Napisane przez: pirath | 10 października 2015

Radosław Majdan – Vabun Sport (bez glutenu), czyli wykrakałem…


No i wykrakałem… 🙂 w ostatnim wpisie poświęconym przedostatniej premierze zapachowej, sygnowanej przez Radka Majdana, zastanawiałem się, czym też zaciąga najnowszy Vabun Sport… A i owszem zaciąga czymś co już na rynku jest, acz jest o wiele mniej rozpoznawalne niż One Milion. Kojarzycie Christophera Columbusa 1492 i wariacje na jego temat, w postaci Jacques Battini De L’ambre Shadow oraz Police The Sinner? No właśnie, nowy Radzio Sport, pachnie dokładnie jak powyższe, a więc tadaaaaaam!, ka bum tsssss…

Christopher Columbus 1492

Inna kwestia to określanie tego ekstremalnie esencjonalnego sandałowca, mianem kompozycji „sportowej„, co jest równie „trafne” – jak reklamowanie tabletek rozkurczowych Nospa, sloganem „nie zawierają glutenu„. Ja się pytam skąd ów gluten miałby się wziąć w tych tabletkach, podobnie jak w płatkach kukurydzianych – skoro kukurydza z definicji nie zawiera glutenu? Zatem nie pozostaje mi dodać, że bohater dzisiejszej recenzji również nie zawiera glutenu, konserwantów, jest koszerny i fair trade, ale ja nie o tym…

Police The Sinner

Vabun Sport to znów w moim odczuciu perfidna zrzynka i wtórność nad wtórności, ale podobnie jak w przypadku Vabun Gold Edition, zapach zaskakuje ponadprzeciętnymi parametrami trwałość/projekcja. Jest tak intensywny, że aż wybujały i śmiem twierdzić, że w tym aspekcie deklasuje oba powyższe o kilka długości. Trwałość jest tytaniczna, a projekcja miażdżąca, wiec pomijając aspekt ewidentnego powielania – parametry jakościowe są najmocniejszą stroną tych perfum. Są tak sążniste i nośne, że już jeden psik wystarcza, by szczelnie wypełnić nimi pomieszczenie (znów mamy do czynienia z koncentracją EdP) – więc strach pomyśleć co się stanie, gdy kogoś poniesie z atomizerem i pójdzie tak na siłownię… Już widzę oczyma wyobraźni, ludzi wyskakujących przez zamknięte okna i włączające się alarmy przeciwpożarowe…

Jacques Battini De L’ambre Shadow

Zasadniczo Vabun Sport nie odbiega treścią i składem od wspomnianych De L’ambre Shadow i Police The Sinner, ze szczególnym naciskiem na ekspresję tego drugiego. O ile The Sinner irytował swą nadpobudliwością tylko chwilowo, to Vabun Sport daje po nozdrzach od początku, do końca. Oba wybrzmiewają mocarnie wyartykułowanym sandałowcem, którego ekspresję można zestawić jedynie z Columbusem 1492 w wersji pierwotnej. Dosłownie wyciska łzy i powoduje pękanie terakoty w męskiej ubikacji… Pod względem siły oddziaływania na otoczenie, można go porównać do Joop! Homme, Le Male, Versace Dreamer i Eros – więc nawet psy szkolone do wykrywania narkotyków, nie zwietrzą, że zalatuje od Was potem… Powiem więcej, przebywając w niewielkim pomieszczeniu z osobnikiem pachnącym tak wylewnym i inwazyjnym zapachem – najchętniej przegryzłbym mu zębami tętnicę szyjną, byleby jego ciało szybko wystygło i przestał pachnieć… Jeśli więc narzekacie na brak podaży Krzysia Kolumba lub tęsknicie za jego porażającą trwałością i wybujałą projekcją – niemiłosiernie wtórny Vabun Sport, będzie dlań ciekawą i równie niedrogą alternatywą.Radosław Majdan Vabun Sport

zdjęcia pochodzą ze strony vabun.pl i sklep.jacquesbattini.pl

rok powstania: 2015

projekcja: monstrualna

trwałość: bardzo dobra

Skład: kardamon, kolendra, sandałowiec, nuty piżmowe i ambrowe,

 

Reklamy

Responses

  1. … i jeszcze jest halal 😀

    A tak serio to gdybym nie wiedział że to Radzio to patrząc na opakowanie pomyślałbym że podróba Allure Sport 😉

    • tak wiem, ale halal to w sumie odpowiednik koszernego – czyli przygotowanie musi być zgodne z konkretnym rytuałem religijnym – zwykle sprowadzonym bo barbarzyńskiego i nie mającego nic wspólnego z humanitaryzmem, zaszlachtowaniu w męczarniach jakiegoś zwierzątka 🙂 Ale owszem halal jest teraz bardzo an czasie, tylko patrzeć jak ktoś wypuści perfumy oudowe z certyfikatem halal, dla ortodoksów 🙂

      • O bosz 😛

  2. Witam. Dla mnie jest to kopia Fierca od Abercrombie & Fitch oraz Legenda od Mont Blanc. Co do Colombusa to wydaje mi sie ze bardziej Kenzo PH niz ten sportowy Radzio:)

    • eeeee poważnie widzisz tu jakiekolwiek podobieństwo do Fierce? Fierce to bezprecedensowe, urzekająco tajemnicze, przyjemne, zniewalające, finezyjne, wyszukane i wysmakowane pachnidło, porywające swą arcy intrygującą indykację – więc gdzie tu podobieństwo do ordynarnego Vabun Sport? 😀

      • Serio 🙂 niestety jakość Radzia i Fierca to dwa różne bieguny. Sprawdzilem potescie ręka w ręke.

        • wciąż nie wierzę w ich domniemane podobieństwo 🙂

  3. W sumie to jestem w szoku bo myślałem ze totalnie zjedziesz ten zapach a tutaj niespodzianka . Ten zapach jest tym co omijam szerokim łukiem , za darmo go nie chce bo na mnie pachnie jak zupełne „Nic” no może przesadzam coś tam jest ale zapełnienie nie wiem to jedynie co zapamiętałem to finisz zapachu apteczny bandaż i jakaś chemia , wole nawet szare mydło bo zapachowo jest charakterystyczne , zdaje sobie sprawę że mam specyficzną skórę bo na mnie dobrze pachną Litony , Micaleffy czy Mąciaki ( hehe pojechałem po stołecznej gwarze) ale ten zapach mnie przerósł jeżeli chodzi o określenie czym się pachnie bo w tym przypadku nie wiem , i ma zupełny brak trwałości i projekcji , pewnie to moja przypadłość i muszę się z tym pogodzić .

    POZDRAWIAM

    • owszem zjechałem, za wręcz porażającą wtórność i perfidne odgapiostwo, ale ponieważ broni się parametrami, to uczciwość i rzetelność, nakazuje mi o tym napomknąć.

  4. Potężny sandałowiec by mnie nawet mocno ciekawił ale całościowo patrząc to chyba towar jednak nie dla mnie… 😉

    • odważny jesteś 🙂

  5. Kiedyś trzeba 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: