Napisane przez: pirath | 19 Grudzień 2016

Avon – Premiere Luxe Oud, czyli czyli przede wszystkim PijaR…


Widzę, że moda/zajawka na agar (tzw. oudomania) wciąż ma się dobrze, bo co rusz któryś producent wypuszcza własnego agarowca. Rzecz jasna z różnym skutkiem, bo moda na oud, która kilka lat temu przetoczyła się wpierw przez tzw. „niszę„, by nieco później przewalić się przez tzw. „mainstream, a teraz jej niedobitki właśnie przesączają się do tzw. segmentu „massmarketowo drogeryjnego” (czego przykładem jest oudowy Axe). Oczywiście to tylko segmentacja i product placement, który jak wiemy „na pstrym koniu i widzimisię dystrybutora jeździ„, więc każdy ma prawo w tym temacie zaistnieć.

avon-premiere-luxe-oud

Ale od razu mówię, że jeśli spodziewacie się kompozycji nawiązującej krojem i formą, do któregoś z pierdyliona oudowców np. Montale, to zbłądziliście. Zapach epatujący tym jakże dumnym i ekskluzywnym Premiere Lux Oud, to mieszanina Iceberg Eau de Iceberg Oud z Ginestet Le Boise (samo otwarcie) oraz suchych i ołówkowych Próchnik Grom, XoXove Pour Homme i Avon Classic w jednym. Jest to kompozycja zacna, męska i niebanalna i jeszcze do niedawna mogąca na upartego oblecieć, za namiastkę legendarnego Gucci Pour Homme. Ale teraz gdy ów Gucci Pour Homme został wskrzeszony przez Bentleya w kompozycji Absolute (a więc powrócił oryginał) – szukanie doń porównań i analogii, straciło sens…

271038af3a2218a59439bf6bcdc1235c

Tym niemniej są to naprawdę niezłe perfumy, podobnie zresztą jak opisywany niedawno Avon Classic, będący trzecim chronologicznie wcieleniem kompozycji jaką znajdziecie na rynku, również pod szyldami XoXoba Pour Homme i Próchnik Grom. Tyle że konia z rzędem temu, kto mi wskaże paluszkiem, gdzie w tym wszystkim jest ów tytułowy oud? Założę się, że nawet sprzęt NASA, do wykrywania czarnych dziur wykazałby (hipotetycznie) jakieś pojedyncze molekuły agaru – to są one tak syntetycznie i małostkowo ujęte, są tak suche, purystyczne, pochlastane i odrealnione od swego jakże charakterystycznego brzmienia – iż prościej stwierdzić, że poza nazwą, z oudem ten zapach nie ma nic wspólnego… Co więcej Premiere Luxe Oud ma też niewiele wspólnego z orientem, oryginalnością oraz ekskluzywnym brzmieniem, gdyż jak wymieniłem już na wstępie – zapach przypomina co najmniej kilka innych i starszych kompozycji…

avon-premiere-luxe-oud-rekmama2

Owszem Premiere Luxe Oud jest ładny i robi wrażenie swym purystycznym, suchym i drzewno ołówkowym krojem, ale po cholerę dorobili mu ideologię oudowca? Te perfumy nie mają nic wspólnego z oudem i za to „nadużycie” należy się Avon’owi spory minus. Co więcej zapach zbyt mocno przypomina inne perfumy ten marki, a mianowicie Avon Classic, którego niedawno opisałem – a który również pachnie uderzająco podobnie do wspomnianych Próchnik Grom i XoXoba Pour Homme, a więc dostajemy klon wcześniejszego klona, tyle że z bajerancką i przekłamaną nazwą… A więc jeśli szukacie luksusowego oudu (bądź w ogóle oudu), to w tych perfumach go nie świadczycie, podobnie jak bezprecedensowej oryginalności. Ale jeśli szukacie niebanalnego, dyskretnego, nowoczesnego, niewątpliwie męskiego i eleganckiego „drewniaka” o suchym i piżmowo pylistym zacięciu – to w tej roli Premiere Luxe Oud spisuje się wyśmienicie.avon-premiere-luxe-oud-edp

rok powstania: 2016

nos: Yves Cassar

projekcja: dobra

trwałość: dostateczna

Głowa: czarny pieprz, imbir, lawenda,
Serce: paczula, agar, drzewo gwajakowe,
Baza: ambra, drzewo sandałowe, piżmo,

Advertisements

Responses

  1. Znam, ładny ale niestety szybko płowieje. Oudu ani krzty, tak jak piszesz.
    Za to w końcu ktoś się podpisał. 😉

    • prawda? to trochę śmieszne że Avon zadbał o stosowną sygnaturę, a gro marek „snobizujących” i „ceniących się” temat bagatelizuje, bądź nie mając czym się pochwalić, wolą tę kwestię przemilczeć…

  2. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że Premiere był pierwszy. Przynajmniej w katalogach i dystrybucji.
    Classic lepszy pod każdym względem. Premiere jakiś mi się taki rozwodniony wydawał i miał co najwyżej przeciętne parametry.

    • Owszem, masz pełną rację, Premiere Luxe Oud był pierwszy. Ale ja opisywałem je niechronologicznie, stąd odniesienie do niedawno opisanego Classica, który poszedł na pierwszy ogień, pozdrawiam 🙂

  3. Drogi pirath’cie
    Jaki zapach tytoniowy jest według ciebie najlepszy?

    • z ortodoksyjnie tytoniowych zdecydowanie Royal Crown Habanos… a potem długo długo nic i Tom Ford Tobacco Vanille, choć na mnie czuć głównie wanilię i Pure Havane Muglera

  4. Luxe Oud czy Classic?
    Skoro sa podobne nie będę brał obu ale, który jest tak po prostu fajniejszy? Bardziej trwały?
    Znam i posiadam GPH ale nie szukam na siłę zamiennika.

    • w moim odczuciu Classic pachnie nieco lepiej i również lepiej wypadł u mnie pod względem parametrów, ale jak wiemy to dość subiektywne i swoiste dla każdego ludzia. Luxe jest przede wszystkim bajkopisarstwem i przerostem formy nad treścią bo ten zapach nie ma nic wspólnego z oudem i właśnie za to go osobiście skreślam.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: