Napisane przez: pirath | 2 Sierpień 2016

Diesel – Only The Brave, czyli nie tylko dla odważnych…


Zauważyliście, że od kliku lat da się dostrzec pewien powiedzmy „trend”, nie informowania klientów o tym, kto jest autorem danej kompozycji zapachowej? Kiedyś był to powód do dumy i ekscytacji, że za perfumami X stoi nazwisko jakiegoś uznanego perfumiarza – gdy dziś producenci jakby się tego wstydzili i wolą tę kwestię przemilczeć. Moim zdaniem powody tego stanu rzeczy są dwa. Po pierwsze przeciętnego Kowalskiego guzik obchodzi, kto zrobił „perfumki” które kupuje – więc producenci oszczędzają mu fatygi literowania nierzadko skomplikowanego, obco brzmiącego nazwiska. Dziś perfumy przestały być elitarnym luksusem dla elit, owszem wciąż są przedmiotem zbytku, ale dostępnym dla każdego. Są czymś tak powszechnym w naszym życiu jak WiFi, więc ich pochodzenie staje się nam coraz bardziej obojętne. Również brzmienie perfum, przed wszystkim tych z tzw. głównego nurtu staje się tak neutralne, niezobowiązujące i transparentne, że stojący za nimi nos również staje się anonimowy, wręcz zbędny. Po drugie sami producenci tną koszta i zamiast bulić honorarium za wynajęcie uznanego nosa/kreatora – coraz częściej sięgają po zapach z katalogu „gotowców” na każdą okazję*. Bo tak jest szybciej i taniej, a dziś nowe perfumy wypada/trzeba wypuszczać co kilka miesięcy… To co kiedyś urastało do rangi działa sztuki, dziś ma być fajne, proste i tanie w produkcji – zwłaszcza, że premiera goni premierę, więc po co się produkować nad czymś, czego nabywca i tak nie doceni?

*z zasobów firm zrzeszających perfumiarzy, którzy podobnie jak agencje modeli oferują swoim klientom „produkt” na każdą okazję…

Diesel - Only The Brave

Dlatego czasem warto sięgnąć po „nowość” z przed kilku lat (lub odkryć ją na nowo), by poczuć rzadko spotykaną dziś jakość, kunszt i inwencję w kreacji. Niektórym z Was może wydawać się to dziwne, że dopiero teraz oblatuję Dieslowe Only The Brave, ale przy tej ilości zapachów na rynku i ponad 400 (!) próbkach w kolejce do zrecenzowania, takie sytuacje to u mnie chleb powszedni i jeszcze nie raz zaskoczę Was taką „premierą z brodą”🙂 Piję to tego, że choć bohater dzisiejszego wpisu jest chwilami mainstreamowy, komercyjny i poprawny politycznie do bólu (co czuć w jego otwarciu) – to stoją za nim naprawdę utalentowane nazwiska (co również czuć, ale nieco później), których kolektywna praca przełożyła się na wprawdzie uniwersalne, ale bardzo poprawne i nic nie tracące na swej aktualności brzmienie… Brzmienie rozchwiane pomiędzy zachowawczością populizmu, wyrażonego dźwięcznym, lekkim i soczystym połączeniem rześkich cytrusów i delikatnego kwiecia, z ciepłotą suchych i aromatycznych ziół, które wykończono balsamiczną obłością szlachetnego drewna i żywic. Wiem, brzmi banalnie, ale wyjąwszy skrajnie zachowawcze, wręcz banalne otwarcie – w dalszej części zapach zaskakuje już tylko na na plus.

Diesel - Only The Brave box

Only The Brave to zapach na wskroś nowoczesny, poprawny, uniwersalny i zachowawczy, ale ma też w sobie kulturę, elegancję i wysublimowaną jakość, której próżno szukać w najświeższych premierach. Niepokoi mnie to dzisiejsze zdziczenie obyczaju w kreacji, bo mainstream mainstreamem, ale nawet w przypadku ordynarnego fast foodu obowiązują** pewne standardy estetyczne i jakościowe. A Only The Brave jest wybornym przykładem casualowca, o nadspodziewanie poprawnym kroku. Tak dobrym, że wedle dzisiejszej nomenklatury, rozmiłowanej w jakże modnej umowności i minimalizmie w kreacji – mógłby uchodzić za ultra męską kompozycje wieczorową. Tak, to nie przesada, gdyż jeśli wejrzeć wgłąb jego pozornie prostej i zachowawczej aparycji – znajdziemy tu cechy i akcenty przypominające choćby Chanel Allure, Drakkar Noir, a nawet Ungaro III. Pozornie wyrażono je z lekkością i finezją lajtowego ~Ferragamo, ale gdy zapach ponosić dłużej, jawi się jako wysmakowany i nowoczesny, prezentując sznyt iberyjskich, skąpanych w ciepłych ziołach, kompozycjach Loewe. Męskich, temperamentnych i nowoczesnych, ale mających w sobie ten nieco ciężki – ni to kwiatowy, ni to ziołowy, ale wybitnie oldskulowy pierwiastek „Drakkar Noir„.

**powinny, wszak w dobrze zrobionym i wysokiej jakości burgerze nie ma nic złego…

Diesel - Only The Brave flakon

Ale co tu dużo mówić, wystarczy spojrzeć na nazwiska perfumiarzy, którzy kooperowali przy powstaniu Only The Brave. Wprawdzie dorobek Pani Massenet nie rzuca na kolana, ale już sylwetki i portfolio Oliviera Polge’a przedstawiać nie trzeba. A i konotacje ze wspomnianym Drakkar Noir też przestają dziwić, gdy pojawia się nazwisko Wargnye, czyli twórcy powyższego…😉 Naprawdę bardzo pozytywnie mnie ten Diesel zaskoczył, bo nie spodziewałem tu się tak zręcznego i wdzięcznego połączenia szlachetnej i wylewnej tradycji, z zachowawczą i umiarkowaną nowoczesnością. Niby niezobowiązujący i stworzony wybitnie pod publiczkę, ale wybrzmiewa z klasą i fasonem, której pozazdrościłaby mu nie jedna nowoczesna kompozycja stricte wieczorowa. Do tego dochodzi naprawdę niezła trwałość, budząca szacunek projekcja oraz bezdyskusyjna noszalność, wszak tej zarówno Drakkarowi jak i Allure odmówić nie sposób…🙂Diesel - Only The Brave EdT

rok powstania: 2009

nos(y): Alienor Massenet, Olivier Polge, Pierre Wargnye

trwałość: bardzo dobra jak na mainstream

projekcja, bujna i okazała, acz bez tendencji do zamordyzmu

Głowa: cytryna amalfi, mandarynka,
Serce: cedr virginia, kolendra, fiołek,
Baza: francuskie labdanum, ambra, styraks, benzoes, skóra,


Responses

  1. Aż trzech perfumiarzy by było tylko dobrze, hmmmm…🙂

    • a propos perfumiarzy, kolega się nie chwali, siedzi skromnie – a tu ostatnio wąchałem kolegi perfumy we Wrocławiu, ładnie to tak?😉 i czuję, że ktoś tu się mocno inspirował oudowym Dhanalem od Rasasi🙂 doczekam się próbek?

  2. Aaaaa bo kolega nie lubi się zbytnio wychylać, kolega wciąż się uczy w tej materii, poza tym pewne rzeczy dzieją się same…😉
    Wiesz, szczerze to nie było inspiracji Dhanem ani niczym innym. Wszystkie pierwsze trzy pachnidła powstały dość spontanicznie w oparciu o inne życiowe inspiracje i głębsze chwile odczuwania świata a że na stanie miałem tylko Indyjskie odmiany agaru ( prawdziwego😉 ) stąd takie twoje spostrzeżenie. Robię tak jak czuję z ulubionych składników czasem eksperymentując nie patrząc na innych, trendy itp… zresztą pewnie wiesz…
    I w sumie już teraz jestem zadowolony z samego aktu twórczego, technicznie wiadomo, kiedyś powinno być lepiej.

    Jest nowa siła, pomysłów też kupa🙂

    Co do próbek to nie dzieliłem się z braku odpowiednich ilości. Pierwsze moje oficjalne dla mnie pachnidło _mental improve powstało w zawrotnej ilości 5ml a że już troszkę podzieliłem wśród innych znajomych maniaków to zostało kilka kropelek które dla siebie chciałem zostawić ale myślę że coś tam na teścik jeszcze wydobędę z dna dla kolegi Piratha. Inne też nie większe były ale w sumie nadal są więc wszystko naturalnie tylko mam problem z sensownymi szkiełkami a nie mam głowy do hurtowego zamówienia. Te które posiadam obecnie nie są najlepsze względem mojego wyobrażenia estetycznego i założenia całościowego. Do tego sam plastikowy koreczek niezbyt trzyma a szkoda by się coś w drodze zmarnowało. Jak to ogarnę obiecuję zrobić wysyłkę, chyba że masz jakieś na stanie czyścioszki małe…?
    Miło było by też usłyszeć coś sensownego o swoich wypocinach bo póki co wszyscy obdarowani choć nie ma ich wielu, milczą…😉

    Pozdrówki🙂

    • oj tam, oj tam, zauważyłem że użyłeś czystych olejków zapachowych, co dało się zauważyć zarówno po gęstości płynu, jaki i jego sile rażenia🙂 Wiesz nie nalegam i nie chcę generować kosztów, ale jakbyś się wybierał na któryś zjazd perfumoholików, to weź ze sobą, chętnie podzielę się uwagami, pozdrawiam🙂

  3. To po prostu perfumy olejowe, niektóre dość mocno skoncentrowane.
    Wiem że nie nalegasz co nie oznacza że nie chcę się podzielić i nawet myślałem już o tym zanim napisałeś. Ze zjazdami mi nie po drodze, przede wszystkim koszty właśnie a tu substancji wciąż potrzeba… Mam nadzieję na jakieś w pobliżu, może w końcu😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: