Napisane przez: pirath | 28 Marzec 2015

z cyklu szybki przelot przez – przelot przez zbiorową paranoję…


Witajcie po kolejnej przerwie. Ponieważ wciąż jestem pociągający, ale z pomocą Sudafedu dziś jakby mniej – więc przy okazji spotkania z kumplem we Wrocławiu, postanowiłem odwiedzić tamtejsze perfumerie w poszukiwaniu inspiracji. Nie szukałem nic konkretnego, ot postanowiłem rozejrzeć się w poszukiwaniu wiosennych nowości. Po kilku minutach buszowania pomiędzy regałami, doszedłem do wniosku, że mamy do czynienia nie tyle z nową modą – co (dosadnie rzecz ujmując), zbiorową trendsetterską paranoją!.

Piję do pączkujących jak grzyby po deszczu, kolejnych odsłonach dobrze wszystkim znanych zapachów, ale z dopiskiem Intense, Extreme, Parfum i na dodatek niemal wszystkie w złowieszczych niczym gestapowski płaszcz, czarnych ubrankach. A więc do przeważnie rozczarowujących, wtórnych i wybitnie koniunkturalnych Dior Fahrenheit Le Parfum i Dior Homme Parfum (ten drugi dla odmiany naprawdę pachnie jak na „Parfum” przystało), Chanel Bleu Parfum, Ted Lapidus Pour Homme Black Extreme, Joop! Homme Extreme, Givenchy Gentlemen Only Intense, Paco Rabanne One Million Intense, Trussardi Black Extreme, Davidoff The Game Intense, Prada Amber Pour Homme Intense i Luna Rossa Extreme oraz pierdyliona innych – dołączyły równie przełomowe i innowacyjne:

Hugo Boss – Bottled Intense

Boss Bottled Intense
Dolce & Gabbana – Pour Homme Intenso

Dolce & Gabbana - Pour Homme Intenso
Kenzo – L`Eau Intense Pour Homme

L`Eau Kenzo Intense Pour Homme
Giorgio Armani – Acqua di Gio Profumo

Giorgio Armani - Acqua di Gio Profumo
Burberry – Brit Rhythm for Him Intense

Burberry - Brit Rhythm for Him Intense

Co je wyróżnia? zbiorowe przygaszenie… powiem więcej, choć epatują groźnymi dopiskami Intense, Intenso, Profumo i Extreme – w praktyce pachną ciszej, dyskretniej i bardziej powściągliwe – niż ich teoretycznie mniej skoncentrowane, klasyczne odpowiedniki w wersji EdT. Może się czepiam, ale pomijając absurdalność intensyfikacji „siekier„, pokroju Acqua di Gio, Joop! Homme, Paco Rabanne One Million, Dolce & Gabbana Pour Homme, Dior Fahenheit i Boss Bottled – efekt końcowy po prostu rozczarowuje. Ich dobrze znane, wyraziste, wartkie, krystaliczne czyste brzmienia – brzmią w nowych odsłonach ciszej, dyskretniej, powściągliwiej i niezbyt swoiście. Pachną jakby spowijała je zasłona dymna, coś niewyraźnego, co zaburzyło i zatarło ich dotąd ostre i czytelne kontury – zmiękczono je i oddalono, uzyskując efekt kompletnie odwrotny od zamierzonego. Owszem sprawiają wrażenie bardziej otulających i przydymionych – ale to bardziej zasługa zwiększenia koncentracji olejków, niż realne podkręcenie brzmienia samych kompozycji.

Oczywiście mam świadomość, że to zagrywka czysto marketingowa, ale biorąc temat na logikę – czy Wam również epitety Intense, Extreme i Parfum kojarzą się z czymś mocnym, cięższym, głębszym, dobitnym, gęstszym, konkretnym, bardziej intensywnym, masywnym, treściwym i monumentalnym? A w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie, bo gdy powąchałem dziś nowego Armani Acqua di Gio Profumo i Dolce & Gabbana Pour Homme Intenso, ogarnął mnie pusty śmiech. To nawet w połowie nie dysponuje mocą, głębią, wyrazistością i charyzmą swych toaletowych protoplastów (że o przygłuszonym i zatartym brzmieniu nie wspomnę) – więc po cholerę robić z ludzi idiotów, wciskając im kit, że dostają coś bardziej zintensyfikowanego i przy okazji dwa razy droższego?.

Biorę również poprawkę iż w większości to EdP, zatem zgodnie z podstawowymi zasadami fizyki i chemii – skoro są cięższe, to potrzebują więcej energii (ciepła), aby poderwać zapach ze skóry nosiciela. Niedobór ciepła sprawia iż zapach pachnie słabo, opieszale, cicho, dyskretnie i bliskoskórnie – ale do Kaduka, perfumiarstwo zna przykłady Intense, Extreme i Parfum (że o EdP i EdT nie wspomnę), które pachną jak bozia przykazała. Wystarczy tylko wskazać brzydko paluszkiem w stronę niszy, gdzie większość repertuaru to EdP lub perfumy, o koncentracji sięgającej nawet do 50% – a swą projekcją i trwałością, są w stanie wypełnić Narodowy, spacyfikować zgromadzony na trybunach tłum i to z otwartym dachem… Więc może chodzi o to, by dla osiągnięcia zamierzonego rezultatu wylać na siebie pół flakonu? Wszak nie od dziś wiadomo, że nie opłaca się robić perfum trwałych i nośnych – bo nabywca zużywa ich mniej i co za tym idzie, rzadziej kupuje kolejny flakon.

Chciałbym z tego miejsca gorąco powinszować producentom wizjonerstwa i kreatywności, w poszukiwaniu nowych ścieżek dla łatwego i bezstresowego nakręcania sobie profitów. Zmówili się czy co? Czyżby banalne i pozbawione wyrazu soczki, przestały się sprzedawać, że dla utrzymania pikujących słupków w Excelu, potrzeba tak drastycznej (na papierze) rewolucji?

Advertisements

Responses

  1. az przetestuje ale wczoraj kolezanka m napisala o D&G Intenso ktorego zdjecie wstawias i byla zachwycona zapachem bo w slpeie niuchnela:-) zastanawia mnie t teraz bo zna sie na perfumach kobita, usze to sam sprawdzic:-)

    • pomijając kwestie gustów i upodobań – pytanie brzmi, czy koleżanka wie jak pachnie protoplasta Intensso…

      • tu masz racje ze to wazna sprawa, zapytam i dam tu znac, ale powiedziala mi ze zapach piekny i lepszy z tych jaki ostanio wachała, co prawda tylko w sklepie no ale zawsze cos. ja dzis ciesze nos, Azzaro decibelem, nie spodziewalem sie ze moze byc taki fajny, oczywiscie kwestia gustu ale moze cos bys skrobnal o tym zapachu? u mnie o czasie pachnie slodkawo i bardzo milo czasem przelamujac sie jakims kadzidlem i delikatna skóra, bardzo ciekawy i co zaskakujace trwały zapach

        • Dolce & Gabbana Pour Homme (ta tradycyjna wersja, a najlepiej przedreformulacyjna), to jeden z najlepszych i najbardziej męskich zapachów jakie powstały ever. Był mocny, wyrazisty, wybitnie ziołowy, władczy i porażająco obezwładniający. Zapewne wielu ludziom to nie odpowiadało, więc jego bukiet wielokrotnie zredukowano całym szeregiem reformulacji, robiąc z niego coś grzecznego i podobającego się współczesnym mężczyznom w rurkach, apaszkach i gustownych torebuniach. A to co się obecnie sygnuje jest zwykle bezpłciowe i słodkie, bo lekkie i słodkie zapachy sprzedają się najlepiej, gdyż najbardziej podobają się paniom i koło się zamyka 🙂

  2. Witam, mam pytanie o poradę co do wyboru perfum, bo moje obecnie się skończyły (CK Men, nie były one według mnie jakieś szałowe, ale był to prezent). Szukam czegoś w przystępnej cenie (tak do 150zł za np. 100ml, planuję kupić tester przez internet, ewentualnie coś na promocji w sklepach typu rossman, bo perfumerie z tego co widziałem nawet na promocji są drogie). Coś o mnie, mam 21lat, jestem aktywny fizycznie, jeśli chodzi o perfumy to podobają mi się np. szary hugo boss (miałem kiedyś i jak nic nie znajdę innego to pewnie w niego zainwestuję 🙂 ) i ogólnie zapachy owocowy/drzewne, zapach lasu, nawet średnio umiem to opisać, bo moja wiedza na temat perfum jest praktycznie zerowa. Nie jestem też fanem oblewania się perfumami, zazwyczaj 2-3 „psiknięcia”. Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

    • Kenzo homme Kenzo , Rasasi Egra ,
      Pierre Cardin Collection Cedre-Ambre , Salvatore Ferragamo Tuscan Soul , Blach Soul Ted Lapidus. Wszytko mieści się w przedziale cenowym do 150 zł i pachnie na prawdę świetnie.

      • otóż to, ale cena jest kiepskim wymiernikiem doboru repertuaru pod własne gusta 🙂

    • trudno mi doradzić coś, jeśli kryterium wyboru jest cena do 150 zł w sklepie internetowym. Jeśli lubisz zapachy pokroju szarego bossa, ejsteś młody i prowadzisz aktywny tryb życia, to prawdopodobnie preferujesz w miarę lekkie i świeże brzmienia. Proponuję zacząć od CK Eternity, Hermesa Eau Tres Fraiche, Cartier Roadster, Beckham Homme, Bvlgari Man i Man Extreme oraz Gucci Pour Homme 2. Napisz który najbardziej przypadł Ci do gustu i będziemy dobierać dalej. p.s. domyślam się że Bossa Orange i CK Encounter już znasz?

      • Pirath a co sadzisz o Versace eu Fraiche? szukam czegos ppodobnego do tego ale bardziej wyrafinowanego, glebszego, cos co bedzie swieze ale tez da troche wiecej niz cytrus. cool water mnie drazni, avon o2 nie bawi,mexxy zbyt ulotne, co moglbys polecic z takiego fajnego cytrusa? osstatnio Blue Label od Givenchy mi sie spodobal ale to chyba inna nuta.doradzisz cos?

        • Szczerze powiedziawszy nie znam tych perfum, wąchałem je kiedyś przelotnie, ale nie wywarły na mnie na tyle dużego wrażenia, bym pokusił się o ich recenzję. Bardzo przyjemnym zapachem cytrusowym jest Hermes Eua Tres Fraiche i mój zdecydowany faworyt Hermes D’Orange Verte Concentree.

          • oo widzisz, to super, sprawdze tego oranga bo go nie znam, dzis przyszla paczka 30 probek wiec bedzie co robic ale akurat tych nie zamowilem, dzieki za pomoc mistrzu 🙂

          • proszę mnie nie wyzywać od mistrzów i życzę miłego oblatywania próbek 🙂

      • Dzięki, sprawdzę może w sobotę, bo wróciłem obecnie na święta do domu i nie mam tutaj perfumerii 🙂 CK Encounter nie znam, ale Bossa Orange tak, współlokator ostatnio dostał 20ml tester tego i całkiem ładnie pachnie, ale brakowało mi w nim jakiegoś „akcentu z pazurem”, wydawały się zbyt słodkie. jeśli dobrze pamiętam, ale przyjemne 🙂

        • wiesz dużo tu zależy od preferencji i właściwości skóry, bo osobiście nie odebrałem Orange jako przesadnie słodkiego. Wypróbuj jeszcze paletę zapachową Laury Biagiotti ze szczególnym naciskiem na Mistero di Roma i Essenza di Roma. Są trochę słodkie, ale są diabelnie szykowne i niedoścignienie finezyjne.

  3. No nic, porobione 😉

  4. Pirath dzięki za odwiedziny! 😉 Następnym razem musimy do Q pójść ;D

    • również dziękuję za miło spędzona sobotę 🙂

  5. a jak pachnie Kenzo – L`Eau Intense Pour Homme ? Na jego temat się nie rozpisałeś a akurat ten zapach mnie intryguje….

    • jeszcze się nie zagłębiałem, ale jak nawinie się próbka, to czemu nie?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: