Napisane przez: pirath | 15 Październik 2016

Loewe 7 – Anonimo EdP, czyli anonim, który wyłożył swą konkurencję na łopatki…


Widzieliście nowego Twardowsky’ego 2.0, z cyklu Legendy Polskie Allegro? Nie, to powinniście, bo śmiem twierdzić że „dwójka” jest jeszcze lepsza (i pełną gębą, na tzw. hollywoodzkim poziomie) niż prequel. I to samo się tyczy przeróbki soundracka, który w moim odczuciu wyszedł Romuladowi Lipko jeszcze lepiej, niż Aleja Gwiazd, w wykonaniu Zdzisławy Sośnickiej. A więc mamy dwa przykłady, że remake może wyjść jeszcze lepiej, albo równie dobrze niż oryginał – co przyznacie w przyrodzie trafia się jeszcze rzadziej niż uczciwy polityk lub duchowny dochowujący celibatu… Przekładając powyższe na język perfum, sytuacja by flankier lub zreformuowany następca pachniał lepiej lub przynajmniej równie dobrze co oryginał – trafia się równie rzadko, choć i tak częściej niż prawdziwe raty 0%…😉 Jedno jest pewne, słodziaków nam przybywa i coś mi mówi, że tej jesieni mężczyźni będą pachnieć nie tylko Legacy Cristiano Ronaldo, ale i Loewe 7 Anonimo

loewe-7-anonimo

No kurcze prześliczny jest! Loewe 7 jest piękne i totalnie bezprecedensowe (podobnie jak swego czasu M7 czy Encre Noire), ale wersja Anonimo przebija swą urodą oryginał, co w przypadku flankiera zakrawa o cud… Oczywiście w kwestii urody Anonimo, mowa o moich jak najbardziej subiektywnych odczuciach – ale by doświadczyć i docenić kunsztowność Anonimo, wystarczy go samemu powąchać. Wyobraźcie sobie ten wspaniały i wszystkim dobrze znany „goździkowy kompot z papierówek„, ale tym razem udział goździków jest w nim zauważalnie mniejszy. Osobiście obstaję, że zostały jedynie cofnięte w głąb kompozycji i przykryte stosowną warstwą izolacyjną, ale o tym za chwilę…

loewe-7-anonimo-z-bliska

A oprócz goździków, jest masa balsamicznych konotacji i całe wiadro, ba ocean! ISO E Super (co widać po tłustej plamie, która zostaje na skórze po aplikacji), dzięki któremu wąchającym Was ludziom, zmiękną kolana, a niewiastom serca…😉 Poważnie, jest tak przyjemny, otulający i orgazmistyczny, że dogonił pod względem czaru i uroku osobistego, najznamienitsze balsamiczne pościelówy – pokroju CK Dark Obsession, Prada Amber, Ungaro Man, Beckham Homme i Lalique Hommage Voyageur

loewe-7

Kształtem i krojem przypomina zarówno premierowe Loewe 7 (niebieski flakon) oraz Lutensowego L’orpheline (Le Sierotę), czyli bodaj najładniejsze i najłatwiejsze w odbiorze, z nowożytnych pachnideł Lutensa*. Klasyczne Loewe 7 to zapach z rodzaju love or hate. Można go kochać i nienawidzić za jego niebanalny, piękny, odważny i absolutnie bezkompromisowy bukiet – bukiet, który jednych zachwyci, a drugich odrzuci odważnym i wyrazistym krojem. I jeśli ów głęboki sznyt oryginału zbyt mocno Was uwierał, to wersja Anonimo jest spełnieniem Waszych modłów i perfekcyjnie skrojonym remedium na „wady” klasyka. Wady rzecz jasna umownie, ale ale nie każdemu genialny koncept oryginału i jego wylewność musi przypaść do gustu i właśnie dla tych osób stworzono dyskretniejsze i mniej wylewne Anonimo. Jest lżejsze i bardziej powściągliwe , ale to wcale nie znaczy że mniej urodziwe i urocze…

*odkąd Serge pogonił Christophera Sheldrake’a i sam zabrał się za komponowanie i wytyczanie nowego kursu w kreacji, diametralnie zmienił się styl sygnowanych jego nazwiskiem perfum i obawiam się że niestety jest to zmiana na gorsze. Pomijając wyższy poziom abstrakcji i tym samym trudność w odbiorze najnowszych dzieł Serge’a, odnoszę wrażenie że straciły na „urodzie” względem kompozycji Sheldrake’a

loewe-7-anonimo-reklama

Anonimo jest wciąż jabłkowo, kadzidlano, goździkowe, ale przy tym jest tak szlachetnie i wylewnie balsamicznie, że nic tylko miziać i tulić własną dłoń… Odnoszę wrażenie, że w stosunku do wersji klasycznej nie zmieniono w brzmieniu w zasadzie nic, za wyjątkiem rozcieńczenia gotowej formuły, w nieprzyzwoitej ilości balsamicznego ISO… W rezultacie otrzymano Loewe 7 w wersji light, ale w o niebo przystępniejszej, bardziej uniwersalnej oraz co za tym idzie wysoce noszalnej odsłonie. Taki homunkulus pierwowzoru. A najciekawsze jest to, że jest to EdP, które choć pachnie wyczuwalnie dyskretniej i delikatniej niż premierowe EdT –  pachnie dokładnie tak, jak EdP pachnieć powinno, czyli lekko tajemniczo i powłóczyście, ale przede wszystkim wykwintnie, szlachetnie i głęboko…

loewe-7-anonimo-box

Oryginalne Loewe 7 pod względem kroju i składu jest kwintesencją minimalizmu i zarazem przejawem niedoścignionego geniuszu swego twórcy. Jest równie proste i nieskomplikowane co genialne JPG Le Male autorstwa Francisa Kurkdjiana, ale nie posiada w przyrodzie precedensu (to znaczy, że nie ma drugich, pachnących tak samo perfum, a inni producenci nie zrobili miliarda kopii). Nic nie pachnie tak jak Loewe 7 i to jeden z największych atutów tej kompozycji – a teraz dostaliśmy ją w nowej, dojrzalszej i odnoszę wrażenie, że jeszcze lepszej odsłonie!.

reklama-loewe-7-anonimo

Jestem pod ogromnym wrażeniem tych perfum i coś czuję, że właśnie poznałem jednego z pretendentów do wyróżnienia za najlepszą premierę mijającego roku (podsumowanie całego roku już tradycyjnie, pod koniec grudnia). A jeśli połączyć to z naprawdę zacnymi parametrami jakościowymi i iście powalającą projekcją, otrzymujemy perfekcyjnie wyrażony „złoty środek” i niekwestionowany hit tej jesieni. Anonimo jest równie proste i bezpośrednie co jego protoplasta, a z racji na jego łagodność i wylewną balsamiczność, wstrzeliwuje się w gusta wąchającego łatwiej, niż pośliniony palec w hmmmmm… usta. Mówiąc wprost, Loewe 7 Anonimo odziedziczył wszystkie najlepsze i najcenniejsze przymioty swego ojca, które zaserwowano w jeszcze przystępniejszej formie, więc czegóż chcieć więcej?loewe-7-anonimo-edt

rok powstania: 2016

nos: wybitnie uzdolniony anonim

trwałość: bardzo dobra

projekcja: doskonała

Głowa: różowy pieprz, kadzidło,
Serce: skóra, benzoes, wetyweria,
Baza: labdanum, drzewo sandałowe (i sporo ISO E Super),


Responses

  1. Ja już nie wiem ….może ja Cię powinnam udusić? Narobiłeś mi ochoty na KOLEJNĄ flaszkę.Tak potrafisz opisać doznania że aż się człowiekowi zaczyna koniuszek nosa poruszać….I zaś muszę gdzie próbki szukać…Oj TY TY niedobry…:D

    • he he, Haniu strasznie mi przykro, naprawdę🙂

  2. Tydzień temu przypadkowo natrafiłem na niego w Sephorze. I rzeczywiście jest bardzo ciekawie. Dla fanów klasyka, do którego się zaliczam, pozycja obowiązkowa. Jedyne co mi przeszkadza w tych perfumach, to flakon, który na złość nie ulega modernizacji. Fajnie, że są wierni serii i zmieniają kolor, pozostawiając jednorodny flakon, ale ta plastikowa góra jest naprawdę słabo wykonana. W dodatku okrywa atomizer, który pryska, zamiast psikać. Strasznie mi to zgrzyta, bo czy to Loewe 7, czy Loewe 7 Natural, czy ten najnowszy Anonimo, to pachnidła pierwsza klasa, ale ten flakon… Ech.

    • Cóż, dla mnie flakon i jego wygląd są w sumie bez znaczenia, bo najistotniejsza jest zawartość a pod tym względem Loewe deklasuje konkurencję… o pardon, nie deklasuje bo nikt inny nie oferuje tak pachnących perfum, choć skrzypiący i źle rozpylający atomizer to rzeczywiście dotkliwa wada, pozdrawiam😉

  3. Klasyka cenię okropnie choć nie noszę, nie do końca wszystko po mojemu. Jak wiesz, na słowo balsamiczny robi mi się…. , więc tym prędzej pobiegnę na testy i udam że nie słyszałem o czymś takim jak Iso E które jakoś mnie wku….a. Wierzę że warto !😉

    • polecam, nie będziesz zawiedziony🙂

  4. ….lubię chodzić swoimi drogami , ale po twojej recenzji skusiłem sie na Loewe 7 Anonimo w ślepo. Nie we wszystkich perfumeriach jest on dostępny ,zamówiłem przez Internet w … . Nie będę sie rozpisywał o czarnuchu z siódemka bo wszystko już napisałeś i to co napisałeś jest adekwatne i odpowiada rzeczywistości . Posłuchałem starego „degustatora” zapachów no i dobrze mi z ta aureola zapachu .Polecam innym czarna siódemkę .

    • Cieszę się że zapach przypadł Ci do gustu, pozdrawiam, zaś nazwę perfumerii z wiadomych powodów wykropkowałem


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: