Napisane przez: pirath | 11 grudnia 2016

z cyklu szybki przelot przez S, SF i odpowiedź, czemu Paco Rabanne Invictus tak dobrze się sprzedaje…


 

jpg-le-male-essence-de-parfumaż trudno uwierzyć, że ten elegancki i wysmakowany flakon o irygującym kolorze cieczy – to najnowszy, perfumowany JPG Le Male Essence de Parfum, choć tym razem NIE w wykonaniu Francisa Kurkdjiana

Czemu? Bo przykładowo dziś konsultantka Super Farmu (prawdopodobnie świeżo po szkoleniach produktowych, albo pracownik dystrybutora na występach gościnnych, w charakterze wsparcia), próbowała mi wcisnąć, że Invictus to „cudowny i wspaniały zapach, w którym Paco zawarł całą swoją wcześniejszą twórczość” – a że wymieniła go niemalże w jednym ciągu z Chanel Allure i Platinum Egoiste… Szczerze? Gdybym się nie znał i nie wyczul, że to na kilometr trąci egzaltowanymi banialukami z oficjalnego dossier, to łyknąłbym ten ostatni flakon Invictusa (co na koniec podkreśliła). Więc znów nasuwa mi się pytanie o bezstronność i kompetencje konsultantek, czyli: czy płacą im za sugerowanie konkretnych zapachów?. Nie za bardzo chciało mi się z tą panią polemizować, zwłaszcza po tym, gdy stwierdziła, że Gueralin Vetiver to „śmierdziel” – a Ideal to fantastycznie perfumy… Ale z jednym się z nią zgadzam „o gustach się nie dyskutuje” – choć uważam, że o poziomie jaki dany zapach sobą reprezentuje, już owszem!. Na odchodne miałem ochotę jej powiedzieć, że nie życzę sobie doradztwa od kogoś, kto poleca klientom chłam pokroju Invictusa, jako dobre perfumy… Naprawdę, mieli tam na półkach masę duuuuużo lepszych propozycji, ale widać to niepremiowane produkty konkurencji…

nowa-szata-graficzna-flakonow-guerlain-z-meska-klasyka
a genialnego Guerlain L’Eau Boisee i innych ponadczasowych szlagierów Guerlain, od dziś szukajcie w tego rodzaju flakonach…

Zniesmaczony, poczłapałem z kumplem do Sephory, by pokazać mu Loewe 7 i jego najnowszą odsłonę, Anonimo. Tak w ogóle, to chodziło o znalezienie mu zastępstwa dla coraz ciężej osiągalnego Bugatti Pur3 Black, stąd ten cały dzisiejszy maraton po perfumeriach. Efekt? jest Anonimo absolutnie zachwycony, nawet dużo bardziej niż wersją oryginalną oraz Diorem Homme, którego pokazałem mu na starcie i do kompletu z Burberry London. Lustrowałem też półki w poszukiwaniu flakonu Guerlain Vetiver, by kumpel wiedział, co „profesjonalistka” z SF określiła pejoratywnym „śmierdziel„, ale niestety nie mieli… Mam natomiast dobrą wiadomość dla fanów min. Guerlain L’eau Boisee, bo zauważyłem że Guerlain zunifikował prawdopodobnie całą ofertę klasyków, umieszczając je we jednakich flaszkach a’la retro. Więc moje wcześniejsze doniesienia, o wycofaniu zapachu z rynku, dotyczyły raczej starszej wersji opakowania. Uffff…

nowy-joop-homme-kings-of-seduction-red-king-oraz-black-king

Zauważyłem, że kawałek obok, stał sobie na półce L’Eau Boisee w starym flakonie, więc postanowiłem skorzystać z okazji i sprawdzić „łapa w łapę„, czym się obie wersje różnią. Wiecie, zmiana szaty graficznej i flakonu, to zwykle dobry pretekst dla przemycenia cichaczem jakiejś skrytobójczej reformulacji, ale na szczęście nie tym razem. Porównywałem je przez ponad dwie godziny i poza delikatnym dysonansem tuż po aplikacji, a za który obwiniam wiek i kondycję testera wersji klasycznej, nie zauważyłem żadnych istotnych różnic. Zresztą cała seria klasycznych kompozycji Guerlain, doczekała się nowej, zunifikowanej formy flakonu. Zatem Guerlain poszło w ślady YSL, które również przesunęło swoją zacną klasykę do rodziny La Collection, choć czy to nie oznacza (głównie przez formę flakonu i segmentację) ostracyzmu i naznaczenia etykietką „zapach dla dziada„, wszak L’Eau Boisee i Homme Parfum nie mają nic wspólnego z oldskulem…

joop-red-king-oaz-black-king

Z kolei w zaprzyjaźnionej perfumerii niezrzeszonej, którą odwiedziliśmy na koniec, poznałem nowego Le Male Essence de Parfum i dwa nowe Joop’y!, Red King i Black King. I wiecie co? Czerwony, wyraźnie zaciągając wiśniami (pewnie tonka + plus mniej lub bardziej syntetyczny ekstrakt z pestek wiśni lub po prostu dodatek amaretto) zrobił na mnie całkiem pozytywne wrażenie, czego nie mogę powiedzieć o siermiężnej wersji Black. Do Red King na pewno jeszcze wrócę, choćby po to, by móc pławić się i napawać jego bezwstydnie wiśniową słodyczą – zaserwowaną w podobnym stylu do tej, która bawi i pieści nozdrza w genialnym Burberry London, że o stylistycznym podobieństwie do CK One Shock nie wspomnę… 🙂

jpg-le-male-essence-de-parfum-box

Wróćmy jeszcze do JPG Le Male Essence de Parfum, który zrobił na mnie wrażenie nie tylko prostym, bezbarwnym i pięknie wyciosanym flakonem – co kolorem, którego głębi zdjęcia reklamowe nie oddają. Zawartość flaszki była nie tyle niebieska, czy granatowa co fioletowo czerwonawa. To bardziej przypominało kolor oryginalnego Joop! Homme (wersja sprzed pierdyliona reformulacji) lub Durbanowego Heliotropu, niż ten banalny błękit ze zdjęcia powyżej. Ale nie wysmakowany kształt flakonu i kolor cieczy wzbudził mój największy zachwyt, co znany –  acz zupełnie odmieniony, niesamowicie wykwintny, wyrafinowany i dopieszczony krój samej kompozycji… A więc moi drodzy, tak powinno pachnieć Parfum, inspirowane klasykiem!… Ale najdziwniejsze jest to, że zapach popełnił nie Francis Kurkdjian, co mniej znany i zdecydowanie mniej prestiżowy Quentin Bisch – więc czuję swoisty zawód, że to nie ojcu klasyka zawdzięczamy niesamowity krój tej kompozycji…

Reklamy

Responses

  1. Tak, konsultantom płacą za sprzedaż marki ktora akurat jest w targecie na dany okres. I tak Guerlain wymienia pakowania – to smutna wiadomość bo damskie zapachy i ich flakony to kawal historii którą teraz tak po prostu się przekreśla. Większość poza bodaj Shalimarem idzie do odstrzału i zasypia jednakowe butelki- sposób na oszczędność. Szkoda butelek Samsary np…w czasach kiedy zawartość coraz mniej zachwycała przynajmniej flakony przypominaly o czasach świetności no ale juz nie długo.

    • dzięki Polu, dobrze wiedzieć że nie można liczyć na obiektywne i rzetelne doradztwo. Czyli przeczucie mnie nie myliło i prawdopodobnie pani chodziło o upłynnienie wszystkich Invictusów 😉 Czyli potwierdza się że perfumy przestają być dobrem luksusowym i dziełem sztuki, kontemplowanym również przez opakowanie, a zwykłym towarem handlowym, coraz częściej masowym i robionym na odpierdziel…. takie czasy, gdzie za ofertę i jej jakość odpowiadają księgowi i drapieżna polityka wzrostów słupków za wszelką cenę…

      • Właśnie to jest w tym najgorsze, że podchodzi do ciebie osoba, która kompletnie się na perfumach nie zna lub się zna, ale musi wcisnąć ci jakiegoś invictusa albo szóstą limitowaną edycję la nuit… Kiedyś nawet rozważałem dorabianie sobie w perfumerii, ale nie potrafiłbym sprzedawać czegoś czego sam bym nie założył.
        PS Na pewno przy mojej obecności zaliczyliby wzrost sprzedaży diora 😉

  2. Le Malem zaciekawiłeś. Emanuje nowoczesnoscią, swieżością.

    Wolę starą wersje flakonu L’Instant, szczególnie wersja extreme z zaciemnieniami na szkle wygldała wysmakowanie i tak niesamowicie szykownie. Teraz odjeli tym masowym zabiegiem naturalny charakter pachnideł, które jeśli faktycznie nie zmienione to jeszcze pół biedy…

    • sam jestem nim nieźle zaintrygowany, bo spodziewałem się nudnej lub sromotnie naciąganej powtórki z rozrywki, a tu taka miła niespodzianka 🙂

  3. Wszystko super, tylko ze la male bedzie na tobie msx 1-2h i sladu po nim nie ma🤑 Nie polecam, zapach prxyjemny ale parametry dramat.

    • no zobaczymy, muszę go przetestować na skórze i w bardziej sprzyjających warunkach, to będę mógł coś więcej na ten temat powiedzieć 😉

  4. Cześć Piracie. Najnowsza odsłona Loewe 7 to Anonimo. Absoluto to flanker Solo 🙂

    • rzeczywiście, dzięki Marcinie za zwrócenie uwagi Marcinie, już poprawiam… 😉

  5. Tu jeszcze nieco o zmianie butelek u Guerlain na niezastąpionym w tej materii blogu Monsieur Guerlain: http://www.monsieurguerlain.com/2015/09/bottles.html

    • Konkretny opis!

    • widziałem te zdjęcia, ale dziękuję 😉

  6. „Lustrowałem też pułki w poszukiwaniu flakonu…”
    Naprawdę odwiedziłeś jednostkę wojskową? Może jednak to były zwykłe „półki” :).

    • baczność! Obywatelu generale!, melduję poprawienie zakwestionowanej frazy!, Spocznij!
      p.s. dzięki za czujność, już poprawiam 🙂

      • Moja lekko złośliwa uwaga była z czystej sympatii dla Twojego bloga. Od razu lepiej się czyta :-).

        • tym niemniej życzyłbym sobie, aby wszystkie uwagi odnośnie pisowni i przejęzyczeń, były równie błyskotliwe co Twoja, pozdrawiam 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: