Napisane przez: pirath | 31 marca 2012

David & Victoria Beckham – David Beckham Homme, czyli dyskretny urok elegancji…


Zachowawczo unikam zapachów sygnowanych przez celebrytów, ponieważ poziom który sobą reprezentują często oscyluje wokół dna… w przypadku zapachu firmowanego znanym nazwiskiem nie chodzi o to by kompozycja była dobra, lecz aby się dobrze sprzedawała… recepta na sukces jest prosta i niezmienna jak świąteczna ramówka TVP… jednak w przypadku David Beckham Homme jest zgoła inaczej…

Co łączy prostolinijnego, zahukanego ongiś Davida ze światem mody i czyni z niego ikonę stylu? oczywiście Victoria… co by nie mówić o jej anorektyczno – snobistycznych ciągotach, to wyczucia gustu i wyuczonej klasy odmówić jej nie można… no może poza chwilami gdy bryluje w sukienkach tak cienkich, że sutki na jej silikonowych pagodach są w stanie ciąć diamenty…
Tym niemniej najpopularniejszej obok Brangeliny parze show biznesu udało się stworzyć zapach, który zdeklasował IMO wszystko co zapachy celebryckie mają do zaoferowania… powstał zapach diabelnie szykowny, szalenie intrygujący, ujmująco ciepły, bezsprzecznie męski i z klasą… potrzeba czegoś więcej do szczęścia?

Za sukcesem David Beckham Homme z 2011 roku stoi Pierre Negrin (DKNY – Be Delicious Men, Ralph Lauren – Polo Black, Sean John – Unforgivable) – nos na usługach jednej z firm zajmujących się tworzeniem perfum pod zamówienie…
nad powodzeniem projektu czuwała Victoria i co czuć – kompozycji wyszło to zdecydowanie na dobre… otrzymaliśmy wyrafinowany zapach z klasą, którego nie powstydził by się nosić żaden mężczyzna i niektóre posłanki… 😉

David Beckham Homme to niezwykle zręczne połączenie nut przyprawowych i drzewnych – tworzące nierozerwalną, idealnie harmonijną, doskonale skrojoną całość… ten zapach jest jak szykowny garnitur szyty na miarę… nic się nie marszczy, nic nie odstaje… ponadczasowa elegancja szlachetnych drewien łączy się z lekko pikantnymi przyprawowymi dodatkami, nadającymi kompozycji szlachetne i wyrafinowane brzmienie… wiem, że te egzaltowane wywody brzmią jakbym popuszczał w ekstazie – ale ten zapach jest w istocie aż tak dobry…

Początek to delikatne drewienko unurzane w imbirze i posypane pieprzem… taki lajtowy MJ Bang! w akordzie bazowym… nieco później do głosu dochodzi ciepła, wręcz otulająca nuta drewna kaszmirowego i delikatna skóra… w tym momencie czuję jak miękną mi kolana (pielucho-majtka, którą profilaktycznie założyłem jest wciąż sucha)… gdyby na tym etapie dodać do kompozycji odrobinę cierpkiej vetivery – to otrzymalibyśmy niemal Encre Noir od Lalique… coś pięknego…

Finisz to wciąż ciepła barwa szlachetnych drewien wszelakiej maści ze szczyptą paczuli i piżma… zapach niepodzielnie trzyma zadany fason i przez długie godziny uświetnia swą obecnością nosiciela… w życiu bym się nie spodziewał, że w tym segmencie znajdę coś tak przejmująco pięknego (pomimo dość sporej wtórności)…
dla miłośników drzewno przyprawowych klimatów (D2 Potion/He Wood, Gucci PH/Rush, Dirty English, Azzaro Visit, ChL Tumulte, Ikona, CH 212 ViP, a nawet Black Cashmere Donny Karan – pozycja absolutnie obowiązkowa!… zapach oczywiście wylądował na mojej liście AMH

Głowa: drzewo cytrusowe, imbir, pieprz syczuański
Serce: drzewo kaszmirowe, skóra, rozmaryn
Baza: drzewo mahoniowe, paczula, piżmo

Reklamy

Responses

  1. No proszę. Kolejny „chcieć mieć” w perspektywie. Ale tym razem jednak najpierw powącham, zanim kupię.

    Baaardzo „anorektyczne” ujęcie Viktorii, hehheh.
    ; )

  2. akurat, nie anorektyczne oblicze Victorii chciałem za pomocą tego zdjęcia podkreślić 🙂

  3. zapach piękny z klasą ,lepszy niż droższe i te bardziej znane polecam

  4. fakt, DBH pachnie dużo lepiej, niż kosztuje…

  5. Osobiście nie kojarzę żadnego zapachu tego duetu, który przypadłby mi do gustu, ale przy najbliższej nadarzającej się okazji sprawdzę ten, który rekomendujesz (zwłaszcza, że go jeszcze nie znam) 🙂

    Tak czy inaczej flakon, mimo że jest prosty i minimalistyczny (czyli taki, jakie lubię najbardziej), to dla mnie wygląda na tani i to mi się w nim nie podoba.

    Moim zdaniem powinieneś zrobić odrębny wpis poświęcony temu, jakie zapachy najbardziej lubisz i jakie najbardziej chciałbyś posiadać na własność (wszystkie te, które oprócz David&Victoria Beckham Homme znajdują się aktualnie na Twojej liście AMH)- jestem pewna, że nie tylko mnie ucieszyłby taki wpis 🙂

  6. też cenię minimalizm, ale akurat wygląd flakonu to jedna z najmniej interesujących mnie kwestii w przypadku oceny zapachu…

    co do wpisu, to bardzo chętnie, ale lista objęła by na ten moment około 100 zapachów i nie sądzę by ktoś chciał czytać tak rozpasły elaborat, nawet Ty 🙂

  7. heh… i już zamówiłem tester 75ml z racji dobrej ceny. Do tej pory gust mam bardzo zbliżony więc i tym razem powinno być dobrze 🙂 Najwyżej oddam tacie na nadchodzące święta 😀 Pozdrawiam i dzięki za recenzję

  8. najważniejsze, że jeden z Was będzie zadowolony 😉
    również pozdrawiam i cała przyjemność po mojej stronie 🙂

  9. Już dawno „odkryłem” ten zapach i aktualnie posiadam dwie flachy.
    Beckham Homme idealnie wpasował się w moje preferencje. Trwałość na mnie ma świetną. Gdyby był sygnowany np. przez Hermesa, na forach zapachowych wrzało by od zachwytów 🙂
    Tani i świetny. Jeden z najczęściej używanych przeze mnie zapachów.
    Pozdrawiam kolegę 🙂

  10. ojejku, cóż za zaszczyt! toż to RoQ we własnej osobie zaszczycił me skromne progi… 🙂
    sam przymierzam się do własnej flachy, bo zapach jest naprawdę świetny i jak widać coś niekoniecznie musi nazywać się Hermes, aby to docenić… 😉

    tym niemniej jeśli kiedyś będziesz organizował pielgrzymkę dziękczynną do domostwa Beckhamów w intencji podziękowania za ten zapach, to wiedz, że to ja będę niósł krucyfiks… 🙂

    również pozdrawiam serdecznie, załączając stosowne wyrazy… 🙂

  11. Pełna zgoda. Będziesz go niósł 🙂
    A „przypadek Beckhama” jest dowodem na to, że nie warto olewać zapach tylko dlatego, że to zapach celebrytów, bo jak widać, czasem uda się trafić na perełkę i w atrakcyjnej cenie.

  12. pełna zgoda… CZASEM… 🙂

    • Czasem… Wygląda na to, że lubimy się ścierać. Ty w poprzednim wcieleniu byłeś papierem ściernym, a ja szlifierką kątową albo szlifierką. Albo na odwrót 🙂

  13. nie gadaj, bo nie raz między nami zaiskrzyło… w sensie obróbki szlifierskiej artykułami ściernymi of course… 🙂

    • Pst… Bo pomyślą o nas w zupełnie innym sensie. Znasz ludzi… 😉

  14. sugerujesz, że powiążą nas ze zniknięciem batonika KiteKat z kanciapy stróża na budowie Biedronki w Półtusku w 2004? 😉

    • Otóż to… 😉

  15. spokojnie, pamiętaj że prokurator dostał wtedy „gryza” 😉

  16. Ja też przyłączę się do pozytywnych opinii.W końcu zapach powinien być szczególnie dla mężczyzny tak jak strój-klasyczny,nie przesadzony.Chociaż to zależy jeszcze od okazji i od charakteru,zawodu,typu urody itp.Na początku psiknąłem i oceniłem zbyt pochopnie- eee taki sobie lekki dezodorancik.Ale już po kilku krokach w sklepie dała o sobie znać bardzo interesująca drzewno mszysta nuta.Dał bym głowę że to mech dębowy.Teraz widzę w spisie nut że to rozmaryn z drewnem kaszmirowym paczulą i mahoniem.Lekkie świeże ale subtelnie skomponowane cytrusowe otwarcie zręcznie przechodzące w wytrawną paczulowo rozmarynową wytrawną goryczkę położone na piżmowo kaszmirowej ciepłej i miłej drzewnej bazie.Mój nos wyczuwa typowe dla niektórych chyprów połączenie paczuli z odrobiną jaśminu ale to tylko przypuszczenia.Ja jestem zachwycony subtelnością i precyzją tworzenia kompozycji.Niby pachnie jak typowe męskie perfumy ale masz rację Piracie jest jak bardzo dobrze skrojony garnitur.Nie wszyscy widzą że jest szyty na miarę- ja widzę.Nie mylić przypadkiem z „Made to Measure”. 😉

  17. Mnie się kojarzy z żywicą balsamiczną i dlatego psikam na materac
    przed snem.Śnią się rozgniecione igły.
    Bardzo pozytywny zapach.

    • ciekawa metoda, też lubię sobie dowalić czymś fajnym do poduchy, w nieprzyzwoitej ilości na dodatek, ale z perfumowaniem pościeli jest ten problem że zapach utrzymuje się na niej bardzo długo, a przez wzgląd na procedurę testową nie mógłbym w takiej spać i musiałbym ją codziennie wymieniać na świeżą…

  18. Ja swoją przygodę z DB zacząłem niedawno od classic blue, które dostałem pod choinkę od szwagierki (jeszcze raz dziękuję Milenko 🙂 ).
    Podczas wizyty z Bytomskim Rossmanie zauważyłem na półce tester bohatera niniejszego wpisu. Zapodałem chmurkę na nadgarstek, odczekałem… Obracając się na pięcie w stronę wyjścia zaaplikowałem z nadgarstka pierwszy niuch…i tak zakręciłem się w kółko wracając do półki z Homme 🙂 stałem tam dobrych kilkanaście minut z rozdziawioną miną niedowierzając temu co czuję. Na pytanie ekspedientki czy może pomóc zwinąłem flaszkę z półki i tak oto stałem się posiadaczem 30stki 🙂 zapach jest na mojej skórze bardzo nietrwały. Ale jest wręcz boski, uwielbiam jego otwarcie. Aplikuję go bardzo często dla samego siebie do poduchy. Tak mnie urzekł że już kupiłem sobie zapas bo kto wie czy nie zniknie/ nie zreformulują 😛 To jest jeden z tych zapachów, które niekoniecznie nosił był na codzień , ale bez których nie wyobrażam sobie własnej kolekcji.

    • on się robi z czasem bardzo delikatny (bo tak pachnie ISO E Super) ale zacznij go ignorować, a znów go poczujesz, bo ISO samo z siebie jest mega trwałe 😉

  19. Wielkie zaskoczenie !

    Za cene jaką deklaruje sobie producent dostajemy na prawdę solidne pachnidło , zrobione z gustem i klasą. Pozytywnie zostałem zaskoczony połączeniem skóry oraz nut drzewnych wraz z cytrusami, które o dziwo wychodzą najwyraźniej w bazie. Nie znam niestety zapachu ISO E Super ale Beckham Homme zachęcił mnie do jego sprawdzenia. Trwałość na mojej przychylnej perfumom skórze wynosi uwaga ! – 12 godzin przy projekcji nie narzucającej się otoczeniu. Zakupiłem flakonik i zapewne będę, od czasu do czasu go używać.

    • prawda? pod każdym względem zaskakujące, wręcz niewspółmierne do swojej ceny pachnidło.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: