Napisane przez: pirath | 10 Sierpień 2016

Narciso Rodriguez – Narciso Rodriguez for Him, czyli brzydkie kaczątko…


Słysząc nazwisko Rodriquez, z automatu myślę o Robercie Rodriquez’ie (reżyser) i Michelle Rodriguez (aktorka) – ale im bliżej poznaję dorobek olfaktoryczny Narciso Rodrigueza – tym zaczynam kojarzyć to nazwisko, z jeszcze jednego powodu. Wprawdzie niespecjalnie interesuję się modą, ale z każdym poznanym zapachem Narciso Rodrigueza, zaczynam mocniej cenić jego markę. Oczywiście to nie Narciso komponuje sygnowane swym nazwiskiem perfumy, ale je zatwierdza i co istotne – zatrudnia w tym celu uznanych i naprawdę utalentowanych perfumiarzy, tu Francisa Kurkdjiana. A Francis już nie raz dowiódł zarówno swego talentu, jak i swoistego mistrzostwa w niesztampowym minimalizmie. Weźmy na ten przykład jego najbardziej znane perfumy, czyli Le Male (osobiście wyżej cenię delikatniejsze i niemal nieznane Fleur Du Male, które gorąco Wam z tego miejsca polecam), które popełnił dla domu mody Jean Paul Gaultier*… Osobiście za Le Male nie przepadam, choć doceniam genialność tego konceptu, która tkwi w słodyczy i prostocie. I to nie Kurkdjiana, a pazerność JPG należy winić za nad eksploatację wątku Le Male, powielonego w pierdylionie innych odsłon, co pozwoliłem wyszydzić sobie TU.

*oraz powielił w postaci Custo Man, dla Custo Barcelona – a gdy pisałem, że są do siebie zaskakująco podobne, to mówili że coś sobie uroiłem…😉

Narciso Rodriguez - Narciso Rodriguez for Him

Ale wróćmy do bohatera dzisiejszego wpisu, którego chciałem poznać już od baaaaaardzo dawna, ale jak na złość – żadna perfumeria w Opolu (zarówno sieciówki, jak i niezrzeszone), nie ma for Him w ofercie. Wyobraźcie sobie moją frustrację, bo od kiedy prowadzę tego bloga – żaden inny zapach nie powtarzał się w Waszych sugestiach i rekomendacjach tak często, co Narciso Rodriguez for Him!. Wreszcie po kilku latach jeden z czytelników się zlitował i podesłał mi próbkę, z którą natychmiast użyłem i…. (tu konsternacja) eeee… srsly, o to tyle krzyku?…

Narciso Rodriguez - Narciso Rodriguez for Him foto

Szczerze? po poznaniu przepięknego i ultra zjawiskowego Bleu Noir, spodziewałem się że klasyczne for Him urwie mi poślady, tfu będzie, hmmmm…. podobne? Spodziewałem się wdzięcznego, zwiewnego, lekkiego i wysublimowanego zapachu, osadzonego wokół stylistyki Gucci Pour Homme II i Laury Biagiorri Essenza di Roma, a Hermesem Voyage i Cartier Declaration Eau, a tu szok, bo nic podobnego!… Oczekiwałem lekkiego i nienagannie skrojonego casualowca, przed którym zdejmę z głowy czapeczkę, czegoś na wzór Eau de Cartier Concentree lub Roadstera od Cartiera – ale nie czegoś na podobieństwo Cartiera Santos Concentree w wersji ultra light… Tak, jestem zawiedziony, bo choć zapach nie jest zły – ale zupełnie nie tego rodzaju brzmienia i stylistyki się spodziewałem, po osławionym flagowcu i „szarej eminencjiRodrigueza

Narciso Rodriguez - Narciso Rodriguez for Him box

Po pierwsze, mało tu fiołka, więc jeśli spodziewaliście się Lalique Hommage lub Gucci PH II vol. 2.0, to będziecie rozczarowani. Owszem otwarcie jest bardzo zielone, roślinne i wyraźnie wiosenne, ale to raczej przyprószone pudrem/ talkiem, miażdżone roślinne łodygi, liście i okorowane badyle niż fiołek w swej czystej i niewinnej formie. Akord serca to z kolei ciekawy, przyjemny, acz bardzo dyskretny akcent przywodzący na myśl kredę, puder i jakiś balsam pielęgnacyjny, sprawiający że zapach staje się wyraźnie kremowy i balsamiczny. Warto zaznaczyć, że NR for Him to w ogóle bardzo dyskretne, nienachalne i pozbawione ostrych krawędzi perfumy. Dopiero w swym stadium dojrzałym pomiędzy akordami serca i bazy, zapach staje się nieco iberysjki (klimaty Loewe Solo), nieco suchy, męski i na pograniczu piżmowo balsamicznego orientu.

Narciso Rodriguez - Narciso Rodriguez for Him front

Tutejsze piżmo jest wyraźnie syntetyczne i zupełnie nieostre, raptem na początku odrobinę świdrujące – później po prostu jest, trwając w sposób zupełnie neutralny i absolutnie bezkonfliktowy. Więc spokojnie, nie uświadczycie tu piżmowej hegemonii i pogromu, pokroju Lutensowych Cuir Mauresque lub Musc Koublai Khan – ani nawet Rasikh od Syed Junaid Alam, choć do tego ostatniego jest NRfH troszeczkę podobny. Zapach, gdy już zrzuci z siebie tego otwierającego kompozycję „fiołka„, sprawia wrażenie bardzo męskiego, tytoniowo balsamicznego. Ale tę jego pozorną piżmowo tytoniową dzikość, pięknie wygładzono niemal zupełnie płaską paczulą i zgrabną ambrą, nadając krawędziom kompozycji obłości i ogłady. Ale jak na ironię, to nie to dzikie i surowe piżmo odpowiada za mą początkową konsternację, co jego połączenie z wartką niewinnością ni to roślinnego, ni to kremowego fiołka – a którym to otwiera się ta nietuzinkowa kompozycja.

Narciso Rodriguez - Narciso Rodriguez for Him reklama

Paradoksalnie NRfH zaskakuje nie przecudnej urody bukietem, a oryginalnością swego brzmienia i to ona stanowi najmocniejszy atut tej niezobowiązującej kompozycji. Jego na wskroś dyskretne i niesztampowe połączenie nut może nie jest klasycznie piękne – ale stanowi bardzo spójny i intrygujący bukiet, którego siła tkwi w prostocie. Wprawdzie minimalizm Kurdjiana to nie minimalizm w wykonaniu Jean Clauda Elleny, Mathilde Laurent czy Nathalie Lorson – ale uważam, że z trudnym i odważnym połączeniem fiołka i piżma, poradził sobie wprost wybornie. Zapach nie jest ciężki, ale nie jest też nijaki, ani mdły – a i tak pozytywnie zaskakuje swym dyskretnym i nieszablonowym krojem. W finiszu można dostrzec pewne podobieństwo kroju ,do arcy spokojnej Escady Magnetism, choć Narciso jest delikatniejszy i bardziej żywy. Escada jest piękna, ale stateczna i statyczna, gdy bukiet for Him ewoluuje i orzeźwia swym lekkim jak piórko piżmem oraz fiołkiem, ładnie korespondującym z subtelnością miękkiej i balsamicznej ambry.Narciso Rodriguez - Narciso Rodriguez for Him EdT

rok powstania: 2007

nos: Francis Kurkdjian

trwałość: bardzo dobra

projekcja: dobra

Skład: liść fiołka, paczula, ambra, piżmo,


Responses

  1. Nie wiem, chyba nic tu po mnie …😉

    • mam podobne odczucia🙂

  2. Skoro wspominasz o wyrażanych w komentarzach sugestiach i oczekiwaniach dokonania oceny Narciso Rodriguez for Him, to ja również pozwolę sobie na małą prośbę.
    Nie mogę się doczekać Twojej opinii na temat Dunhill Icon stworzonego przez Carlosa Benaim’a. Jest opisywany jako całkowicie nowa jakość w ofercie zapachów Dunhilla. Dostępny w Douglas-ach, przynajmniej w Warszawie. Próbowałem i mi się podoba, bo to moje klimaty zbliżone do Terre d’Hermes i Cartier Declaration. Nie wiem czy nawet nie za bardzo, bo pierwszy mam a drugi miałem.
    A jeśli mogę sobie życzyć jeszcze czegoś, to na podstawie opisów w sieci bardzo mnie zaciekawił Baldessarini Ultimate skomponowany przez Geza Schoen. Ten również ma być nowym stylem zapachowym marki. Niestety ale w sieciówkach w Warszawie nie widziałem go. Jest w internetowych perfumeriach.
    Pozdrawiam i poddaję szanownej uwadze wymienione perfumy.

    • Witaj, jeśli trafi się próbka to chętnie opiszę, bo zapach mi się podoba. Wspominałem o nim w którymś szybkim przelocie przez, że nowy Dunhill zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, więc już teraz mogę powiedzieć że zapach jest naprawdę ciekawy. również pozdrawiam😉

  3. NR to jedno z moich odkryć. Nieziemsko oryginalny a przy tym piękny. Dokupiłem mu braciszka w postaci NR Musk. Jest jeszcze lepszy. Mniej ziemniaków za to więcej piżma za którym przepadam…

    • powiem tak, doceniam wyważenie i brzmienie „szarej eminencji”, ale osobiście wolę Bleu Noir😉

  4. A właśnie pirath nie znalazłeś ziemniaków w piwnicy?😉

    • pewnie znalazłem, ale niekoniecznie określiłem ten pudrowo roślinny niuans mianem ziemniaków🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: