Napisane przez: pirath | 28 marca 2014

Laura Biagiotti – Essenza di Roma Uomo, czyli włoska finezja od A do Z…


Tegoroczny sezon za lekkie, zwiewne i diabelnie szykowne casualowce, uważam oficjalnie za otwarty… włosi średnio radzą sobie z techniczną stroną motoryzacji i wygrywaniem wojen – ale jeśli chodzi o design, styl, jedzenie, modę i perfumy ta nacja nie ma sobie równych (no może poza francuzami) pod względem wytwarzania rzeczy pięknych i gustownych… Roma Laury Biagiotti, to niewątpliwie jeden z lepiej skrojonych casualowców jakie zdobią męską część perfumeryjnych półek i ponoć ulubione perfumy Bogusława Lindy (a co ty k…. wiesz o moich ulubionych perfumach? –  przyp. B.Linda)… zapach doczekał się już kilku wariacji, a jedna lepsza od drugiej… stylistycznie Essenza, to wciąż wariacja na temat klasycznego Uomo, stąd pewnie dlatego to niemal perfekcyjne brzmienie nie może się klientom znudzić i u Biagiotti doskonale o tym wiedzą…

Essenza di Roma Uomo Laura Biagiotti

Tymi perfumami łatwo się zachłysnąć i dać się im uwieść… robią to z równą gracją co Mistero di Roma i nie mniej efektownie – a wszystko przy wtórze subtelnej, acz wytwornej nonszalancji, śródziemnomorskiego amanta… jeśli wybiórczo sięgnąć po urok, polot i wymuskaną, casualową elegancję Hanae Mori, Cerruti Si, Rochas Lui i Man, Mistero di Roma, Lolita Lempicka Au Masculine, Dolce & Gabbana the One Gentleman, Kenneth Cole R.S.V.P., Chanel Allure Edition Blanche, JPG Fleur du Male, Givenchy Only Intense, Burberry Brit, Cartier Must, Roadster i D’un Soir zebrane do kupy w różnych proporcjach – dadzą delikatne, stonowane acz równie wysmakowane i wykwintne brzmienie… Essenza, to czysta, porywająca, dyskretna maestria i nienaganny szyk…

reklama Essenza di Roma Uomo Laura Biagiotti

Zapach jest zaskakująco lekki i zwiewny, bardzo łatwy i diabelnie przyjemny w noszeniu, a swą niewątpliwą klasą ociera się o najwykwintniejsze kompozycje z wyższej i bardziej wyrazistej ligi… Essenza di Roma choć delikatniejsza, z powodzeniem mogłaby powalczyć (wyskoczyć na gołe klaty) z mocniejszymi uwodzicielami, pokroju Guerlain L’Instant i L’eau Boisse, Cartierem Must Essence, Chanel Platinum Egoiste, czy Burberry London, Hermes Voyage EdP oraz Mont Blanc Presence i Ungaro III – tyle, że ze znów (jak w przypadku Mistero di Roma) z przesympatycznym, słodkim, skąpanym w lekkiej wanilii, ujmującym i uwodzicielskim anyżkiem w roli głównej…

Essenza di Roma Uomo - Laura Biagiotti

Essenza zaczyna delikatnie, ewoluuje delikatnie i finiszuje z delikatnością porównywalną z najdelikatniejszym, ciepłym dotykiem… w początkowej fazie prym wiedzie kwitnące, dyskretne geranium i soczysta bergamotka – dzięki którym zapach układa się nieco żwawiej niż Mistero di Roma, jest nader lotny i kojarzy się z wiosenną świeżością, dopiero co rozkwitających kwiatów na drzewach… dopiero w późniejszej fazie, po kilkudziesięciu minutach zapach zapada się nieco głębiej w wysublimowaną, mięsistą heliotropową słodycz, wyczarowaną z wanilii i nieco bardziej wyeksponowanego, subtelnego anyżku… powyższe lekko otulono suszonymi ziołami i dodatkiem którejś z balsamicznie i kameralnie wybrzmiewającej żywic (galbanum, benzoes, styraks* – niewłaściwe skreślić)…

reklama Essenza di Roma

Wprawdzie w składzie tych perfum deklarują liść laurowy, ale szczerze powiedziawszy nie bardzo wychwytuję jego specyficzną woń – powiedziałbym raczej, ze czuję oblepione klejącą się żywicą igły sosnowe, które od niechcenia wtrącono w głębokie tło kompozycji… finisz to delikatne połączenie waniliowo ambrowej słodyczy z niezwykle lekkim niuansem drzewnym i raczej jest to niezbyt wylewny cedr (as himself) niż ISO, którego użyto przy konstruowaniu powalającego finiszu Mistero di Roma… tym niemniej efekt końcowy choć skromniejszy – jest tylko nieznacznie mniej spektakularny i zniewalający…

Essenza di Roma Uomo Laura Biagiotti rreklama

Teoretycznie kurczowe trzymanie się jednego, sprawdzonego wątku tematycznego może nużyć i wskazywać na pójście przez producenta na łatwiznę – ale w obliczu tak doskonałego wykonania, nie sposób nie zachwycić się kolejną odsłoną Romy… w końcu jeśli coś działa dobrze, to po co to zmieniać?… szczególnie iż producent pozwolił sobie na bardzo zręczną manipulację nutami i w rezultacie wyszło coś nieznacznie innego –  ale w odróżnieniu od kolejnych wypustów Diora z linii Fahrenheit, Essenza w pełni zasługujące na Roma w nazwie… projekcję jak przystało na dyskretnego casualowca, Essanza ma umiarkowaną, a trwałość ledwie przyzwoitą – ale te kilka godzin dobrze wyczuwalnej bytności, w zupełności wystarczy aby zapach oczarował sobą otoczenie…

2013Essenza di Roma Uomo Laura Biagiotti EdT

Głowa: liść laurowy,
Serce: geranium,
Baza: kumaryna, wanilia,

Reklamy

Responses

  1. W takim razie muszę spróbować. Oryginał przypominał mi syrop waniliowy, do tego z niekończącą się trwałością.
    Pozdrawiam

    • tu trwałość deczko zawodzi (dla Ciebie to ponoć zaleta), ale to wciąż ten sam polot i nienaganny szyk… 🙂

  2. Protoplastę uwielbiam, dla mnie to wymarzony zapach na wiosnę i lato, ta wersja również brzmi bardzo kusząco 🙂

    PS. Znasz Minotaura P. Picasso może?

    • niestety nie dane mi było poznać, ale z nazwy jak najbardziej kojarzę 🙂

  3. Jeszcze nie znam produktów Laury. Ale coś niezbyt mi się spieszy na nie moje klimaty…

    • jeśli lubisz Cartiera Must, to będziesz wszystkimi odsłonami Romy zachwycony, gwarantuję 🙂

  4. To już konkret !

    • polecam, doprawdy nietuzinkowe pachnidło – słodkie, ale inne niż reszta… 🙂

  5. kupiłem 100 za 139 pln, dzis przyszła, zapach pieeekny ale kurde szybko znika:-( albo ma takie wrazenie a szkoda, polecilbym kazdemu ale gdyby pachnial dluuzej, u mnie 2 godziny to max w sumie a szkoda!! piekny zapach, fajnie sie rozwija ale czemu znika!!!!:P za to przyszła z nim probk terre d hemrmes mmmmmm cuuudooo, juz wiem ze to mój zakup kolejny::p

  6. Mam pytanie, czy ta Roma jest podobna do tej Romy klasycznej? UOMO?

    • Owszem, ale w niewielkim stopniu. Wszystkie Romy mają tę wspólną oś/bazę/temat przewodni, zaś o efekcie końcowym zależy ich wykończenie. Ta wersja jest delikatna i nie jest tak słodka jak klasyk, ale to wyborne pachnidło na wiosnę i lato.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: