Napisane przez: pirath | 1 Wrzesień 2016

Karl Lagerfeld – Paradise Bay for Men, czyli bardziej ludzka strona Karla…


No i co ja biedny żuczek mam napisać o tym zapachu? Nie chcę kolejny raz marudzić, że wtórny, że podobny do wszystkiego, że niknie w tłumie sobie identycznych klonów, bo i mnie to nudzi… No kuźwa, zmówili się wszyscy na wzajemne kopiowanie jednego jedynego kroju brzmienia, czy jak? Mam już tego dość i nie będę katował Was i mojej wątroby, kolejnym z rzędu utyskiwaniem na wtórność i banał!. Dlatego ten wpis ,w założeniu poświęcony Paradise Bay, przekształciłem na swoiste mini dossier o Karlu Lagerfeldzie. Jest na tyle ciekawą, barwną i zasłużoną postacią w świecie mody i sztuki, że w mym odczuciu jego osoba zdecydowanie bardziej zasługuje na przybliżenie, niż te perfumy, dupsko Kim Kardashian, tudzież najświeższe ploteczki o Lewym i jego żonie – znanej głównie z tego, że jest żoną swego męża… Męża, który wystąpił w bodaj każdej reklamie telewizyjnej, po 1988 roku…😉

Karl Lagerfeld - Paradise Bay for Men

image

188925239-karl-lagerfeld-g9HR6MHGMef

Dlatego niniejszy wpis postanowiłem zilustrować fotografiami Karla, przedstawiającymi jego mniej posągowe, a bardziej ludzkie oblicze. Chciałem pokazać Wam Lagerfelda jako człowieka z krwi i kości, a nie wyniosłą i śmiertelnie poważną figurę woskową, z wyrazem twarzy wskazującym na przedłużające się zatwardzenie. Moim zdaniem Karl jest sam w sobie dużo ciekawszym materiałem na wpis, zaś jego najnowszy zapach postanowiłem przemilczeć. Po co szarpać sobie wątrobę i jątrzyć jad, pastwiąc się nad jego niewybrednym bukietem, skoro można by ten spis przekształcić na mini hołd – dla jednej z najbardziej malowniczych i charakterystycznych postaci w świecie mody?. Oczywiście trzeba jasno zaznaczyć że Karl ma tyleż wspólnego z komponowaniem swych perfum, co majonez light z produktem dietetycznym – choć zapewne ostatecznie zatwierdza je osobiście.

8e20ef387fa29ef4eb74d32c4b484a2a

Karl-Lagerfeld-V-Magazine-2016-Shoot

wesolowska

Patrząc na Lagerfelda jako postronna osoba, widzimy totalnie ekscentrycznego dziwaka, wyglądającego trochę jak sędzia Anna Maria Wesołowska, tudzież zasuszona mumia i karykatura Michaela Jacksona (gdyby Majkel dożył swej emerytury w ZUS’ie). Wyalienowanego dziwoląga, w tych swoich charakterystycznych okularach, ze starannie zaczesanym kucykiem i retro outfitach – jakoby żywcem wyjętych z przedrewolucyjnej Francji Robespierre’a. I nagle ta jakże specyficzna, groteskowa i niezmienna niczym nepotyzm w rodzimych urzędach persona – wyskakuje z wizerunkowo wakacyjnym zapachem, skierowanym (pierwsze skojarzenie) do surferów – a pod względem brzmienia do potencjalnie absolutnie wszystkich mężczyzn, w przedziale wiekowym 18-30. Mający ponad 80 lat Karl, raczej nie przypomina wysportowanego młodzieńca, śmigającego po plaży w samych bermudach i deską do surfingu pod pachą – a i jego dorobek nie przypomina tego, co ów młodzieniec chciałby na siebie włożyć*, więc WTF?

*no zapytajcie Waszego dorastającego syna, czy chciałby coś od Lagerfelda – a gwarantuję, że jego pierwszą myślą będzie, czy to nazwa jakiegoś nowego dodatku do CS’a… a Wy drogie Panie, zapytajcie o Lagerfelda swego świeżo poślubionego męża, a prędzej pomyśli, że chcecie mu sprezentować body kita, albo sportowe zawieszenie do jego E36…😉

Karl+Lagerfeld+Fall+2006+Runway+5ZvlZgQD6wHx

Karl+Lagerfeld+Receives+Menschen+Europa+Award+ADAEYfAquJix

slide_249638_1497618_free

Nie da się ukryć, że limitowana edycja Paradise Bay, pasuje do stylu Karla jak kwiatek do kożucha. Czyżby Lagerfeld chciał się tym zapachem odmłodzić, a może jest zakochany i spłodził PB pod impulsem? Bo raczej nie podejrzewałbym kogoś, kto już 20 lat temu pierdzielnął fochem na haute couture i w ramach protestu wyjechał z Francji, by szukać inspiracji we Włoszech, o schlebianie modzie i trendom. Zresztą wystarczy spojrzeć na jego wdzianka i niezmienną  od miliona lat fryzurę (ale jakże charakterystyczną), by zrozumieć, że Karl jest wielkim indywidualistą, ekscentrykiem i nie lubi zmian (poza facetami, których zmienia jak rękawiczki). Dlatego wątpię, by porzucił swą wypracowaną stylistykę (Foto i linia Kapsule) dla czegoś tak błahego i infantylnego jak Paradise Bay

tumblr_lofmtaAsz21qmr582o1_500

Karl Lagerfeld - Paradise Bay for Men EdT

89020924_10

Moje dotychczasowe doświadczeniami z sygnowanymi jego nazwiskiem zapachami wskazują, iż Karl preferuje wonie ostre, wyraziste, mocno kwiatowe, wręcz drapieżne, więc jego nagły odwrót w stronę słitaśnego casualowca adresowanego do wszystkich – należy postrzegać albo w kategorii performance, żartu lub pierwszych objawów demencji u kreatora**… No kuźwa, ktoś kto projektuje haute couture dla Chanel, nie przerzuca się z dnia na dzień, na szycie ortalionowych dresów dla Nike… Nawet ja, antytalent i ignorant modowy to wiem!😉

**albo kolokwialnie rzecz ujmując skoku na kasę – wszak na czymś trzeba zarabiać, a na niezobowiązującym mainstreamie zarabia się najlepiej…

karl

ap_image.3919683

06-karl-lagerfeld.jpg_1097337557

c86fa2c74f2f81f425472211bd778b53

Perfumy Lagerfelda są równie specyficzne co on sam, są jednocześnie wyraziste i bezsprzecznie kwiatowe, niespokojne, chwilami wręcz drapieżne, ale niewątpliwie posiadają swój charakter i charyzmę. O Paradise Bay powiem tylko tyle, że również jest zapachem całkiem wyrazistym, aromatycznym i wybrzmiewającym dość bujnie, ale na tym superlatywy się kończą. Wita nas mocne, wręcz gorące, dźwięczne, bardzo wyraziste i aromatyczne otwarcie osnute wokół jabłka, ziół i fiołka. Pomijając że jakiś milion innych zapachów pachnie podobnie (w tym czołówka Hugo Bossa i DKNY), powiedziałbym że to całkiem przyjemny i dobrze skrojony zapach na dzień. Ale dość o wtórnym niczym Kevin na święta Paradise, które możecie przy okazji gdzieś tam powąchać – choć uprzedzam, że niczym nowym, ani szczególnym Was nie zaskoczą. Dlatego dziś skupimy się na dużo ciekawszej osobie Karla Lagerfelda.

karl_lagerfeld_b9228e0962a78b84f3d5d92f4faa000b

Karl-Lagerfeld-008

karl-lagerfeld-working-out

karll

Lagerfeld, choć nie słyszymy o nim codziennie i nie ma tak wyrobionej marki jak choćby Armani, Dior, czy Calvin Klein, jest swoistą ikoną, w świecie kultury i popkultury. Ale czy któryś z powyższych może się poszczycić własną linią butelek Coca Cola Light, za którą zresztą Lagerfeld przepada (to pewnie ta cola, niczym formalina tak dobrze go konserwuje😉 ). Ten urodzony w 1933 roku Niemiec, na co dzień pracuje w Paryżu. Poza prowadzeniem własnego domu mody i rozpieszczaniu swojej kotki, w branży modowej znany jest przede wszystkim jako dyrektor artystyczny domu mody Chanel. Szczęki opadły? i słusznie.

KarlLagerfeldbyHelmutNewton

karl-lagerfeld_80412k

Karl-Lagerfeld-Self-Portrait-Courtesy

 

tumblr_inline_mqw693Xjur1qz4rgp

Karl znany jest też z tego, iż w 2000 roku schudł przeszło 40 kg, by móc włożyć na siebie rurki i marynarki typu slim, do których jak słusznie zauważył, trzeba być szczupłym (i być gotowym na trepanację jąder). Ale jeszcze bardziej znany jest z desperackich prób ukrywania swego wieku. Siwy niczym gołąbek i pomarszczony niczym pomarańcza Karl wierzy, że noszenie ciemnych okularów i rękawiczek ukrywa przed innymi ludźmi jego sędziwy wiek – albowiem po dłoniach i oczach najbardziej to widać… srsly Karl? No coś w tym jest, ale równie dobrze Sasha Grey mogłaby zacząć chadzać w niewinnej bieli, udając niepokalaną dziewicę, ale ja nie o tym… Jakby Lagerfeld nie był kontrowersyjny i przerysowany wizerunkowo, jego nazwisko i marka – choć nie tak popularne i pożądane jak Chanel, Gucci czy Prada, jest na stałe wpisane w krajobraz hi fashion i ma większy wpływ na zawartość naszych szaf, niż nam się wydaje… zresztą poniższa scena o niebieskim swetrze z Devil Wears Prada, stanowi kapitalną kwintesencję owej zależności…😉


(niestety nie znalazłem tego fragmentu po polsku)

Karl-Lagerfeld-Barbie-Doll-Luxefeed

karl-2

PHO55ebcbb0-bd9e-11e4-8948-884c51d0f09a-805x453-800x453

karl-lagerfeld-cat

nrm_1410291642-choupette

Nim Lagerfeld sięgnął po główne nożyce u Chanel, jednocześnie dłubiąc przy włoskim Fendi – jego ścieżka kariery zawodowej wiodła przez domy mody Balmain, Jean Patou, Krizia, Valentino i Chloe. Sądzę że świecie mody i sztuki jest niewielu multiinstrumentalistów pokroju Lagerfelda, no może jeszcze Tom Ford, a wcześniej Yves Saint Laurent są równie wszechstronni i opiniotwórczy w tej branży. Lagerfeld wsławił się jako kreator mody i fotograf, zaś prywatnie jest wielkim miłośnikiem książek i uwaga iPodów, których zgromadził kilkadziesiąt egzemplarzy, ale kto bogatemu ekscentrykowi zabroni? Swego czasu powstała nawet lalka Barbie, stylizowana jego wizerunkiem i przyznacie, że z białym kotem na rękach – wygląda jak doktor Evil, geniusz zła planujący podbić świat jeszcze tej nocy…🙂Karl Lagerfeld - Paradise Bay for Men box

rok powstania: 2015

nos: Jean-Christophe Herault

projekcja: dobra

trwałość: dostateczna

Głowa: bergamotka, mięta, jabłko,
Serce: liść fiołka,
Baza: wetyweria, drzewo kaszmirowe,


Responses

  1. Poprawiając Naturę wg. naszego /lub cudzego/ ego-umysłu przeważnie zaburzamy:
    1. przyrodzone nam proporcje – zwłaszcza gdy eksperymentujemy np. z wagą i rzeźbą ciała – dla osiągnięcia innego celu niż zdrowie /bo ono jest właściwą motywacją i gwarantem braku efektu jo-jo/
    2. tracimy indywidualny rys, który czyni nas modnymi /= innymi, wyróżnia nas/ gdy w celach ,estetycznych, poddajemy się chirurgicznym zabiegom korygująco-upiększającym /pod wpływem jakiś wzorców ,modowych,/
    W ten sposób stajemy się zewnętrznie tacy sami jak Ci, którzy również im ulegli . Osiąga się wtedy efekt odwrotny…zamiast się wyróżnić-,,unifikujemy się,, / a przecież nie o to przeważnie chodzi / .
    Rolą stroju /w tym perfum/ i dodatkowych zabiegów winno być podkreślenie osobowości / bo na tym pewnej grupie ludzi przeważnie zależy/…ale bez ingerencji w ,,zdrową tkankę,,…
    Ale takie moje… subiektywne i ze szpileczką… przemyślenia…pod wpływem wpisu…🙂

    • że znów posłużę się cytatem z Devil Wears Prada: „bo w tym wartym dziesiątki miliardów dolarów biznesie, chodzi o piękno wewnętrzne”🙂 Nie da się ukryć, że Karl z tym swoim kucykiem i okularami jest jedną z najlepiej rozpoznawalnych i najbardziej charakterystycznych postaci w świecie mody i że nie raz modyfikował swoje ciało, zarówno dietą i prawdopodobnie skalpelem. Chociaż z drugiej strony ludzi z jego majątkiem i presją parcia na szkło, stać na zdrowy tryb życia🙂

      • Film oglądałam jeszcze w czasach video…i cytat podany przez Ciebie, był ironią🙂 z tego co pamiętam…Ale wypowiem się u siebie na blogu szerzej, bo mnie nieźle zainspirowałeś…😉

        • No i napisałam…🙂

          • przeczytałem, choć nie do końca zgadzam się z umownym podziałem na aspekty, który poczyniłaś/wyróżniłaś. Widzisz Lagerfeld (choć nie tylko on), zajmuje się nie tylko sygnowaniem, ale i rzeczywistym kreowaniem mody, ale tu należałoby wyróżnić modę jako stricte użytkowe pret a porte (z rozbiciem) oraz modę jako dziedzinę sztuki, nie do końca użytkowej, w postaci haute couture i po prostu sztuki i jej animacji, przez pryzmat lansowania jednego i tworzenia pod inspiracją/weną tego drugiego. Oczywiście mam świadomość że w pewnym zakresie to wszystko wzajemnie się przeplata i inspiracje z hi fashion często trafiają do modowego mainstreamu – czyniąc ów mariaż niemożliwym do wciśnięcia w sztywne ramy modne/niemodne, wypada/nie wypada czy naturalne/sztuczne – co właśnie pięknie obrazuje monolog Mirandy z DWP😉

          • Wszystko to rozumiem – dzięki za wyszczególnienie specyfiki środowiska, ale problem tkwi w tym, że gdy nie jest się naturalnym /=nie ma się kontroli nad własnym ego/ wówczas efektem jest przerost formy nad treścią i uzyskuje się coś takiego, że widać tylko strój lub jakiś jego element , a znika człowiek – myślę tu o ,,stylistach,, zawodowcach i ludziach na ulicy, którym brak jest wyczucia…

          • myślę, że stylistom i ludziom ze świata mody i osobom z nią związanych lub modzie hołdującym nie chodzi o ukazanie światu swego wnętrza ani osobowości, a jedynie zewnętrza.

        • A jednak nie kaseta… to był pirat…😉 na płycie i laptop…poprawiam Się…

          • he he, zrozumiałem🙂

        • za to jaką ironią, ja z kolei wolę inny:
          – czy podała jakieś szczegóły?
          – tak, omówiła ze szczegółami każdy aspekt tej decyzji, podczas gdy czesałyśmy sobie wzajemnie włosy, rozmawiając o Idolu (program)😀
          p.s. chętnie przeczytam, pozdrawiam🙂

  2. Ego-umysł i podejmowane przez niego działania w stosunku do Natury określiłabym jako dysproporcja lub ,,krzywe zwierciadło,,😉.

  3. Zważywszy na branżę, w jakiej pracuje Karl, to dla mnie, jego stylówka jest świetna. Gustowna czerń garnituru + biała koszula w połączeniu z białymi włosami tworzą minimalistyczny look, kontrastujący z wyszukanymi i często kontrowersyjnymi strojami, które projektuje. Białe, związane włosy kojarzą mi się z czasami ludwikowskimi we Francji. Poza tym jego zdjęcie z profilu przeniesione na kartkę, jest fenomenalnym znakiem towarowym. W tych opartych na ludzkim kształcie bije go chyba tylko Jordan.

    • Absolutnie się zgadzam.
      Karl potrafił stworzyć look, który jest nie tyle
      „modny”, co ponad modą. Klasyczny i ekstrawagancki zarazem. Dla mnie Karl mógłby występować w „Niebezpiecznych związkach”. Jego image jest mieszaniną wyniosłości i kuszenia.

      • no ba!, gdyby umieścić jego profil na jakiejś monecie (zamiast króla, Cezara czy innej zasłużonej postaci historycznej), każdy w lot rozpozna że to Karl i jest to chyba najlepszy dowód na rozpoznawalność jego stylówy🙂 Bo pokażcie mi inną osobę ze świata mody, której profil z tym słynnym kucykiem i okularami – wystarczy dla stworzenia samodzielnie (bez imienia i nazwiska) funkcjonującego logotypu? Inna kwestia to funkcjonalność tego looku, ale Karl to przede wszystkim artysta więc pewne kwestie i szaleństwa, zawsze ujdą mu płazem😉

    • na Jowisza!, ależ ja absolutnie nie kwestionuję zasług, wielkości i prezencji Lagerfelda, co więcej uważam że to najbardziej charakterystyczna, ba ikoniczna postać w świecie mody – kwestionuje jedynie merytoryczną stronę stosowania okularów i rękawiczek mających ukryć wiek siwego niczym gołąbek 80-latka😉 Jego stylówa jest bardzo charakterystyczna, bezsprzecznie elegancka i zupełnie niepowtarzalna, czego nie można powiedzieć o innych, silących się na oryginalny look kreatorach i niektórych stylistach🙂

  4. W każdym geniuszu tkwi szaleństwo. Ja tylko pobierznie sobie wyobrażam co tkwi w jego wnętrzu skoro z zewnątrz emanuje to dziwolądztwo… Oj dzieje się, dzieje…🙂

    • jedno jest pewne, bez wątpienia jest niebanalną osobowością, a zakładam że tylko część z niej znajduje odzwierciedlenie w jego zewnętrzu😉

  5. http://www.4fanatic.com/product-pol-330558-woda-toaletowa-Robert-Lewandowski.html

    • o kurcze… to się dzieje na prawdę? o kurcze to się dzieje naprawdę!!! ale pocieszam się tym, że flakon perfum każdego „miszcza” wygląda identycznie, różnią się tylko zdjęciem facjaty, więc to bez znaczenia czy kupimy perfumy Messiego czy Lewego, pewnie w środku jest to samo😉 p.s. dzięki za ten szokujący news, ale po oudowym Hugo Bossiei perfumach Radzia Majdana, już nic mnie nie zdziwi🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: