Napisane przez: pirath | 2 marca 2014

odlewki i dekanty, czyli perfumy na mililitry + specjalna oferta dla czytelników bloga…


Zgłosił się do mnie sklep odlewkiperfum.pl z propozycją współpracy i tradycyjnie odmówiłbym – gdyby nie to, że sam ideę odlewek perfum gorąco popieram i co najistotniejsze, współpraca ma bardzo „neutralną” formę… tak więc spokojnie, perfumomomania była, jest i będzie niekomercyjna… nie wyobrażam sobie (kiedykolwiek) opublikowania na łamach tego bloga sponsorowanej (barter lub odpłatnie) recenzji perfum i chcę to wyraźnie zaznaczyć… niniejszy wpis to przede wszystkim specjalna oferta dla Was (to Wy decydujecie co i czy w ogóle kupicie), o którą zabiegałem jako kluczowy warunek podjęcia współpracy i mam nadzieję, że z niej skorzystacie…

sklep odlewkiperfum.pl

Nim powiecie, że się sprzedałem, zapewniam Was, że nie muszę tego robić – ponieważ pracując zawodowo w innej branży, mam gdzie zarobić na przysłowiowe waciki… pomysł kupowania perfum na mililitry uważam za coś nader pozytywnego i praktycznego, sam odlewki/próbki tą drogą kupuję – więc postanowiłem połączyć przyjemne z pożytecznym, w postaci specjalnego rabatu dla Was… od teraz, przez najbliższe dwa tygodnie, kupując na stronie wwww.odlewkiperfum.pl dowolne odlewki albo próbki – wystarczy wpisać w polu kod rabatowy hasło „perfumomania”, aby uzyskać 8% zniżkę na zakupione tam perfumy… oferta specjalna dla czytelników perfumomanii potrwa do 17 marca (do 10 rano) i niewykluczone, że w przyszłości zostanie wznowiona…

dostępne pojemności

Cóż to jest ta odlewka?… czasem bardzo nam się podoba jakiś zapach, lub dopiero chcemy go poznać – ale cena nabycia na wyłączność całego flakonu jest zbyt wysoka, albo nie bardzo chcemy wydać większą kwotę na zakup w ciemno… wówczas z odsieczą przychodzi wspomniana odlewka/dekant, czyli perfumy kupowane na mililitry… odlewka to nic innego jak odessane za pomocą strzykawki, pipety lub rzadziej „odpsikane” atomizerem perfumy i przelane do szczelnego opakowania zastępczego, również z atomizerem… jeśli powiedzmy perfumy X kosztują 1000 zł za 100 ml i nie chcemy wydawać jednorazowo tak dużej kwoty na zakup jednej flaszki – wówczas możemy sobie kupić 1-15 ml (tyle na ile nas stać, albo chcemy) upatrzonych perfum, bez konieczności wydawania/ zamrażania nierzadko małej fortuny na cały flakon… zresztą kto choć raz brał udział, albo słyszał o tzw: „rozbiórce” na choćby Wizażu, albo na forach skupiających miłośników perfum – ten doskonale wie, że można tą drogą nabyć pożądane i trudno dostępne perfumy, bez angażowania w to znacznych środków… owszem (w przeliczeniu) zakup komercyjnej odlewki wychodzi nieco drożej, niż w przypadku zakupu całego flakonu (coś za coś) – ale i tak jest to świetna metoda gdy chcemy poznać/ posiąść jakieś perfumy, lub gdy nie mamy pewności, czy sami zużyjemy całe opakowanie fabryczne…

zbiór odlewek perfumczęść mojej własnej kolekcji odlewek…

Podobnie wygląda sprawa w kwestii nabywania próbek, które jak wiemy często bardzo trudno jest zdobyć – zwłaszcza, że same są stosunkowo niedrogie, ale lwią część kwoty zakupu pochłania koszt transportu – szczególnie gdy kupujemy je pojedynczo, od różnych sprzedawców… osobiście nie lubię i zdecydowanie nie polecam spontanicznych zakupów perfum w ciemno (w oparciu o czyjś wpis/rekomendację, bo co człowiek to inne gusta) – wolę wpierw powąchać jak dane pachnidło spisuje się na mojej własnej skórze i w przypadku odmiennych preferencji uniknąć kosztownej pomyłki i rozczarowania… dlatego warto rozważyć zakup w jednym miejscu np. całego setu interesujących nas próbek, o pojemności 1 np. ml, płacąc tylko raz za ich transport… koszt relatywnie niewielki i w razie pomyłki niewielka strata – więc gorąco polecam do typowania przyszłych zakupów całych flakonów, tą właśnie drogą…

dekanty perfumRock Cristal Durbano, Tobacco Vanille Forda i trochę mainstreamu…

Jest to rozwiązanie oszczędne dla portfela oraz wygodne dla kupującego i co warto podkreślić w przypadku sprzedawcy obeznanego z procedurą – całkowicie bezpieczne dla samych perfum, gdyż zapach pochodzi z pewnego źródła, „rozbierający” wie jak to zrobić fachowo i co najważniejsze, wie jak zabezpieczyć odlewkę przed rozlaniem w transporcie i odparowywania podczas normalnej eksploatacji… stąd często buteleczka z odlewką jest zabezpieczana taśmami klejącymi, minimalizującymi proces parowania i samoistnego odkręcenia się mocowania atomizera podczas używania… spreparowana zgodnie ze sztuką odlewka, sprawdza się i cieszy od strony funkcjonalnej tak samo jak oryginalny flakon – szczególnie jeśli komuś nie zależy/przeszkadza, że nie posiada oryginalnego opakowania…

moje odlewki

Odlewkę możemy zresztą zrobić sobie sami, kupując odpowiednią buteleczkę lub bardziej elegancką perfumetkę, aby przelać część zawartości dużego i w podróży nieporęcznego (i ciężkiego) flakonu do mniejszego opakowania – aby skorzystać z niego w trakcie parodniowej wycieczki, delegacji lub szkolenia wyjazdowego… taka odlewka przydaje się zwłaszcza, gdy nasze perfumy nie są trwałe i chcielibyśmy ponowić ich aplikacją po kilku godzinach, a małą np. 10 ml butelkę z perfumami zdecydowanie łatwiej jest ukryć w kieszeni lub torebce niż cały flakon…

Reklamy

Responses

  1. ceni się takie akcje 🙂

    • no mam nadzieję 🙂 miałem spore opory natury etycznej przed podjęciem współpracy i publikacją tego rodzaju wpisów – ale skoro moi czytelnicy mogą wymiernie na tym zyskać, to czemu nie?… 🙂

      • no dokładnie – to po prostu ułatwi wielu osobom zakup danej próbki/próbek.

        • w zamyśle, taki był plan… 😉

    • *akcje.
      Też jest zwolennikiem odlewek. Z doświadczenia wiem, że droga do pełnego falkonu powinna przebiegać drogą:
      1.test na bloterze
      2. test nadgarstkowy
      3. test globalny (całe ciało) conajmniej 3x
      4. odlewka 5ml lub 10ml, ktora wystarczy nam na kilkanaście solidnych globalnych noszeń.
      5. po powyższych testach kupujemy cały flakon, w przeciwnym razie możemy się szybko rozczarować lub znudzić zapachem.

      • nie powiem, bardzo profesjonalna i zdroworozsądkowa metodologia, tyle że większość ludzi poprzestaje na bloterku i huzia do kasy… perfumerii też nie ejst na rękę, by klient zastanawiał się za długo… no ale z drugiej strony 90% populacji interesuje wyłącznie fakt, że czymś pachną, bez zawracania sobie głowy detalami… 🙂
        p.s. poprawione

  2. Świetny pomysł:) Sam chętnie skorzystam i nadrobie zapachowe zaległości.

    • owszem odlewki to kapitalna sprawa 🙂

  3. Kupowałam u nich nie raz i to jest super rozwiązanie. Mają wiele mniej popularnych zapachów, których próbki ciężko znaleźć.

    • a jak wiemy o próbki u nas trudno, nawet gdy zostawi się większą kasę w perfumerii, zwłaszcza sieciowej… 🙂

  4. Bardzo dobry pomysł z namiarami na odlewki perfum. Bardzo dobry i szybko realizujący zamówienia sklep. Korzystałem wiele razy i polecam!

    • często dostaję maile z pytaniem gdzie coś kupić w mniejszej pojemności – głównie próbki mniej popularnych perfum i takie sklepy często są jedynym poza rozbiórkami źródłem ich pozyskania, ale na te trzeba trafić i nie każdy się łapie…

  5. Wiadomo skąd pochodzą te „odlewki” ? Ktoś „przepsikuje” z oryginalnych flakonów czy to takie „odpowiedniki” w rodzaju FM?

    • z tego co mi wiadomo, przy „przemysłowym” robieniu odlewek korzysta się z pipet i strzykawek, bo przy „psikaniu” za dużo idzie w atmosferę, trwa za długo i ciężko potem oddychać… co do oryginalności, sądzisz, że podpisałbym się pod „odpowiednikiem”?… 😉

  6. Bardzo dobra decyzja 🙂

  7. Witaj ponownie mój Ty zakręcony pozytywnie kolego. Popieram idee.

    • rex’ie miło Cię czytać, po nadspodziewanie długiej przerwie… 😉

  8. Polecam odlewki.pl, fajny sklep z poszerzającym się asortymentem..Do tego można wziąć w gratisie do zamówienia wybraną próbeczkę1ml 🙂
    Mają w swojej ofercie legendarny w moim odczuciu Heaven Choparda 🙂

  9. Dokonałem zakupu w odlewki perfum.pl – Cacharel Nemo 10ml. To co dostałem pachnie 30 – 40 minut i to słabo. Czuję się poprostu oszukany.

    • jeśli rzeczywiście pachną tak krótko jak piszesz, to masz pełne prawo do złożenia reklamacji…

    • Odnosząc się do komentarza, dotyczącego czasu trwałości zakupionego u nas zapachu Cacharel Nemo, informowałem już Pana, że być może to kwestia szybkiego przyzwyczajenia się do zapachu, czego nie można wykluczyć, ponad to odczucia związane z wyczuwaniem zapachu, to subiektywna ocena, też o tym pisałem. Może Pan go nie czuje – co można uznać też za zaletę, jako dobrze dobrany zapach, ale może jest on wyczuwalny od Pana przez osoby będące w Pana otoczeniu…? Szczerze powiedziawszy jestem zaskoczony informacją, że czuje się Pan oszukany, gdyż nie zwracał się Pan bezpośrednio do nas z reklamacją tego zakupu, informował Pan tylko o tym, że nie odpowiada Panu trwałość za pomocą komunikatu na facebooku. Dość dziwna forma reklamacji zakupu…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: