Napisane przez: pirath | 14 marca 2014

uwaga, nieuczciwa perfumeria!…


Ten wpis jest przestrogą i ostrzeżeniem dla innych blogerów, stąd zależało mi aby moi czytelnicy i blogerzy, którzy do mnie zaglądają – przeczytali, jak perfumeria RAYHANA z Warszawy pozyskała opis sprzedawanych w swoim sklepie internetowym perfum Arabian Oud – Hayati… prowadzę bloga pasjonackiego, w przeciągu ostatnich 3 lat wielokrotnie zwracano się do mnie z prośbą, czy jakaś perfumeria może skorzystać z fragmentu mojej recenzji, lub podlinkować któryś wpis i nigdy nie odmówiłem – ale podstawą jest tu skontaktowanie się ze mną i uzyskanie stosownej zgody przed zamieszczeniem/ wykorzystaniem efektów mojej pracy… niestety perfumeria RAYHANA postanowiła wykorzystać moją własność bez mojej zgody i wiedzy – zamieszczając fragment mojej recenzji dla celów komercyjnych (nie zadając sobie nawet trudu by zmienić tytuł i usunąć mój słynny wielokropek) i nie poczuwa się z tego tytułu do odpowiedzialności!… nie usłyszałem nawet przepraszam…

02(kliknąć obrazek aby powiększyć)

Tydzień temu, postanowiłem zadzwonić do nich i załatwić sprawę polubownie, żądając usunięcia wpisu i wzywając do uregulowania zaległej opłaty za użyczenie mojej własności intelektualnej… właściciel strasznie się plątał, próbował tłumaczyć niewiedzą – wreszcie stwierdził, że moja stawka ” to za dużo„… no cóż, zgodnie z prawem, z automatu zaakceptował mój „cennik” na taką okoliczność, wykorzystując moją pracę bez wcześniejszej konsultacji ze mną i zapytania o cenę usługi… jakiejkolwiek odpowiedzi na maila, wysłanego zgodnie z życzeniem właściciela, ze wskazaniem zakwestionowanego źródła też nigdy się nie doczekałem… oczywiście zrobiłem sobie zawczasu screeny i kopię ich strony, jako dowód w sprawie… właściciel perfumerii (po akcencie wnoszę iż cudzoziemiec) oddzwonił do mnie pół godziny po wcześniejszej rozmowie – stwierdzając, że przecież przy tej recenzji nie pisze, że nie można jej kopiować… szczyt bezczelności, czy też porażająca ignorancja wobec prawa?… otóż w zakładce „o blogu” jest stosowne zastrzeżenie, wzbraniające tego rodzaju praktyk – szczególnie w przypadku zastosowań komercyjnych!… dlatego postanowiłem wystawić perfumerii rachunek za usługę użyczenia im fragmentu mojego tekstu, a użytego dla celów zarobkowych…

01

Dałem im tydzień czasu na honorowe i dyskretne załatwienie sprawy, poprzez usunięcie użytego bezprawnie fragmentu mojej recenzji z ich strony (co nastąpiło bodaj w zeszłą niedzielę) oraz na uregulowanie zaległości, tytułem zaległej opłaty za wykorzystanie fragmentu mojej pracy… jak zapewne się domyślacie, wpłaty na wskazany numer rachunku się nie doczekałem – stąd (zgodnie z moją wcześniejszą deklaracją złożoną właścicielowi perfumerii) zamieszczam niniejszy wpis i w najbliższy poniedziałek składam wizytę mojemu prawnikowi… skoro perfumeria nie chce załatwić sprawy dobrowolnie – wobec tego zmuszony jestem załatwić sprawę drogą formalną… coś mi się wydaje iż kwota uwzględniająca zadośćuczynienie, odsetki i zwrot kosztów wyjdzie dużo wyższa niż zaproponowałem, że o bezpowrotnie nadszarpniętej reputacji perfumerii nie wspomnę… robię to nie z chęci zysku, ale dla zasady – bo tego rodzaju nieuczciwe praktyki trzeba bezwzględnie tępić!…

o rozwoju sprawy będę Was informował na bieżąco…

Reklamy

Responses

  1. Popieram i trzymam kciuki.

    VI4

  2. masz Marcinku rację

  3. Marcin,tak trzymac,trzeba tępic chamstwo i wykorzystywanie wizerunku kogos innego.
    Po prostu nie ładnie,tak sie nie robi.
    Rob.

  4. Co za sukinkoctwo! Kraść czyjąś własność i dziwić się, że właściciel upomina się o swoje :/

  5. Przy okazji chciałem zapytać co to znaczy, że zabronione jest „linkowanie”?
    Jeżeli napiszę np. przy sprzedaży perfum na allegro, że na blogu piratha jest recenzja danych perfum to jest „ok” ale jeśli zrobię linka do tej recenzji to już jest problem?

    • o ile mam świadomość, że dziewczyny na wizażu linkują moje recenzje i wcale mi to nie przeszkadza, bo robią coś zakrawającego na altruizm (rozbiórki nie są organizowane z zamiarem zarabiania na tym), to już linkowanie czyjejś recenzji w celach komercyjnych jest elementem marketingu i w przypadku zarabiania na fakcie iż ktoś pod wpływem np. mojego tekstu coś nabył – daje mi prawo do pobrania stosownej tantiemy, za współudział w wypracowanym zysku… z drugiej strony mogę sobie nie życzyć, by moja praca firmowała czyjś biznes, z którym wcale nie mam ochoty się utożsamiać… dlatego napisałem, że powyższe w szczególności dotyczy użyczeń w celach komercyjnych i zarobkowych…

  6. Wynika z tego, że skoro (jak stwierdził właściciel perfumerii) „nigdzie nie było napisane nie kopiować”, na samochodzie na przykład w widocznym miejscu należy pozostawić kartkę z napisem Nie Kraść…

    • oj tam, przecież złodziej w majestacie prawa może stwierdzić, że tylko na chwilkę pożyczył… 🙂

  7. Ja się zastanawiałem, po co na studiach (które szczęśliwie od niedawna mam za sobą) uczą przedmiotu Podstawy Ochrony Własności Intelektualnej… Takie „szkolenia” należałoby wprowadzić już w szkole podstawowej, jak widać z tematu. Ale podstawówki też nie wszyscy kończą 😛

    • 😉
      no cóż, nieznajomość prawa nie zwalnia od konsekwencji jego łamania… 🙂

  8. O w morde . Przykro mi

  9. Ale pajace zero profesjonalizmu z ich strony.ta perfumerie bede omijal szerokim lukiem.Pirath trzymaj sie i powodzenia z tymi pajacami

  10. Ekhm… Marketing za wszeką cenę? To odnośnie powyższego wpisu…

    • był sobie marketing… 🙂

  11. bardzo Wam wszystkim dziękuję za słowa otuchy i wsparcia… mam nadzieję, że mój przykład wzbudzi u innych czujność i podobną wolę walki o poszanowanie naszej pracy… 😉

  12. Definitywne buractwo ignoranta-szefa sklepu…
    Dobrze że wszystko jest na dobrej drodze, szkoda tylko że musisz się z tym wszystkim ‚patyczkować’ zamiast poświęcać swój czas i energię na inne sprawy…ale.. 😉

    • no właśnie przez wzgląd na to, że tracę czas i muszę się tym zająć, policzę sobie odpowiednio drożej…

  13. I w końcu zniknie problem : skąd tu wziąć kasę na flakon Tourmalina 😉

    • mam kilka odlewek Tourmalina, których od 3 lat nie mogę zużyć (bo w ogóle mam za dużo perfum) – więc ku pełnej flaszce BT mi nieśpieszno… 🙂

  14. Popieram piracie. Takie praktyki trzeba tępić. A ileż to razy nas, konsumentów, naciągają firmy na umowy zawarte drogą telefoniczna, albo samym faktem przesłania materiału reklamowego (wersja demo) pocztą i odbiór tegoż (jesteśmy ciekawi, co kryje przesyłka..)? A tutaj ewidentna kradzież.

    • naciągają, bo prawo jest kulawe i dowolne w interpretacji (ma luki), ale w tym przypadku jego wykładnia jest ewidentna…

  15. Ten cały incydent pokazuje też, jak ważny jest sugestywny tekst, aby produkt się sprzedał – widocznie właściciele sklepu nie potrafili sklecić kilka trafiających do odbiorcy zdań. Trzeba uważać, czytając niejednokrotnie opisy danych perfum z wypiekami na twarzy, bo często to jedna wielka marketingowa papka. Ma to na celu wcisnąć nam niejednokrotnie przewartościowany produkt. Jest to istotne na podobnej zasadzie, jak opakowania. Często kupując ot w spożywczaku karton soku sugerujemy się niekoniecznie zawartością, ale opakowaniem (paradoksalnie – ceną: „im droższe, tym lepsze?”). Niech teraz złodziej zapłaci za to, co ukradł i dzięki czemu mógł zarobić.

    • ponoć dobry produkt sam się sprzedaje, choć nabywcy wpierw muszą o tym wiedzieć… oczywiście trzeba być ostrożnym jeśli chodzi o marketingowy bełkot zawarty w opisie jakiegoś produktu… tyle, że ja nie jestem sprzedawcą czegokolwiek, więc nie mam powodu, by pisać peany o czymś co na to nie zasługuje… jeśli zapach jest naprawdę dobry, sam bardzo chętnie wyrażę zgodę na udostępnienie nieodpłatnie fragmentu lub całości któregoś z moich wpisów (uważam, że dobre i wybitne kompozycje, a mało popularne trzeba promować) – ale tu zabrakło tego pytania, że o bezczelności właściciela perfumerii nie wspomnę, więc nie będę miał dla niego taryfy ulgowej… niestety nieznajomość prawa nie zwalnia od jego respektowania

  16. Dobrze wiedzieć bo mi się już skończył a tęsknie okropnie 😛


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: