Napisane przez: pirath | 8 lutego 2014

gusta i guściki…


Dostaję dziesiątki maili (za wszystkie bardzo Wam dziękuję i choć często z poślizgiem czasowym, na wszystkie chętnie odpowiem) z pytaniami w rodzaju: co sądzisz o moim ulubionym X/napisałeś, że te perfumy są słabe, a mi się podobają/dostałem od dziewczyny perfumy, ale przeczytałem u ciebie, że są denne/piszesz, że zapachy X są banalne, a mi się podoba – wstydliwie, jakby to była jakaś zbrodnia… sprawa jest na tyle poważna i powszechna, że postanowiłem poświęcić jej odrębny wpis i ustosunkować się do kwestii gustów, upodobań i preferencji moich czytelników…

Po pierwsze nie jestem żadnym guru/ekspertem/wyrocznią, ja po prostu kocham perfumy… tak jak każdy mam swoje upodobania, a moja ocena i zdanie na temat określonych perfum, to tylko moja prywatna/subiektywna opinia, której nikomu nie narzucam jako obligatoryjnej i nie chcę by moja radosna twórczość/pasja, którą z Wami dzielę za pośrednictwem tego bloga, była w ten sposób postrzegana… to Wy kupujecie, nosicie i to Wam ma się zapach podobać, sprawiać sobą niekończącą się przyjemność i tylko to się liczy… mogę owszem zasugerować co jeszcze może Wam się podobać, coś doradzić, wskazać zamiennik – pokazać Wam dostępną paletę kolorów do (przykładowo) Waszego samochodu, ale nie mam prawa w kwestii narzucenia konkretnego koloru… „kolor” idąc za głosem serca dobieracie sobie sami, ja jedynie mogę pomóc w dobraniu doń dodatków…

To, że coś mi/komuś się nie podoba/coś zjechałem, albo skrytykowałem za niedomagania techniczno jakościowe nie oznacza, że komuś dany zapach nie ma prawa się podobać i trafić sobą w przysłowiową dziesiątkę… to byłoby chore i bezczelne, bo przecież co człowiek to inna skóra i gusta – i nie mi oceniać, ani decydować co inni powinni nosić… gdyby istniał jeden słuszny kanon, świat perfum byłby niemiłosiernie nudny i nie byłoby uzasadnienia, aby na rynku istniały tysiące różnorodnych kompozycji, z których każdy znajdzie coś dla siebie… najważniejsze jest zawsze, by Wam było dobrze i komfortowo z noszonymi perfumami, byście robili to dla siebie, a nie na pokaz lub bo ktoś coś napisał/powiedział… to Wasze odczucia są najważniejsze i tylko one powinny mieć decydujący głos w sprawie i jeśli coś Wam się podoba – niczyje zdanie nie powinno (nie ma prawa) mieć w tej materii decydującego znaczenia… zresztą o gustach się nie dyskutuje…

Na każdym nawet te same perfumy pachną inaczej, każdy ma swoje niepowtarzane preferencje i wrażliwość na określone nuty, rejestruje parametry zapachu inaczej – co jedynie dowodzi, że w tej kwestii nie można polegać obligatoryjnie na czyjejś subiektywnej opinii i gustach, które każdy ma inne i dlatego warto przekonać się na własnej skórze jak dane perfumy pachną… tak naprawdę liczy się własna opinia (test na własnej skórze), satysfakcja i wrażenia, które ktoś może ewentualnie podzielać albo i nie – ale to wcale nie umniejsza i nie ma prawa detronizować naszych własnych odczuć, które są i mają być ZAWSZE nadrzędne… podkreślę, wyrażam subiektywną opinię o zapachu, a nie o czyichś gustach… każdy ma swoje i nie mi (i komukolwiek) decydować co się komu powinno i ma podobać, więc noście i używajcie z dumą… 🙂

miłego weekendu… 😉

Reklamy

Responses

  1. (…) zresztą o gustach się nie dyskutuje…

    Nie znoszę tego wyświechtanego stwierdzenia. Otóż jak najbardziej powinno się o nich dyskutować. Inaczej królowała by wiocha i nie było by nikogo, kto mógłby to ludziom uświadomić.
    Tako rzeczę… 🙂

    • owszem RoQ, ale demonizujesz i utożsamiasz odmienne gusta z rażącym brakiem smaku, wybacz ja widzę różnicę i bynajmniej do tego piję… a teraz mnie przekonaj, że Ty wolisz T-Shirty w kolorze czerwonym, (gdy ja preferuję białe), uświadom dlaczego właśnie Ty masz rację, narzuć mi za pomocą racjonalnych argumentów swoją wolę, nakłoń do podjęcia terapii i skorzystania z usług stylistów, którzy wybiją mi podobne niesmaczne ekstrawagancje z głowy… 🙂

  2. A jakże!
    Mnie zwykle się zarzuca nadmiar krytyki 😛 Ale oj tam… ;))

    • he he, ja Cię tak wcale nie odbieram, każdy powinien mieć swoje zdanie i jeśli potrafisz dowieść swojej racji to czemu nie? 😉

  3. Dyskutujmy o wszystkim czym mamy ochotę się podzielić..
    Ale fakt że najważniejsze to pierwotny wewnętrzny odbiór, osobiste doświadczenie jako fundament.

    • owszem, własne zdanie jest najważniejsze i warto je mieć, wyrobić sobie, by nie polegać na opinii innej osoby, często w praktyce zupełnie innej niż początkowe założenie… ja bym nigdy nie kupił perfum w ciemno, czytając czyjąś euforyczną recenzję, bo wiem że ludzkie gusta są tak rozległe i odmienne, że szkoda pieniędzy… lepiej odczekać, zdobyć próbkę, sprawdzić na własnej skórze i dopiero można kupić, polemizować, dyskutować – dysponując własną wiedzą…

  4. aVe . 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: