Napisane przez: pirath | 13 marca 2014

moda i perfumy, czyli jak to pierwsze wpływa na to drugie…


Niestety przyplątało mi się przeziębienie z koszmarnym katarem, więc dziś temat zastępczy… ostatnio zastanawiałem się jak bardzo moda i tzw. trendy, wpływają na to co dzieje się na perfumeryjnych półkach i doszedłem do wniosku, iż jest to system ściśle połączonych ze sobą naczyń… im dłużej żyję tym teoretycznie coraz mniej rzeczy powinno mnie dziwić, ale patrząc na współczesną modę i kreowane w oparciu o nią trendy w perfumiarstwie – twierdzę, że między innymi współczesna moda przyczynia się do największego wyniszczenia i dewaluacji perfumiarstwa… i bynajmniej nie samo upraszczanie kompozycji zapachowych mam na myśli, bo kreowanie perfum w zgodzie z ideałami minimalizmu – uważam za najtrudniejsze poletko, gdzie naprawdę nielicznym udaje się robić to dobrze…

givenchy gentlemen only reklama

Jestem tradycjonalistą, nie lubię krzykliwych kolorów, udziwnień i odważnych fasonów (bo te najszybciej się przedawniają), ale nawet biorąc poprawkę na moje nader klasyczne upodobania – uważam, że facet powinien ubierać się i pachnieć jak mężczyzna… ale gdy patrzę na współczesną modę (którą notabene się nie interesuję, ale co rusz przeżywam szok, mijając różne indywidua na ulicy) i widzę chłopaczka w pielucho gaciach, tudzież obcisłych rurkach – a do tego porozciąganym t-shircie z dupnym dekoltem i kiczowatą marynarką z cekinami do kompletu, robi mi się słabo i marzę o przywróceniu obowiązkowej służby wojskowej… gusta gustami, ale nikt mi nie wmówi, że lansowanie podobnych „stylizacji” przysłuży się krzewieniu dobrego smaku, klasie i elegancji, która jako ponadczasowa, nie wymaga udoskonaleń i nie podlega krótkotrwałym wpływom, rozmiłowanych w szokowaniu trendseterów (w myśl zasady nie ważne co gadają, byleby gadali)…

dior homme reklama

Wiadomo moda i trendy nieustannie się zmieniają, choć na szczęście moda lubi wracać… tyle, że na naszym pachnącym podwórku raczej nie spodziewałbym się powrotu do korzeni perfumiarstwa, ponownego wysypu oldskulowych killerów, powrotu do dawnego szyku, wyrazistości, elegancji i nienagannej jakości – gdyż postępujący nieubłaganie poziom dewaluacji i celowego spłycania olfaktorycznych gustów nabywców, jest niestety nieodwracalny… oczywiście sporą winę ponoszą tu sami producenci, który owym gustom tak hojnie schlebiają, bo poniekąd jest im to bardzo na rękę… o wiele prościej jest przekonać osoby śledzące i podążające za trendami (te same, które kupują perfumy nie na podstawie ich zapachu, a w pogoni za szeroko rozpoznawalnym logo, którym upstrzono flakon), że w tym sezonie modne są prążki, pastele i białe kozaczki – niż narzucić komuś szokująco odmienny, tudzież nieco bardziej wymagający zapach… to bardzo ryzykowne i w dodatku nieekonomiczne, bo prościej jest wypuścić coś niezobowiązującego i na tyle uniwersalnego, że wszyscy kupią… niestety obniżanie poziomu perfumiarstwa przychodzi łatwiej i niepostrzeżenie niż podnoszenie/przywrócenie poprzeczki…

bulgari man extreme reklama

Stąd coraz częściej na perfumeryjnych półkach widać ślepe podążanie (kopiowanie) trendów i tendencję do sygnowania banalnych, pozbawionych wyrazu, miałkich, jak najbardziej neutralnych (bezpłciowych dosłownie i w przenośni), nie wzbudzających emocji i asekuracyjnych pachnideł – czyli takich które pachną po prostu „fajnie” i mają dużą szansę wstrzelić się w gusta statystycznej większości, dla której nie ma znaczenie jak pachnie, byle czymś pachnieć i najlepiej w zgodzie z ogólnie przyjętym i szeroko akceptowalnym kanonie… z drugiej strony obecnie panuje moda na vintage i hipsterstwo, więc czy to oznacza renesans starych szlagierów i pogoń za awangardą, kreatywnością, inwencją i indywidualizmem (ongiś standard, a obecnie synonimy perfumeryjnej niszy)… a może jest to tylko wylansowana fasada, gdyż gardzących wszechobecną „komerchą” hipsterów naoglądałem się całkiem sporo – a niemal każdy taszczył ze sobą gadżet z nadpsutym jabłuszkiem… pomijając lans – mamy do czynienia z powalającą ignorancją, czy też obłudną hipokryzją?…

cartier declaration reklama

Ostatnio spotykam znajomego, chłop grubo po czterdziestce, dwójka prawie dorosłych dzieci + solidna łysinka, którą desperacko próbuje tuszować metodą na „Łukaszenkę„… kolega postanowił się odmłodzić, więc wbił się w rurki, sweterek zapinany po skosie (notabene identyczny krój nosiły jeszcze dekadę temu panie) i pikolaki z niemiłosiernie długim czubem… chyba nie muszę mówić jak bardzo żałośnie wyglądał – bo moda modą, ale nie wszystko każdemu pasuje… mam świadomość, że obecnie różnica płci podlega stopniowemu zatarciu, notabene w średniowieczu panowie chadzali w pończochach, modne były saczki – a nieco później obficie fryzowane peruki i pantofle z obcasikiem, ale w moim odczuciu to jeszcze nie powód by cofać się wstecz, wkręcając jakże podatnej na wpływy młodzieży, że gacie emulujące przepełnionego pampersa i męska torebka są cool…

reklama armani code ultimate

Pewnie część ludzi chce w ten sposób zwrócić na siebie uwagę, zaistnieć społecznie, wyróżnić się podkreślając strojem swą bytność, indywidualizm tudzież nonkonformizm – ale czy w tym celu trzeba kopiować radosną twórczość znanego sty…. Tomka Jacykowa? (wybaczcie, ale słowo „stylista” i TJ w jednym zdaniu, nie chciało mi przejść przez palce)… czy ubieranie się jak kloszard, w przypadkowo zestawione ze sobą, kiczowate ubrania ma cokolwiek wspólnego z dobrym smakiem?… i czy perfumy mające z definicji wyrażać i definiować swego nosiciela, sklecone wedle recepty na banalny, do znudzenia oklepany – ale pewny sukces komercyjny, spełniają rolę godnego ozdobnika i dopełniacza ich nosiciela?… przecież taki asekuracyjny twór, jest równie anonimowy i pozbawiony polotu co odzież z sieciówki, albo desperacka próba lansu z wszechobecnym ajfonem

reklama dolce&gabbana the one gentleman

Dobrze, że są domy mody pokroju Diora, Armaniego, Prady, dzięki którym prawdziwie „męska” moda męska ma się dobrze i mam nadzieję, że jeszcze długo będą stać na straży dobrego smaku… warto zaznaczyć, że stylistyka i finezyjny, ponadczasowy krój ich odzieży doskonale współgra z fasonem sygnowanych przez te marki perfum (w większości przypadków)… perfumy to taka nasza druga niewidzialna skóra, którą okrywamy odzieniem, więc dobrze jest jak jedna szata konweniuje z drugą… cieszę się również, że istnieją strony poświęcone modzie, pokroju Mr.Vintage – gdzie wciąż można podpatrzyć jak ubrać się elegancko, z fasonem i modnie – nie wyglądając przy tym jak klown…

Guerlain Habit Rouge reklama

Idąc dalej tym tropem dochodzimy do lajtowo casualowych kompozycji Lacoste i CK, pasujących poniekąd do trampek, szortów i polówek tych pierwszych oraz koszul i jeansów tych drugich… Hugo Boss? tu niestety mam wrażenie, że jakość konfekcji bije na głowę jakość dopełniających ją perfum – bo te poziomem wykonania coraz bardziej przypominają perfumy z dyskontów… czyżby znak czasów, gdy zapachy rodem z ekskluzywnych butików i salonów mody, zamienia się na sklep w galerii handlowej z ciuchami dla wszystkich?… gdzie tu miejsce na prestiż, własny styl i wypracowane przez pokolenia dziedzictwo?… a może perfumy po prostu powszednieją, ich dawna elitarność i prestiż, który sobą reprezentują nie wytrzymał próby czasu i został rzucony na głęboką wodę – walcząc jak wszystko inne o portfel klienta, pchającego wózek w drodze do Tesco?…

Reklamy

Responses

  1. Zastanawia mnie co rozumiesz przez „pachnieć jak mężczyzna”. Wielu uważa, że taki na przykład Fleur du Male to zapach dla kobiety, co mi zupełnie nie przeszkadza w delektowaniu się nim. I chociaż też śmieszą mnie obecne trendy w modzie/perfumiarstwie, to niech każdy nosi takie ciuchy/perfumy jakie mu się podobają, bo uleganie opinii innych – o, to dopiero jest niemęskie!

    • słuszna uwaga, wybacz nie doprecyzowałem – choć mam na myśli krytykę osób/instytucji kreujących gusta, wzorce, modę i trendy, a nie ocenę preferencji samych odbiorców, bo o tych z definicji się nie dyskutuje… widzisz, perfumy jako takie nie mają płci, natomiast mają ją ich nosiciele i to oni nadają noszonej kompozycji jej ostateczny wydźwięk – ale należy mieć też na uwadze, że lansowane ostatnio ultra zwiewne unisexy i bukiety wybitnie kwiatowe (z zasady przypisywane paniom i niestety nie zawsze skłonne do przybrania na męskiej skórze „samczego” pierwiastka), są obecnie objawiane jako „męskie”, na zasadzie parafrazy sentencji iż różowy to nowy czarny… ale co by kreatywni marketingowcy nie umieszczali w sloganach – przede wszystkim trzeba samemu (na wyczucie) zadecydować/określić czy to po prostu nam wypada (oficjalnie i wychodząc do ludzi), bo to co nosimy prywatnie to już osobista kwestia każdego człowieka… tak jak wspomniałem nie każde perfumy (osobiście uwielbiam FdM i wcale nie wypadają na mnie kobieco), podobnie jak każdy rodzaj odzieży każdemu pasują – tu potrzeba odrobinę obiektywizmu i wyczucia (tak jak przy doborze koloru koszuli, albo krawata) w określeniu czy zapach pasuje do nas i naszego out fitu… 😉

      p.s. jeśli sami z siebie czujemy się z danym zapachem wystarczająco męsko (pewnie) i nie dostajemy złośliwych uwag od rodziny i znajomych – to zazwyczaj oznacza, że dobrze dobraliśmy sobie perfumy… 🙂

  2. Nie lubisz T.Jacykowa??? No wiesz! (żarcik)
    Zgadzam się z Tobą w 100%! I powiem coś jeszcze – zastanawiałam się ostatnio, gdzie się podziali faceci. Prawdziwi faceci – z zarostem, silnymi dłońmi, błyskiem w oku… Większość dzisiejszych młodych mężczyzn jest tak mało męska, że współczuję dorastającym dziewczynom, według których szczytem męskości jest postać Justina Biebera 😦 Nie mając prawidłowych wzorców, ich gusta są już tak zniekształcone, że kolesie chodzący w legginsach są według nich sexy haha! Dlatego nasze pokolenie musi dbać o to, żeby te dzieciaki widziały jak ma wyglądać real men – myślę Piracie że Ty to robisz bezbłędnie 🙂

    • he he nie mogę powiedzieć, że go nie lubię, bo go nie znam – natomiast nie przepadam, za jego twórczością… 😉
      owszem, gdy wzorce są ułomne, spaczone i karykaturalne – nie dziwota, że rzeczywistość stworzona na ich podstawie, wygląda tak a nie inaczej… 😀
      pozdrawiam 😉

  3. Moda zmienia sie co kilka lat i obecny trend nie jest niczym niezwyklym. Nie podoba sie wielu, poniewaz wiekszosc z nas byla wychowywana „samczo-maczo”. A obecny facet jest delikatny, wspolczujacy, cieply… Jak obecne perfumy. I wiele osob zapomina, ze swiat perfum to biznes, a wizjonerstwo znane nam z lat 80. oraz wczesniejszych nigdy juz nie powroci. Moze w niszy, ale nie w glownym nurcie ;p

    • owszem moda i świat wokół nas się zmienia, ale nie aż tak szybko i tak drastycznie jak próbują to narzucić trendseterzy… nie pozwólmy by jednostki stylizowane na metroseksualne hermafrodyty stały się synonimem męskości, bo mężczyźni świadomie wybierający taki look to wciąż znaczna mniejszość, tyle że najbardziej rzucająca się w oczy i wpływająca na postrzeganie ogółu… w moim odczuciu to co się obecnie proponuje jako „modę” jest karykaturą mężczyzny i drwiną z męskości… i coś mi się wydaje, że ktoś się przy tym nieźle bawi… 🙂

  4. Bardzo interesujący artykuł,zdecydowanie zgadzam się z Twoimi przemyśleniami.Pozdrawiam

    • miło mi to słyszeć i również pozdrawiam… 😉

  5. Mężczyzna jest mężczyzną a kobieta kobietą. Tworzą swoje odrębne różne terytoria i według mnie niech tak pozostanie. Jaka to radość wkraczanie na swe odrębne terytoria. A gdy już na początku są podobne czy to taka frajda? Osobiście używam dominujących męskie zapachów ale w domowym zaciszu delektuję się tzw uniseksami (szczególnie Rasashi i Arabian Oud).
    Co do nadmiernego dbania facetów o urodę (metroseksualizm) jestem przeciw. Kobiety są od rzucania na nas mężczyzn na kolana zarówno swym pięknem wewnętrznym (to podstawa) i zewnętrznym. Kobieta ma dominować swym pięknem my panowie jesteśmy tylko tłem. Jak widzę facetów wymuskanych, niepewnych siebie, na których w trudnych sytuacjach kobieta nie może na niego liczyć to płakać się chce. Charakter to podstawa a cała otoczka w postaci lansu może być tylko kamuflażem. Kobieta pragnie przy swym boku mężczyzny przy którym odpocznie. Dlaczego za Jezusem szły takie tłumy kobiet ? Był dobry, współczujący szanował je, przywracał im godność i był jednocześnie w 100% facetem (maczo). Walczył z systemem, bronił jak wilk apostołów, powywalał stoły w świątyni, mówił krótko i na temat i nie był populistą. A na końcu niewinny umarł na krzyżu. To jest hardcore. Był również elegancki gdyż o jego misternie utkaną tunikę rzucano losy. Kobieta przy boku prawdziwego mężczyzny kwitnie, jest uśmiechnięta, spokojna i nie musi facet wyglądać jak model bo to jest sprawa drugoplanowa. Dobry tekst pirath. Obok strony Sabbath of Senses to moja ulubiona stronka. Widać, że wkładasz w nią dużo serca. Pozdrawiam

    • OMG. Z Pirathem zgadzam się w 99% ale Gedeon…jego po prostu się boję….

    • Witaj, no cóż, staram się jakoś ubrać tę pasję w słowa i miło mi, że ktoś to docenia… do części religijnej z powodów osobistych (ateizm) jednak się nie ustosunkuję – ale twierdzę, że gdyby nie patriarchalna mentalność naszych systemów społecznych/religijnych, emancypacja kobiet byłaby w ogóle zbędna… 🙂

      • Pasja u Ciebie to na pewno, pasja u G. to najwyraźniej tłumy kobiet idące za Jezusem… a na dodatek takim eleganckim, bo przecież „o jego misternie utkaną tunikę rzucano losy” no zupełnie jakby Gedeon tam był…może też losem rzucał :):):)
        Przepraszam Pirath, nie mogłam się powstrzymać…
        Wszystkiego dobrego!

        • drobiazg, nie przepraszaj – u mnie każdy ma prawo wygłosić swoją opinię/zdanie i trudno oczekiwać abyśmy wszyscy byli jednomyślni i postrzegali świat wedle jednych i tych samych kryteriów i podobnie dobierali sobie perfumy… mimo wszystko ta złożoność i rozbieżność jest dużo bardziej ciekawa niż w świecie Orwela… 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: