Napisane przez: pirath | 5 Lipiec 2016

Enrique Iglesias – Deeply Yours for Him, czyli deeply denny…


Enrique Iglesias - Deeply Yours for Him

Dziś na tapecie perfumy sygnowane nazwiskiem nieodrodnego syna swego ojca i (swego czasu) bożyszcza nastolatek, Enrique Iglesiasa!. Celowo napisałem sygnowane nazwiskiem, gdyż brand Enrique Iglesias, to jedna z dziesiątek dostępnych na rynku „marek wydmuszek” (jak większość mainstreamowych marek, nie tylko celebryckich) – a zrzeszonych pod szyldem któregoś giganta kosmetycznego, tu Coty Prestige. Bycie taką marką wydmuszką oznacza nie mniej ni więcej, że wpływ i osobiste zaangażowanie Enrique/Britney/Beyonce/One Direction/Justin Bieber/Antonio Banderas/Celine Dion* (tudzież innego słupa, który w zamian za stosowną opłatę, użyczył producentowi swego rozpoznawalnego nazwiska) w aranżację i produkcję ich „autorskich” perfum – jest porównywalne do osobistego udziału astronomów Johannesa Keplera (1571-1630) i Edwina Hubble’a (1889-1953), w projektowanie i budowę w latach 2009 i 1990 teleskopów nazwanych ich nazwiskami**…😉

*niewłaściwe skreślić

**z rzecz jasna pełnym szacunkiem oraz czcią dla osób i dorobku naukowego obu zacnych fizyków🙂

Enrique Iglesias - Deeply Yours for Him reklama

No dobrze, odstawmy złośliwości na bok, wszak branża perfumeryjna to dziś biznes jak każdy inny – więc przede wszystkim liczy się kasa. A nic tak nie pomnaża majątku gwiazdy lub celebryty, jak związane z nim suweniry. Perfumy obok ubrań, kubeczków, breloczków i okolicznościowych t-shirtów, to bodaj najwdzięczniejszy gadżet/item dla fanów, więc nie dziwota iż Enrique postanowił sygnować swym nazwiskiem własną kolekcję perfum. Zgodnie z założeniami i moimi osobistymi oczekiwaniami, zapach niczego nie urywa i absolutnie niczym się nie wyróżnia. Z początku jest dość mocny i wyrazisty, wręcz wulgarny – coś w rodzaju klubowego CH 212 VIP, by po kilku kwadransach stać się kolejnym, totalnie niezobowiązującym casualowcem, skrojonym pod gusta wszystkich… Ot taki post owocowy soczek a’la Boss Orange, Kenneth Cole RSVP, Be Delicius od DKNY i Eternity od CK – zmieszane razem i dla niepoznaki rozwodnione, co by przypadkiem nikt nie zwrócił uwagi co to… Chciałbym móc napisać o tych perfumach coś więcej, ale naprawę nie ma o czym…

Enrique Iglesias - Deeply Yours for Him box

W teorii jest więc miło, łatwo i przyjemnie, ale w praktyce totalnie zachowawczo, beznamiętnie i tak bardzo wtórnie, że kserokopiarka wysiada🙂 Naprawdę, próba przyrównania brzmienia tych perfum do czegokolwiek innego staje się płonna, gdyż zapach jest tak bardzo masowy, nijaki i poprawny politycznie iż pachnie jak mieszanka wszystkiego i zarazem nic konkretnego… Nie lubię tego rodzaju perfum, bo brakuje im swoistości i znaków szczególnych, dzięki którym można by je odróżnić od reszty świata i co najistotniejsze, zapamiętać…  Innymi słowy mówiąc, są zapachy i linie celebryckie, na które warto zwrócić uwagę (np. David Beckham), ale ta bynajmniej się do nich nie zalicza… od Deeply zawiewa tak głęboką nudą i sztampą, że jeśli szukacie czegoś z własnym kręgosłupem, jajami i odrobiną indywidualizmu, to zapomnijcie o Deeply Yours for Him… Podobnie skrojony, wpierw przerysowany a później porażająco wtórny archetyp wspomnianej Herrery, czy innego Bossa Night – można mieć w postaci pierwszego z brzegu Bruno Banani, czy któregoś z massmarketowych Playbojów – a w dodatku za wielokrotnie mniejsze pieniądze i z lepszym skutkiem, bo trwałością Deeply też nie grzeszą…Enrique Iglesias - Deeply Yours for Him EdT

rok powstania: 2015

nos: nikt się nie przyznał

projekcja: przeciętna

trwałość: dostateczna

Głowa: melon, bergamotka, czarny pieprz,
Serce: ozonic notes, liść fiołka, jabłko,
Baza: ambra, drewno kaszmirowe, wanilia,


Responses

  1. Flakon powinien byc w ksztalcie ki… znaczy sie fallusa, a jeszcze lepiej dwocj skrzyzowanych razem – zeby odzwierciedlic zamilowanie enrique do „walki na miecze”.

    • idąc Twoim tokiem rozumowania, jakieś 80% flakonów na rynku powinno mieć falliczny kształt🙂

  2. Mam nadzieję, że autor bloga nie musiał kupić tego zapachu tylko dostał to dzieło „for free” do testowania?🙂
    A tak na poważnie; nie szkoda niewątpliwego talentu do recenzowania czegoś takiego? Brakuje na tym blogu recenzji wielu klasyków, zgoda opisanych już wiele razy przez innych, ale byłbym ciekaw opinii autora bloga.
    Poza tym takie blogi edukują i kształtują gusty czytelników, więc trochę też w tym misji, więc może jakaś selekcja?

    • Na szczęście kupiłem tylko próbkę, ale jak mawiają – co cię nie zabije, to cię wzmocni, więc traktuję to wątpliwej przyjemności doświadczenie jako użyteczną lekcję z morałem🙂
      Moim zdaniem nie szkoda, choćby po to by wyrobić sobie własne zdanie i w kwestii edukacyjnej do której się odniosłeś (co nie ukrywam najbardziej mnie ucieszyło), móc przestrzec innych że np. nie warto. Mam świadomość że wielu zapachów brakuje w portfolio tego bloga, ale primo nie od razu Rzym zbudowano, a secundo mam ograniczony dostęp do próbek, zwłaszcza klasyków i białych kruków. Jeśli ktoś mi czegoś nie wyśle, albo sam sobie tego nie kupię – nie mam materiału do recenzji, a ostatnio cierpię na permanentny brak czasu, więc sam rozumiesz… Nie bardzo rozumiem co masz na myśli z tą selekcją, ale dziękuję Ci za dobre słowo i pozdrawiam🙂

  3. Do dziś pamiętam jego skrzeczenie zabrane nieoficjalnie z mikrofonu kiedy uwodził z playbacku…😀

    • chyba wiem o które nagranie Ci chodzi, choć nie jestem do końca przekonany czy nie jest to fake🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: