Napisane przez: pirath | 22 grudnia 2015

FCUK – Friction for Him, czyli sandałowiec dla sandałomasochistów…


Są takie zapachy, do których z automatu, podchodzi się jak pies do jeża. Podświadomie, choć zapach ani producent w niczym nie zawinili, ma się złe przeczucia i do testu podchodzi sceptycznie. Często marka nic nam nie mówi, często niska cena wskazuje na niezbyt górnolotny charakter kompozycji, a i pierwsze takty brzmienia wskazują nadchodzącą katastrofę. Komercyjny mainstream zwykle jest banalny, tandetny, wtórny, nijaki i zachowawczy – a jeśli jego brzmienie przywodzi na myśl pierdylion innych brzmień, to już w ogóle odechciewa się testów. Przyznaję, Fcuk to dla mnie marka wydmuszka, produkująca skrojone wybitnie pod publiczkę pachnidła, tyle że są mniej rozpoznawalni niż Lacoste, Azzaro, Hugo Boss, czy Calvin Klein.  Tyle, że pod tą pozornie wtórną i śmiertelnie nudną kompozycją, niewątpliwie skrojoną pod sukces komercyjny – kryje się zapach naprawdę wiele wnoszący i co istotne, broniący się ponadprzeciętną w tej klasie jakością.

FCUK - Friction for Him

Wącham próbkę i już na wstępie mi się odechciewa. Nieśmiertelne, nudne i schematyczne niczym stylistyka Porsche, brzmienie – oparte na esencjonalnym połączeniu kardamonu, cytrusów i drewna sandałowego. Taki Krzysio Kolumb 1492, tyle że nieco bardziej rozbudowany, choć równie głośny. Takich zapachów jest masa, zaczynając od Beckham Classic, Jacques Battini Homme i Shadow, D&G The One Sport – przez Bossa Energise, Unlimited i The Scent, Police The Sinner, Bentleyu Azure i wspomnianym Christopher Columbus 1492 oraz niedawno opisywanym Grocie od Próchnika. No ile można? Jak widać można i to do znudzenia oraz totalnego wyeksploatowania wątku – wszak każdy producent i perfumiarz podchodzi do inscenizacji tego niewątpliwie korzystnego i robiącego ogromne wrażenie brzmienia, na swój sposób. Z lepszym bądź gorszym skutkiem.

FCUK - Friction for Him reklama

Owszem Friction jest wtórny, irytujący i nadpobudliwy, zwłaszcza w swej pierwszej, najbardziej wyrazistej, esencjonalnej, wręcz egzaltowanej fazie – gdy jest najbardziej nośny, energetyzujący i przy okazji niemiłosiernie upierdliwy. Znacie to wrażenie, że zapach pachnie w sposób tak nieznośnie nośny, a jednocześnie jego agresywne i wszędobylskie brzmienie, nie do końca trafia w wasze gusta?. W pierwszym odruchu chcecie to paskudztwo z siebie zmyć, byle tylko zamknęło jadaczkę i wreszcie zamilkło!. Lubię sandałowca, lubię kardamon i uwielbiam geranium, ale tu ich połączenie jest po prostu nieznośnie intensywne, esencjonalne i tak wysoce nadpobudliwe, że aż irytujące. Jest za głośne i nie daje ani chwili wytchnienia, dosłownie męcząc i katując nosiciela swym wybujałym ponad wszelką miarę tembrem. Jest tak ostre i świdrujące, że aż jałowcowe i odnoszę wrażenie, że zapach ma ADHD oraz wściekliznę jednocześnie i niechybnie zamęczy mnie na śmierć.

FCUK - Friction for Him box

Pod względem kroju, bliżej mu do ciepłego, wręcz gorącego casualowca, ale projektuje równie intensywnie i nieznośnie co Bentley Azure i w obu przypadkach to nie jest zaleta. Aby móc zebrać myśli i w ogóle spisać moje przygody z Friction (zaiste ma w sobie coś z szaleństwa), musiałem zaaplikować sobie jednego psika i pochodzić do niego etapami. Dopiero jedna skromna chmurka, pozwalała jakoś zdzierżyć to chwilami przytłaczające impetem pachnidło i odrzucić myśli samobójcze (nażreć się tabletek i zacząć oglądać Klan). Ok już wiecie że jest diabelnie nośny i nader intensywny, choć nie za to należy się producentowi big szacun, za naprawdę przyzwoitą jakość użytych składników. Pomimo tego zgiełku i przytłaczającej kanonady, czuć zarówno kardamon, sandałowiec i podkręcające oraz rozgrzewające całość geranium, a nawet tak subtelne detale, jak wspomniane akcenty morskie. Wprawdzie woda morska pasuje tu jak kwiatek do kożucha, ale jakby nie patrzeć ożywiła i ździebko odciążyła ten głośny i ciężki monoscent, który niepodzielnie króluje przez ponad dwie godziny od aplikacji.

reklama FCUK - Friction for Him

Ale najlepsze zostaje na koniec. Gdy to potężne, masywne i niesłychanie nośne połączenie sandałowca z geranium i kardamonem już się wywrzeszczy, wykrzyczy i uleci z niego całe ciśnienie – zapach zaczyna się redukować do naprawdę przyjemnej bazy. Jest o całe lata świetlne odległa od banału, niemrawości i rachityczności, jaką zwykle finiszują podobne wypusty i jednocześnie największym oraz najmilszym zaskoczeniem w całej kompozycji. Wprawdzie niełatwo zapomnieć o początkowej i nieznośnej nadpobudliwości Friction, ale diabelnie przyjemna, wysmakowana i naprawdę interesująca baza, rekompensuje początkowe dolegliwości. Spodziewałem się że zapach będzie głośny, a potem będzie ledwo kwilił jakimiś rachitycznymi drewienkami z lichą podbudową z syntetycznego piżma, ale nic z tych rzeczy. Finiszuje pięknie skorelowanym połączeniem paczuli i sandałowca, w delikatnie ambrowej osnowie – którym z wdziękiem przebąkuje przez długie godziny. Przyznam, że tak przyjemnego, starannego i dobrze wyczuwalnego finiszu się nie spodziewałem, więc zwracam marce honor i jeśli lubicie dość klasyczne brzmienia – wykończone nader urodziwym sandałowcem, gorąco polecam.FCUK - Friction for Him EdT

rok powstania: 2012

projekcja: potężna i monstrualna, z czasem dobra

trwałość: bardzo dobra

Skład: mandarynka, nuty owocowe, lawenda, kokos, geranium, woda morska, kardamon, rum, żywica bursztynowa, skóra, piżmo, paczula,

Reklamy

Responses

  1. Zapewne do sprawdzenia… tylko jakoś nigdzie nie widziałem tej marki.

    • bo to wynalazek, ale zdaje się wydziałem ich flakony w Sephorze i SF.

  2. Narde w Rossmannie chyba są ale nie dam się zabić , daj znać na wisnia242@gmail.com to zrobię Ci nawet odlewkę , kupiłem go na prezent dla kumpla w ciemno sugerując się opisem i opiniami na Fragrantice , ale mu nie przypadł wiec stoi i kurz na niego leci , dla mnie klimat nowego Diora Souvage czyli za darmo go nie chce , niestety nie dotrwałem do bazy zmyłem bo nie byłem w stanie wiec sie nie wypowiem co było dalej , dla mnie jest tak chemiczny i płaski że moje ostatnie zęby mnie bolą 🙂 . I drodzy czytelnicy bloga Jeśli czytacie Życzę Wszystkim Wesołych Świąt 🙂 . Pozdrawiam

  3. Dzięki wisnia, mail wysłany 😉

    • Prosze bardzo Narde mail odpowiedziany 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: