Napisane przez: pirath | 27 grudnia 2013

Giorgio Armani – Eau de Nuit pour Homme, czyli finezyjna retrospekcja z reinkarnacji…


Zazwyczaj odejmuję punkty zapachom nazbyt nawiązującym stylistycznie do innej, a chronologicznie starszej kompozycji, ale nie tym razem… nowy Armani wydaje się w swych początkowych taktach wtórny i dziwnie znajomy, ale w dalszym stadium jego bardziej złożony względem pierwowzoru bukiet zaowocował interesującym finiszem – a klienci wreszcie dostali Batmana z prawdziwego zdarzenia… mówiąc wprost, otwarcie Eau de Nuit przypomina mi klasycznego, irysowego Diora Homme – ale niuans ten trwa raptem kwadrans, po czym Eau de Nuit staje się wysmakowanym, choć dyskretnym zapachem na wieczór…

Giorgio Armani - Eau de Nuit pour Homme

Kompozycji z Nuit/Night (nocą) w nazwie mamy do wyboru bez liku, ale rzadko która jest nią w istocie… zazwyczaj to siermiężnie wykonane, nudne i oklepane siuśki – mające z wieczorową porą tyle wspólnego, co zdjęcie modelki na okładce, z jej rzeczywistym wyglądem… Eau de Niut to jeden z nielicznych zapachów na wieczór, który nie sprawił w trakcie oblatywania wrażenia ordynarnego psikadła dla napalonych klubowiczów… owszem z początku nie mogłem się oprzeć wrażeniu (za sprawą sugestywnego ujęcia irysa), że ArmanisklonowałDiora, ale irys dość szybko ustępuje pola heliotropowi i przyprawom, oblanych obficie ambrowo tonkową słodyczą… owszem nie jest to szczyt wyrafinowania, który wyrywa turystów z sandałów i klasycznemu Homme sięga klasą ledwie do pasa – ale naprawdę jest tu na czym zawiesić nos…

reklama Giorgio Armani - Eau de Nuit pour Homme

Eau de Nuit jest z natury słodki, ale niezbyt zwalisty, bezsprzecznie elegancki, umie się zachować w towarzystwie, a jego anegdotki naprawdę bawią… irys i heliotrop dodają mu eleganckiego charakteru, delikatnie zaakcentowany kardamon i muszkat nadają klasycznej męskiej głębi, zaś nuty ambrowo tonkowe, zniewalającego uroku – którym bez trudu oczaruje wszystkie damy w towarzystwie… nowy Armani mówi niewiele, spokojnie i ma bardzo przyjemną barwę głosu… po umoszczeniu na skórze sprawia wrażenie przyczajonego i bardzo taktownego pachnidła, które dyskretnie podkreśla bytność swego nosiciela, bez zbędnych fajerwerków…

Giorgio Armani - Eau de Nuit pour Homme reklama

Subtelnie słodka natura tego pachnidła wybornie sprawdzi się podczas oficjalnego wyjścia na kolację lub randkę i wszędzie tam gdzie wypada dobre pachnieć, ale nie napastliwie… to nie jest ciamkający gumę Boss Bottled, podpierający ściany Davidoff The Game, ostentacyjnie bawiący się kluczykami od sportowego wozu DKNY Red Delicious, ani wlewający w siebie drina za drinem CH 212 VIP – temu zapachowi naprawdę wystarczy do brylowania jego gustownie zaaranżowany charakter… z prawdziwą przyjemnością muszę wyznać, że dawno nie bawiłem się tak dobrze w towarzystwie kompozycji wieczorowej – i to w wykonaniu marki, która popełniła wcześniej Manię i Code

reklama Giorgio Armani - Eau de Nuit pour Homme EdT

Z początku zapach jest przyprawowo irysowy, czemu towarzyszy pieszczotliwa, głęboka słodycz – ale im dłużej gości na skórze, tym jego bukiet łagodnieje, słodycz staje się subtelniejsza i drzewno ambrowa, wręcz balsamiczna… zero krzyku, taniego blichtru i ekstrawagancji na pokaz – jest za to dyskretny urok, powab i wysmakowana, finezyjna elegancja, która w zupełności wystarcza… Armani Eau de Nuit posiada skromną i powściągliwą projekcję, ale jego trwałość nie zachwyca… miejscami nazbyt uproszczona baza chwilami nuży swą zdawkowością i zapachu trzeba szukać nosem – ale mimo wszystko zapach sprawia dobre wrażenie i wzbudza swą niewymuszoną kompozycją zaufanie…

reasumując: taktowny, szykowny i nieco powściągliwy zapach, stworzony z myślą o dyskretnym uświetnieniu wieczoru, dla mężczyzny z klasą… z początku podobny do Diora Homme, ale stosunkowo szybko zarzuca ten zniewalający akord, by popaść w otulające i bardzo dyskretne klimaty drzewno balsamiczne…

przypomina mi: w początkowej fazie wydaje się mocno nawiązywać do kultowego Diora Homme, by skończyć przyjemną, acz niezbyt oryginalną fazą ambrowo drzewną, jakich setki…Giorgio Armani - Eau de Nuit pour Homme EdT

2013

Głowa: bergamotka, różowy pieprz,
Serce: kardamon, gałka muszkatołowa, irys, heliotrop,
Baza: cedr, ambra, fasolka tonka,

Reklamy

Responses

  1. Świetne perfumy ,owszem wturne ale są jakieś , czytałem jednak opinie że nowe wypusty Diora homme pachną o wiele lepiej niż do tej pory więc gdybym miał wybierać wybrałbym Diora.

    • za niedługo mam zamiar to zweryfikować, podobnie jak rewelacje o domniemanym powrocie do starej formuły i starego rodzaju opakowań… 🙂

  2. z ciekawości zerkne na niego przy okazji. 😉

    • zerknij, to naprawdę wysoka półka jak na mainstreamowego Armaniego…

      • Uważam, że do wyższej półki można zaliczyć armani eau di aromes ph. Bardzo przyjemny i trwały zapach.

  3. Było by super bo planuje flakon Dior homme intens twoja opinia szybciej by mnie zmotywowała moge Ci nawet dożucić świeżą póbkę tego zapachu jeśli chcesz( mam bo byłem ciekaw jak teraz pachnie).

    • trudno mi będzie to ocenić, gdyż stare Intense pamiętam jak przez mgłę, gdyż od zawsze byłem wielbicielem klasycznego Homme, którego flakon zresztą posiadam i to w wersji przedreformulacyjnej… 🙂

  4. Ja też poznałem najpierw(stara wersja) klasycznego Homme i owszem lubiłem te perfumy ale dopiero Homme Intens mną wstrzonsnął , to było objawienie i prawdziwa miłość tylko jak to w bajkach bywa brutalnie ją uśmiefcono

  5. uśmiercono kretynie – to pewnie przez te wczorajsze ciacha

    • ja przeszedłem na inną jednostkę pomiaru wagi… teraz wyrażam ją w ćwiartkach tony, więc z dumą obwieszam, że po tych świętach nie przytyłem ani trochę… 🙂

  6. Jeżeli nawróciłeś się, co do wiary w dobrą jakość Armaniego, może zrecenzujesz klasyczne Emporio? Pozdrawiam

    • nie tyle ja się nawróciłem, co żywię nadzieję, że Armani się nawrócił… 🙂 a co do Emporio, nie widzę przeszkód, jeśli dorwę próbkę… również pozdrawiam… 🙂

  7. Nie przepadam, mówiąc oględnie, za tym zapachem. Testowałem go tej zimy z 5 razy, i utwierdził mnie on w przekonaniu, że jeżeli Armani – to tylko seria Prive. AdG owszem mam i używam upalnym latem, ale męczę tą 200-tkę już chyba 6-ty rok. Natomiast poluję na Bois d’Encens oraz Myrrhe Imperiale (w dalszej perspektywie także na Oud Royal), cena w D – 890 zł za 100 ml delikatnie mówiąc mnie odstrasza… Poszukam może na serwisie na A…

    • no cóż, początek wypisz wymaluj ma od starego Diora Homme (obecne Intense), ale mimo wszystko Noir to sympatyczny zapach, słodki i nieco cięższy, ale nie tak ordynarny jak swego czasu hicior od Paco… z linii Prive niewiele znam, bo i testerów u mnie jak na lekarstwo, więc o całej serii nie mogę wyrobić sobie zdania…

  8. Ja z serii Prive znam i ubóstwiam 3(Kadzidło, Oud i Mirrę) – są one pozycjami MH. Reszty jakoś nie chce mi się testować 🙂
    Nie zgodzę się zarówno z tym, że obecna formuła Intense jest podobna do starej Homme(mam Homme sprzed oraz Intense po reformie, więc wiem, o czym piszę), jak i z tym, że początek tego Armaniego jest do któregokolwiek z dwójki Homme/Homme Intense podobny. W EdN otwarcie to irys – przez pierwsze 5 minut sam, czysty, jakby wręcz „papierowy”, a potem dołącza do niego pieprz. W Diorze irys jest dużo słodszy, i jakby bardziej „maślany”, ale na pewno nie „papierowy”.
    Są podobne w zarysie, natomiast jak się bliżej przypatrzeć, różnic jest dużo.

    • nie zgodzę się?… Marcinie, przyjmij wreszcie do wiadomości, że na każdym człowieku perfumy pachną inaczej… pogódź się z tym, bo to nie wyścig na przemawianie się, a po drugie nie widzę sensu polemiki z moimi własnymi odczuciami…

  9. Ależ ja nie mówię, że to, to i to MA na Tobie tak pachnieć, a tamto MA pachnieć właśnie inaczej, bo na mojej skórze tak jest. Ja przyjmuję do wiadomości, że na każdym pachną inaczej, ba, wręcz mógłbym się założyć w ciemno, że na Tobie pachną inaczej niż na mnie. Moje „nie zgodzę się jest BARDZO subiektywne….
    Gdybyśmy testowali obaj zapachy na bloterach, wtedy ewentualnie mielibyśmy się o co sprzeczać 🙂

    • cieszę się Marcinie, że tę kwestię mamy wyjaśnioną… 🙂

  10. Ja również 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: