les Exclusifs de Chanel 1

Chanel - Les Exclusifs de Chanel 2

Dior – La Collection Privée Christian Dior, to kolejna marka z klasą, dziedzictwem i hołdująca jakości – będąca wyznacznikiem nienagannego szyku i elegancji… mainstream od Diora to naprawdę wysoka półka i naprawdę trudno doszukiwać się w zasobach marki kompozycji słabych – więc aż strach pomyśleć czego można się spodziewać po butikowej linii Christiana Diora

Dior - La Collection Privée Christian Dior 1

Dior - La Collection Privée Christian Dior 2

DKNY – Donna Karan Collection to linia którą uświetnił, reaktywowany nie tak dawno temu – legendarny, kultowy i nieodżałowany Black Cashmere… nie da się ukryć, że to miły gest ze strony Donny Karan i nie wątpię, że starsze pokolenie klientek, wciąż przy marce pozostanie…

DKNY - Donna Karan Collection 1

DKNY - Donna Karan Collection 2

Dolce & Gabbana – Velvet Collection, przyznam że pojęcia nie miałem, że duet Dolce i Gabbana mają w ofercie linię ekskluzywną… nie wiem czy spektakularne fiasko „aspirującej” linii Anthology jest następstwem nieprzygotowania rynku na unisexowoą rewolucję – czy też jest to posunięcie całkowicie zamierzone, jako wstępny sondaż, przed uruchomieniem właściwej linii Velvet Collection… na dwoje babka wróżyła i nie mi to oceniać – choć uderzenie w serię ekskluzywną, zdaje się naturalnym posunięciem, po skasowaniu niemal bliźniaczego brandu D&G

Dolce & Gabbana - Velvet Collection 1

Dolce & Gabbana - Velvet Collection 2

Ferrari – Essence Collection, tę markę kojarzę głównie (w kontekście perfum) z niedrogimi i niezbyt wyszukanymi zapachami – usytuowanymi gdzieś pomiędzy drogeryjnym massmarketem, a średnią półką cenową w sieciówkach… jakież było zatem moje zdziwienie, gdy zobaczyłem u Sabbath, Ferrari Essence Oud (a jakże!, jupiiiii! – kolejny oud, którego tak bardzo brakuje na rynku!) w szykownym, pięknie wykończonym oryginalnym lakierem samochodowym od Ferrari, flakonie… pachnie ślicznie a jego bardzo ciężkie, starannie wykonana butla, prezentuje się naprawdę solidnie – w porównaniu z dotychczasową twórczością marki… jestem bardzo ciekaw, jak pachnie Essence Leather w wykonaniu tej marki… nie chcę dzielić skóry na niedźwiedziu – ale zakładam, że pachnie wybornie… 😉

Ferrari - Essence Collection 1

Ferrari - Essence Collection 2

Gucci – Gucci Museo, to raczej nie kolekcja, a zalążek właściwej kolekcji, którą niedawno uruchomił ten upadły dom mody – przy udziale Lorenzo Villoresi i uwaga, Fridy… inspiracją do powstania tych perfum, było muzeum Gucci we Florencji i mam nadzieję, że na jednym zapachu się nie skończy – co więcej, może Lorenzo skusi się na odtworzenie formuły legendarnego Gucci PH, który byłby niewątpliwą i diabelnie prestiżową ozdobą kolekcji?… znając Lorenza upodobanie do solidnych, zamaszystych, dosadnych i ostrych ujęć niszowych oraz zamiłowanie Fridy do spłaszczania, upraszczania i schlebiania gustom masowym – jest szansa, że w efekcie wyjdzie z tego (wreszcie) coś przyzwoitego… 😉

Gucci Museo Forever Now

Guerlain – The Exclusive Collections, to naturalna posunięcie ze strony jednej z najbardziej utytułowanych marek – będącej od dekad niedoścignionym symbolem klasy, elegancji i szyku, że uruchomiła bardzo szeroką linię The Exclusive CollectionsGuerlain bardzo dba o swoją wymagającą klientelę – będąc nawet teraz synonimem elegancji i wyszukanej wirtuozerii nawet w wydaniu masowym – więc w zasobach linii ekskluzywnej znajdować się muszą prawdziwe arcydzieła…

Guerlain - The Exclusive Collections 1

Guerlain - The Exclusive Collections 2

Hermes – Hermessence Collection, to moje największe marzenie… kocham Hermesa, ubóstwiam Ellenę i coś czuję, że pokocham też linię Hermessence… marka słynie ze swojej nieskrępowanej swobody w kreacji, mając gdzieś modę, trendy, wykresy i plany sprzedaży – skupiając się na tym co robi najlepiej, czyli sygnowaniu wybitnych aranżacji perfumeryjnych… mało która marka może się pochwalić tak rozpiętym, dopieszczonym i niepowtarzalnym wianuszkiem niebanalnych kompozycji i jest jedną z nielicznych, które wciąż zatrudniają na etacie własnego nosa… ich kompozycje to prawdziwa nisza w szeregach mainstreamu, najwyższa półka i prawdziwa arystokracja na półce każdej perfumerii… aż strach pomyśleć, jakie cuda zawiera linia butikowa Hermesa

Hermes - Hermessence Collection 1

Hermes - Hermessence Collection 2

Lalique – Lalique de Lalique Crystal Limited, to linia w której nie chodzi tyleż o same perfumy, które zresztą i tak są wybitne – lecz o ich niebanalne opakowania… Lalique zasłynęło z produkcji lamp, zastawy, akcesoriów i bibelotów wykonanych z najlepszego jakościowo kryształu (na długo nim świat usłyszał o ultra medialnym Swarovskim) i to jest od dziesięcioleci ich konik… specjalna linia Crystal Limited, to perfumy zamknięte w niesamowicie kunsztownych, wykonywanych w bardzo krótkich seriach flakonach – które mają za zadanie stać się praktyczną ozdobą wnętrza…

Lalique - Lalique de Lalique Crystal Limited 1

Lalique - Lalique de Lalique Crystal Limited 2

Prada – Prada Exclusive Collection, to kolejna marka którą wielbię i adoruję z całego serca… robią prześliczny, głęboki, wyszukany, po prostu powalający szykiem i elegancją mainstream – więc po ich linii butikowej spodziewam się co najmniej cudów wskrzeszania, leczenia chorób i obwieszczenia szóstek w totka… obok tylko z nazwy mainstreamowych: Guerlaina, Chanel, Diora, Cartiera i Lalique, to jedna z moich ulubionych marek – posiadająca linię ekskluzywną, którą bardzo pragnę zgłębić…

Prada - Prada Exclusive Collection 1

Prada - Prada Exclusive Collection 2

Tom Ford – Private Blend, to druga z najbardziej znanych (po Armanim) i powszechnych linii ekskluzywnych, na jaką można trafić w rodzimych perfumeriach… pojęcia nie mam czemu zdecydowano się na wprowadzenie pojemności 50 i 250 ml, z pominięciem najbardziej oczywistych „setek” – ale muszę wyznać, że wirtuozeria Toma Forda przemawia do mnie bez dwóch zdań… jego kompozycje są takie pełne, widowiskowe, esencjonalne, zamaszyste i głębokie… widać, że Tomek nie bawi się w półśrodki i choć można nie lubić jego przyciężkiej dłoni – ale nie sposób jego kompozycje zignorować, a jemu samemu odmówić talentu i klasy…

Tom Ford - Private Blend 1

Tom Ford - Private Blend 2

Saint Laurent – La Collection YSL, po pierwsze to hańba, że z nazwy usunięto ostatnio imię Yves (założyciela domu YSL)… mam wrażenie, że marka stacza się z kretesem (wzorem Gucci, który też postawił na zerwanie ze swoją chlubną przeszłością i postawił na tandetę, mierność i szybką kasę) – co zresztą czuć przy niemal każdej następującej premierze nowych perfum, ale to posunięcie to już cios poniżej pasa… czyżby hamburgerożercy zza oceanu i galerianki w białych kozaczkach mieli kłopoty z wymawianiem nazwy, po wejściu do perfumerii?… jedyne pocieszenie, że tą „pseudo ekskluzywną” linię zasiliły dobrze znane i cenione kompozycje – w tym reaktywowany M7 jako M7 Oud (a jakże, szalejemy z oudem!) Absolu, których marka nie miała gdzie upchać – więc stworzyła dla nich specjalną linię, stanowiącą namiastkę dawnej potęgi brandu… dobre i to…

Saint Laurent - La Collection YSL 1

Saint Laurent - La Collection YSL 2

Van Cleef & Arpels – Collection Extraordinaire, wygląda co najmniej imponująco i mam wielką nadzieję, że te kompozycje prezentuje się lepiej, niż powiedzmy Midnight in Paris – który pachnie równie porywająco, co recytowanie na głos zeznania podatkowego po chorwacku… 😉

Van Cleef & Arpels - Collection Extraordinaire 1

Van Cleef & Arpels - Collection Extraordinaire 2

Versace – Pour Homme Oud Noir, to też co najwyżej zalążek przyszłej kolekcji, w postaci specjalnej edycji zapachu sygnowanego z myślą o rynku bliskowschodnim… nie ma to jak zaproponować arabom oud… ale znając ich upodobanie dla tej ich rdzennie kulturowej nuty, pewnie kupią – choćby dlatego że to Versace… marka słynie z nieco groteskowego epatowania luksusem, w bardzo szczególny sposób – ale jakże bliski sercom tamtejszych, rozkochanych w blichtrze nabywców… 🙂

Versace Pour Homme Oud  Noir

Zegna – Essenze by Ermenegildo Zegna, to szczerze powiedziawszy moje największe zaskoczenie w tym zestawieniu… ledwie kojarzę Zegnę, nigdy nawet nie wąchałem ich perfum – a tu okazuje się, że marka posiada linię ekskluzywną!… ale nim rzucę się na wersje specjalne, postaram się wpierw zgłębić linię sieciową…

Zegna - Essenze by Ermenegildo Zegna 1

Zegna - Essenze by Ermenegildo Zegna 2


Responses

  1. (Siada jednym półdupkiem na biurku, Z kieszeni wyciąga pistolet, z drugiej zaś tłumik i powoli zakłada go na lufę) – masz coś do Midnight in Paris? 🙂

    • (też siada półdupkiem na krześle, co w praktyce oznacza, że zakrył sobą całe siedzisko i wyjmuje z pod biurka dorodną, poradziecką bazukę – i przymierzywszy się do strzału, wypowiada se stoickim spokojem) – mam, a bo co?… 🙂

      Roq – odpowiadając dyplomatycznie, gdy wąchałem te perfumy, miałem ochotę otworzyć sobie żyły przy pomocy bagietki, cienko posmarowanej nutellą… 🙂

  2. Pewnie że to rasizm . Zdrugiej strony niektóre z marek przez Ciebie wymienionych są całkiem łatwe do nabycia ( Armani,YSL,Ferrari ,Tom Ford, Chanel) tyle że sztuczne zawyżanie cen jest irytujące. Sam mam ochote na ekskluziw Prady to musi być coś wybitnego i aż boli ze Prada nie jest tak dostępna jak np YSL. Zegna którą znam z Sephory jakoś nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia jedynie Zegna Colonia mi podeszła więc moim zdaniem nic nie straciłeś.

    • Tom, to w Sephorze stoi ekskluzywna linia Zegny, czy lich klasyczna oferta dla mas?… co do dostępności, to chwała Odynowi, że jest internet, bo jeśli próbować kupić co niektóre brandy w oparciu o lokalną placówkę – wcale nie jest tak różowo… Polsza to dla zachodu wciąż syberyjska tajga, z białymi niedźwiedziami i rozległą zorzą polarną nad widnokręgiem… 🙂

  3. Dobry przekrój. Najchętniej to obwąchałbym wszystkie Hermesy. Coś czuję, że J.C Ellena daje tam pofolgować wszystkim swoim, najróżniejszym wizjom.

    • właśnie taką mam nadzieję, choć On i z mainstreamem nie zwykł się certolić… 😉

  4. Mnie, niestety, ogarnia przerażenie, i pusty śmiech (na przemian) kiedy znane perfumeryjne brandy epatują klientelę pseudo ekskluzywnymi liniami swoich wyrobów tylko po to, aby wydębić więcej kasy, zamiast trzymać poziom, jaki prezentowały ich standardowe wody ze trzy dekady temu choćby.

    • he he, wiem do czego pijesz Ed… 🙂 na mych ustach też zagościł uśmiech zażenowania – widząc co niektóre brandy, porywające się na linie ekskluzywne, ale i to da się to racjonalnie wytłumaczyć…

      obecnie perfumeria to biznes, trudny biznes, w którym każdy chce przetrwać i wyszarpać dla siebie jak najwięcej pieniędzy… produkcja masowa jest ukierunkowana pod gusta masowe, a te jak wiemy nie powalają wymaganiami – więc nie dziwota, że w większości przypadków to miałkie, wtórne i banalne kompozycje – ale takie się sprzedają i takie trzeba produkować, jeśli chce się przetrwać… trzymanie poziomu już nie wystarcza, bo gusta masowe wciąż dewaluują i trzeba gonić za konkurencją i przede wszystkim potrzebami największej grupy klientów… a niestety pasjonaci się do niej nie zaliczają… 😉

      marki ekskluzywne to zarówno prestiż, opcja wyszarpania pieniędzy od klienteli brzydzącej się sztampą i mainstreamem i jednocześnie możliwość wykazania się czymś nieco głębszym niż wykreowanie kolejnego bestselleru dla sieciówek… ja się poniekąd markom nie dziwię że sięgają coraz głębiej po nowe, wcześniej zarezerwowane wyłącznie dla niszy poletka, bo praca w mainstreamie przypomina powtarzalną, nudną i machinalną pracę jak przy linii montażowej tosterów… ludzie pracujący w tej branży też chcą się wykazać, zrobić coś ambitnego i mieć ze swojej pracy satysfakcję… 🙂

  5. obaj macie rację. w tych liniach ekskluzywnych mamy do czynienia i z przeplaconym, slabym towarem, ale na szczescie sa i perelki. inwestycja w taka linie jest duzo mniejsza, wiec marki moga pozwolic sobie na wiecej ryzyka i wypuszczac „udziwnione” oraz ambitniejsze towary. nawet jak wklad sie nie zwroci to tragedi nie ma. a wizja „wylacznosci” i czegos wyjatkowego rzeczywiscie podnosi poziom danego brandu 😉

    • celna uwaga z tą redukcją kosztów i niewielkim ryzykiem… mainstream jest nastawiony na masówkę, jego promocja pochłania fortunę – więc tu mało kto chce ryzykować z czymś co może się nie przyjąć (najlepiej obrazuje to chłodne przyjęcie przez rynek M7 od YSL), a w lidze ekskluzywnej, wydatki na wdrożenie czegoś nowego są niewspółmiernie mniejsze, w razie czego można coś wycofać i zastąpić po cichu czymś nowym i lepiej rokującym… 😉

  6. Oczywiście chodziło mi o sieciową masówke .Pisałeś , że nie znasz mainsteamowych perfum Zegny i nim skosztujesz ich linie ekskluzywną musisz poznać klasyczną i to o niej pisałem . Wybacz że Ci tak namieszałem ale myślałem że się zoriętujesz.

    • spoko, Zegnę tradycyjną w paru miejscach widziałem, chciałem tylko dopytać o tę niby „ekskluzywną” 😉

  7. Oczywiście chodziło mi o sieciową masówke .Wybacz że Ci tak namieszałem ale myślałem że się zoriętujesz.

  8. I tylko Essenza di Zegna była kiedyś warta poznania.Poniej już żadne inne perfumy mi się nie spodobały.Może Ty Piracie masz jakieś żródełko gdzie te perfumy można by zamówić.Jeśli tak to próbka dla Ciebie już jest załatwiona i jeszcze marzy mi się przeczytać Twoją recenzję Salvador Dali por Homme-to akurat mam i próbkę wraz z Essenza di Zegna bym chętnie podesłał.

    • Piotrze, o jakiego rodzaju źródełko Ci chodzi (w kontekście jakich marek), czy też miałeś na myśli Zegnę? i oczywiście bardzo chętnie poznam tą Zegnę… 🙂

  9. Sorry myślałem że nie wysłało pierwszego komentarza .

  10. Jednak Essenza di Zegna była dobra,Pamiętam że swoją próbkę wtedy podarowałem ojcu, głównie ze względu a skojarzenia typowo męskie. Choć ja inaczej postrzegałem pewne nuty, zestawienia a moje obycie było raczkujące. Jedyna kompozycja tej marki jaką poznałem ..ciepła, wilgotna wetiwerowa świeżosć i ziemnistość ,dostojnośc,oryginalna tajemniczość i głębia 🙂 I ta ‚skansenowa’ męskość… pewnie dziś miała by szanse mnie zadowolić 🙂 Chyba że mi się wydaję..

    Butelczyna Cuir Styrax od Prady i wszelakie Cartiery narobiły wielkich smaków… Też i ja, biorąc pod uwagę jak skrojono Esence Oud zakładam wręcz że Leather Essence będzie wyborny 😉

    • byłem dziś w Sephorze i powąchałem wszystkie dostępne tam Zegny (5 ich mają) i nie powiem, zapowiadają się całkiem niczego sobie… chyba postaram się o próbki, choć w sumie interesujących zapachów znalazłem tam nieco więcej, ale o tym już niebawem 🙂
      p.s. co do Essence Leather też strasznie się na ten zapach napaliłem… 😉

  11. Jeśli Cię to interesuje to ekskluziw Velvet Collection od D&G jest na e-glamour.pl po 5 zeta od próbki.

    • Tomku jesteś niezastąpiony, ślicznie dziękuję Ci za cynk – a wspomniane próbki (wszystkie) już zakupione i właśnie do mnie płyną… 🙂

  12. Drobiazg jesteśmy kwita. Ja z tej lini skusze się na vetiverek i jeden oudzik o reszcie poczytam u Ciebie. Swoją drogą Prada mogła bybyć równie łatwo dostępna:)

  13. mogłaby, ale nie koniecznie w Polsce… tu popularny i lepiej rozpoznawalny jest Dolce – zaś Prada to wciąż ludziom mało mówiąca nowość, w dodatku sromotnie droga…

  14. Ferrari Oud jest po prostu świetny. Połasiłam się na kilka kropel Leather Essene ( w końcu zapach inspirowany skórzaną tapicerką, hmm kto biednemu zabroni bogato żyć ☺) i to jest jedna z lepszych skór, jakie miałam okazję niuchać.

    • Owszem, ekskluzywna linia Ferrari pachnie naprawdę wybornie, szkoda tylko że massmarket robią taki badziewny 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: