Napisane przez: pirath | 3 Grudzień 2016

Avon Classic, czyli do trzech razy sztuka…


Dzisiejszy wpis będzie traktował o tym, jak sprzedać jedną formułę perfum, aż trzy razy. Oczywiście niepostrzeżenie i pod przykrywką trzech różnych i nijak niepowiązanych ze sobą marek. Już sam fakt współistnienia na rynku tego samego zapachu w aż trzech odsłonach jest zadziwiający – wszak zwykle są to góra bliźniaki i bywają nie do końca identyczne. W sumie to wcale się nie dziwię producentom, że sięgnięto po akurat tę recepturę, bo zapach jest naprawdę ładny, męski, elegancki i przy tym dyskretny i nienarzucający się – a więc idealnie wstrzeliwuje się w dzisiejsze trendy i realia. Wprawdzie lakoniczny wykaz nut zdradza niewiele o charakterze tych zmysłowych perfum – ale tu polecam zapoznać się z dużo obszerniejszym wykazem nut, zamieszczonym przez innego ich producenta… 🙂

avon-classic

Jeszcze dwa lata temu, nazwałbym go całkiem niezłym zamiennikiem/ zastępstwem dla nieodżałowanego Gucci Pour Homme, ale od kiedy powyższy został cudownie wskrzeszony przez Bentley’a, pod nazwą Absolute – dalsze szukanie dlań zamienników, stało się mym odczuciu kompletnie bezcelowe. Mówię rzecz jasna o (chronologicznie, tak jak je poznawałem) Próchniku Grom, Xoxoba Perfumerie Pour Homme i bohaterze dzisiejszego wpisu, Avon Classic. Wiem, że to nieprawdopodobne, ale w stosunkowo krótkim czasie i pod trzema różnymi szyldami – na rynku pojawił się jeden i ten sam zapach. Nawet kolor się zgadza, że o specyficznym kroju kompozycji i jej parametrach nie wspomnę.

prochnik-grom

Mówcie co chcecie, ale ten specyficzny, piżmowo, pieprzono drzewno kadzidlany, suchy i pylisty oraz wyraźnie „ołówkowy” w odbiorze zapach, poznam wszędzie. Spośród trojaczków Próchnika, to właśnie Grom zrobił na mnie największe wrażenie, później opisałem go ponownie – tym razem pod szyldem również rodzimego Xoxoba i dosłownie na dniach, kolega przyniósł mi flakon Classica. Wręczył mi go ze słowami: „może zainteresuje cię taniutki wynalazek od Avona, o nikłej projekcji i słabowitej trwałości„, ale w jego odczuciu wart poznania… No i trafił w dziesiątkę, bo wprawdzie zapach jest rzeczywiście z gatunku niezbyt wylewnych – ale toż to Grom/Xoxoba we własnej osobie, tyle że pod szyldem Avonu… 😉 I co najistotniejsze, jest owszem dyskretny, ale na pewno nie można mu zarzucić kiepskiej trwałości, gdyż u mnie pociągnął przeszło 8 godzin, wybrzmiewając przy tym pełnym bukietem.

xoxoba-pour-homme

Wybaczcie, że nie będę opisywał przymiotów bukietu Avon Classic, tylko odeślę Was do lektury Próchnika i Xoxoba Parfumerie. W moim odczuciu to jeden i ten sam zapach i tak naprawdę jedynym sensownym kryterium decydującym o tym którego z nich wybrać, jest cena. Wprawdzie Próchnik ostatnimi czasy znacznie obniżył cenę Groma, ale do niecałych 50 zł za Avon Classic jeszcze im brakuje. Z tym że Avon to pojemność 75 ml, zaś Grom i Pour Homme mają po 100 ml. Przy tym ostatnim producent deklaruje iż jest to EDP, choć osobiście różnicy w brzmieniu pomiędzy nim, a konkurencyjnymi EDT nie czuję. Z tym, że nawet przeliczając cenę Avonu dla pojemności 100 ml i tak wychodzi najtaniej z całej trójki… Moja rekomendacja, za te pieniądze brać i chomikować na czarną godzinę – bo jak wiadomo Avon częściej zmienia paletę produktów, niż niektórzy bieliznę 🙂avon-classic-edt

rok powstania: 2016

nos: jakiś hurtowy powielacz receptur

projekcja: dobra

trwałość: bardzo dobra

Skład: imbir, olejek olibanowy, piżmo,

Advertisements

Responses

  1. Chętnie. Xoxoba czymś mnie drażni, inny zamiennik z tegoż Avonu – Luxury oud ładny i bardziej Guciowy, jednak na mnie nikły. Może ten…

  2. Na allegro Avon Classic chodzi po połowie ceny, którą podałeś…

    • podałem uśrednioną, a nie najniższą cenę…

  3. słyszałem o takich chińskich fabrykach elektroniki w których przy zakupie odpowiednio dużej partii towaru dorzucają personalizację czyli „kup pan trzy kontenery naszych tabletów, a wydrukujemy na nich wybrane przez pana logo” i tu pewnie działa to podobnie, „kup pan 500 galonów naszych perfum numer 23, a wlejemy to panu do flaszki z wybraną przez pana nazwą”

    • no cóż w rzeczywistości wygląda to bardzo podobnie, z tym że nie chodzi o produkcję podróbek, a już jak najbardziej oryginalnych wyrobów 🙂

      • tak, tak to jak najbardziej legalna masówka, mając kapitał mógłbyś sam wypuścić na ten przykład Pirath Pour Homme ;P

        • he he, wiem że to tylko kwestia pieniędzy, bo swego czasu mając wolne 300 tysięcy euro, można było poprosić min. Jean Clauda Ellenę o swoje autorskie perfumy z recepturą wyłącznie do mojej wiadomości 🙂

  4. A można prosić info czym się różni zapachowo (poza parametrami które zostały opisane) od AVON Premiere Lux Oud – ten mam, jest ładny ale rzeczywiście dość nikły w projekcji i trwałosci.

    • nie znam, więc nie mam zdania, pozdrawiam 🙂

  5. Trochę z innej beczki: http://m.ebay.co.uk/itm/Vintage-Pre-Reformulation-i-e-1st-Edition-M7-100-ml-EDT-by-Yves-Saint-Laurent-/222282305677
    Jest realna szansa by ten egzemplarz był oryginalny?

    • To jak najbardziej oryginał. Osobiście nie uważam jednak by był sens się spuszczać i inwestować duże kwoty, gdyż obecne M7 Oud Absolu jest całkiem udaną alternatywą i z pewnością znajdziesz je w dobrej cenie w PL jak poszukasz w sieci. Oczywiście warto wcześniej przetestować by się upewnić. Pozdrawiam 🙂

      • Absolute jest zaledwie alternatywą i bardzo ugrzecznioną względem oryginału. Posiadam oryginał, znam Absolute i jeśli miałbym wybór i pieniądze nie zastanawiałbym się nad zakupem nawet pięciu sekund 🙂

    • jak najbardziej, ale poprosiłbym o zdjęcie naklejki, bo ta akurat fotka gościła już na nie jednej aukcji.

      • Niestety nie mam, wiem tylko tyle co widać na tej aukcji.

        • to raczej oryginał, ale zawsze możesz poprosić sprzedawcę o dodatkowe zdjęcia flakonu, choćby po to by uwiarygodnić oryginalność produktu.

  6. Kupiłem Avona skuszony opiniami w sieci, jako tańsze zastepstwo dla Groma. Nie jestem mentorem w kwestii zapachow ala laikiem i to tym najnizszych lotow 😄 nie mniej nos mam dobry i wzrok tez. Mam przed soba oba flakony i ani kolor nie jest ten sam, bo Avon jest nieco bledszy, ani zapach. Grom dla mnie nie ma żadnej projekcji i od poczatku do końca pachnie tak samo. Avon na poczatku pachnie identycznie jak Grom z ta roznica ze bardzo mocno czuc alkohol. Pozniej robi sie juz zupełnie inny. Tak jak pisałem dla mnie jest cieplejszy, slodszy i nie tak suchy jak Grom. To blizniacze, podobne zapachy, ale nie identyczne. Po trzech dniach używania nie mogę juz zniesc zapachu Avona. Ten zapach nie ma startu do Groma.

    • Perfumy tuż po aplikacji zawsze mocno zaciągają alkoholem i w tym momencie nie jest wskazane ich wąchanie, ani tym bardziej porównywanie. Wystarczy poczekać aż nośnik (alkohol) odparuje, około 30 sekund bo konsekwencje mogą być opłakane dla późniejszej percepcji powonienia. Wciąż unoszące się nad skórą drobiny rozpylonych perfum i odparowujący spirytus osiadają we wnętrzu nosa i zakłócają odbiór. Projekcja to zasięg/ odległość z jaką zapach oddziałuje na otoczenie, jak mocno i bardzo jest odczuwalny wraz z dystansem od miejsca, na które został naniesiony – zaś to o czym wspominasz tyczy się niewielkiej różnicy pomiędzy brzmieniem poszczególnych akordów, tzn rozwój i przebieg kompozycji jest wysoce liniowy i zapach ewoluuje w niewielkim stopniu. I oba takie są. Zaś Co do koloru, to flakon który wypożyczyłem do testu miał identyczną barwę co flaszka Groma którą posiadam. Też nie mam problemów z powonieniem ani nosem – z tym że mam pojęcia co Ty masz, mówię o flaszce którą ja opisywałem.

      • Wiem i alkoholu nie wdycham, ale to nie zmienia faktu, że w opisywanej flaszce Avonu, czuć go aż nadto w porównaniu do Gromu i do jakichkolwiek innych perfum. Co do koloru…nie wiem. Mam dwie butelki Groma i jedną Avon Classic i Avon jest bledszy. I na końcu zapach – tu zdania nie zmieniam. U mnie pachnie zupełnie inaczej.

        • a więc zostają już tylko indywidualne kwestie związane z chemią i właściwościami skóry każdego z nas, bo tylko to racjonalnie tłumaczy tak diametralnie różny odbiór tych zapachów.

          • Pewnie tak. Kolega kupił za moją namową oba zapachy w zeszłym tygodniu i również twierdzi, że są zupełnie inne. Żona mówi, że podobne, ale Avon jest mniej męski 😀

          • nie wątpię, acz daruję sobie wymieniania większej ilości świadków, którzy potwierdzą moje zdanie, pozdrawiam 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: