Napisane przez: pirath | 26 lutego 2015

Dolce&Gabbana Velvet – Tender Oud, czyli Tender Rose aka. totemiczne perfumy Pani Bucket…


Idąc za ciosem, postanowiłem opisać ostatnią posiadaną przeze mnie próbkę, ekskluzywnej linii Velvet od Dolce & Gabbana – o jakże sugestywnej (o mój boże, tylko nie kolejny oud!) nazwie, Tender Oud… Zapach niewątpliwie wyrósł na fali nieśmiertelnej od lat mody na oudomanię – która zawitała nawet pod niewybredne acz koniunkturalne, mainstreamowe strzechy. Cóż ja poradzę, że w obecnej sytuacji, na sam dźwięk słów agar lub oud, mam ochotę popełnić samobójstwo – chlastając sobie żyły gumką myszką, albo udusić się własnym językiem, oglądając Trudne Sprawy. Ale miejmy ten koszmar już za sobą.

dolce & gabbana velvet tender oud

Od razu mówię, że nie należy się spodziewać rewolucji po tych perfumach – gdyż pachną nowatorskim, innowacyjnym i niespotykanym dotąd, połączeniem róży, róży i śladowej ilości oudu. (zieeeeew!) I na tym w sumie mógłbym zakończyć niniejszy wpis, bo wszelkie istniejące mariaże tych dwóch nut przewałkowano już na dziesiątki sposobów, a każdy z nich został już opisany. No bo cóż nowego, świeżego i odkrywczego można wyczarować na podstawie tych dwóch nut?. P.S. znacie brytyjski serial z lat 80-tych – Keeping Up Appearances (w polskiej wersji Co ludzie powiedzą)? Jeśli nie, to polecam miłośnikom brytyjskiego humoru – a nawiasem mówiąc, bukiet tych perfum fantastycznie konweniuje z charakterystyką, serialowej Pani Bukiet (zdjęcia zawierają kadry w filmu).

Keeping Up Appearances

Nawet jeśli komuś z wielkich perfumiarzy udałoby się wspiąć na wyżyny niedoścignionego artyzmu, wizjonerstwa i kreatywności, ich dzieło i tak zniknie w zalewie innych mu podobnych. Tyle, że pomijając dość beznamiętny i skromny w wydaniu Dolce & Gabbana, oud – na szczególną wzmiankę zasługuje tutejsza róża i to na niej się skupimy. A tutejsza róża jest bardzo żywa, rześka i świeża, bardzo lotna, wręcz drapieżna i niewątpliwie dominuje całą kompozycję – sprowadzając towarzyszący jej oud, do roli boya hotelowego, taszczącego za nią jej liczne walizki i pudła z kapeluszami. Nawiasem mówiąc róża to bardzo trudna, bo wysoce ekspansywna nuta, potrafiąca zarówno wzbogacić i upiększyć bukiet – albo, jak ma to miejsce tu, totalnie go zdominować.

Hiacynta Bukiet

Początkowo sądziłem, że Dolce oszukuje na składnikach, podkręcając i wyśrubowując swą różę dodatkiem geranium, które wniosło w bukiet odrobinę skrzących się, post cytrusowych i wysoce inhalujących drobinek, ale nie. Wyraźnie chodzi tu o różę, ale bardziej parkową, a konkretnie odmianę majową – która pachnie w ten specyficzny, wysoce spontaniczny, roześmiany, ciepły i przyjazny sposób. Jej obecność rozświetliła kompozycję, przydając jej wartkiej, różanej słodyczy, wylewnej i zapierającej dech, wybrzmiewającej jej pełnymi gniazdami nasiennymi i rozgrzanymi letnim słońcem kwiatostanami. Jakże upojna, wręcz odurzająca, pełna ekspresji i zarazem sugestywna jest to woń. Niestety jest też dość ciężka, przytłaczająca i nazbyt wyrazista – więc wiele osób poczuje się przytłoczona jej szczebioczącym, rozświergotanym, nieco infantylnym i przekoloryzowanym brzmieniem.

róże

Dolce & Gabbana chwali się, że ponoć otwarcie tych perfum stanowi migdał? Pardonemua, nie zauważyłem, bo od razu oberwałem po nozdrzach niesamowicie nośnym tandemem różanym – przywodzącym na myśl nobliwą damę, w kwiecistej, różowej sukni i bufkami oraz imponującej średnicy sombrero, tfu kapeluszem. Dama przechadza się dostojnie wśród wypielęgnowanych przez jej meksykańskiego ogrodnika krzaczków róży i wdycha ich najbardziej upojną (w okolicach południa) woń. W tle biały, dobrze utrzymany dom w stylu kolonialnym, a na zacienionej werandzie siedzi jej mąż, niewątpliwie weteran wojny secesyjnej. To powinno Wam zasugerować, że aranżacja tych perfum, zwiastuje raczej kompozycję dla pań (a przynajmniej na naszej szerokości geograficznej, gdyż na bliskim wschodzie róża uznawana jest za kwiat wybitnie męski).

Keeping Up Appearances Hiacynta Bucket

Ponadto zapach cechuje potężna, zamaszysta i dusząca projekcja. Stężenie olejków różanych jest tak duże, że powstrzymuje korozję powierzchniową metali i powoduje samoistne skręcanie się włosów w nosie. A jeśli połączyć tą potężną ekspresję ze słodkim, upojnym, wręcz konfiturowym ujęciem samej róży – otrzymujemy prawdziwie morderczą mieszankę. Z jednej strony duże brawa za tak pełną, przesyconą, diabelnie sugestywną i bogatą formę przedstawienia róży, ale jej wylewność przytłacza i po protu przeszkadza. Szczególnie, że zarówno akcent różany, jak i same perfumy są bardzo żywotne – więc dobrze się zastanówcie, czy nacisnąć na atomizer po raz drugi.

Hiacynta i Ryszard

Być może mająca niemiłosierne parcie na szkło Hiacynta Bukee, bohaterka brytyjskiego serialu „Co ludzie powiedzą” (czytane z francuska Bukeee, w polskiej wersji jest Bukiet, zaś w oryginale Buctet, czyli po naszemu Wiadro), wysoce aspirująca do bycia postrzeganą jako przedstawicielkę klasy wyższej, byłaby zachwycona ostentacyjnością Tender Oud – ale obawiam się, że większość ludzi wybrałaby coś mniej podkreślającego ich obecność w towarzystwie. Hiacynta, tfu róża, dwoi się i troi by wszyscy zwrócili uwagę na jej królewską, ręcznie malowaną porcelanę, ale i tak wszyscy mają jej dość – podobnie jak ja, tutejszej róży.

obsada Co ludzie powiedzą

Próbowałem doczekać powrotu, zapowiadanego na akord bazy, oudu (serialowy Richard, mąż Hiacynty). Wprawdzie przeświecał nieznacznie w fazie początkowej, ale szybko został zdominowany przez Hiacyntę (różę). Niestety nie ośmielił się sprzeciwić małżonce (jak w serialu) i do końca pozostał w jej cieniu. Da się wyłowić z dna bukietu, jego skąpany w słodyczy cień, ale 90 do 10 dla róży to ździebko mało, by szafować słowem oud w tytule. Wprawdzie niewiele straciliśmy, bo różę z oudem wąchał już chyba każdy, za to aspirujące do roli perfum oudowo różanych – a w praktyce wyłącznie różane, mamy okazję podziwiać nader rzadko (ostatnio w Musk Oud od Kiliana), choć niekoniecznie jest to powód do dumy 🙂dolce & gabbana velvet tender oud edp

Rok powstania: 2013

trwałość: bardzo dobra

projekcja: potężna i despotyczna

Głowa: migdał,
Serce: róża damasceńska, róża majowa,
Baza: agar, nuty drzewne,

Advertisements

Responses

  1. Jeśli mnie wzrok nie omylił (a pamięć niczego nie pokręciła), w jednym z odcinków „Keeping…” na toaletce Pani Bukietowej pojawia się „Magie Noire”… Tak na marginesie;) Pozdrawiam:D

    • możliwe, wczoraj kupiłem sobie cały serial, wszystkie sezony na DVD i oglądam 🙂
      również pozdrawiam 🙂

  2. Od jakiegoś czasu naprawdę uwielbiam różę więc tej pani dałbym szansę, mimo wszystko… 😉

    • nie znasz Hiacynty, prawda? 🙂

  3. Nie, ale chyba to dobrze…teraz do mnie dotarło i moje odczucia poszybowały w dół 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: