Napisane przez: pirath | 3 listopada 2013

James Bond – 007 Quantum, czyli agent specjalny, który jeszcze może…


Zabierając się za próbkę 007 Quantum, spodziewałem się że po starciu z nim – będę wyglądał jak para bohaterów, na poniższym zdjęciu…

reklama Quantum of Solace

Ale o dziwo, zapach nie tylko mnie nie sponiewierał, co okazał się kompozycją całkiem udaną, choć zawdzięcza to nie tyleż porywającej wirtuozerii swych kreatorów – a znacznemu podobieństwu do innych, wybitnych klasyków… na początek proponuję walnąć dla kurażu drinka (oczywiście wstrząśniętego, nie mieszanego) i pozwolić wprowadzić się w dobry nastrój – podziwiając talent, tfu wdzięki pięknej Olgi Kurylenko, najnowszej dziewczyny Bonda w Quantum of Solace

Olga Kurylenko 01

Olga Kurylenko 02

Olga Kurylenko 03

Olga Kurylenko 04

Zapachy inspirowane przebojami kinowymi oraz gwiazdami i gwiazdeczkami, wywodzącymi się z szeroko pojętego nurtu show-biznesu, zazwyczaj nie powalają – by nie powiedzieć że są denne, sklecone naprędce i pod publiczkę… tak naprawdę flakon perfum inspirowanych filmem, piosenkarką, albo sportowcem, to nic innego jak kreowanie kolejnego suweniru – który obok koszulki, kubeczka i plakatu na ścianie, wyciśnie z rynku dodatkowy grosz… wydzierając znajomej próbkę nowego 007 Quantum, spodziewałem się, że będę miał niezły ubaw i okazję do utoczenia wiadra złośliwości, ale niestety nie tym razem…

Teoretycznie James skończył w tym roku 93 lata i choć trudno w to uwierzyć, nadal (czy też wreszcie) zaskakuje, choć bynajmniej niczym nowym… niczym nowym, za wyjątkiem bardzo kształtnego – całkiem gustownego i naprawdę przyjemnego otwarcia… intrygująco ujęta nuta cytrusowa, pospołu z lekko żywiczną i wytrawną wonią jagód jałowca – dała w efekcie intrygującą, szlachetną i zaskakująco przyjemną barwę, zbliżoną do cyprysowo jałowcowego serca Gucci by Gucci Sport… zapach otwiera się spokojnie i z fasonem specyficznym dla klasycznych, dystyngowanych wód toaletowych i nie ma w sobie nic z krzykliwej tandety, charakterystycznej dla nastawionych na tani blichtr, aranżacji nowożytnych…

James Bond - 007 Quantum

U finiszu otwarcia, brzmienie pogłębia się za sprawą ciepłej, aromatycznej nuty kardamonu i jednocześnie wysładza się za sprawą taktownego dodatku bobu tonka/petit grain… pachnie to bardzo poprawnie, by nie powiedzieć asekuracyjnie – ale przede wszystkim podobnie do innej, zaaranżowanej z podobnym zacięciem kompozycji… środkowy akord 007 Quantum układa się (stylistycznie) podobnie do skąpanego w dyskretnej paczuli, geranium i tonceChanel Allure, który bądź co bądź (obok Bossa Bottled) jest moim zdaniem, jednym z najlepiej skrojonych casualowców, EVER!… z tą jednak różnicą, że to Bond jest tym intensywniej wybrzmiewającym i aby zrównoważyć ten dysonans – należałoby wspomniane Allure wzmocnić paroma kropelkami Platynowego Egoisty od Chanel… oba zapachy charakteryzuje subtelna słodycz, zrównoważona niezbyt napastliwą, wyważoną garścią nut zielonych i przypraw – z wyczuwalnym w przypadku Quantum akcentem kardamonu i liścia fiołka… w tle Bonda wybrzmiewa i nadającym kompozycji odrobinę pikanterii, wątek sandałowo jałowcowy – gdy w Allure, odpowiada za to kameralny dodatek nieco balsamicznego imbiru z sandałem

reklama James Bond - 007 Quantum EdT

Mamy więc całkiem zręcznie zaaranżowanego casualowca, wybrzmiewającego z dyskretnym przytupem i bardzo zręcznie przechodzącego pomiędzy akordem serca i bazy… w fazie dojrzałej wciąż wybrzmiewa pozostałościami nut zielonych i przypraw, których brzmienie – stopniowo przejmuje na siebie wyrazisty, wciąż utrzymujący taktowną głębię sandałowiec i nieco ambrowa, ciepła tonka… nie powiem, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony i szczerze polecam Quantum osobom poszukującym eleganckiego zamiennika (pod krawat) dla Platynowego, Allure, a nawet Davidoff Championa (który przez swą świeżą wyrazistość – świetnie nadaje się do atakowania niczego niepodziewających się klientów , propozycją przyjęcia zamówienia na TIR’a glazury)… zapach charakteryzuje całkiem donośna projekcja i przyzwoita trwałość…

reasumując: zapach choć grzeczny, ma pazura – jest też kulturalny i ma świetną prezencję, zupełnie jak James, w swych nienagannie skrojonych garniturach… niby nie prezentuje sobą nic nowego i odkrywczego, by nie powiedzieć, że to zapach ograny jak szlagiery Ich Troje i Feela – ale broni się naprawdę przyzwoicie, z wdziękiem i elegancko skrojonym bukietem… idealnie koresponduje z pół oficjalnym strojem biurowym i wybornie spisujący się w roli klasycznego, obdarzonego temperamentem casualowca… miłośnicy brzmień klasycznych i na każdą okazję – będą z Quantum naprawdę zadowoleni…

przypomina mi: całkiem wysmakowany miks Chanel Allure, z kropelką Platynowego Egoisty, tudzież Davidoff ChampionaJames Bond - 007 Quantum EdT

2013

Głowa: bergamotka, jagody jałowca,
Serce: liść fiołka, kardamon,
Baza: drzewo sandałowe, skóra,

Reklamy

Responses

  1. Wyrobił się chłop, kupię tacie.. 😉

    • kup, będzie zadowolony 😉

  2. Pani Olga taka piękna już nie jest:D Przy niej Sean Young, Li Gong lub Anna Maria Rizzoli byłyby ultrasupermegapiękne… Na marginesie, oczywiście… Nie mogłem się oprzeć… Pozdrawiam:)

    • och pięknych kobiet jest dużo więcej i często można je spotkać, mijając je na ulicy – i bez ingerencji fotoszopa, tabunów stylistów, wizażystów i fryzjerów wyglądają fantastycznie… 🙂
      również pozdrawiam…

  3. Ocean Royale zbiera wyśmienite recenzje, ponoć najlepszy z Bondów, wybija się znacznie po za półkę cenową.

    • nie przepadam za Bondową serią… w każdej odsłonie bogaty koleś z białym kotem na kolanach próbuje zniszczyć świat/przejąć nad nim kontrolę, ale koniec końców dzielny agent jej królewskiej mości wygrywa… no ileż można… 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: