Napisane przez: pirath | 20 lutego 2014

Paul Smith – Man 2, czyli ekstremalnie wtórne, ale całkiem znośne pachnidło…


Gdyby perfumy były jedzeniem, Man 2 byłby mielonym z surówką i młodymi ziemniaczkami z koperkiem, czyli niczym szczególnie wyrafinowanym – ale swojskim, bezpiecznym i zdolnym zadowolić kubki smakowe większości społeczeństwa… owszem, można eksperymentować z lekko snobizującym, sushi, albo ekstremalnie pikantną kuchnią tajską – gdy przeżywamy konsumpcję dwukrotnie, wpierw jedząc oraz następnego dnia rano… wprawdzie wspomnianemu mielonemu daleko do jakże przystępnej i smacznej kuchni włoskiej, wyrafinowanej francuskiej, tudzież egzotycznej chińskiej – ale prędzej czy później każdy się zmęczy i w przypływie melancholijnej tęsknoty za czymś prostym i przaśnym, chętnie spałaszuje tradycyjnego, swojskiego mielonego…

Paul Smith - Man 2
Te perfumy nie są niczym szczególnym, są niemiłosiernie wtórne, ba ich wtórność i zachowawczość dosłownie powala – ale bronią się przystępnym i na swój sposób „uroczym” wykonaniem, które rekompensuje schematyczną powtarzalność ich arcy asekuracyjnego, klasycznego brzmienia… Man 2 to zapach niewątpliwie męski i pomimo swojej bezsprzecznej wtórności, robiący bardzo dobre wrażenie – głownie za sprawą upojnej, niemiłosiernie głębokiej tonkowej słodyczy, która błyskawicznie podbije serca miłośników „słodziaków„… wprawdzie nie jest aż tak potężna i zamaszysta jak ta z Bogarta PH, ale wspierana przez kardamon i wplecioną w tło lawendę robi iście monumentalne wrażenie – choć trzeba paru minut by zaaplikowany zapach zdążył się otrząsnąć z niezbyt porywającego wątku cytrusowego i wprowadzającego niezręczny dysonans motywu „woskowego jabłuszka„, porywającego autentyzmem i naturalnością, niczym naszprycowane botoksem usta celebrytek…

reklama Paul Smith - Man 2

Tak naprawdę serce i istotę tych perfum stanowią ciepłe drewna i przyprawy – sprawiając, że ten niemiłosiernie eksploatowany w perfumiarstwie motyw daje się zdzierżyć, a nawet polubić… gdy dominująca w otwarciu tonka, zręcznie zakrywająca nieudolnie zaaranżowane owoce nieco zelżeje, do głosu dochodzą wspomniane przyprawy z dyskretnym i kojącym akcentem drzewnymmuszkat i cynamon zgrabnie łączą się z dość wylewną słodyczą tonki, które ożywia wybrzmiewająca łagodnie lawenda i delikatnie prześwitujące zza kaszmeranu, drewno sandałowe… nie jest to najprzyjemniejszy i najbardziej „kaszmirowy” akcent z jakim miałem dotąd styczność, ale oblężony przez inne ingrediencje, od biedy obleci…

Paul Smith Man 2

Słodka, przyprawowo drzewna sielanka, umiejętnie przełamana ostrością kardamonu i ziołowym akcentem lawendy bardzo ładnie i szczelnie wypełnia ramy kompozycji i jeśli zapomnieć o fakcie, że doświadczam tego „niepowtarzalnego” schematu po raz szebernasty, całość robi całkiem przyzwoite i bardzo solidne wrażenie… im dłużej zapach gości na skórze, tym bardziej upojna i niewątpliwie męska słodycz (początkowo wyeksponowana na podobieństwo Custo Man, Bali Black Sun i Lanvin Avant Garde) zanika, pozostawiając na skórze wyłącznie jej dyskretne tchnienie, dopełnione kameralną wiązanką przypraw (wybrzmiewających z subtelną ostrością i odrobiną iście piżmowej szorstkości) i całkiem dobrze wyczuwalną nutą drzewną… na tym etapie zapach rozpoczyna swą fazę schyłkową, którą solidnie otula skórę, choć niestety tylko przez kilka godzin…

Paul Smith - Man 2 reklama

Pomimo swoistego impetu i solidnego wianuszka „mocnych” ingrediencji zapach nie przytłacza i pozwala swobodnie oddychać, nie jest też zanadto natarczywy, ani ordynarnie ekspansywny – ale nie jest też tytanem trwałości… Man 2 wybrzmiewa solidnym, bardzo przyzwoicie skrojonym bukietem, a wyczuwalne potknięcia w jego aranżacji, zostały zręcznie zakamuflowane atutami innych nut – dzięki czemu „broni się„, choć dosłownie paroma punktami… w natłoku wielu podobnych do tej kompozycji (w efekcie mody na upierdliwie tonkowo przyprawowe zapachy, którą zapoczątkował bodaj JPG Le Male), tę wyróżnia swoista zgrabność i finezja bukietu, dzięki czemu zapach wciąż wypada pozytywnie…

reasumując: niemiłosiernie wtórny, oklepany i obdarzony bardzo przeciętnymi parametrami „słodziak” osnuty na nieśmiertelnym połączeniu drewna, tonki i przypraw – ale dzięki zgrabnie zaaranżowanemu bukietowi, wypada bardzo pozytywnie – zwłaszcza, że konkurencja na tym polu jest całkiem spora…

przypomina mi: Bogart pour Homme, Laguna Homme i Black Sun Salvador Dali, Versace Eros i Dreamer, JPG Le Male, Lanvin Avant Garde, Armani Code Ultimate, Rasasi Tasmeem, In The Mood for Love Ferre, Custo Man, Absolute Man Bruno Banani i Hogar Yves Rocher, ufff…Paul Smith - Man 2 EdT

2010

Głowa: kardamon, grejpfrut, mandarynka, zielone jabłko,
Serce: gałka muszkatołowa, cynamon, drzewo kaszmirowe, lawenda,
Baza: piżmo, drzewo sandałowe, cedr Virginia, fasolka tonka,

Advertisements

Responses

  1. No i proszę – wszystko w jednym:-)Znakomite to porównanie do „mielońca”.

    • dobry mielony, schaboszczak, albo goloneczka nie są złe i wcale nie ustępują walorami zamorskim rarytasom… ale nasza nacja chyba już tak ma, że lubimy zapatrzyć się w cudze i adoptujemy je jak leci… dobre, bo nie nasze? czyżby jakieś kompleksy, albo niedowartościowanie z własnej tradycji i tożsamości?… 🙂

  2. Witam.
    A jak się ma ta „dwójka” do „jedynki”, porównywanej przez wszystkich do Dior Homme?
    Znasz może Piracie?
    Pozdrawiam.

    • niestety nie znam „jedynki” więc nie mogę się wypowiedzieć… 🙂 nowy Armani Noir też bardzo przypomina mi Diora Homme… również pozdrawiam… 🙂

  3. Owszem może i są banalne do bólu ale same w sobie jako perfumy na codzień nie są aż takie złe .No ale to już kwestia gustu a jak wiadomo każdy z nas ma inny.

    • widzisz Tomku, ja jestem już trochę skrzywiony, bo po przewąchaniu takiej ilości perfum, gdy po raz kolejny trafia się klon czegoś tam, zaczyna mi się ulewać – ale z drugiej strony, gdy ktoś pozna tylko tę odsłonę?…

  4. Pozostanę przy BSI 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: