Napisane przez: pirath | 5 kwietnia 2014

feromony i perfumy je zawierające, czyli stek bzdur dla desperatów…


Przeglądając folder ze spamem, można natknąć się na ciekawe oferty… dla przykładu mogę kupić oryginalnego Rolex’a za 59$, wróżki znają moją przyszłość i za drobną opłatą bardzo chętnie zdradzą mi sekret szczęścia, wygrałem już ze cztery iPady – ponadto mogę sobie przedłużyć penisa lub nabyć Viagrę* bez recepty… ale chyba największym przekrętem są feromony i perfumy je zawierające, dzięki którym żadna mi się nie oprze… tia… owszem istnieje pojęcie „chemii” w miłości i kontaktach damsko męskich – ale jest to zjawisko daleko bardziej złożone i zależne od zbyt wielu czynników (min. potu, chemii skóry, preferencji, budowy łańcuchów DNA, gospodarki hormonalnej – przez cykl miesiączkowy i aparycję), by dało się je uprościć do kupienia buteleczki z magiczną cieczą…

*ponoć jest też Viagra Light… wprawdzie nie ma po niej wzwodu, ale przyrodzenie dobrze układa się w spodniach (alternatywa dla wysłużonej skarpety)… 😀

perfumy z feromonami - pachnidło

– po pierwsze jeszcze nikomu nie udało się potwierdzić istnienia (wyodrębnić) ludzkie feromony (a tylko te zadziałają na innych ludzi), a co dopiero wyekstrahować je w formie i ilości nadającej się do wykorzystania ich w produkcji na skalę przemysłową...

– po drugie dostępne na rynku „feromony” (zazwyczaj syntetyczne) są odzwierzęce – no chyba, że chcecie wyrwać owcę, albo knura/lochę… 🙂

i po trzecie, ich rzekome działanie na innych ludzi można rozpatrywać wyłącznie w kategorii placebo…

Zakładając, że potwierdziliśmy, zlokalizowaliśmy i wyekstrahowaliśmy feromony od męskiego samca alfa/ wonderwoman (oczywiście wedle umownego i uniwersalnego, a więc zupełnie nieskutecznego wzorca – bo każda kobieta postrzega inaczej swój ideał mężczyzny, podobnie mężczyzna kobietę)… wytwarzane przez organizm mężczyzny/kobiety feromony nie są uniwersalne (są wizytówką określonego wzorca biologicznego) i zadziałają tylko na określony i bardzo wąski procent odbiorców, którym owa mieszanka (pakiet) odpowiada… warto też pamiętać, że feromony w naturze nie tylko mają na celu zbliżyć ze sobą parkę w celu odbycia instynktownej prokreacji – ale w wielu przypadkach pełnią rolę straszaka, mającego przykładowo odstraszyć innych samców określonego gatunku… feromony wyrażają też stres, lęk, alarmują, albo po prostu znaczą terytorium co można zaobserwować choćby u dzikich i domowych kocurów (niewykastrowanych), strzykających gdzie popadnie… 🙂

pheromones

Z feromonami jest jak z gustem zapachowym… nie każdy feromon/mężczyzna będzie się podobał każdej kobiecie, gdyż jest to specyficzna i wysoce ukierunkowana chemia, działająca na określony, dość wąski typ odbiorców i na dodatek w stosownych okolicznościach – więc nie wystarczy kupić i zlać się hiszpańską muchą, albo perfumami z feromonami (zazwyczaj syntetycznymi odpowiednikami feromonów odzwierzęcych), by te w ogóle zadziałały (zakładając optymistycznie, że akurat trafilibyśmy w target), to po prostu nie ma prawa zadziałać… przecież naprawiając, albo tuningując swój samochód – kupujemy części do określonego samochodu, a nie pierwszą z brzegu, bo akurat ta turbosprężarka albo lampy nam się podobają… domniemane działanie feromonów w tej postaci to bujda, ale bujda pożądana i dobrze się sprzedająca… feromony i perfumy rzekomo je zawierające, to rynek wart setki milionów dolarów, dlatego cwaniaków chcących wyszarpać pieniądze od zdesperowanych i wiecznie napalonych podrywaczy nigdy nie zabraknie – podobnie jak chętnych na wciśnięcie nam cudownego zestawu garnków, leków homeopatycznych, gadżetów do audio voodoo, dżemu, który uchroni przed nowotworem i magicznych talizmanów na kurzajki i złe uroki…

efekt Axeoczywiście dezodoranty AXE nie zawierają feromonów, ale reklamowy Oscar należy się brandowi za tę lekko ironiczną kampanię – ilustrującą jak zapach może oddziaływać na postrzeganie atrakcyjności jego nosiciela u innych osób…

Działanie tak spreparowanych/pozyskanych feromonów to fikcja (już samo rozpuszczenie feromonów w alkoholu je niszczy), a rzekoma skuteczność to zwykły efekt placebo i autosugestia – gdyż mężczyzna który wierzy, że w efekcie użycia feromonów stał się atrakcyjny (pewność siebie i przebojowość siedzi w głowie, a nie w feromonach) rzeczywiście czuje się pewniej i tym samym ma rzeczywiście większą szansę zrobić wrażenie na kobiecie i to bez udziału „cudownego ośmielacza„… oczywiście zakładając, że w ogóle wpadnie w oko pani do której smali cholewki – a te ponoć z automatu wiedzą (chemicznie i podświadomie), czy zabiegający o ich względy samczyk, w ogóle ma szansę… 😉

Dla części z Was może to zabrzmieć obrazoburczo, ale pod względem zabiegania o względy partnera, wcale nie różnimy się od zwierząt… w przyrodzie samce staczają często krwawe potyczki o samicę, wdzięczą się piórami, kolorami, siłą i dominującą wielkością – ponieważ samice chcą mieć potomstwo z najsilniejszą i najbardziej wartościową w ich mniemaniu jednostką, co bezpośrednio odwołuje się do zasady, że w naturze przetrwają tylko najsilniejsi… szczęśliwie mechanizmy sterujące popędem i postrzeganiem atrakcyjności u ludzi, są znacznie bardziej złożone niż w świecie zwierząt – więc nie ma potrzeby protezowania sobie braku mięśni, ładnej buźki, ani figury top modelki feromonami…

reklama Axe

A więc Panowie i Panie, zapomnijcie o „efekcie AXE„, który nastąpi po użyciu jakiegokolwiek „polepszacza atrakcyjności„… substancje rzekomo polepszające „rwanie„, to kalumnie żerujące na naiwności desperatów, ponieważ owa atrakcyjność (owe tajemnicze coś) już jest w Was samych – choć wiadomo, że nie na każdego zadziała, bo są gusta i guściki… nie zrażajcie się porażkami, bądźcie konsekwentni – bo nie ma na świecie kobiety ani mężczyzny, który podoba się wszystkim… poza wyglądem i ciuchami jest jeszcze coś takiego jak osobowość i charakter, które wbrew pozorom są równie ważne, jeśli nie istotniejsze niż przemijające cechy zewnętrza… musicie tylko wydobyć i odpowiednio wyeksponować swoje atuty, nabrać pewności i wiary w siebie – wciąż pozostając po prostu sobą…

pachnidło

Reklamy

Responses

  1. Piratcie feromony u ludzi nie działają. Po prostu. Istotą nie jest dopasowanie czy nikłe prawdopodobieństwo znalezienia osobnika na którego nasz akurat zestaw zadziała ale to, że u człowieka zawierający receptory feromonów narząd Jacobsona ulega zanikowi w rozwoju postnatalnym. Nie ma połączenia z mózgiem- i tyle.

    • bardzo interesująca i wiele wnosząca do wątku opinia – przyznam, że nie miałem świadomości iż narząd Jacobsona został odrzucony, jako zanikający (w defensywie) – co więcej zetknąłem się z publikacją, która sugerowała, że częściowo obróbką tego rodzaju bodźców (u ludzi) zajmuje się część przysadki, przy użyciu receptorów powiązanych bezpośrednio z wypustkami nerwowymi w jamie ustnej i nosie (smak i zapach), ale również nie zostało to udowodnione ponad wszelką wątpliwość. Nie ulega jednak wątpliwość, że za hipotetyczne przetwarzanie tego co zwykło się określać mianem feromonów, odpowiadają nasze zmysły, które każdorazowo analizują i zestawiają otrzymywane bodźce ze wzorcem, który każdy człowiek ma zapisany w pamięci i osobiście właśnie ku tej tezie bym się skłaniał…

  2. rwanie lochy :3

  3. Ja zgadzam się w 100% z tym że feromony na ludzi nie działają.Ale jest jedna substancja.Roztwór ok 3-5% ISO e-super.Spryskane tym roztworem czyste ciało każdego człowieka pachnie inaczej.I to zarówno ciało różnych kobiet jak i różnych mężczyzn i niektóre z tych zapachów jednym się podobają a innym nie.Jak to wytłumaczyć?Ja wiem że ISO podnosi molekuły zapachowe bo to efekt znany z wielu perfum,ja też stosuje ISO w kompozycjach często bo dodaje lekkości i nawet trwałości perfumom.To co ono podnosi kiedy jest czyste bez innych dodatków?Sam się zastanawiam.

    • moim zdaniem chemia i właściwości skóry ma tu kluczowe znaczenie, bo każdy składnik zapachowy, reaguje z nią inaczej, daje nieco inny efekt – a to z kolei ulega jeszcze konfrontacji z gustem i preferencjami osób które to wąchają – stąd rozbieżne odczucia…

  4. Wszystko na temat 🙂
    Idę wychaczyć jakąś sa(y)renkę…

    • polecam kozę, w niektórych kulturach jest niezwykle popularną i niewymagającą szczególnej atencji partnerką 🙂 no i nigdy nie będzie robiła wyrzutów, że wychodzisz z kumplami na piwo… 😀

  5. W sumie… i trawy pod dostatkiem będziemy mieli… 😀

    • raczej chciałeś powiedzieć, że trawnik będzie idealnie przystrzyżony, tfu przygryziony… 🙂

  6. Ja od jakiegoś czasu używam perfum z feromonami (Love & Desire) i jak na początku również nie mogłem w to uwierzyć to teraz widzę, że zaczynają rzeczywiście działać 😉 Głównie na kobietach z mojej pracy. Mam dość babski zespół i pierwszego dnia jak się popsikałem zebrałem za nie wiele komplementów 😉 Teraz są jakby milsze dla mnie.
    No tak czy inaczej trzeba samemu spróbować i ocenić czy warto.

  7. obawiam się że to tylko wrażenie wywołane zacieśnieniem więzi społecznej + autosugestia wywołana zbiegiem okoliczności, którą można jak najbardziej racjonalnie wytłumaczyć… użyłeś przyjemnych perfum, babeczkom spodobały się perfumy + Ty, ewentualnie Twoja osobowość i w efekcie po wymianie uprzejmości Wasze relacje uległy wymiernemu polepszeniu… i ot cały sekret działania domniemanych feromonów… 🙂

  8. Napiszę Ci,że faktycznie może tak być. Zastanawiałem się czy właśnie Love & Desire mają faktycznie takie działanie czy to jedynie efekt placebo. Niemniej kobietom się podoba ponieważ zapach jest faktycznie ładny i świeży ( mi odpowiada ponieważ lubię perfumy tego typu).No i gadka jakaś taka przyjemniejsza 😉
    Jak na cenę warto ponieważ dość dobrze się trzyma. Po spsikaniu się przynajmniej kilka godzin.

    • jestem pewien, że gdybyś użył czegoś podobnego, ale bez „feromonów” – efekt byłby identyczny… 😉

  9. hmm… wiesz, wiele odmianek tych trawek jest 😉
    Ale takie bara bara na ‚przystrzyżone’j Wetiwerii do tego korzenny smak White Widow w ustach.. 😀

  10. Trzeba byc idiotą żeby w to nie wierzyć. Ale jeżeli żyje sie w bajce i mysli sie, ze po spryskaniu feromonwami bedziesz nagle supermanem to… jestes wlasnie idiota. Ludzie ktorzy maja opinie na temat feromonow dziela sie na 2 grupy – ci którzy zaakaceptowali to, ze dzialanie nie jest skandalicznie duze, ale tylko marginalne i ci, ktorzy mysleli, ze z nieudacznikow stana sie nagle wyrywaczami najlepszych dup przez dzialanie na narzad vno. Tyle 😉

    • zdaje się chciałeś napisać bez „nie” pomiędzy to i wierzyć… 😉 mam poprawić?

  11. Czy miałeś kiedykolwiek do czynienia z feromonami? Jeżeli tak, to jakich produktów używałeś? Feromony, które działają są bardzo drogie w produkcji, jeżeli nie masz na nie pieniążków (a życiowi pesymiście bardzo rzadko osiągają jakąkolwiek wolność finansową) to pewnie kupiłeś jakieś tanie podróbki z allegro. Te produkty nie zawierają feromonów, żadnych.

    A co do działania oryginalnych feromonów (np………), to działają one bardzo dobrze (zobacz sobie opinię), jednak są one subtelnym dodatkiem. Na początku też myślałem, że to jest bajka, w której każdy looser może stać się wyrywaczem panienek. Nie o to chodzi 😉 Feromony sprawdzą się tam, gdzie chcesz wykorzystać 100% swoich umiejętności miękkich, jeżeli pracujesz jako np. rolnik i nie masz kontaktu z ludzi to będziesz miał takie myślenie jak autor bloga: „psikam się i każda Maryla z wioski jest moja” 😀

    Feromony to „suplement osobowości”. Pamiętam jak kiedyś krytykowano suplementy diety, że niby to nie działa. Z feromonami jest podobnie, dinozaury, które nie mają o nich pojęcia, a ich świadomość jest bardzo ograniczona, piszą właśnie takie pierdoły jak Pan na tym blogu 😉

    • Nie, nie używałem, podobnie leków homeopatycznych – ponieważ będąc osobą wykształconą i zorientowaną jak ten przekręt działa – wiem, że nie mają prawa działać. Więc daruj sobie podprogowe pierd…. o nieudacznikach, bo tylko idiota, skrajny arogant, albo sprzedawca tego placebo (wybierz sobie kim jesteś), będzie twierdził że to działa… Ten wpis ma między innymi za zadanie bronić podatnych i łatwowiernych przed zakusami oszustów – wmawiających naiwnym ludziom rzekomą skuteczność tzw. feromonów, więc wybrałeś sobie kiepskie miejsce do agitowania – stąd nazwę specyfiku, który próbujesz reklamować, wykropkowałem…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: