Napisane przez: pirath | 25 kwietnia 2014

Jovoy Paris – L’Enfant Terrible, czyli nieco bardziej męska wariacja na temat Aziyade…


Na początek dobra wiadomość dla miłośników Aziyade od Parfum d’Empirepędzla, tfu blotera mistrza CorticchiatoL’Enfant Terrible są do Aziyade bardzo podobne, a jednocześnie są mniej wylewne, słodkie i orientalnie przepyszne, przez co część panów miała przed ich używaniem opory – obawiając się, że będą pachnieć zbyt kobieco… niesłusznie, bo o tym czy jest się postrzeganym jako mężczyzna decyduje nie krój noszonych perfum, a całokształt osoby – ze szczególnym naciskiem na osobowość nosiciela… jednakże jeśli jesteś fanem mega obcisłych rurek, apaszek i do kompletu nosisz męską torebkę – obawiam się, że takiej stylówie, męskiego pierwiastka nie przysporzy nawet legendarny Kouros

Jovoy Paris - L’Enfant Terrible

L’Enfant Terrible rozkwita na skórze natychmiast i pełną piersią – za sprawą apetycznego, wyraźnie osadzonego w klimacie gourmand miksu owoców i lekko ujętych przypraw… część z nich jest suszona, inne poddano kandyzacji, a część zachowała swą zniewalającą świeżość (która bardzo istotnie udziela się nastrojowi tych szalenie przyjemnych w noszeniu perfum)…  upojna słodycz wszelkiej maści owoców dosłownie oplata sobą nosiciela, ale nie jest tak wylewna i rozwiązła jak ocierająca się o klimaty orientalno buduarowe AziyadeJovoy wypada pod tym względem skromniej, jest też nieco bardziej oszczędny pod względem projekcji – ale niewątpliwie w początkowej fazie, są do siebie uderzająco podobne…

Parfum d'Empire Aziyade

W sumie detal, który je najbardziej od siebie wyróżnia, to wyraźnie wybijający się na pierwszy plan, już po kilku minutach od aplikacji sandałowiec, którego wyczuwalna obecność przełamuje owocowy monolit – nadając kompozycji zdecydowanego, męskiego pierwiastka… o ile Aziyade można było zarzucić iż zbytnio pochyla się w stronę Venus, L’Enfant Terrible zachowuje rasowo neutralny balans w aspekcie seksualności tych perfum… dopiero w fazie pełnego rozkwitu, około godziny, półtorej można zauważyć poważniejsze odstępstwa od podążania za kanonem Aziyade – które niemal do końca wybrzmiewa owocową słodyczą, gdy Jovoy zmienia barwy z owocowych, na drzewne

kandyzowane owoce

Najbardziej zmartwiła mnie jednak trwałość tych perfum, bo co du dużo mówić – w porównaniu z księżniczką Aziyade, te 5-6 godzin względnej bytności to niewiele (zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę cenę obu pachnideł) jak na niszę z tej półki… szczególnie iż bukiet z czasem, zostaje zredukowany do dość lakonicznego i blisko skórnego (choć przyjemnie ciepłego) drzewnego schyłku – który okazał się swoistą, pierwszą rysą na lakierze (posiadacze nowych samochodów wiedzą do czego piję) na niczym nie zmąconym wizerunku marki, który w sobie pielęgnowałem…

Jovoy Paris L’Enfant Terrible

Powściągliwy i delikatny, drzewno ambrowy finisz – choć przyjemny i bardzo na miejscu dla większości kompozycji, tu bardzo mnie rozczarował… głównie w kontekście zbytniego kontrastu, pomiędzy obfitym, wypełnionym bliskowschodnim rozmachem otwarciem i środkiem – pełnych ociekających słodyczą kandyzowanych owoców, przyprószonych odrobiną równie orientalnych przypraw (muszkat, cynamon i kminek) i dopełnionych subtelnie otulającym, niewspółmiernie cichym drzewnym finiszem… jak na klona kultowego w pewnych kręgach Aziyade i potencjał marki Jovoy – efekt końcowy wypada nie tyleż nieudolnie co skromnie… ale nie wątpię, że po tę wyczuwalnie wzbogaconą sandałowcem odsłonę „Aziyade„, o wiele chętniej sięgną panowie…Jovoy Paris - L’Enfant Terrible EdP

2011

Jacques Flori

Głowa: nuty zielone, gałka muszkatołowa, kolendra, kminek,
Serce: drzewo sandałowe, cedr Virginia, daktyle, pomarańcza,
Baza: piżmo,

Reklamy

Responses

  1. Jakoś niestety wszystkie dotychczas poznane zapachy Jovoy (aż dwa) na mojej skórze nie pachną zbyt długo i obficie. A są tak cudnie przemyślane, spójnie zaaranżowane i wybitnie niszowe i stworzone z bardzo dobrej jakości składników jak zresztą dobrze wiesz.
    Ten na poprawę humoru musi być niezły..Bo jako tako nie zdarza mi się nosić globalne aromatów z takiej kategorii. Choć zachacząjący o nie damski Angel Cuir (od Poli) założyłem niedawno bez zastanowienia i było wybornie upojnie. 😉

    • a to0 ciekawe, bo na mnie osiągają epicko tytaniczną wręcz trwałość, ale jak wiadomo są skóry i skóry, dlatego już dawno temu darowałem sobie szacowanie trwałości perfum o moja własną skórę… widzisz Aziyade to śliczne perfumy, to jedna z najprzyjemniejszych w odbiorze nisz, z jaką miałem dotąd styczność i od niedawna jestem posiadaczem własnej flaszki… zwyciężył sentyment do tych perfum, ale gdyby coś się z nimi stało, dobrze wiedzieć, że w odwodzie jest całkiem godne zastępstwo…

    • Posiadam Privet Label i muszę zlać się nim obficie jeśli chcę długo te perfumy czuć…

      • niestety trwałość perfum jest nieprzewidywalna… na każdym zapach pachnie inaczej i z różną trwałością, więc niestety bywa i tak, chociaż osobiście zalecam dopsikiwanie się niż zlewanie… 🙂

  2. Ech kocham Aziyade to jakbym mogła nie zainteresować się L’Enfant Terrible. Będę się rozglądać za próbką. Ostatnio znów czuję głód nowości co oznaczą zwyżkową formę u mnie- tylko się cieszyć :D. Odczuwam też niedosyt perfumowych spotkań także jak już się skończy maj który mam w rozjazdach to bój się Piracie 🙂

    • ocaliłem dla Ciebie resztkę próbki, wiec jak przybędziesz do Oppeln, lub ja do Breslau to Ci przytaszczę… doprawdy są łudząco podobne, choć później się rozmijają… 🙂
      nie mogę się doczekać Polu, aż znów się zobaczymy, spakuj też Teziaka i przybywajcie 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: